Jump to content
Dogomania

Cathedral

Members
  • Posts

    806
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cathedral

  1. Panie w zoologu nie mają zbyt wielkiego pojęcia o weterynarii i leczeniu czegokolwiek... Ania uprała malca w domu (kilka razy, jak sądzę), ja potem u siebie jeszcze raz i pcheł nie było. Gorzej z odrobaczeniem... Dopóki Supełek był chory, to Cortez totalnie go ignorował. Teraz, kiedy czuje się lepiej mój pies się chce z nim bawić. Sądzę, że takie traktowanie słabych zwierzaków, to po prostu część hmmm.... selekcji naturalnej.
  2. Nasz malec z samego rana ładuje się do łóżka - i spróbuj go nie przygarnąć... ;) Pisk, trącanie noskiem, drapanie łapką, ściąganie kołdry... Gdzie on się tego nauczył :evil_lol:? A już o spaniu w innym pomieszczeniu to mowy w ogóle nie było...
  3. Poczekajcie, aż robale zginą - pokaże wtedy "prawdziwą mordkę"... ;)
  4. [quote name='justynavege'] Rety piesek je malutko?????? to zcemu my dostalismy dwa glodomory ? :evil_lol:[/quote] Mieliście pecha... :lol: ;) Może mnie się wydaje, że malutko, bo zjada tyle, ile się mieści do porcelanowej popielniczki, gdy tymczasem mój goldas wtrynia 3x po ok. pół kilo żarełka...
  5. Odrobaczenie to na prawdę niewysoki koszt - kilka - kilkanaście złotych. Szczepienie około 30-40 (zależnie od wersji szczepionki). Powiedz, że piesek to znajda i że będziesz szukać dla niego domu. Zdażają się weci, którzy nie biorą wtedy kasy za wizytę... Piesek je malutko, o to się nie martw... ;)
  6. Maluszek na pewno jest grzeczny, kochany i słodki :) Nie będzie przeszkadzał.... - szkoda, żeby został całkiem sam... [IMG]http://www.zamosc.mm.pl/%7Egel/sup01.jpg[/IMG]
  7. Książeczka całkiem sympatyczna, chociaż tradycyjnie mocno za krótka. Czytałoby się znacznie przyjemniej, gdyby nie te trochę wymuszone wstawki z dziedziny weterynarii praktycznej. Kiedy już człowiek wciągnie się w nastrój opowiadania, zainteresuje historią - bach - szczegółowa analiza przyczyn i przebiegu tężyczki poporodowej, albi dyskopatii. Rozumiem założenie autorki - aby książka i bawiła i uczyła, ale... moim zdaniem to jej niestety nie wyszło. Mnie te "przeskoki" raczej zirytowały. Poza tym - ładne zdjęcia psów. Ktoś jeszcze przeczytał? Jakieś opinie?
  8. Maluch, który jest u nas ma się już dobrze, po tygodniu wreszcie doszedł do siebie. Robale ostatecznie z niego wylazły, zaczął jeść... no i dokazywać... Czyli "wyżyje" jak to się mówi ;) gooralska - jeśli weźmiesz malucha, to trzeba przede wszystkim zwalczyć życie wewnętrzne i zewnętrzne. Maluch musi być tak jakby na kwarantannie. Zaszczepić trzeba go będzie koniecznie, ale nie wcześniej niż tydzień po odrobaczeniu. "Nasz" maluch jest bardzo że tak powiem - delikatny. Strasznie przytulny i przymilasty. Jest uległy, ale nie strachliwy. Jeśli pozostałe szczeniorki są takie, to powinny wyrosnąć na posłuszne i miłe pieski. Raczej nie nadające się do budy, czy na wieś, tylko na "poduchy" do mieszkania.
  9. Nasz szczeniorek nie miał tyle szczęścia i ciągle walczy z robaczycą. Ale jest pod opieką lekarza, więc mamy nadzieję, że wyjdzie z tego.
  10. A naszemu malcowi nosek już chyba zostanie taki odbarwiony w niektórych miejscach. Oryginalnie ;)
  11. Cathedral

    Halo Zamość!!

