-
Posts
10956 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bonsai
-
[quote name='mdk8']z ostropestem dobry pomysł i tą karmą też. Tylko czy na pewno by jej to podawali?[/QUOTE] Nie sądzę. :shake: Przecież tam nawet nie podają psom jeść codziennie, bo to za duży wysiłek. rutta możesz mi podesłać wyniki na [email]adopcje.wolontariat@gmail.com[/email] Zastanawiam się czy nie zacząć szukać dla Kamy hoteliku... Inaczej czarno widzę jej leczenie i adopcję. Jutro podzwonię po fundacjach i hotelikach. Co do USG, postaram się w takim razie być w Kaliszu za 2 tygodnie. Rutta, zapytaj może jaką tabletkę na odrobaczenie poleca dla Kamy.
-
Napisałam też nowy tekst dla Kopernika: Tytuł: Młody i szorstkowłosy Kopernik Tekst: Niech nie zmyli Was mój wygląd. Jestem młodym, pełnym energii i optymizmu szorstkowłosym psem. I chyba przez tę sierść niektórzy mówią, że jestem stary. Ale ja mam dopiero 3 lata, a wolontariusze mówią o mnie, że zachowuję się jak szczeniak - bo jestem radosny, zawsze uśmiechnięty i chętny do zabawy. Na spacerach pilnuję się moich wolontariuszy, nie chcę uciekać. Chociaż chciałbym znaleźć dom... Jaki dom bym chciał? Dobry, taki, który przyjmie moją szorstkowłosą miłość. :) Jestem nieduży, mam krótkie łapki. Czuję się dobrze, czyli jestem zdrowy. Więcej o mnie opowie Ci mój wolontariusz: Wojtek, tel. 724 150 532, e-mail: [email]wojciech_lu@wp.pl[/email] [IMG]http://fc03.deviantart.net/fs70/f/2013/345/3/3/untitled_by_frecklydog-d6xk8nd.jpg[/IMG] więcej zdjęć [url]https://plus.google.com/u/0/photos/100970165194997114787/albums/5918290606236136321?hl=pl[/url]
-
[quote name='asiuniab']dziewczyny jak tu robota wre:crazyeye: od samego początku roku, super!![/QUOTE] A no, przy tej robocie nie ma czasu na odpoczynek. ;) Edit: ogłosiłam Lolka i Odiego na tablica.pl [url]http://tablica.pl/oferta/ozi-mlody-pies-w-typie-posokowca-adopcja-ID4xtcf.html#6df9cfdde7[/url] [url]http://tablica.pl/oferta/spokojny-mlody-przytulak-lolek-ID4xsYw.html#6df9cfdde7[/url]
-
Treśc do ogłoszeń dla Oziego: Tytuł: Ozi - młody pies w typie posokowca - adopcja Tekst: Ozi to młody pies, ma około roku. Z wyglądu, jak i z charakteru przypomina posokowca - jest pełen energii i wszędzie go pełno. Jest psem pewnym siebie, nieco dominującym w kontaktach z innymi psami, choć nie jest agresywny ani do ludzi, ani do psów. Poszukuje aktywnego właściciela. Warunkiem adopcji jest zobowiązanie do kastracji oraz zgoda na wizytę poadopcyjną. Kontakt: Wojtek, tel. 724 150 532, e-mail: [email]wojciech_lu@wp.pl[/email] [img]http://2.bp.blogspot.com/-q4dow_wgir4/Ur6fITGctHI/AAAAAAAAGwk/7LMqV1OyfQg/s1600/_DSC0135-2.jpg[/img] [img]http://2.bp.blogspot.com/-RrAHTWXedXo/Ur6fJO9ad5I/AAAAAAAAGws/AnWAwhFWEpo/s1600/_DSC0120-2.jpg[/img] [img]http://3.bp.blogspot.com/-U_QW2XldKPw/Ur6fJ7e1l8I/AAAAAAAAGw4/OJkB8XhiNCc/s1600/_DSC0147-2.jpg[/img]
-
