Jump to content
Dogomania

Cathedral

Members
  • Posts

    806
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cathedral

  1. Cathedral

    Golden Madox

    Cieszę się my_baby :) Obyś nie była wyjątkiem. W tej kwestii chciałabym się mylić jak najczęściej ;)
  2. Twoja psina potrzebuje solidnego szkolenia, 5 miesięcy to piękny wiek na pierwszy młodzieńczy bunt. Na żadne skakanie pozwalać nie wolno. Trzeba się zatrzymać i kazać siąść, dać łapę, nagrodzić jak dobrze. Ćwiczyć, najpierw w domu chodzenie przy nodze. Trzymaj w dłoni smakołyk, kiedy chcesz dotknąć psa - to nie będzie warczał. Ale to rada doraźna.
  3. 7 tygodniowe szczenię to maleńkie maleństwo. Kiedy przybył do waszego domu? Z takim małym psiakiem radze się nie przeciągać zbyt intensywnie. Dobre zabawy to: - człowiek ucieka, pies goni - człowiek się chowa, pies szuka - wspólne polowanie na piłkę - wspólny bieg z trzymana na spółkę linką/aportem – jako symulacja wspólnego noszenia zdobyczy wzmacnia więź z przewodnikiem Nagródki można podawać z ust (nawiązanie więzi), można podmieniać je także za przedmioty, które pies akurat trzyma w pysiu - dobre podstawy do nauki komendy "puść". Jeśli pies zachowuje się w zabawie zbyt natarczywie - zabawa powinna zakończyć się natychmiast. Zostawiasz psa samego, albo zaczynasz szkolenie - 7 tyg. można uczyć powolutku np. "siad". Piesek może "wchodzić nam na głowę", ale nie wolno pozwolić, aby gryzł ręce. O tym jak oduczyć gryzienia dłoni przeczytasz obszernie w osobnych wątkach, nie będę się tu powtarzać. Nie trzeba czekać na żadne "piersze sygnały dominacji". Taki malec nie będzie ich zresztą wykazywał. Może być po prostu nieznośny i źle wychowany. Lepiej od razu zachowywać się jak przewodnik i przyjaciel psa, wtedy kłopoty po prostu się nie pojawią.
  4. Nie do końca zrozumiałam w czym problem... warczenie? Ale w jakiej sytuacji? Jak go ściągasz z trawnika, czy też w innych okolicznościach? Pies był luzem, czy na smyczy?
  5. Zapomniałeś o mojej ulubionej postaci wit. K ;P Piękny przykład jak NIE powinna wyglądać karma dla zwierząt. Dzięki, wykorzystam :)
  6. Jeśli chodzi o karmienie na zmianę suchą i gotowanym, to miej świadomość, że takie rozwiązanie także ma swoich przeciwników, wśród wetów również (psucie bilansu, rozregulowanie jelit itp). Dla mnie takie rozwiązanie jest jednak zdroworozsądkowo logiczne i tak karmię psa. A i surowe też mu podrzucę, jak akurat jest coś smacznego.
  7. JinnyAl - od razu mówię, że specjalistą od klikera nie jestem, ale podstawowa zasada to uwarunkować psa na klik - a potem dopiero używać klikera w szkoleniu. Czy Twój pies jest już "nauczony" co znaczy klik? Wtedy można klikać jak się załatwia, a nagroda - tuż po. Z nagród można powoli rezygnować, albo dawać okazjonalnie, a klikać zawsze.
  8. Cathedral

    odlezyny

    Martavantos - bardzo dobrze pamiętam, że jakiś czas temu też nie wiedziałaś co to są modzele i bardzo szczegółowo się o nie pytałaś - bo Twój pies ponoć ma coś takiego. Teraz znowu masz jakieś wątpliwości... Może już czas na weta? On Ci lepiej wytłumaczy co to są odle[B]ż[/B]yny, modzele i powie, czy maść z witaminą A wystarczy.
  9. Mam psa wybrzydasa i niejadka. Best Choice jeść nie chciał - dobrze, że miałam próbkę. Spróbuj popytać o nie. Składowo karma wygląda dobrze.
  10. Cathedral

