Jump to content
Dogomania

lavinia

Members
  • Posts

    3263
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lavinia

  1. dziś rano Groszek odśnieżał podwórko :loveu: :loveu: z ciocią Sabinką [img]http://img250.imageshack.us/img250/9751/dsc1029resizevs3.jpg[/img] i z wujkiem Maksiem [img]http://img442.imageshack.us/img442/9905/dsc1028resizeai5.jpg[/img]
  2. najpierw był [b]Grzybek[/b], od dziś jest [b]Groszek[/b] :loveu: :loveu: a o jego "oficjalnym" imieniu juz zapomnieliśmy :lol:
  3. Bardzo proszę - specjalnie dla cioci Maupy4,Pauliny i Karoliny - zdjęcie zrobione przed chwilą... [img]http://img265.imageshack.us/img265/4664/dsc1021resizejf0.jpg[/img] a maluszek bardzo się cieszy, że jego tata sie odnalazł cały i zdrowy :loveu: :loveu: , bo strasznie sie wszyscy martwiliśmy od wczoraj......
  4. Malibu, a ja tylko zapytam - czy podpisywałaś jakieś dokumenty, gdzie pies przechodzi na własność fundacji Emir ?? bo jeśli nie ,to proszę o potwierdzenie lub skorygowanie poniższego; psa ktoś ( nie Emir ) wykupił za barbarzyńskie pieniądze ze schroniska psa ktoś ( nie Emir ) przetransportował do Warszawy na SGGW Emir załatwiła pobyt na SGGW , za 50 % kosztów, jako fundacja za pobyt psa na SGGW płaci ktoś ( nie Emir ) na SGGW psa odwiedzają i karmią różne osoby ( nie Emir ) dalsze wpłaty na psa są dokonywane przez różne osoby ( nie Emir ) i na podstawie wszystkich powyższych faktów Emir zdecydowała, że pies jest jej własnością, i wszystkim innym wara, bo to Emir i tylko Emir podejmuje decyzje, tak ???? jeśli tak, to poniższe; może osoby zainteresowane powinny wystąpić do Emir o zwrot kosztów poniesionych do tej pory na psa ?? może osoby zainteresowane powinny pomyśleć o tym, że Emir nie jest jedyną osobą, która jest w stanie umieścić zwierzę na SGGW z 50% zniżką kosztów ? może, skoro pies jest własnością Emir, niech będzie również finansową odpowiedzialnością Emir ? Przecież jako fundacja ma środki, więc niech zadba odpowiednio o swoją własność . może zamiast uczynnie odpowiadać Emir na aroganckie żądania rozliczeń kwot, które na psa wpłynęły, należałoby rozliczyć Emir ? czyli poprosić o dokładne rozliczenie kwot od Emir ? __________________
  5. coś wam pokażę - jak pani sobie siedzi w kuchni na podłodze, to całe towarzystwo musi pani asystować, najchętniej na kolanach :evil_lol: :evil_lol: na zdjęciu brakuje jeszcze jednego kota, który akurat musiał być gdzie indziej ;) [img]http://img205.imageshack.us/img205/1096/dsc1017resizemc2.jpg[/img] a mały glutek oczywiście w środku :loveu:
  6. ma skończone 3 miesiące :loveu: :loveu:
  7. Mały ma prosta wadę serca - zwężenie tętnicy płucnej, czyli to, co na początku zdiagnozowano u Ptysia. Na szczęście u tego malucha jest to dość łagodna zmiana jak na razie, więc piesek nie ma takich objawów jakie miał Ptyś - nie mdleje, nie przewraca się itp zastanawiałam się wczoraj, jak to jest, że akurat do mnie trafiają takie przypadki, nawet dr Niziołek się dziwił......może po prostu tak musi byc ?? Czeka nas więc operacja we Wrocławiu, u znanego już duetu - dr Pasławska i dr Skrzypczak, na szczęście czasu jest więcej, a i ja mam juz bezpośredni kontakt do tych lekarzy, więc problemów z ustaleniem daty raczej nie będzie. na razie mały próbuje z całych sił pokazac wszystkim moim psom, jaki jest duzy i odważny, wczoraj nauczył się wchodzić po schodach, chociaż schodzic jeszcze nie potrafi :loveu: :loveu: na szczęście nie ma zadnych innych poważnych wad - tchawica jest ok, aorta jest ok. Ma wprawdzie skrzywiony kręgosłup i smieszne żebra z jednej strony, ale to szczegóły. jutro jedziemy do okulisty na konsultację. W międzyczasie będę się umawiała na wyjazd do Wrocławia. Jestem dobrej mysli - tym razem wiem więcej, no i schorzenie nie jest tak poważne. Uda się, musi się udać tym razem.... może to Ptyś mi przysłał tego malucha ???????
