-
Posts
10956 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bonsai
-
To jest urocze, ale jeśli ona robi tak non stop, to potrafi być męczące. Może warto ją jakoś trochę z tym stopować? Np. próbując ją wyciszyć. Masz konga? Albo cokolwiek, w co mogłabyś napchać pasztetu, a ona będzie miała za zadanie to wylizać - to jest rozrywka, która niezwykle wycisza psy, bo wymaga skupienia. :)
-
DZIUNIA z przytuliska w G. u nas w BDT już w cudownym domku !!
Bonsai replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Też mi się podobają te, co Poker, oprócz tego: [url]https://lh3.googleusercontent.com/-0WcISeNyTKc/UsiX5x8aRwI/AAAAAAAADw4/BYZ4-bH4v3Q/w481-h722-no/IMG_0942.JPG[/url], bo wygląda tutaj na bardzo starą (chyba to efekt przepaleń na pysku). Rutta, jeśli mogę coś doradzić przy fotografowaniu, to patrz na to, co jest w tle psa ;) Bo np. tutaj ma skrzydła [url]https://lh4.googleusercontent.com/-SJWZD51-2VQ/UsiXPwdYJVI/AAAAAAAADxo/zg36YtHGY1g/w701-h489-no/IMG_0923.JPG[/url] a tu rogi [url]https://lh6.googleusercontent.com/-KIVe7CIdeZ4/UsiX8r_5iyI/AAAAAAAADxI/QFD2b6UUU7Q/w1083-h722-no/IMG_0945.JPG[/url] - zwłaszcza na miniaturkach to będzie tak wyglądało ;) Ale i tak lubię Twoje zdjęcia, masz dobre oko ;) Tylko taka mała konstruktywna krytyka - pomaga robić jeszcze lepsze zdjęcia. :) Ja tam lubię, jak ktoś mnie krytykuje, więc mam nadzieję, że się nie obrazisz, za to co napisałam. ;) -
[quote name='Amadorka']Powtórzę dla mnie jest to rutyna.Stan psa wg weta był dobry poza lekkim zap.ucha, które obecnie wygasało.Kropelki które brał to Dicortineff.Nie pisałam na wątku, ale często pisałyśmy na fb.Gdyby te uszy były poważnym stanem i ciągłym pewnie bym napisała,ale mu to przeszło,podczas kastracji wet zaglądał i były czyste,więc teraz też kilka dni i już mu przechodzi tak jak Pani powiedziałam.Zawsze na psy ze zwisłymi uszami trzeba zwracać uwagę i czyścić uszy.To u nich podstawowa pielęgnacja.[/QUOTE] Dla jednych zapalenie ucha będzie rutynowym działaniem, a dla innych może być czynnikiem decydującym o adopcji. Opiekun powinien być poinformowany, nieważne, czy dla kogoś zapalenia ucha jest normalnie, czy nie. To w ogóle nie powinno podlegać dyskusji. Tak jak napisała kiyoshi, nie ma co tego roztrząsać, mam nadzieję, że DS nie zrezygnuje.
-
Weszłam, i to co przeczytałam, zszokowali mnie. Choć chyba nie powinno, bo już nie raz wychodziły "niedociągnięcia" hotelików. Wiem jedno na pewno: jeśli trzeba umieścić psa w hoteliku, to najlepiej zrobić to w okolicy, w których mieszka opiekun, żeby móc jeździć i kontrolować czy hotelik wywiązuje się ze swoich obowiązków. A Pani może powiedz, jak wygląda sytuacja, uczciwie - że hotelik zataił przed nami te informacje, a leczenie uszu Oskarka wspomożemy finansowo.
-
[quote name='rutta']Dyskusja jest jak najbardziej otwarta i każdy może wnieść do niej coś cennego ze swojego doświadczenia, także śmiało :) To samo powiedziałam wczoraj. Z tego co mówił Wojtek7, Państwo są opiekunami suczki z poznańskiego schroniska i z jeśli dobrze zrozumiałam, mieli wizytę pa i wiedzą o co chodzi. Proponowałabym rozwiązanie pośrednie, żeby przyjechali do przytuliska i zabrali Wojtka i Ałtaja do siebie. Byłaby i wizyta i zapoznanie. Gdyby nie wypaliło - odwieźliby chłopaków. Uważam też po przemyśleniu sprawy na spokojnie, że koszty powinny jednak być po stronie tych, którzy chcą go adoptować. Wydatek na paliwo 115 km x2 - wolałabym, żeby takie pieniądze trafiły do psów w G. np w formie jedzenia niż na finansowanie dosyć ryzykownej eskapady.[/QUOTE] Dokładnie, o to chodzi, że nie stać nas na wyrzucenie 200 zł na transport, kiedy te 200 zł to prawie cała buda. Wizytę przedadopcyjną można przeprowadzić dla spokoju sumienia, jednak jeśli nie chcą się w żaden sposób włączyć w transport (albo dać nam pieniądze na transport, albo przyjechać sami + my się dorzucamy do kosztów), to ja nie widzę szans na adopcję. Ałtaj to duży pies, samo jego wyżywienie jest kosztowne, o ewentualnym leczeniu nie wspominając, to jeśli nie są w stanie wyłożyć ok. 200 zł lub więcej na transport, to jak widzą opiekę nad takim psem? Kastracja też przecież też kosztuje, a przy suczce muszą ją wykonać. Przewieźć psa to do ogarnięcia. Ale jeśli my mamy pokryć całość kosztów, to nie podoba mi się to, i to nie dlatego, że źle życzę Ałtajowi, czy szkoda mi na niego pieniędzy, ale dlatego, że można te pieniądze lepiej rozdysponować niż pakować je w niepewną sytuację dla osób, które nie chcą dołożyć do tego ani grosza.
