Jump to content
Dogomania

Cathedral

Members
  • Posts

    806
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cathedral

  1. Ludzie, no to działajcie! Ja już zgłosiłam nielegalność aukcji - a nóż widelec ktoś, kto się zna na zwierzakach siedzi na tym allegro i zawiesi aukcję. Piszcie do sprzedającego, co o tym myślicie.
  2. Już był podobny wątek, też miałam wątpliwości, czy to jest legalne. Ktoś mi wówczas odpowiedział, że matryka i rodowód nie są dokumentami chronionymi przez Panstwo Polskie, lecz sa wewnetrznymi dokumentami stowarzyszen (w tym przypadku ZK). Jedyne co mozna zorbic, to: - zglosic na allegro, że jest to aukcja nieuczciwa (badź, co bądź zmierza do oszustwa) - ale nie wiem, czy sie tym zajma - zagadać do sprzedawcy, zapytać o szczególy - po jakim psie metryka, od jakiego hodowcy, kto kupil itp - i probować zgłosić do ZK
  3. Lepiej nie przesadzać z mlekiem, bo biegunka to też nieprzyjemne schorzenie. Przy BARF-ie niestety na początku może pojawić się tzw.okres detoksu, kiedy pies źle toleruje dietę, wymiotuje, miewa biegunki, traci sierść. Nie wiem, czy jest sens narażać na to starszego psa, zwlaszcza, ze ten okres moze trwac dosyć dlugo.
  4. No fakt - tekst z wyborczej nie napawa raczej optymizmem... Moim zdaniem najlepiej kiedy jest jedna organizacja, która funkcjonuje sprawnie i na wysokim poziomie (no tego o TOZ powiedziec nie mozna). Bez popadania w euforie - CZAS pokaze.
  5. [quote name='Etna']prawdą jest że przy przypadkowym kryciu można złożyć podanie o uznanie miotu. Komisja hodowlana może wyrazić zgode na uznanie krycia, nawet jeśli żadne ze zwierząt nie jest hodowlane. Takie podania zdarzają się bardzo często.[/quote] Co to znaczy często? To raczej bardzo dziwne, że takie "przypadkowe" krycia zdarzają się często, nie sądzisz? Tak całkiem przez przypadek swa rasowe pieski (tej samej rasy ma się rozumieć), przez przypadek z rodowodem, przez przypadek odmiennej płci, i akurat - ironia losu przypadkowo suka miała cieczkę. A żeby dopełnić zbiegu okoliczności - suczka została niedopilnowana. I psa też nie dopilnowali.
  6. Jestem wprawdzie dopiero w połowie, ale już z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że książka jest na prawdę super. Robię notatki ;) Już się dowiedziałam np. że głupio zrobiłam kupując psiakowi pomarańczowego mota :) Kto chce się przekonać czemu - niech czyta! (Wkurzyły mnie już wprawdzie kilka razy "kaczki" i błędy interpunkcji, ale to wina wydawcym, nie autora :roll: )