  8. Pati - to długa historia i mam nadzieję, że ją opowiem, ale nie chce niczego pisać, dopóki mały nie zostanie zdiagnozowany przez Niziołka. nie kupiłam go, to znaczy kupiłam - za złotówkę :loveu: :loveu:
  9. wizyta dopiero jutro o 13 - doktor sie pochorował i ja też maluch jest boski, aż się boję do niego przywiązywać........ale MUSI być dobrze, MUSI !!!!
  10. przepraszam, że dopiero teraz, ale jestem chora trzymam kciuki bardzo mocna Bulwinko, nie daj się
  11. Maupa, mam taką nadzieję, bo inaczej chyba by mi pękło serce.... a małemu glutowi nie można zrobic porządnego zdjęcia, bo ciągle się rusza !
  12. od wczoraj mam już nie dwa, a trzy buldożki :loveu: :loveu: :loveu: nie będę pisała dużo o moim nowym maluszku - nie chcę zapeszyc - jutro bowiem jedziemy na Bardzo Ważne Badania do doktora Niziołka i dopiero póżniej, jeśli wszystko pójdzie dobrze, napiszę więcej jest cudny :loveu: :loveu: :loveu: wklejam kilka fotek [img]http://img217.imageshack.us/img217/9205/dsc0975resize2lq.jpg[/img] [img]http://img127.imageshack.us/img127/3558/dsc0996resize3ks.jpg[/img] [img]http://img217.imageshack.us/img217/5572/dsc1000resize2xw.jpg[/img] [img]http://img261.imageshack.us/img261/8823/dsc1002resize6yo.jpg[/img] poprosimy wszystkich bulwolubów o duże kciuki jutro :loveu:
  13. :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: yes, yes, yes :loveu:
  14. Ewa, to super dobre wieści !!! czekamy na zdjęcia :lol:
  15. tak, tak !!! dzięki dziewczyny. ja mam książeczkę zdrowia chłopaka, no i jest zaczipowany z moimi danymi, no ale to można spokojnie zmienić mam nadzieję, że znajdzie się dobry domek, w razie czego proszę o info na pw, lub telefonicznie - mój nr 0 889 509 903
  16. z forum od luciolli chyba.... szkoda, że nie razem, ale oni maja sunię boksia i chcieli właśnie labka do towarzystwa dla dziewczynki a boksio, przystojniaczek, szuka domku........
  17. Labcio jedzie jutro do nowego domku, do dziewczyny z forum labków :-) do adopcji jest nadal przepiękny boksio
  18. ciotka Lavinia chwilowo nie wie, jak sie nazywa, bo jest zasypana bulwami !!!!!! Mosii, kasa wysłana, sorry, ze tak póżno, ale było trochę cienko z funduszami :-( postaram sie odebrać glutka juz wkrótce, zadzwonie i obgadamy sprawę Florida, jeszcze go nie ogłaszałam, troche mam obaw co do allegro, gdzie jeszcze można ? a może jest jakiś Klub miłośników DA, czy cos w tym stylu ??
  19. Atenko, u mnie Doda łysieje plackami na całym ciele - w listopadzie miała sterylkę i zaraz póżniej zaczęła gubić sierść. Myślę, że to hormony. Ja daję jej tran w kapsułkach, chyba pomaga....efekty widać, ale tylko troszkę na razie.