-
Nie chce przyjechać nawet za zwrotem części kosztów ani nie chce, żeby ktoś przywiózł mu psa, ale on pokrywa całość? Przykro mi, ale nie wydaje mi się, by to był dobry dom. Każdy może powiedzieć, że będzie dobrym domem, ale swoje słowa wypadałoby poprzeć czynami, a tu widzę tylko postawę roszczeniową... To młody, fajny, ładny pies - myślę, że telefony jeszcze o niego będą. Nie będziemy podtykać nikomu psa pod nos, bo przy takiej postawie możemy jechać 100 km i pocałować klamkę, bo np. Stwierdzą, że jest za duży albo dziecko ma alergię... Nie to nie.
-
Odi [img]http://fc02.deviantart.net/fs70/f/2014/003/7/8/facebook_js7h5219_by_frecklydog-d70ly7a.jpg[/img] [img]http://fc06.deviantart.net/fs70/f/2014/003/8/0/facebook_js7h5234_by_frecklydog-d70ly75.jpg[/img] [img]http://fc04.deviantart.net/fs70/f/2014/003/5/1/facebook_js7h5236_by_frecklydog-d70ly70.jpg[/img] [img]http://fc08.deviantart.net/fs71/f/2014/003/a/d/facebook_js7h5239_by_frecklydog-d70ly8s.jpg[/img]
-
Mika [img]http://fc05.deviantart.net/fs71/f/2014/003/6/9/facebook_js7h5086_by_frecklydog-d70ly8h.jpg[/img] [img]http://fc08.deviantart.net/fs70/f/2014/003/8/0/facebook_js7h5089_by_frecklydog-d70ly86.jpg[/img] [img]http://fc00.deviantart.net/fs70/f/2014/003/1/c/facebook_js7h5095_by_frecklydog-d70ly81.jpg[/img] [img]http://fc00.deviantart.net/fs71/f/2014/003/b/a/facebook_js7h5101_by_frecklydog-d70ly7u.jpg[/img] [img]http://fc09.deviantart.net/fs70/f/2014/003/d/8/facebook_js7h5113_by_frecklydog-d70ly7m.jpg[/img]
-
DZIUNIA z przytuliska w G. u nas w BDT już w cudownym domku !!
Bonsai replied to Poker's topic in Już w nowym domu
[quote name='rutta']Pokerku, gdybys chciala, to chetnie popstrykam Dziuni zdjecia:)[/QUOTE] O, to jest dobry pomysł! Rutta robi naprawdę ładne zdjęcia! -
Wspaniale, że mała się aklimatyzuje. To często jest problem z psami, które mieszkały w boksie i nie wychodzily na spacery, że załatwiają się w domu. Na szczęście dość łatwo to odwrócić, bo pies instynktownie nie załatwia się tam, gdzie żyje. :) Co do wydatków, pomyślę jak by tu pomóc, bo to na pewno nie koniec kosztów. ;)
-
Chcą zeby przywieźć im psa, żeby sprawdzić go w kontaktach z ich sunią? A co, jeśli im się nie spodoba? Ma wracać? Bez sensu - bardzo nie lubię, gdy ludzie WYMAGAJĄ, żeby im przywieźć psa. Mogą przyjechać z sunią do G., zapoznać psy, a jeśli będzie wszystko ok - potem możemy go im przywieźć. Ale tak kompletnie bez wykazania inicjatywy z ich strony - jestem przeciwna. Każdy może powiedzieć, że jest bardzo zainteresowany, to jeszcze o niczym nie świadczy. Gdyby byli bardzo zainteresowani, wykazaliby się inicjatywą, a nie wymagali przywiezienia psa...
-
[quote name='mdk8']może spróbuj u Amadorki dla bezpańskich psów ma promocyjne ceny. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/226056-Hotel-dla-zwierz%C4%85t-4%C5%82apy"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226056-Hotel-dla-zwierz%C4%85t-4%C5%82apy[/URL][/QUOTE] Dzięki, wiem o Amadorce, ale 300-400 zł to normalne ceny w hotelikach dla bezdomniaków, a wolałabym, żeby hotelik był gdzieś pod Warszawą (żebym mogła psa odwiedzać) lub pod Wrocławiem (żeby rutta mogłaby mieć oko na psa). Mam kilka hotelików na uwadze, podzwonię i popytam. Znalazłam jeszcze jeden koło Leszna, to w sumie blisko Kalisza, więc to też nie byłaby zła opcja.