    Golden Madox

    Co się stało, to się nie odstanie. Pies kupiony i pokochany. Ale zamiast iść w zaparte, że przesadzamy, że przecież i tak nic się nie da naprawić, po co w ogóle drążyć temat... i z szeroko otwartymi oczami pytać "no co, o co w ogóle chodzi" mogłabyś przyznać - że trochę racji jednak mamy. Dla tych, co psa mają już czas jakiś i spotkali się z niejednym psim nieszczęściej spowodowanym cholerną ludzką chciwością - to jest po prostu WAżNE. Z perspektywy czasu widzę, że ci którzy kupili psa z pseudohodowli nigdy nie przyjmą do wiadomości racji osób próbujących zwalczać tych rozmnażaczy psów. Szkoda.
  11. No jak to jak można brać? Z ręki do ręki... LOL
  12. Alicja - jakie ziółka? Tę kaszę jaglaną to wet polecił dawać? Bo ja do kaszek to mam ambiwalentne uczucia... Ale może by psina pojadła..
  13. Wetka zaleciła specjalne karmy. Pies może jeść: Royal Canin Skin Support, RC Hypoallergenic, RC Sensitivity Control Eukanuba Dermatosis FP Hill's d/z i d/d Od siebie mogę jeszcze dodać, że Biomill ma karmę dla alergików o rozsądnym według mnie składzie. Żadnych jajek, sera i nabiału w ogóle. Odpada miodek i inne "atraktanty smakowe". Dopóki skóra się nie zagoi mamy odstawić te gatunki mięsa, które jadł do te pory czyli krowę, swinię i kurczaka. Potem - to testach - będzie można spróbować podawać np. drób i zobaczyć co się będzie działo. Gotuje mu więc RYBY głównie, oprócz tego królika, mięso ze strusia, kupiłam też mięso z sarny (nawet niedrogo - 12 zł/kg). Warzywa i owoce do wyboru, a z węglowodanów - tylko ryż i ziemniaki, bo mają najmniejszy potncjał uczulający. Jak pisałam wyżej bierze też cały czas antybiotyk, który ma wybić te gronkowce. Kuracja trwa tydzień, więc trudno ją ostatecznie ocenić, ale widzę poprawę - nie ma już "dużych strupków", tylko drobne krosteczki i skóra jest sucha, sierść też mniej wypada.
  14. Cathedral

