Jump to content
Dogomania

Bonsai

Members
  • Posts

    10956
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bonsai

  1. [quote name='Poker']Bonsai, myślę ,że masz dobry pomysł.Pogadaj jeszcze raz z nimi tłumaczą może telefon troską o dobro psa. Prześlij im umowę jak proponujesz i niech się wypowiedzą czy ją podpiszą.[/QUOTE] [quote name='Nutusia']Doskonały pomysł, Bonsai. Ludzie mają bardzo mgliste pojęcie o naszych działaniach i o tym, skąd się bierze kasę na utrzymanie psa i całą resztę kosztów...[/QUOTE] Ok, to tak zrobię. Nie wiem tylko czy jutro dam radę, bo mam bardzo napięty dzień. Jeśli jutro nie dam rady, to na pewno we wtorek. Z resztą i tak jeszcze sharka mi nie odpisała ile by wyniósł transport. [quote name='rutta']Bonsai, prześlesz mi wzór umowy tak dw? Rozumiem argument o lęku przed podróżą samochodem z dwoma obcymi sobie psami (tym bardziej, że Atłaj jest DUŻY), natomiast osobiście nie rozumiem, dlaczego angażowana ma być zupełnie postronna osoba, która pokona tę trasę. Czy oni rozważali taką ewentualność, że to ten Pan przyjedzie do G. p Ałtaja?[/QUOTE] Ok, podeślę na razie moja umowę, jaką miałam dla mojego tymczasa, z G. mam mały problem natury formalnej, bo de facto umowa powinna być podpisywana z wójtem. ;) Ale może albo upoważnionym pracownikiem gminy. Teraz to już chyba po ptakach z tym transportem. Trzeba jednak pamiętać, żeby w przyszłości od razu mówić ludziom, że my do transportu się nie dokładamy, że najlepiej, by przyjechali sami... Napiszę to Wojtkowi na PW. [quote name='dexterka']wpadłam tu z bazarku Kejciu. Potrzebujecie pomocy w ogłoszeniach?? Na pierwszej stronie widziałam zdjęcia prześlicznych psiaków . Mogę zrobić ogłoszenia na tablica.pl :)[/QUOTE] Witam na wątku. :) Ogłoszenia pięknie robi nam haliza (:loveu:), ja też ostatnio im robiłam i to właśnie na tablica.pl, a tam nie można dublować.
  2. Mam jeszcze jedno pytanie: czy oni przewidują opcję, że pies przyjedzie, a stwierdzą np. że nie dogadają się na pewno i pies wraca? No i zastanawiam się jak zabezpieczyć się przed tym, że np. na miejscu powiedzą, że nic nie zapłacą... [quote name='Poker']Też mam to pytanie. Może trzeba uświadomić ludziom ,że za transport płacą ludzie dobrej woli z własnej kieszeni. Ile by wyniósł transport? Co do tego ,że się niecierpliwią? Jak podjęliśmy decyzję o tym ,że chcemy TEGO psa, to gnaliśmy 150 km w największej śnieżycy tej zimy. Mężczyźni często źle znoszą kastrację u psów, bo to jest okaleczenie męskości ,są solidarni z samcami :evil_lol:, Na sterylizację suni na ogół zgadzają się bez problemów. I gdzie tu jest GENDER?[/QUOTE] Jak myślicie, to będzie źle wyglądało, jeśli jutro zadzwonię do nich ja, przedstawię się jako wolontariusz-skarbnik i formalista ;) i np. oświadczę, że wizyta wypadła pomyślnie, organizujemy transport, który wyniesie w przybliżeniu taki koszt ... (zapytam sharki ile), i zapytam jaką część z tego są w stanie zapłacić i będę cisnąć, żeby więcej, bo nas nie stać? Trochę głupio, że wcześniej Wojtek zaproponował, że do transportu się dołożymy - jestem zdecydowaną przeciwniczką takich rozwiązań, ale skoro słowo się rzekło to niepoważnie jest się teraz z tego wykręcać. Tym bardziej, że dom nie wydaje się zły. Zaproponuję mu też, że prześlę mu umowę adopcyjną na maila, żeby się z nią zapoznali, a w razie pytań - pisali lub dzwonili. Wolę, żeby wszystko było jasne przed tym, jak pies wyruszy.
