Jump to content
Dogomania

Kasie

Members
  • Posts

    2233
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kasie

  1. Jasne ze szczęśliwy, chyba mu niczego nie brakuje, żyje sobie swoim psim życiem, ma psie obowiązki, jedzenie jest mu podawana pod pysk, głaskany, dostojny. Chyba nawet widać na zdjeciach ze jest taki bardziej ożywiony, uśmiechniety :roll: Aga_Mazury i AFN, bardzo dziękujemy za wpłatę na potrzeby Hefrena i smakusie i cokolwiek byłoby potrzebne :loveu:
  2. Chciałam Was uspokoić ze z jęzorem jest wszystko ok i aż sama jestem zaskoczona ze taki krótki wyszedł... Dzięki niufa że uwazasz ze on jest piękny. Ja tez tak uważam :loveu: tylko czasami bym go zabiła. Zwłaszcza jak słyszę odgłos mlaskania przy łapach. W tym momencie mamy 3 rany ciągle rozlizywane. Camara po usunięciu zęba własnego może i innym jęzory usuwać :evil_lol:
  3. [quote name='samoglow']to jestes najbardziej pilnowana [B]osoba[/B] w Malopolsce!:crazyeye: :razz:[/quote] nie osoba tylko [B]parafia[/B], najlepiej stróżowana. :loveu: Camara, popatrz a my nie wpadłysmy na to że zapewniamy stróżowanie, chyba powinnyśmy pobierać teraz za to opłaty, przecież TAKIE psy sprowadzamy!
  4. No dziękuje za czujność ;) Sprawdzacie o której wstaję itd. Rano to przed 6 a maliny teraz są takie fajne... No i jest jeszcze chłodno. Linki Hefren i Atos urzędują tez tak rano a później ich nie ma, zaszyte w dziurach, pod drzewami, w piwnicy. Dopiero wieczorem, po 20 wychodzą. Lincoln już sie przyzwyczaił do nienormowanych godzin wstawania. W niedzielę o 3.15 budzę go żeby szedł na pole bo ja wychodziłam (nie wracałam, co ciekawe :evil_lol: ), ten podniósł łeb, popatrzył na mnie przekrwionymi oczami i tak walnął łbem o ziemię ze aż zadudniło. Wyglądał jakby był na porządnym kacu. Ten pies ma cieżki żywot :razz:
  5. Zaglądam tutaj dzisiaj a tu chwasty rosną ;) Nikogo tu nie było. Wyniki histopatologii są ujemne, nie ma zmian. Dzisiaj rano poszłam na maliny do ogródka. Linki za mną. Zapomniałam i zamknełam go w ogródku. No i żeby sie przypomnieć zaczął spiewać. Wiec wracam po niego ale cos mnie podkusiło, stanęłam przed ogrodzeniem które ma 1,2 i mówię do Lincolna Hop! A pies zrobił hop na ogrodzenie tylko że moze na wysokość 30 cm, odbił sie od siatki i aż sobie usiadł. Popatrzył na mnie zdziwiony: no nie dam rady, jestem za cieżki.
  6. Elu, to są zawsze trudne chwile i nie wiadomo co zrobić. Ja tez nie umię doradzić. Ja nie chciałabym patrzyć jak pies się męczy. Dla kolejnych 3 miesiecy życia? CZy warto? Przechodziłam przez to nie raz, i wiem, że mądry właściciel zawsze podejmuje mądrą decyzje, jakakolwiek by ona nie była. Trzymaj sie ciepło.