  7. PKPR miałoby duże szanse na sukces, gdyby było organizacją elitarną, taką, do której wszyscy chcą przynależeć, ale nie wszyscy mogą - zrzeszającą najlepszych hodowców, reprezentujących najwyższe standardy. A tak :shake:
  8. Poogladaj sobie w sklepach zoologcznich (internetowych) - jakie mają przyrzady do pielegnacji w ofercie.
  9. ata - czemu nie pogrzebiesz w googlach? Wpisujesz hasła typu: trymowanie, strzyżenie psa, pielęgnacja psa, grooming (z ang. strzyżenie). Kiedy przymierzałam się do pierwszego samodzielnego strzyżenia swojego psa, to szukałam "strzyżenie goldena" itp. Można też wyszukiwać w grafice - może trafisz na jakies fajne ilustrowane strony o strzyzeniu.
  10. Ja myślę, że ucziciwie jest rozliczać się od ilości urodzonych, zdrowych szczeniąt. No bo jeśli zdarzy się, że urodzi się pięc w tym dwa martwe i jedno chore, to trzeba być człowiekiem i obliczyć, ile pieniędzy uzyska hodowca. Inny sposób - to stały odstek od kwoty uzyskanej ze sprzedaży wszystkich szczeniąt - również uwzględnia rzeczywisty przychód hodowcy. Współudział właściciela reproduktora w sprzedaży szczeniąt to na pewno godne polecenia zachowanie. Jeśli kiedyś zdarzy mi się być w takiej sytuacji na pewno będę chciała pomóć w znalezieniu domów szczeniakom.
  11. Na pewnym forum entuzjasta (?) PKPR, tak argumentował konieczność prowadzenia Księgi Wstępnej: - PKPRjest organizacją młodą, nie ma własnych rodowodów kilka pokoleń wstecz, a "przywłaszczenie" rodowodów z ZK byłoby kradzieżą danych, ?
  12. To, co opisujesz, to raczej precedens i nie powinno być regułą.
  13. [quote name='Olgierd']I nie pisz, że nie wiadomo o co mi chodzi tylko pisz, że po prostu tego nie rozumiesz.[/quote] Przecież to właśnie napisałam. I nie sądzę, żebyś odpowiedział na post "proszę o pomoc w argumentacji".
  14. Na szkolenie nigdy nie jest za późno :)
  15. Nic nie zrozumiałam z twojego postu Olgierd. Nie bardzo wiadomo o co ci chodzi.
  16. Po usłyszeniu wielu pozytywnych opinii na temat książki Turid Ruugas „Sygnały uspokajające” spodziewałam się co najmniej trzęsienia ziemi podczas lektury. Książka trochę mnie zawiodła swoją niewielką objętością, a po jej przeczytaniu pozostaje pewien niedosyt. Przed sięgnięciem po tę pozycję, wiedziałam już co nieco na temat psiej mowy ciała i po książce Turid spodziewałam się obszernych wyjaśnień i wskazówek. I tu właśnie nastąpił zawód. Krótko mówiąc – książka jest naprawdę fajna, warto ją przeczytać, ale należy ją traktować raczej jako wstęp do psiej psychologii niż kompendium. Kupiłam sobie również "jak rozmawiać z psem" Stanleya Corena - no i to jest dopiero kopalnia wiedzy o psiej mowie!
  17. Cathedral