  3. A pytałaś co się stało z ich rottkiem i akitą?
  4. [quote name='mdk8']a mnie bardzo zaniepokoiła niechęć Pana do kastracji i ta niecierpliwość- chce mieć psa szybko i już - a powinien zdawać sobie sprawę, że osoby wydające psa do adopcji chcą mieć pewność,że to decyzja odpowiedzialna i przemyślana.[/QUOTE] O kastracji zawrzemy w umowie punkt, że pies ma być wykastrowany do terminu... I koniec kropka. Sunia jest wysterylizowana, ale być może już taka przyjechała, bo to też z adopcji. Co do niecierpliwości - dla mnie nie ma problemu, też bym nie mogła się doczekać, jednak wtedy bym nie wymagała przywiezienia mi psa i jeszcze dopłacenia za transport. ;)
  5. A chłopca poznałaś? Byłaś u nich ze swoim psem czy bez? Pytam, bo Ałtaj będzie w stosunku do 8-latka ogromnym psem, który w dodatku jeszcze skacze na ludzi. Gdy Ałtaj na mnie skoczy, to ledwo trzymam się na nogach, a jak skoczy na dziecko, czy nawet popchnie, może go przewrócić. Zapytam zaraz sharki jaki byłby przewidywany koszt transportu. Myślę, że nie ma co przebierać w domach, i tak do końca nie da się wszystkiego przewidzieć... Jednak upierałabym się przy tym, żeby oni pokryli całość lub większą część transportu. Trochę mnie drażni postawa "to koszty dodatkowe, niech wolontariusze zapłacą ze swojej kieszeni". Albo mnie stać na adopcję psa, albo nie...
  6. Dostałam sms od JJD: "Wizyta pozytywnie, najważniejsze, żeby się dotarł z sunią rezydentką." Jak wejdzie napisze więcej. Rozmawiałam o transporcie z sharką, jej brat mógłby pojechać za zwrotem kosztów (wyruszałby z Poznania), więc jest to jakaś opcja. Gorzej, jeśli pojedzie po psa, psy kompletnie się nie polubią, wtedy trzeba będzie zapłacić za transport podwójnie. No nic, zobaczymy co napisze JJD, jestem ciekawa czy rozwiali moje wątpliwości w pewnych kwestiach.
  7. O której godzinie jutro mamy trzymać kciuki? Edit: Ależ Dziunia jest delikatna w zabawie z kotkiem! Cudo! :loveu: [video=youtube;LHhr1fiXaEo]http://www.youtube.com/watch?v=LHhr1fiXaEo&feature=youtu.be[/video]
  8. Nawet do pyszczka jej w tym kaftaniku. ;)
  9. Wojtek będzie jutro, dziś nie był. Dzisiaj znajoma nie dała rady, z resztą i tak nie było szans na dogranie tego, żeby Kama nic nie jadła. Co zrobić, żeby była czczo? Może poprosimy Wojtka, żeby w przyszłą sobotę wywiesił kartkę "nie karmić", a zawieziemy ją w niedzielę?
  10. Tak, tak czytałam, napisałam PW do Anuli. Oni są z Pobiedzisk.
  11. [quote name='JJD']Jestem umówiona na jutro na godz. 11:00. Dam znać jak poszło.[/QUOTE] Dziękuję! Trzymamy kciuki! Zadzwonić do Ciebie po wizycie?
  12. Jejku, jak można takim cudownym maluszkom zrobić taką krzywdę. Może napisz do mikropsów, oni czasem mają DT dla takich maluchów.