  7. Karina, kto to jest Marley? :crazyeye:
  8. Oj Mariolu, ze tez Tobie zawsze się takie "przypadki" przytrafiają :shake: ;)
  9. Karina, nie wierz samogłów, ona to samo mówi o Lincolnie. Ale fakt, ze po psa stanęłaś w dobrej kolejce: i uroda i maniery i wychowanie. Albo to przeanalizowałaś albo trafiło Ci się jak ślepej kurze ziarno ;)
  10. Ala, po prostu trzeba wszystko z rozwagą. To co robisz ze czasem mu nie podajesz to dobrze. Ja zawsze w takich sytuacjach kieruję sie intuicją. I to działa. Pies inaczej podchodzi do choroby. Trzymajcie sie ciepło,
  11. Anula, to ja mam jeszcze inna propozycje. Będę szukała DT dla kaukazów, chciałabym stworzyc taką sieć jak działa na dogach niemieckich: po całej Polsce mają porozrzucane domy w których w sytuacjach awaryjnych przechowują psy. Powstaje nowa strona o kaukazach. Będzie tam równiez taka forma pomocy: żeby przechować przez jakis czas kaukaza. Zapytaj męża co sadzi o takiej pomocy, proszę.
  12. Samogłów, dzieki za reklame :loveu: Anula, gdybyś zdecydowała się na adopcje kaukaza, to zapraszam oczywiście. To, że uciekał to absolutnie ni eto, ze miał za mały ogród. Na terenach stepowych gdzie ma dobrą widoczność pilnuje duzego terenu. Kaukaz nigdy nie odbiega od stada, nie pozwala sie odciągnąć. CZeka jak na przykład wilki podjdą bardzo blisko i dopiero atakuje. To ze uciekał raczej przypisywałabym temu, że starał się kontrolować teren poza ogrodzeniem, na niego miał małą widoczność, nie znał jego zapachów. Pewnie też mniej chodził na smyczy z uwagi na duży teren ogrodzony. Podkopy i ucieczki u kaukazów są bardzo częstym przypadkiem. To, ze nie atakował Dżekiego nawet jak go podgryzał to pewnie to, że traktował go jak swoje stado. Zdawał sobie sprawę ze swojej siły i nie musiał jej demonstrować, wiedział kto u Was rządzi. Łagodny to zbyt szerokie określenie. Kaukaz jest psem stróżującym. I jeśli nawet domownikom pozwoli robić ze sobą prawie wszystko to nie znaczy że nie zaatakuje cioci która do nas przyjeżdża dwa razy w roku. Ona jest obca.
  13. Na razie to ja tuczę Lincolna i Hefrena z braku jakiegoś zagłodzonego psa. Gosia, wydajmy tylko Atosa to zaraz sie coś znajdzie, obiecuję ;)
  14. Gosiu, podejrzewasz mnie o podróbki? :mad: Przecież inwestowałam dobrze (w brzuszek i futerko) pieniądze od Ciebie dla Atamanka
  15. Co z Coolerem? Pajunia, Twoja prozpoycja jest aktualna?
  16. Camara, jaka Ty jesteś szybka! Żebys jeszcze tak szybko zarabiała pieniadze to panowałby dobrobyt na dogomanii jak nic bo i filantropem z natury pewnie jesteś...
  17. Gosiu, dziekuje za allegro. Na rzaie nie miałam oddzewu. Ale moze ktos sie zainteresuje. Kinga, dziekuje za czujność ;)
  18. Pomimo niekompetencji kilku osób które miały byc odpowiedzialne za Morde, Frotka przejęła to na siebie i pies jest pod jej opieką. Nie rzoumię dlaczago ona miałaby jeszcze martwic sie spłata długu za hotel, to pozostaje jako osobny temat. Ale ona teraz tez musi płacić za tego psa, zwłaszcza za jego utrzymanie. Frotka ma teraz 4 psy na tymczasie i kilka swoich i doszła Morda. Uwazam, że równiez potrzebna byłaby pomoc w obecnym utrzymaniu Mordy. I skad wzieło sie to schronisko? Tak powstają plotki własnie.