  20. nie ma "towarzystwa wzajemnej adoracji", jest "towarzystwo dobrych domów dla psów'. Nikt nie zostaje odrzucony dlatego, że nie pisze postów na forum, takie myslenie jest błędne. Ewka8 jest najlepszym dowodem na moje słowa - mało sie udzielała, nie pisze, nikt jej nie zna, a Dżin jest u niej. Planka, być może jestes rozgoryczona tym, że nie dałyśmy Ci pewnego psa, jednak powody były dość poważne - pies, który miał ewentualnie trafic do Ciebie, został zaadoptowany z Palucha przez kogoś, kto musiał bardzo długo starać sie o tę adopcję. Gdyby ten pies, a raczej ta sunia zginęła i znów trafiła na Paluch, nigdy juz nie udałoby się nam wyciągnąć z tego miejsca jakiegokolwiek psa. Wiem, powiesz, że drugi raz już się to nie zdarzy i że żaden pies juz Ci nie zginie,i ja w to wierzę, ale to działo się zaraz po tym jak straciłaś swojego psa i tymczasowa opiekunka tej suni nie wyraziła zgody na to, by pies poszedł do Ciebie. Tyle. Martyna - rozumiem Twoje emocje i wzburzenie, juz to pisałam. Pomyśl tylko, jak zachowywałaś się Ty, w różnych sytuacjach, gdy jeszcze nie wiedziałaś tego, co teraz wiesz o psach.....czy zawsze wszystko robiłaś dobrze? Po to jest to forum, aby sie nawzajem wspierać i pomagac sobie wtedy, kiedy możemy...... a teraz poproszę o powrót do tematu tego wątku - Martyna, napisz proszę, jak się miewa wasza wspaniała 5 ?? Jak Margolcia ???:loveu:
  21. a ja bardzo proszę o zachowanie umiaru i spokoju - nikt nie zarzuca Martynie i Jackowi, że żle opiekuja sie psami, ich "zasługi" w tym zakresie, jak również w zakresie szkolenia są niewątpliwe i niepodważalne. Ewka8 natomiast również nie skrzywdziłaby psa, moge was o tym zapewnić. To my z Maupą mówiłyśmy jej o Dżina agresji do innych psów, to my zwracałyśmy na to uwagę. Ona chce jak najlepiej dla tego psa i ZAPYTAŁA was o poradę, nie napisała nigdzie, że go zostawi, czy wyrzuci, czy odda na miesiąc, pytała tylko o zdanie i mądre porady. W zamian została zjechana jak najgorsza. Ja rozumiem, że wszyscy mamy wyostrzoną percepcję jeśli chodzi o adopcje, nowe domy, traktowanie naszych psów itp. Chciałabym tylko przypomnieć, że Ewa , jako jedna z niewielu osób zareagowała błyskawicznie, oferując dom tymczasowy dla psa, w dniu gdy go odebrałyśmy i nie miałyśmy z nim co zrobić.Dodam również, że pierwsze co zrobił ten pies po przyjeżdzie do Ewy, to pogryzł kilka razy jej sunię buldożkę. Już myślałyśmy, że Ewa powie nam, byśmy go sobie zabierały z powrotem, ona jednak zdecydowała się na ten trudny krok, wiedząc, że jesteśmy w sytuacji podbramkowej i Dżin został. Wierzę również w to, że wszystko można wyjaśnić i ustawić, tak , żeby było dobrze - myślę, że Ewa, chcąc zatrzymać Dżina, znajdzie jakiś sposób na to, by się z nim nie nie rozstawać nawet w wakacje. Martynko, ja też bardzo przezywam każdą sytuację gdy psa trzeba oddać do domu tymczasowego czy stałego i zawsze mam wątpliwości, nawet wtedy gdy nowy właściciel jest z pozoru idealny. No ale przecież te psy muszą znajdować nowe domy i jeśli ludzie chcą dobrze i dobro psa jest dla nich bardzo ważne, to trzeba im pomóc, bo ani Ty ani ja ani Maupa nie weżmiemy do siebie do domu wszystkich buldożków w potrzebie. Rozumiem Twoje rozdrażnienie, ale po dzisiejszej rozmowie z Ewą, jestem spokojna. Zresztą gdybyś tylko zobaczyła, jak szczęśliwy jest Dżin u Ewy, wiedziałabyś, że trzeba im pomóc jakoś to wszystko ułożyć. i jeszcze tylko jedno - łatwo jest oceniać kogoś negatywnie, gdy samemu nie jest się w takiej sytuacji. Tyle jest zawsze deklaracji o buldożkowych domkach tymczasowych, są osoby na tym forum, które chwalą się "listami oczekujących" na to by pomóc bulwie w potrzebie. A gdy przychodzi co do czego........cisza.....znikąd pomocy...nie ma domków.....na nasz dramatyczny apel w sprawie Dżina odezwały się trzy osoby - zadna z nich nie udziela się na buldożkowym forum, żadna nie ma doświadczenia w ratowaniu czy szkoleniu buldożków, ale każda z nich chciała pomóc. I prosze nie traktować tego jak atak na kogokolwiek tutaj, bo ja siedzę w tym juz dość długo i wiem, kto co i ile robi, ale po prostu stwierdzam fakt.
  22. trzymamy kciuki za malutką !! Będzie dobrze !!
  23. tak więc szukamy domu stałego...ale cos mi się wydaje, że Ewie się żaden z tych domków nie spodoba, a przecież ona, jako Pańcia tymczasowa, musi taki domek zaakceptować.......ciężko będzie, oj ciężko:lol:
  24. Boże, Martyna pisz albo dzwoń, co można zrobić, żeby pomóc...
×
×
  • Create New...