Jump to content
Dogomania

Bonsai

Members
  • Posts

    10956
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bonsai

  1. A wiecie co jest jutro?
  2. Z dobrych wieści, to Gucio (zdjęcia zrobione przez wolontariuszkę Magdę): w drodze do domu: i z nową rodziną: zwiedzanie kątów: i sms z dzisiaj: "Gutek to wariat nie pies. :) Ale kochamy go całym sercem. :) Trochę warczy na męża, ale damy sobie trochę czasu i bedzie super :)"
  3. Info z gminy jest takie, że został "odłowiony" z lasu w okolicach przytuliska. Co jest trochę dziwne, biorąc pod uwagę miejsce DS, ale akurat przy tym psie możliwe.
  4. Władze są te same, niestety. Hotelik to byłoby jakieś rozwiązanie, ale trzeba działać szybko, a nie mamy żadnych pieniędzy na niego. Jutro będę dzwonić do gminy, mam w zanadrzu plan mocno awaryjny, nie najlepszy, ale i tak lepszy od alternatyw.
  5. Tak... Aczkolwiek nie jest to dobra wiadomość. Opcje są dwie, nie wiem która gorsza: albo oddadzą go tej rodzinie, albo uśpią. Działam, by wydostać go stamtąd jak najprędzej.
  6. Złych wieści jest więcej. Lupus uciekł z DS, w piątek. Dowiedział się o tym dziś Wojtek, który zadzwonił do nich umówić się na spotkanie. Niestety jego DS jest na terenie gminy, która ma podpisaną umowę z Wojtyszkami... Jutro będę dzwonić po gminach, wypytywać czy wyłapali jakiegoś psa, i do firm utylizacyjnych... W Schronisku w Kaliszu na pewno go nie ma. Inny problem jest taki, co z nim zrobić, jeśli sie znajdzie. Do tych ludzi nie chcę go oddawać. A Gołuchów - co zrobi z psem, który trafi do nich kolejny raz? Już usypiali zdrowe psy. Tych, którzy mają fb proszę o udostępnianie wydarzenia: https://www.facebook.com/events/782840421799157/ Bejotko, porobisz ogłoszenia?
  7. Jutrzejszy transport niestety nie wypali. Wyjazd opoźnia sie jednak o trzy dni, bo pojedzie w czwartek, i to już bezpośrednio do hoteliku.
  8. Gucio dzis pojechał do nowego domu. Rodzinka bardzo pozytywnie na niego zareagowała, mimo ze np. Obsikał kilka kątów i zawarczał. Są jednak pozytywnie nastawieni, a my jesteśmy z nimi w kontakcie. :)
  9. Przynajmniej mam wolne od pracy do środy ;) A z dobrych wieści, w niedzielę ok. 10.00 wyjeżdża Gucio, a w poniedziałek Feluś. :)
  10. Na szczęście TŻ wyzdrowiał, teraz kolej na mnie.
  11. LILUtosi, dałabyś radę podjechać w poniedziałek około 18 do Wrocławia? Niestety nasz transport nie da rady podwieźć psiaka prosto do Ciebie.
  12. Dostałam sms'a "od Etny", że ma się dobrze, gania, bawi się i świata poza swoją Panią nie widzi. :)
  13. Obroża musi dotykać skóry, więc przy dłuższej sierści może być problem. Buddy i Logan juz oficjalnie zdrowi. Piegus też lepiej, ale jeszcze szampana nie otwieramy. Otwieramy za to aspirynę, bo już ledwo na nogach się trzymamy. Rachunki i wyniki krwi Logana wstawię, jak się trochę ogarnę, przepraszam Was.
  14. Dokładnie. Cały czas obserwowaliśmy Piegusa. Wczoraj wieczorem (0.00), mocz krystaliczny. Dziś rano (6.00) - ciemny. Po wyjściu z lecznicy (10.00) - jakby sikał krwią...
  15. Przy wcześnie - dobre. Buddy i Logan mogą być spokojni. Niestety nie wiem jak z Piegusem, u którego wykryliśmy tę chorobę 2 dni później niż u Buddy'ego i Logana, a zakażenie było raczej w tym samym momencie... Jeszcze gdy do tego dodać jego wiek (10 lat) i to, że już przebył babeszjozę, to nie jest niestety kolorowo.
  16. Z Buddym jest problem, że jest uczulony na większość preparatów (łupieżu dostaje, aż staje się biały) - tylko te na bazie fipronilu toleruje. Większość obróżek powoduje u niego zaczerwienienie w okolicach szyi. Z Piegusem to jest generalnie problem, bo jeszcze nie znalazłam nic naprawdę skutecznego. Cokolwiek by nie miał, zawsze znalazł się jakiś kleszcz. Korzystaliśmy z Kiltixa, Foresto, Preventicu, Scalibora, Sabunola - to z obroży. Kropelek tak dużo, że już nie pamiętam wszystkich - ale różne substancje czynne. Pod koniec zeszłego roku korzystałam z combo: Sabunol (obroża), czystek (zioło) i Cd-Vet (naturalny preparat z eukaliptusa do wcierania w ucho). I działało coś. Obstawiałam obrożę, bo generalnie ciężko mi uwierzyć w działanie ziół i eukaliptusa, ale chyba jednak to one pomogły, bo teraz zostałam przy obroży tylko i nie podziałało...
  17. Piegus obroża Sabunol, Buddy i Logan dostali krople Fiprex.
  18. Ta-da! Mamy trzeciego psa z babeszjozą! Do końca nie byliśmy pewni, że to o to chodzi, bo nie miał w zasadzie żadnych objawów: rano temperatura to 39,1 więc w normie, apetyt był, humor też. Rano jednak mocz ciemniejszy. Weta po ogólnym badaniu i zrobieniu wywiadu stwierdził, że to raczej nie babeszja, ale uparliśmy się na badanie krwi. I wyszły fatalne. Właśnie siedzimy pod kroplówką. Czuję się jak idiotka, kretynka, jak to możliwe, że zdarza nam się to tak często? To wygląda tak, jakbyśmy nic nie robili w zabezpieczeniu przeciw kleszczom. Wniosek jest jeden: na wiosnę musimy unikać fajnych spacerów. :( :(
  19. Nie, to transport przy okazji. :)
  20. Ktoś z wolontariuszy Go wyda :)
  21. Buddy i Logan w dobrym samopoczuciu, temperatura spadła, ale Piegus ma lekką gorączkę. :/ 39,5 stopni. Humor mu dopisuje, aczkolwiek obawiam się, że jutro z nim na kroplówkę pojedziemy... :( Wiem, wiem, czyham na tę okoliczność, żeby ciachnąć Logana i Raksę. Nawet dzwoniłam do UM, ale powiedzieli, że jeszcze nie ma wyników przetargu i żeby na początku kwietnia zadzwonić. Przyjeżdżają po Gucia w ten weekend :)
  22. Mam transport. :) Poniedziałek, wczesne przedpołudnie.
  23. Może zacznijmy szukać transportu dla Felka na weekend? Ja popytam na fb.
×
×
  • Create New...