Tekst do ogłoszeń dla Lolka Tytuł: Spokojny przytulak - Lolek. Pierwszy raz zobaczyłam go w Wigilię, leżał schowany w budzie, z wielkimi, przerażonymi oczami. Widać, że był kiedyś domowym psem - ma miękką, delikatną w dotyku sierść, nieprzystosowaną do życia w budzie. Potrafi podawać łapkę i prosić. Uwielbia głaskanie i bliskość człowieka. Jest cichy i spokojny. Zachowuje czystość w swoim boksie, a wręcz cierpi psychicznie, gdy z powodu braku spacerów musi załatwić swoje potrzeby tam, gdzie żyje... Jest niewielkim psem, sięga łydki. Jest młody, ma około 2 lat. Zdrowy. Kontakt: Ola, tel. 513 816 835, [email]adopcje.wolontariat@gmail.com[/email] [img]http://1.bp.blogspot.com/-EHLhUA3NnGg/Ur6fdRdv4kI/AAAAAAAAG0k/EZzEcy-mIZQ/s1600/_DSC0331-2.jpg[/img] [img]http://3.bp.blogspot.com/-k86RRWyPOew/Ur6fZ_4MzdI/AAAAAAAAGz4/ZXlmYkgohnA/s1600/_DSC0295-2.jpg[/img] [img]http://3.bp.blogspot.com/-YNwMwGOJA3k/Ur6fZ7aBwPI/AAAAAAAAGz0/Wt-Eyz9oUWk/s1600/_DSC0309-2.jpg[/img]
-
[quote name='Marycha35']Swoja drogą Odi to śliczny pies! Musimy mu ogłoszeń narobić!!! Aaaa, Bonsai pamiętaj proszę o fotkach Miki, he he;) Aaa i czy możesz wstawić do pierwszego postu link do strony, którą założyła Mela?? Tam dużo fotek psiaków:) I Dexter to już chyba w domku jest, a Oskarrrrrro zaraz w domku wyląduje, jak się tak stanie doniosę, żeby aktualnie na pierwszej stronie było;)[/QUOTE] Właśnie jestem w trakcie aktualizacji pierwszej strony, Milka jest w dziale psów będących w DT :) Zaraz wstawię jeszcze Odiego i Lolka. [quote name='Marycha35']Jeszcze takiego psiaka znalazłam na stronie Meli: Bezimienny, musimy go ochrzcić!!! [IMG]http://4.bp.blogspot.com/--GTi6R-5Ni8/Ur6fCRT5wNI/AAAAAAAAGvo/Ax8QvxwHtpo/s1600/_DSC0033-2.jpg[/IMG][/QUOTE] To Diego, nie pamiętałam jego imienia, gdy była Mela w przytulisku. :oops:
-
[quote name='Sara2011']Właśnie ona wcale się do łóżka nie pchała w nocy, chyba pierwszy taki przypadek mam:-). W ogóle często kładzie się na gołej podłodze zamiast legowisku, nie wiem czy kiedyś takowe w ogóle miała. Wczoraj w ogóle nie wskakiwała ma kanapę ale dzisiaj juz jej się zdarzyło podążając za moją Sarą. Także powoli staje się psem kanapowym. Teraz tez sobie wskoczyła na kanapę i cały czas mnie liże, zaliże mnie na śmierć:mad:.I nie można się od tych czułości uwolnić:evil_lol:.[/QUOTE] Z kanapą to tylko kwestia czasu. Daję jej dwa dni. :evil_lol: Takie małe pieski mają to w genach. :) Z tym zalizywaniem na śmierć to prawda, całuśna jest niesamowicie. :loveu: Gdy wchodziłam do jej boksu, to bezwzględnie i bez skrupułów mnie atakowała - wchodziła na głowę i dawała całusy, a ogonek chodził jak motorek. :loveu:
-
Dziękujemy za pomoc dla suni!!! [quote name='Sara2011']Wrażenia po pierwszej nocy -tragiczne:-). Milka całą noc dreptała w tę i z powrotem, położyła się na kilka minut i znowu wędrówki. Całą noc nie spałam i dzisiaj jestem wykończona. Dobrze ze nie muszę isć do pracy:-).[/QUOTE] To była trudna noc dla większości psów. ;) Wierzę, że z każdym dniem ( i nocą ;) ) będzie coraz lepiej! Gdy będziesz czegoś dla małej potrzebowała, nie krępuj się pisać!
