Jump to content
Dogomania

lavinia

Members
  • Posts

    3263
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lavinia

  1. :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: wiedziałam, że tak będzie !!!!! Ewa - dzięki raz jeszcze :loveu:
  2. no, kamień i głaz wielki... facet chciał sobie zaklepać ten super domek, bo mu sie bardzo spodobał ( nam też ), więc chciał sobie ustawić sunię - rezydentkę. A że suni się ten intruz niekoniecznie spodobał, było kilka sytuacji podbramkowych...juz myślałyśmy, że nas Ewa z nim wywali, ale zacisnęła zęby i nic :loveu: a my na dodatek rozlałyśmy kawę i wcale nie potrafimy sie zachować w eleganckim domu:evil_lol: piesio jest uroczy, bardzo sie garnie do ludzi i wciąż chce, żeby zwracać na niego uwagę. mam nadzieję, że się uspokoi, ale w razie czego nadal szukamy dla niego DT, najlepiej bez innych psów. Ewa - dzięki :loveu: :loveu: :loveu:
  3. Rozgwiazda, Em - bub, macie pw ode mnie Ewa - Maupa już się z Tobą skontaktowała, tak ? dziękujemy Wam za szybki odzew :loveu: :loveu:
  4. em - bub, zlituj się:cool3: , podaj jakieś do siebie namiary, proszę !!!!!!
  5. nadal szukamy DT - odbieramy malucha wieczorem PILNE !!! PROSIMY O POMOC !!!
  6. jeśli możesz go wziąć do niedzieli, to podaj prosze swój nr tel na pw - zadzwonię
  7. być może uda się odebrać bulwka wieczorem, a nie o 12 - to daje nam trochę więcej czasu na szukanie DT
  8. mamy nadzieję, że do końca tygodnia sprawy sie wyklarują - sa osoby chętne do zaadoptowania bulwy, tylko musimy te osoby "sprawdzić", a to potrwa kilka dni.. ale jesli mozesz go wziąć do końca tygodnia, to byłoby super... a masz w domu jakies inne zwierzaki ?
  9. myślę, że tak, zadzwonię do właściciela i zapytam za chwilę
  10. nie wiem !!! tam gdzie mieszkał nie było kotów, tylko dwójka dzieci, jedno maleńkie. Pies jest bardzo karny.
  11. dzis o 12 odbieramy z Maupą kolejnego buldożka i niestety nie mamy co z nim zrobić...będzie szukał nowego domku, ale potrzebny nam domek tymczasowy na kilka dni, chociaż do końca tygodnia, w Warszawie lub okolicy.... pies ma 3 lata, wychowywany w domu, nie brudzi, łagodny do ludzi, kocha dzieci, lubi suczki, nie lubi innych psów, jest szczepiony, zadbany, czysty. jesli ktos może nam pomóc i zaoferować DT, będziemy wdzięczne. Oczywiście dowieziemy go na miejsce, zapewniamy też karmę. czy ktos może pomóc ????
  12. bo to siostrzyczka mojego Klocusia jest :loveu: :loveu: :loveu: on też był piękny !!
  13. [quote]Powinnam poodpowiadać na pytania już dawno ale wczoraj ciotka Lavinia zrobiła mi pobudkę o 5.00 rano, zorganizowała wycieczkę na koniec świata, wysłała na szkolenie, chciała zostawić w ciemnym lesie za "niesubordynację" a jak w końcu o 21.00 wróciłam do domu to ... ech ... .[/quote] no !! nie możesz ciotka powiedzieć,że Ci nie zapewniam atrakcji :evil_lol: :loveu:
  14. [quote]i jak widze duzo pytan brak odpowiedzi[/quote] Chatita, wystarczy czytać uważnie - wszystkie najważniejsze informacje są zamieszczone w kilku pierwszych postach psy przebywaja u właścicielki, nie muszą byc oddane "na już'", ale generalnie im szybciej, tym lepiej. Nie są kastrowane i tak, są nadal do adopcji - nikt konkretny sie jeszcze nie odezwał
  15. droga ciotko Supergogo !! chciałam zauważyc, że ja to w Twoich okolich byłam już kilka razy i widziałam się z Tobą. A Ty w moich ????? Może teraz na pogaduchy wybierzesz się wreszcie do Łomianek ????:mad: Martynko, będę dzowniła do Ciebie po drodze
  16. jutro ? chyba nie, lecimy autostradą Stryków - Poznań i zaraz z powrotem do Warszawy. A czy Września jest po drodze ? Bo jeśli tak, to może w drodze powrotnej ??? potworki dziękuja za buziaki :lol: mam nadzieję, że mój stan posiadania potworków wkrótce sie powiększy, ale nie mówię jeszcze nic, żeby przypadkiem nie zapeszyć....
  17. wysłałam jeszcze przed Świętami...jutro po powrocie z Poznania zapytam na poczcie będziecie w Bydgoszczy na Wystawie ???
  18. ok, to ja porozmawiam z Mosii to i tak wszystko potrwa chwilę, nawet gdyby się zgodziła - najpierw musze odebrać od niej Torresa, mam nadzieje, że to sie uda zrobic jeszcze w tym tygodniu