    wycie psa

    [quote name='Cathedral'] W "MP" i "PP" było kilka artykulików na temat odpowiedzialności właściciela za szczekającego psa. Wg podanych przez nich rozporządzeń hałas wyrządzony przez psa może być uznany za wykroczenie jeśli "zakłóca spokój ponad miarę" - dotyczy to również godzin poza ciszą nocną. Miary oczywiście nie ma. Najlepiej chyba zapytać innych sąsiadów, czy nasz pies im przeszkadza, albo samemu ustalić, czy rzeczywiście hałasuje tak bardzo jak to opisują narzekający.[/quote] Napisałam to dosłownie stronę temu - kirey, przejrzyj cały wątek, tam już na prawdę dużo rzeczy zostało wyjaśnionych. Choć na "hałas ponad miarę" miary żadnej nie ma - to jeśli okaże się, że dźwięki wydawane przez psa przeszkadzają nie tylko jednej sąsiadce, ale również kilku innym mieszkańcom - władze mogą uznać, że pies zakłóca spokój. I wtedy ty ponosisz odpowiedzialność (pewnie jakaś grzywna i nakaz uspokojenia psa). Ja na Twoim miejscu po prostu odwiedziłabym sąsiadów i zapytała, czy pies im przeszkadza, czy slysza glosne szczekanie i wycie w ciagu dnia. Jeśli sąsiedzi potwierdzą, a nawet napomkną, że "trochę ich to denerwuje" - musisz się ostro wziąć do pracy ze swoim psem. Dobrym sposobem jej poproszenie kogoś obiektywnego, żeby zaszedł pod twoje drzwi, kiedy cie nie ma w domu i sprawdził jak to naprawdę jest. Jeśli nie znajdzie się nikt, kto mógłby potwierdzić, że pies zakłóca spokój - wal śmiało do sąsiadki i powiedz jej, że inni niczego nie słyszą i nie zgłaszają skarg. I żeby się krótko mówiąc "odczepiła", bo sama na pewno niczego nie wskóra.
  18. Ja się PKPR również nie boję, bo zanim oni osiągnął poziom FCI to ja będę siwą babuleńką i będę to miała w nosie :lol:
  19. Kiedy uznasz, że pies już dość długo wytrwał w danej pozycji - wołasz "biegaj" (ja tak robię), "zabawa", "free", "off you go", "śmigaj", "brykanko". I zachęcasz psa np. do gonienia piłeczki.
  20. "Po pierwsze słowo "rodowód" nie jest zastrzeżone patentowo i każdy ma prawo go używać." No tak - jak hodowca zaklinie się na swoją matkę i podpisze papier oświadczający, że sprzedaje rasowe psy i nazwie to "rodowodem", to też w porządku? Jak myślisz cavisia - jak poczuły się osoby, które dostały rodowód PKPR i nie będą mogły wziąc udziały w żadnej z wystaw, których ty masz już powyżej dziurek w nosie? (podpowiem: oszukane). I żeby było jasne: nic nie mam do PKPR i tym podobnych orgaznizacji - niech kwitną, rosną i niech będą zdrową (!) konkurencją dla ZK.
  21. [quote name='maxi3'] Ja osobiscie jestem bardzo zadowolona,z przynaleznosci do tego klubu.Tak samo sa organizowane wystawy, zawody,pokazy. [/quote] Tak - 6 do roku (m.in. Budy, Sieradz, Rydzew). ZK organizuje wystaw kilkadziesiąt w ciągu roku, no i oczywiście wystawy w innych krajach. Pytam znowu - drobna różnica o której nie warto wspominać? A jeśli ktoś zapomni, to jakbyś to nazwała maxi3, skoro nie "oszustwo"?
  22. Nie jestem wetem, ale to co opisujesz bardzo przypomina objawy nadczynności tarczycy u ludzi.
  23. FCI - organizacja o zasięgu światowym (cała Europa, kraje z Afryki, Azji i Ameryki Łacińskiej) a ACE - zrzeszająca 4 (CZTERY!) kraje (Dania, Niemcy, Norwegia, Polska) - drobna (?) różnica. Co tu w ogóle porównywać? Zachęcam też do porównania ilości wystaw organizowanych przez obie organizacje: http://a.c.e.site.voila.fr/ http://www.fci.be/ http://www.republika.pl/klubpsa/
  24. Na temat kursów w ZK są już dwa wątki "jak zostać trenerem", "jak zostać szkoleniowcem" - wątki są świeże i z odpowiedziami - znajdź sobie. Zawsze pozostają ci książki i studia w domu :). Choć nowy kierunek studiów, o którym pisze p. Zofia na pewno jest potrzebny - to z punktu widzenia takiej osoby jak ja, dla której kynologia jest hobby - nie zawodem, brakuje również profesjonalnych szkoleń. I tu potrzeby szerszej rzeszy "dogomaniaków" zaspokoić mogłyby kursy internetowe. Bo choć zainteresowanie niewątpliwie jest duże, jak pisze aska_1501, to zapewne tylko nieznaczna część osób część zdecydowałaby się na dojazd do Krakowa, Warszawy, czy Poznania w celu odbycia kursów. Uważam, że w przypadku kursów teoretycznych (czyli np. właśnie psychologia zwierząt) takie rozwiązanie mogłoby się sprawdzić.
  25. Ja stosowałam roztór wodno-spirytusowy chlorheksydyny ROZCIENCZONY i przygotowany zgodnie z instrukcja weta. Taki nie-rozcienczony jest po prostu zracy. Jesli wet dal ci taki stezony.... to nic dziwnego ze psu sie zrobily rany i brak mi slow.
×
×
  • Create New...