    Golden Madox

    Uważam moni@, że Twoje podejście - czyli skrajny oportunizm - jest wyjątkowo przygnębiający. Walka z wiatrakami, powiadasz? Dopóki będzie popyt, będzie też i podaż. Jesteś jedną z osób, które zapewniły popyt. Dlaczego uważasz, że nie rozmawia się o problemach wśród psów rasowych? Zapraszam na Listę Miłośników Goldenów, organizowane są zjazdy, rozmówców znajdziesz też na wystawach. Znam rasowe psy z padaczką, dysplazją, wnętrostwem, chorobami oczu, serca. Tylko wśród psów rasowych o znanym pochodzeniu można te wady naprawiać przez odpowiedni dobór par hodowlanych. Nie ma o tym mowy u pseudohodowcy, który pozwala na krycie byle jak, byle czym - byle był towar do sprzedaży. Jak dbać o zdrowie? Najpierw profilaktyka - zakup psa po przebadanych rodzicach. Można sporo zaoszczędzić na weterynarzu. Jak wychowywać? Żaden pies nie jest geniuszem od urodzenia - ani kundel, ani rasowiec, to prawda. Ale będzie łatwiej, jeśli maluch nie będzie psychicznie zwichnięty przez złą socjalizację i agresywną matkę rozmnażaną do upadłego przez faceta, który doprowadza do wygłodzenia szczeniąt.
  15. Wydaje mi się, że dużo daje też ta zastosowana dieta.
  16. Mój pieso ma to samo - przynajmniej objawowo. Zmiany miał za uszami i na karku. Byliśmy z nim u dermatologa zwierząt. Prawdopodobnie jest na coś uczulony - przez to skóra nie jest zdrowa i z łatwością atakują ją bakterie, przez które robią się krostki, które potem ropieją, pękaja, rozłażą się i tworzy się rana, a potem strup. Piesek ma dopiero dwa lata, ale kłopoty ze skórą pojawiały się tylko w sezonie letnim - w zeszłym i tym roku. Wskazywałoby to na jakąś alergię wziewną (np. pyłki), ale nie można wykluczyć, że uczula także pokarm, a w lecie, kiedy pies się więcej kąpie, tarza w piachu itp. - choroba ujawnia sie w pełni. Przez miesiąc ma brać antybiotyk, co tydzień kąpiemy go w specjalnym szamponie. Przez ten czas musi być także na ścisłej diecie - żadnych glutenów z pszenicy czy kukurydzy, zero mięsa jakie jadł do tej pory - czyli wieprzowinie, wołowinie i kurczakom mówimy nie... Nie pytajcie czym go żywię... Kiedy skóra "dojdzie do siebie" czeka nas następna konsultacja i pawdopodobnie testy alergiczne. P.S. alergię wziewną można stweirdzić tylko poprzez testy skórne, a alergię pokarmową - stosując dietę eliminacyjną - nie daj się więc zbyć, bo wielu wetów "leczy na oko" i stawia diagnozy nie przeprowadzając badań. Nie sądzę, żeby to był rak, zwłaszcza u tak młodego psiaka. Napisz skąd jesteś.
  17. Wydaje mi się, że wszystko robiłeś dobrze. Jeśli mimo to suka nie chce załatwiać się TAM, może wyznacz teren do załatwiania się w miejscu, które akceptuje i pozytywne przyzywczajanie zaczniej od początku. Powiedzmy sobie szczerze, że można zwierzę przyuczyć do "jednego miejsca", jednak nie jest to zbyt naturalne - psy lubią znaczyć cały swój teren. Jeśli nie możecie się już ruszyć, to może w końcu posprzątacie to g....o?:eviltong:
  18. No chyba nie dałabym jej jako "pierwszej" lektury... To "bicie po pysku" i potrząsanie psa przez zebraną skórę jest moim zdaniem tak samo niebezpieczne jak przewracanie psa na grzbiet. Generalnie widać, że podejście mnichów jest pozytywne, skąd wzięli te "metody" - nie wiem...
  19. No i to są właśnie argumenty dla tych, którym "nigdy nic się nie przytrafia i przytrafić się nie może". Życie nie jest "czarno-białe".
  20. Książka byłaby na pawdę znakomita gdyby nie kilka "perełeczek" z gatunku "wsadź malcowi palce w gardło, aby oduczyć go gryźć po rękach"...
  21. Jedyne obiektywne różnice to długość sierści i tu niewątpliw łatwiejsze w utrzymaniu są labradory. Natomiast - moim zdaniem - bardziej cieszy oko puchata, królewska szata goldena (którą po jakimś czasie zaczynasz znajdować np. w świeżo otwartej puszce piwa...). Przy dzieciach niewątpliwie łatwiej utrzymać czystość z labem. Charakter psiaka zależy przede wszystkim od: 1. Genów, czyli rodziców (polecam kupić psa w dobrej hodowli) 2. Socjalizacji we wczesnym okresie życia (polecam kupić psa w dobrej hodowli, a po przybyciu malca do domu odpowiednio się nim zająć - stosowną lekturę najlepiej nabyć i przeczytać wcześniej) 3. Wychowania na codzień i szkolenia
  22. Może chociaż napiszesz w jaki sposób usilowałeś ją namówić na załatwanie się w jednym miejscu?
  23. Psy poza domem raczej nie wykazują skłonności do utrzymywania czystości. Natomiat każdy pies ma swoje małe dziwactwa związane z qoopami. Jedne wiercą się w kółko moszcząc sobie "qoopowisko", inne nie załatwią się inaczej jak w wysokiej trawie, jeszcze inne rozrzucają ziemię dookoła. A Dingo... kopie dołki.
  24. [B]Pik Pari[/B] to może napiszesz co to za wspaniałe ubezpieczenie, bo np. "Cztery Łapy" w PZU (jest o tym osobny wątek) - nie wypłaci odszkodowania za szkody wyrządzone na skutek rażących zaniedbań właściciela (jak wynika z postów, które niektórzy tu już zamieścili - większość uważa, że ucieczka psa z posesji JEST rażącym zaniedbaniem). Za takowe zaniedbanie uznać można też sytuację kiedy pies wymsknie się przez bramę, wyskoczy przez półotwarte okno, przemknie przez uchylone drzwi, zerwie się ze smyczy itp. itd. Jednym słowem winę zawsze można przypisać człowiekowi. A to czy jest rażąca to już subiektywna ocena ubezpieczyciela, który jest zazwyczaj surowy w osądach. Ubezpieczania się od wypadków, które mogą się zdarzyć, gdy pies jest w kagańcu, czy też na smyczy jest moim zdaniem stratą pieniędzy.
  25. Ciekawe, czy w ogóle są ubezpieczenia obejmujące sytuacje w których pogryzł pies puszczony luzem niezależnie od przyczyny... W wątkach typu "mój pies pogryzł" każdy radzi się ubezpieczyć, jak widać nie jest to takie proste :shake:
×
×
  • Create New...