    [quote name='Magda - Zamość'] Ostatnio natknelam sie na mapie Dogomanii ze z Zamościa jest rowniez Cathedral lub gel. [/quote] A nawet i Cathedral i gel ;) Mamy na głowie mnóstwo własnych spraw, możemy pomóc w ograniczonym zakresie - najlepiej porozmawiać na gadu - co jest do zrobienia i czego ew. możemy się podjąć. P.S. Magda-Zamość odezwij się do mnie też na gadu :)
  12. A to jest słodziak: [IMG]http://www.zamosc.mm.pl/%7Egel/supel.jpg[/IMG] Drzemie...
  13. [quote name='olapaco']w księgarni "gandalf" ta książka kosztuje 89,50. chyba, że jest jeszcze inna księgarnia "gandalf" :)[/quote] Nie, jest jedna. Podnieśli cenę (a może mieli błąd w ofercie?).
  14. Jeśli psiaczek będzie miał ochotę, to zrobię wieczorem zdjęcia i wstawię. Zobaczycie, jaki z niego słodziak... :)
  15. No to szkoda, żeśmy się nie spotkali, ja przy tym stoisku też spędziłam chwilę :) Dostałam próbki, ale pies się niestety nie skusił nawet na jedną granulkę...
  16. Słuchajcie, ktoś tu pisać, że maluchy mają po dwa miesiące. Skąd wiecie? Bo mnie się wydaje, że są sporo (tydzień, dwa?) mniejsza. Ząbki wyłażą między 2 a 8 tygodniem, Astorek nie ma jeszcze wszystkich. Nie umie jeść, nie umie się też "bawić", szuka "mamy"... Po Cortezie też widzę, że traktuje go na zasadzie "czy to pies, czy to wydra?" A z "normalnymi" 2-3 miesięcznymi szczeniorami bawi się bardzo chętnie.
  17. W drodze był bardzo spokojny, drzemał. Wyiskałam mu jeszcze kilkanaście pchłek, głównie z głowy. W domu miałam wątpliwość, ale ostatecznie miał kolejną kąpiel - moczył się dłuższą chwilę w miseczce. Dzisiaj pcheł już nie znalazłam, tylko pchle odchody w jdnym miejscu, ale mam nadzieję, że ich właściciel już nie żyje. Wyczyściliśmy uszy, przycięliśmy pazurki... Piesek jest rzeczywiście bardzo grzeczny, jest z nim tylko jeden problem - nie można odejść od niego na krok, bo wszczyna straszliwy raban. Mój mąż zmontował mu wczoraj bardzo fajny kojec - gazetki, kocyk, gryzaczki, żarełko, stołeczek pod który można wejść jak do budy, generalnie wodotryski - ale jak go tam wsadziliśmy to zaczął tak straszliwie płakać i przebierać łapkami, żeby się wydostać, że aż mój Cortez przybiegł na ratunek. Niestety spania w kojcu w związku z tym nie było. Mąż wstawał chyba z 10 razy, żeby go uspokoić - wystarczało na góra pół godziny. Więc za jedenastym razem, wzięłam poduchę, zapasową kołdrę i poszłam spać na stare wyrko, a juniorek spał koło mnie w tekturowym pudle... Myślałam, że będzie chodził krok w krok za moim Cortezem (jako zwierzak wychowany wśród innych psów), a on tymczasem najchętniej zamieszkałby na kolanach... Ćwiczyliśmy rano zostawanie za zamkniętymi drzwiami, szło nam tak sobie. Teraz jestem w pracy, psiaki muszy wytrzymać do 17-stej. Mam w domu kamerę, ale widzę tylko Corteza. Młody jest za drzwiami, które zamknęłam na wszelki niewypadek. Cortez leży do góry brzuchem, więc wnioskuję, że Astorek się uspokoił (mam nadzieję...). Psiak dostał tabl. na odrobaczenie, czekam na rezultaty... Na razie nie widać, bo piesek nie bardzo chce jeść - jak on sobie radził w tej "dziczy", to ja nie wiem... Co jadł? U mnie wzgdził dwoma rodzajami karmy - zarówno na sucho, jak i po namoczeniu, skubnął mięsa mielonego, ale dopiero po ugotowaniu, nie chciał jajka, ani kaszy. Wszystkie kąski trzeba mu pocjować, bo te większe wypluwa... Z prawdziwym apetytem zjadł jedynie sarninę, którą odłożyłam mu z porcji Corteza... Zrobił tylko dwa ołówkowate bobki w nocy, ciekawe czy coś będzie jak wrócę z pracy...
  18. Nic w sumie dziwnego, że mają mnóstwo robaków, ale 7 cm, hohoho. Miałam nadzieję, że odrobaczanie uda się przełożyć do jutra, ale widzę, że najlepiej byłoby jeszcze dzisiaj. Ania - macie tam gdzieś w Radomiu lecznicę otwartą w niedzielę? Albo może Warszawiacy powiedzą, gdzie dzisiaj może byc czynne? To kupiłabym tabletki jeszcze tu, w Warszawie - tylko muszę wiedzieć na jaką wagę...
  19. Ania, jakiego malucha wybrałas na tymczasu nas? P.S. ja jutro będę pod telefonem, więc możesz dzwonić i czekam n aifno odnoścnie miejsca spotkania.
  20. Jeśli do jutra nic się nie zmieni i domów nie będzie, to mąż zgodził się na dom tymczasowy dla jednego. Być może drugiego psa wezmą na DT znajomi (namawiam ich). Warunek jest taki, że jeśli po miesiącu nie uda się dla malców znaleźć stałych domów - to ktoś je od nas przejmie. I teraz pytanie - czy oferta użytkowniczki pajunia jest w związku z tym aktualna, ew. ktoś by się podjął tego za nią? [mam nadzieję, że takie słodziaki znajdą domy szybko.... ,ale...] Druga sprawa - mój pies jest uczulony na ugryzienia pcheł pomijając, że ma chorą skórę, a jedzie z nami. W związku z tym nie moge pchlarza wpakować razem z nim do auta, do Zamościa będziemy mieć jeszcze kawałek. Dlatego szczenior musi być uprany na miejscu. Jak to widzicie? Może ktoś mógłby go wyprać jutro w domu? Jeśli będzie ciepło to można "operację" przeprowadzić też na zewnątrz.
  21. Ania-tygrysiczka, jeszcze z pół godziny będę na nogach, a potem idę spać, bo padam. Na priva wysyłam Ci nr komórki (o ile nie zapisał Ci się na komórce), najwyżej porozmawiamy jutro.
  22. Na mapie dogo jest kilka osób z Radomia - czy ktoś się z nimi kontaktował? Może zechciałyby wziąć pieski?
  23. Czy będę mogła zapewnić szczeniakowi tymczas - odpowiem po południu. Na pewno mogę pomóc w transporcie - gdyby ktoś z Warszawy lub okolic lub w ogóle na trasie Zamość-Radom-Warszawa chciał wziąć szczeniora. Jutro jedziemy na zootargi do Warszawy i możemy przejechać przez Radom. W niedzielę będziemy wracać, więc transport z Radomia gdzieś na południe też jest możliwy. Możemy nadłożyć drogi - w granicach rozsądku.
×
×
  • Create New...