-
DZIUNIA z przytuliska w G. u nas w BDT już w cudownym domku !!
Bonsai replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Wstyd, że mnie tu jeszcze nie było. Postaram się to nadrobić w Nowym Roku. Dziuni osobiście nie poznałam, ale to nawet lepiej, bo im krócej psiak przebywa w przytulisku w G., tym lepiej. Gdzie Dziunia ma ogłoszenia? Ma jakieś wyróżnione? -
[quote name='Sara2011']Kochani, malutka już u mnie i to od kilku godzin ale nie psiałam wcześniej bo miałam gosci:-). Sunia delikatna, wrażliwa i bardzo uległa. Wielu rzeczy się boi, ale wiele też się dzieje dzisiaj w jej życiu. Do tego dochodzi ten potworny huk z każdej strony a niestety ona boi się wystrzałów. W pewnej chwili poszła, położyła się na dywaniku w łazience i tam sobie leżała bo tam chyba najmniej słychać wystrzałów. Co mogę o niej powiedzieć po obserwacji 3-godzinnej: boi się chodzić po schodach, jakby pierwszy raz je w życiu widziała, ze smyczą tez chyba zbyt często nie miała do czynienia, boi się zakładania obroży, z zachowaniem czystości też na razie nie najlepiej-chodzi sobie od czasu do czasu i posikuje (pozwijałam już dywany w chacie:-)). Kurczaczka z ryżem i marchewką pochłonęła momentalnie, suchej karmy nie chce jeść. Wykąpałam małą, bała się ale w miarę grzecznie stała. Potem próbowałam suszyć suszarką, udało się połowicznie. Koniecznie muszę jej kupić w czwartek szelki, bo strasznie się boję że wysunie mi się z obroży, ma taką małą główkę. Założyłam jej dwie obroże i dwie smycze ale i tak się boję żeby mi się nie uwolniła z nich. Dostała też tabletkę na robale. Teraz położyła się na kołderce którą położyłam na podłodze i grzecznie leży. Na łóżko nie próbuje w ogóle wskakiwać, chyba wcześniej tego nie praktykowała. Na spacerze zobaczyła dzieci i strasznie się wyrywała, tak chciała do nich biec. Także myślę ze do dzieci sunia jak najbardziej . Z psami obcymi się na razie nie spotkaliśmy więc zobaczymy jutro jak do innych piesków. Moze gdzieś uda nam się spotkać kotka, to przetestujemy i na kotki:-). Jutro porobię jakieś fotki i wrzucę na wątek. Tak w ogóle to założę jej nowy wątek, żeby tu nie zaśmiecać:-). To na dzisiaj tyle, jutro kolejna porcja informacji:-).[/QUOTE] Dziękujemy za wieści. :) Oby posikiwanie szybko minęło, to może być też wynik stresu (przeprowadzka + wystrzały). Bardzo dziękuję Ci Saro za podarowanie małej szansy na lepsze życie. :) No i oczywiście ogromnie dziękuję Meli - aż mi brak słów by wyrazić swoją wdzięczność do Was. :) Wiem też, że Mela, oprócz darów dla psiaków, zostawiła Wojtkowi 100 zł na ich dalsze potrzeby. Oby więcej takich wspaniałych ludzi jak Wy! P.S. Uwielbiam ten wątek. :loveu: Mimo, że sprawa jest trudna i ciężka, psiaki nie mają lekko, to dzięki Wam wszystkim dzieje się tyle dobrego, pozytywnego i daje to dużo nadziei na lepsze jutro dla wszystkich tych psiaków. :)
-