  19. Co do powikłań z chodzeniem po nosówce. Dunaj, owczarek podhalański w wieku 2 lat przeszedł nieleczona nosówkę. Przeżył. Od tej pory miał niedowład tylnych łap. Skrajne wycieńczenie: ważył 23 kg, był głodzony. Trafił do mnie, lało sie z niego i z przodu i z tyłu, ciagl esię przewracał. Zaczał dochodzic do siebie. Po około miesiacu przestał chodzic. Lezał, każda próba wstanai kończyła się upadkiem. Zaaplikowano kuracje sterydową, pomogło. Długo chodził dziwnie, zataczał się, czasem łapy mu sie podwijały. Obecnie, po roku, chodzi zupełnie normalnie i nikt by nie powiedział ze miał jakiekolwiek powikłania neurologiczne po przebytej nosówce. Wiec mam nadzieje że podobnie bedzie w przypadku Almy.
  20. Coś takiego ułożyłam: [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Atos: zwykły pies mający serce do pilnowania[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Atos jest kundelkiem, nieco mniejszy niż owczarek niemiecki. Ma około 3-4 lata. Kiedyś pilnował czyjegoś podwórka. I robił to bardzo czujnie. Ale nie został za to nagrodzony. Jego „ludzie” wywieźli go poza miasto i przywiązali grubym łańcuchem przy poboczu drogi. Czekał… Może wrócą? Nie wrócili. A Atos czekał przez kilka dni bez jedzenia i wody, coraz bardziej osowiały.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Obecnie przebywa w domu tymczasowym. Szuka nowej posesji do pilnowania. Potrafi skutecznie odstraszyć nieproszonych i niechcianych gości. Jest bardzo czujny, doskonały stróż. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jeśli ktoś z Państwa szuka niewielkiego psiaka (około 30 kg) który mógłby pilnować z oddaniem podwórka, posesji, domu to proszę o kontakt. [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Atos przebywa w Krakowie. [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kasia: 501 037 312[/SIZE][/FONT] [EMAIL="k.adamus@interia.pl"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#0000ff]k.adamus@interia.pl[/COLOR][/SIZE][/FONT][/EMAIL] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zastrzegam, ze pies nie zostanie oddany „na łańcuch”. [/SIZE][/FONT] Proszę o wszelkiego rodzaju sugestie. Samoglow, mogłabyś wystawić allegro z tymi zdjęciami które są na wątku?
  21. Ale pomyśl samoglow, ze Ty asertywność mozesz cwiczyc. (tylko nie rób tego w stosunku do mnie :razz: ) A ja co? Znajomi już rozłączaja telefony ode mnie...:roll:
  22. No co, ja mam w oku źrenice na przykład. A on ma iskierki, Myslisz ze to coś złego?;)
  23. [quote name='samoglow']u Kingi kaukazow deficyt!:evil_lol: A nie wiesz czy kaukaz moze pozrec mixa PON-a dosc malych rozmiarow? tak sie wlasnie zastanawiam na wszelki wypadek, czy nie zaszkodzilyby mu kudly....:shake: [/quote] Kaukazy są odporne. Jakby co, to odpluje, nie przejmuj sie :eviltong: Nie, nie mam jeszcze tekstu... Koniec sesji, dzis ostatnie egzaminy...
  24. To dobrze, że na razie ma takie psie zycie, ma swoje obowiązki, swój teren, swoich ludzi. I to jest dla niego najważniejsz. A my nie możemy sie martwic na zapas. Będzie co ma być i już. Do biopsji bedą go przysypiać?
  25. Hefren zyje sobie swoim psim życiem. Wzmógł mu sie ostatnio psi apetyt. Co mnie cieszy o pomimo ze zdjecia tego nie oddaja to on jest chudziudki. A wiecie ze u mni epsy nie mogą być chude, to byłaby zniewaga dla domu! Jakis czas martwiło mnie to, że miał smutne oczy, taki był osowiały. A teraz jest już zupełnie inny. I czasami az widać, ze gdyby nie jego fizyczne ograniczenia to by biegał i skakał. Ma takie figlarne iskierki w oczach.
×
×
  • Create New...