  13. [quote name='JJD']Nie robiłam nigdy wizyty przedadopcyjnej, ale mam nadzieję, że wiem jaki powinien być dobry dom dla psa:) Jeśli chcecie, to zrobię tą wizytę (weekendy w miarę dowolnie godzinowo, dni robocze po 17.00) - mieszkam tuż przy Pobiedziskach.[/QUOTE] Och, super!!! Dziękujemy, ja już powoli zaczęłam tracić nadzieję, wszyscy mi odmawiają. :) Czy możesz mi podać swój numer telefonu na PW, zadzwonię i pogadamy? Chciałabym nakreślić mniej więcej co jest dla mnie istotne, żeby sprawdzić. ;)
  14. [quote name='Ajula']dostałam zapytanie o wizytę w Pobiedziskach - niestety nie mam czym pojechać zadzwońcie może do Natalii aleksandrov, ona jeździ na wizyty i nawet mieszka w Swarzędzu, to jest z tej samej strony Poznania co Pobiedziska. Widzę, że na dogo była ostatnio w grudniu, chyba jest częściej na fb, bo tam prowadzi wydarzenia różnych psiaków. Ona jeździ też na interwencje. To jest zdaje się nr do niej: [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]602-557-035 [SIZE=3][SIZE=2]A to jej profil na fb [url]https://www.facebook.com/po.prostu.nana?fref=ts[/url][/SIZE][/SIZE] [/FONT][/COLOR][/QUOTE] Dzięki, dzwoniłam do Natalii, ale niestety nie da rady - jest w ciąży i musi leżeć, nie może się ruszać. Nie kojarzy nikogo z okolic, ale jeszcze popyta i da mi znać, jeśli kogoś znajdzie.
  15. kejciu, pięknie dziękuję! :loveu: Oczywiście będziemy pomagać w rozsyłaniu! :) Mam zdjęcia bud, które dzisiaj przyjechały - robione komórką, więc kiepskiej jakości. Ale to tak tymczasowo. Będą jeszcze lepsze fotki. :) I chyba jest nowy pies, bo ja go nie poznaję! Nasz transport postanowił podmienić budy w najgorszym stanie, najwyżej będziemy jeszcze robić jakieś rotacje. Mała buda i psiak którego nie kojarzę. Wojtek, daj znać, czy to jakiś nowy psiak? [img]http://fc01.deviantart.net/fs70/f/2014/011/3/f/cam00107_by_frecklydog-d71r7ye.jpg[/img] i średnia buda z Kamą - wiem, zdjęcie fatalne. [img]http://fc09.deviantart.net/fs70/f/2014/011/7/e/cam00108_by_frecklydog-d71r7y7.jpg[/img] [b]Wojtek[/b], jeśli jutro będziesz - proszę podstaw pod te budy palety! Albo chociaż jakieś cegły. Wtedy będą się mniej niszczyć.
  16. [quote name='Marycha35']Huraaaaa:):):) Czyli będzie normalniej u psiaków:) Bonsai pomysł z oddzieleniem boksów psiaków bardzo słuszny, będą miały trochę spokoju. Jednak szlag mnie trafia, kiedy pomyślę, że gmina nie planuje żadnych modernizacji w tym przytulisku!!! Zaczął się nowy rok i co??? Oni nie zrobią tam nic??? Wody nie ma nadal jak sadzę, jak te psy maja funkcjonować? Ktoś do cholery za to odpowiada, bierze pensję za swoją prace, tzn. brak działań w tym przypadku...[/QUOTE] Spokojnie. W poniedziałek ruszam machinę, która mam nadzieję, że spowoduje w rezultacie, iż gmina ruszy swoje ... i zacznie wypełniać swoje obowiązki ustawowe. Właśnie kompletuję potrzebne dokumenty.
  17. Dzisiaj przyjechały dwie budy! Średnia, która trafiła do Kamy, oraz mała, która trafiła... nie jestem pewna, ale chyba do Norka. ;) Zdjęcia mam jakieś dostać, robione telefonem, więc kiepskiej jakości, ale będą. Dwie pozostałe budy, w tym ta dla Syriusza, dojadą do końca przyszłego tygodnia.
  18. Dzisiaj z nim rozmawiałam, wczoraj z nimi rozmawiał i wiedzą, że nikt dziś nie przyjedzie. Wojtek umówił się z nimi, że przedzwoni do nich osoba, która do nich podjedzie, żeby umówić się na wizytę, która powinna odbyć się w ciągu przyszłego tygodnia. Poza tym Wojtek ma się z nim zdzwonić jeszcze w poniedziałek.