[quote name='Marycha35']Wiem, wiem, tak sobie tylko kląskam, szuram i szeleszczę;) I Wojtka błagam o info o zachowaniu suni, jaka ona jest??????[/QUOTE] Jest delikatna i łagodna, lgnie do człowieka i on jest dla niej na pierwszym miejscu na jej liście priorytetów. :) Choć jednocześnie wykazuje poddańczą postawę, do człowieka podchodzi pełzając, z podwiniętym ogonem, ale bardzo chętnie. Gdy podejdzie do człowieka, wtula się, machając ogonkiem. W kontakcie do innych psów uległa, to chyba jedyny pies, który mógłby być zapoznany z każdym innym, bo w razie konfliktu - poddaje się. Gdy pies jest przyjazny, biega i zaprasza do zabawy. :) I jest w tej zabawie delikatna, nie nachalna. [quote name='asiuniab']a czy Diego ma już ściągniętą tą ala obrożę? może Ona go ściska i On się wtedy wydaje innym, że jest groźny:( biedaczek, trzeba Go ratować!![/QUOTE] Wiem, że Wojtek próbował to ściągnąć, ale ono jest przytwierdzone na jakieś śrubki i trzeba to po prostu przeciąć, a wtedy nie mieliśmy czym. Na szczęście nie uciska go to mocno.
-
[quote name='mdk8']koniecznie trzeba coś zrobić w sprawie Diego. Może to być celowe działanie aby pozbyć się psa. Ile gmina wydaje na utrzymanie jednego psa w tym "miejscu"?[/QUOTE] Celowe raczej nie, przynajmniej pracowników oczyszczalni - pan Krzysztof nawet poprosił mnie, żebym z nim podeszła do Diego, to może wtedy będzie go lepiej kojarzył. Błędna interpretacja, ale pokazał tym dobrą wolę. Powiedziałam pokrótce jak ma postępować z psem, choć wydaje mi się, że to dla takich ludzi już za wiele fatygi. Nie mam natomiast pojęcia jaki stosunek do Diego ma ten pracownik gminy, który teoretycznie psami się zajmuje - ponoć to on ostrzegał innych, że Diego jest agresywny i trzeba go straszyć, bo ugryzie. Co do drugiego pytania - nie wiemy tego jeszcze, ale podejmujemy kroki, by się dowiedzieć. :)
-
Mam informację, że Milka już w drodze. :loveu: Niezawodna Mela Jakimiuk znów podarowała psiakom cały bagażnik pyszności. :multi: :multi: :multi: Wojtek zakupił też sporo jedzonka korzystając z bonu, jaki podarowała asiuniab. :loveu: A dzis dostałam wiadomość, że pozostałe 4 budy dla psiaków będą zrobione w przeciągu 2 tygodni, zaczynając od bud dla Kamy i Syriusza. ;)
-
[quote name='bea100']To kolejna buda koniecznie niech idzie dla Kamy (starą- ja bym qrcze spaliła). Ciocie, jeśli jest możliwość smarowania łysych placków (jak dużo ich?) maścią (choćby raz czy dwa w tygodniu)- to ja zafunduję Kamie Orungal/Itrakonazol. Wiem, że ta maść potrafi dać super rezultaty. Zamawiajcie kochane cioteńki szybko bo nawet zastopowanie paskudztwa się liczy. I proszę o pw z cenami/z kontem na jaki mam wpłacić grosz (z wysyłką) za tą maść...[/QUOTE] Tak, kolejna jest dla Kamy. Kama ma obecnie wyłysienia przy pachwinach, wcześniej miała ich więcej. Teraz jej skóra wygląda lepiej niż dwa tygdonie temu, ma za to brzuch jak balon. Jutro pogadam z wetem. Ja nie znam się za bardzo na leczeniu grzyba. Raz w tygodniu jest u nich Wojtek, myślę, że mógłby tym posmarować Kamę.