  19. modliszko, mam taki pomysł... u Mosii w hoteliku jest dog argentyński Torres, wyciągnięty przeze mnie ze schronu w Częstochowie. Jak odbiore Torresa od Mosii ( mam nadzieję, że juz wkrótce ), to może ona wzięłaby tego bidulka w miejsce tamtego. Ja pokryję część kosztów hotelu, oczywiście, jeśli Mosii wyrazi zgodę na kolejnego DA co Ty na to ? wtedy można by spokojnie szukać mu domu...
  20. Martynko, mam wyrzuty sumienia, bo to ja przecież ją Wam oddałam... kobieta, u której była przed Wami, też mówiła o agresji, ale ponieważ jej podejście do zwierząt było ogólnie nierozwojowe ( ona ma również od nas z adopcji dogo canario i jej metody wychowawcze wobec tego psa bardzo mi nie przypadły do gustu...) miałam nadzieję, że w dobrym domu wszystko sie zmieni.. u mnie była za krótko, zeby cokolwiek zaobserwować, oprócz tego , że rzuciła się na Klarę, gdy Viris przyjechała ja zabrać. A pan, który ją oddał, powiedział tylko, że potrafi "uszczypnąć":angryy: napiszę coś, co może nie będzie popularne, ale jest to chyba jedyne wyjście - jeśli macie jeszcze siłę by powalczyć i zaczekać miesiąc - dwa, aż skutki wykonania sterylki staną sie widoczne, to zróbcie to. A jesli sytuacja się nie poprawi, to trzeba będzie pomyśleć o ostatecznym rozwiązaniu - pies nie może być ciągłym zagrożeniem dla właścicieli, innych ludzi czy zwierząt. Martynko, czy staruszka dostała paczkę od ciotki Lavinii ?
  21. podaj jej nr telefonu do mnie - 0 889 509 903 dzięki Dorota
  22. la pegaza, niestety, ta propozycja z forum boksiowego nie jest do zaakceptowania przez Ewę - decyzja już zapadła i nie ma odwrotu. czyli chłopaki szukają domu lub domków - myślę, ze gdyby każdy poszedł do dobrego domu, gdzie sa inne psy, to rozłąka byłaby łatwiejsza..... szukajmy więc domku lub domków dodam jeszcze, że labek był wystawiany, z powodzeniem. czy mogłabyś wkleić link do forum boksiowego ? dzięki
  23. znalazłam nazwisko tego lekarza - to dr Wypart. Zapytaj dr Niziołka w jaki sposób najlepiej się z nim skontaktować nie myślałam, że aż tak sie poryczę, czytając ponownie wszystko o ostatnich dniach Ptysia mały piesku......:loveu: :loveu: :loveu:
  24. Gonzales - dr Niziołek powinien Cie pokierować w odpowiednia stronę, jeśli suni można pomóc. Wiem, że takie operacje sie robi - Ptyś po prostu nie doczekał...nie jest to rozwiązanie na zawsze, ale przedłuża życie psa o rok, może kilka lat, w zależności od wielkości i umiejscowienia zwężenia. Możesz spróbować zapytać dr. Wiśniewskiego, czy podjąłby się wykonania takiej operacji - szukaj go w lecznicy na Gagarina i na Grochowie, nie pamiętam ulicy. Kolega dr Niziołka - chirurg, miał zrobic operację Ptysia, zapomniałam jak się nazywa, ale jeśli poszukasz tutaj wpisów, gdy Ptyś jeszcze żył, to to nazwisko powinno się pojawić gdzieś. Moje zdanie w sprawie męczenia czy przedłużania życia psa na siłę jest takie, że one same odchodzą, kiedy już nie ma szans...tak jak Ptyś...mimo to, że gotowa byłam o niego walczyć, ze operacja miała się odbyć już na dniach, on po prostu się poddał....tak miało być. A jesli nie zrobisz wszystkiego co w Twojej mocy, by uratować sunię, to nie da Ci to spokoju, jeśli ona odejdzie....będziesz bił się z myślami i obwiniał się o to, że nie wykorzystałeś każdej szansy, nawet najmniejszej. takie rzeczy nie zdarzają się ot tak sobie - wierzę w to, że te aniołki znajdują sobie takich ludzi, którzy poświęcą wszystko, aby je ratować. Nie wiem jak było z waszą sunią, ale w moim przypadku to Ptyś znalazł mnie i w momencie kiedy wzięłam go do domu już nie było odwrotu...... jeśli chodzi o leki, to trzeba bardzo uważać - wiele z nich może powodować dodatkowe omdlenia i utratę przytomności - dr Niziołek z pewnością powie co trzeba dawać małej. I oczywiście sunia nie może się forsować, biegać, skakać. Dobrze byłoby, gdybyście wypożyczyli sobie butlę z tlenem, na wypadek omdleń - taka butlę można zdobyć w firmir ORTMED na ul Baśniowej na Ochocie. Koniecznie powiedzcie, że to dla chorego pieska, będzie zniżka. Możecie napisać wiadomość do Maupa4 - ona ma buldożka z dziurą w sercu, zrobiła mu własnoręcznie namiot tlenowy - podpowie jak to zrobić tyle przychodzi mi do głowy w tym momencie...jeśli masz jakies pytania, to w miarę możliwości chętnie odpowiem
×
×
  • Create New...