  19. Tak to jest, gdy kilka osób bierze się za jedną rzecz. Nie rozumiem w ogóle dlaczego powiedziano im, że w sobotę ktoś przyjedzie, jak jeszcze nawet nikogo nie znaleźliśmy. Rozmawiałam z Wojtkiem i powiedział im, że w ciągu przyszłego tygodnia ktoś do nich podjedzie, a wcześniej zadzwoni, żeby umówić termin. Nie mogę przecież przejąć kontaktu z nimi, to przecież niepoważne, jeśli najpierw rozmawiali z Wojtkiem, a potem nie wiadomo czemu odzywam się ja. Przekażę numer telefonu do nich osobie, która miałaby tam pojechać. A na przyszłość, trzeba to jakoś usprawnić. Edit: Dzisiaj do schroniska w Kaliszu zgłosili się ludzie, którzy zgubili psa. Jak się okazało, [U]mieszkają 400m od przytuliska w G., a nawet nie wiedzieli o jego istnieniu[/U]. :roll: Przekierowaliśmy ich do Wojtka, jutro ponoć jadą zobaczyć czy nie ma tam ich psa, ale z opisu wynika, że raczej jednak nie.
  20. Gucio [url]http://www.ecentrum.pl/jarmark/37-oddam[/url] [url]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Mikropiesek-szuka-domu---zdazmy-przed-zima-id82263.html[/url] [url]http://alegratka.pl/ogloszenie/maly-jak-york-mikropiesek-szuka-domu-23456009.html[/url] [url]http://www.kaliszak.pl/ogloszenie_kalisz/56939/nieduzy_jak_york_-_mikropiesek_do_oddania[/url] [url]http://tablica.pl/oferta/gucio-wielkosci-yorka-do-oddania-ID4CYMN.html?action=show&id=68395473[/url] [url]http://www.morusek.pl/ogloszenie/211331/Mikropiesek-szuka-domu-/[/url] - wyróżnienie na górze strony 8 zł -[url=https://www.dropbox.com/s/rhadzm0lyw7a4ci/Zrzut%20ekranu%202014-01-11%2012.09.19.png]potwierdzenie[/url] [url]http://kalisz.naszemiasto.pl/ogloszenie/maly_jak_york_mikropiesek_szuka,23456009,6,t,ido,idz.html[/url] W pierwszym poście zamieściłam też rozliczenie.
  21. [quote name='Poker']Bonsai, wiadomo ,że zależy nam , aby psy miały dobre warunki ,ale za chwilę przytulisko w G. będzie najlepszym w Polsce i chlubą gminy bez jej finansowego udziału. Na pewno należy zrobić porządek z drutami , bo to niebezpieczne dla zdrowia.[/QUOTE] Do chluby to im daleko. Gasimy pożar, moim zdaniem... Wystarczy zobaczyć jak Oskar funkcjonował w przytulisku: [img]https://lh6.googleusercontent.com/-5Ox0GkoKvBc/UiNJhnprWvI/AAAAAAAADN8/zRsDieIEhpw/w732-h488-no/IMG_9985.JPG[/img] Pozostałe psy wciąż w nim tkwią, zjadają własne odchody, chodzą w kółko, ranią się (Shaggy ma wiecznie małe ranki od wspinania się po kratach). Kama z gorączką siedzi w boksie, Max zdechł z niewiadomych przyczyn... Spotkaliśmy się w święta z ruttą, jej TŻ i Wojtkiem i mamy plan działania - jednak zakłada on na tyle polepszenie tam warunków, by psy nie zostały np. wywiezione do Wojtyszek, w razie naszych działań... Jest jeszcze wiele rzeczy, których można się uczepić i które muszą zostać przez gminę naprawione. Póki co trzeba jak najmniejszym kosztem spróbować życie tym psom polepszyć... Bo nie każdego psa wyciągniemy, tak jak Oskara, Milkę czy Dziunię. :(
  22. [quote name='mdk8']można by pomyśleć nad następnym bazarkiem cegiełkowym na ten cel ale może w lutym? A jeszcze można by kupić szlauch ?[/QUOTE] To chyba nie jest zły pomysł. Zrobię bazarek cegiełkowy, gdy będą już wszystkie budy i będę miała dokumentację fotograficzną. Muszę się rozliczyć z poprzedniego, tyle osób mi zaufało, że nie mogę ich zawieść. :) [quote name='Poker']A ktoś jest już umówiony na wizytę PA ?[/QUOTE] Nie, jeszcze nie. Nie wiem nawet czy ktoś oprócz mnie szuka kogoś na wizytę. Napisałam do kilku osób, na razie bez rezultatu, najbardziej liczę na Anulę i jedną osobę z facebooka, której nie znam, ale która w grupie wizyty przed i poadopcyjne ogłosiła się z tych okolic. Na razie nie dostałam odpowiedzi ani od Anuli, ani od tej osoby. Niestety nie jestem w stanie tego przyspieszyć, robię, co mogę. :shake:
  23. Myślałam jeszcze nad tym, jak polepszyć tym psiakom warunki. Pomijam fakt, że boksy są tak strasznie malutkie (stare ok. 130 cm x 270 cm, a nowe 120 cm na 250 cm). Z tym nie za wiele da się zrobić. Jedynie można powiększyć boks poprzez usunięcie ścianki między jednym boksem, a drugim (planowaliśmy zrobić tak w boksie Ałtaja, bo boks obok niego stoi zazwyczaj pusty). Niestety nie w każdym boksie mozna tak zrobić, bo wtedy zmniejszymy ilość miejsc w przytulisku - albo doprowadzimy do tego, że psy będą musiały być po kilka w jednym boksie, a to źle, jeśli będą dobierane na chybił trafił (a tak zapewne by było). Przy następnej wizycie w Kaliszu powstawiam pieńki do boksów, psy zyskają trochę rozrywki i naturalnego miejsca do sikania. Pieńki załatwię ja za darmo. Co jeszcze by się przydało, to "odgrodzenia" w starych boksach. Obecnie psy dzieli zwykła siatka, przez co wzajemnie się widzą i powoduje to kłótnie, a psy są w ciągłym stresie. Nie wspomnę, że to niebezpieczne, bo np. jeżeli będą w boksach obok siebie dwa nielubiące się psy, to w końcu siatka może się urwać (najlepszej jakości nie jest), albo w "najlepszym" przypadku jeden pies urwie drugiemu ogon (to się w G. jeszcze nie zdarzyło, ale moim zdaniem to kwestia czasu). W niektórych boksach niebezpiecznie wystają też pręty. Łatwo sobie wyobrazić, co może się stać, gdy pies dozna obrażeń, a nikt nie udzieli mu pomocy, bo nikogo nie będzie... Tak wyglądają "stare" boksy: (to pośrodku to taki mini wybieg, bardzo przydatne - niestety podobnego rozwiązania nie ma przy starych boksach, czego bardzo brakuje). [img]http://fc00.deviantart.net/fs71/f/2013/352/5/8/facebook_js7h3205_by_frecklydog-d6yfmut.jpg[/img] A to ścianki między boksami, niestety lepszego zdjęcia nie znalazłam: [img]http://fc09.deviantart.net/fs71/f/2014/010/3/e/facebook_js7h3256_by_frecklydog-d71njw3.jpg[/img] Dobrym rozwiązaniem byłoby stopniowo rozdzielać każde boksy blachą. Robiliśmy tak w Kaliszu: [img]http://fc01.deviantart.net/fs70/f/2014/010/d/c/facebook_js7h3869_by_frecklydog-d71ngux.jpg[/img] [img]http://fc09.deviantart.net/fs70/f/2014/010/5/c/facebook_js7h3878_by_frecklydog-d71ngul.jpg[/img] Blachy do Kalisza kupowaliśmy w [url]www.stal-ex.pl[/url] w cenie 300 zł za cztery takie blachy, jak widać na zdjęciach wyżej. Jedna taka blacha starczyłaby pi razy oko na co najmniej dwie takie ścianki w G., więc za 300 zł mielibyśmy osiem ścian, więc teoretycznie na wszystkie.
  24. [quote name='Wojtek7']zapewne Rudiego;)[/QUOTE] Ciii, Ty je za dobrze znasz ;)
  25. Zgadnijcie, czyje zdjęcia obrabiam po nocach? ;) [img]http://fc09.deviantart.net/fs71/f/2014/010/3/e/facebook_js7h5066_by_frecklydog-d71nd8p.jpg[/img]
×
×
  • Create New...