Jump to content
Dogomania

*Gajowa*

Members
  • Posts

    6045
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Gajowa*

  1. Niestety nie jestem w stanie załatwić zastępstwa na jutro, wiec z mojego wyjazdu do Ostrowi "nici". Luckiego nie mogę na tak dlugo zostawić w kojcu, bo myślę, że sforsowałby w końcu drzwi kojca albo zrobił podkop i mogłoby dojść do konfrontacji z Nortonem.
  2. Skończyły się cierpienia malutkiej Jaśminki teraz już odpoczywa... Maćka trzymaj się... wspaniale się Nią opiekowałaś...
  3. Bardzo chciałabym pojechać w sobotę do Ostrowi ale nie mogę zostawić zwierzyńca na cały dzień. Kombinuję zastępstwo w domu ale nie wiem czy się uda.
  4. Kurcze wczoraj nie wyglądał wcale na chorego ten przemiły młodziak, a pracownik nie mówił nic, że coś nie tak jest z nim. Pani Joanna długo z nim się bawiła i zastanawiała się nad zabraniem go. Rozmawiałam dziś z nią, rottek jest grzeczny - zachowuje sie w domu poprawnie, jest miły ale słucha tylko męszczyzn tzn. męża i kolegi. Ma biegunkę i wymiotował w nocy ale sądzą, że to stres i schroniskowe żarełko. Pani Joanna twierdzi, że w pojemnikach na karmę były suche/niegotowane/ makaron i ryż /ja mam kiepskie oczy wiec takich szczególów nie widzę/. Czy to mozliwe ?
  5. Nie widziałam tej podpalanej suni ale moze trzymała sie na uboczu, bo większe psy ONek , Zorro , wyżłowaty i inne ONkowate odganiały od nas pozostałe psy. Widziałam tego sznaucerowatego z wyłysiałym tylkiem, pchał sie do nas. Pracownik mówił, że własnie czekał na weta i szybko nam otworzył bramę, bo sądził , że to on. Pani Joanna zakochała sie w psiaku, który jest w poście 2914 str.292, o którego pytała Witokretka. Jest przecudowny, przemiły i tak bardzo sie chciał do nas przytulać, aż psy zaczęły go atakować i pracownik musiał szybko go zamknąć. Ten psiak to jeszcze dziecko ma najwyżej 8-9 miesięcy i jest przepiękny. Nie mogła go zabrać do w mieszkania zwłaszcza , że rottek go atakował. Greyka jest tak załamana, ze nie chciała do nas wyjść na wybieg swojego boksu bidulka.
  6. Tak jak napisała Lara ONka została odebrana przez właścicieli, a więc finał sprawy najlepszy z mozliwych. Rottek pojechał do p. Joanny wielbicielki tej rasy do domku tymczasowego /może nawet stałego/ to zależy od rottka jak będzie sie zachowywał. Narazie p. Joanna zadba o niego i bedzie szukała mu dobrego domu. Rottek /chyba bedzie nazywał sie Norton/ bardzo garnął się do pracownika schronu - tulił sie do niego, lizał go i słuchał się. Nas "baby" miał w glebokim powazaniu. Przez całaą drogę szczekał na samochody i chyba był jazdą zdenerwowany , nie obyło sie bez pawika z ostrowskiej zupki. Nie jest on duży jak na rottka ale ładnie umięsniony, wyglądał na zadbanego. Chyba jednak był ostatnio na uwięzi bo na szyi ma trochę wytartą sierść.
  7. Jesteśmy już umówione z p.Joanną - wyruszamay z W-wy o 10.30. Prośba o zawiadomienie pracownika, że będziemy i zabierzemy rotka + Onkę - najlepiej żeby były niekarmione. Będziemy sie spieszyć, bo p. Joanna ma zajęcia o 16-tej, a ja zostawię swój zwierzyniec bez opieki.
  8. Chciałabym też zabrać ONkę, dwa psy spokojnie się zmieszczą . Tylko jest pytanie co z nią zrobić ? czy jest miejsce dla suni ?
  9. W sprawie transportu rozmawiałam i koleżanka sunię oczywiście może przywieżć tylko jeszcze nie wie czy będzie jechała w tygodniu czy dopiero w piątek.
  10. Jeżeli nie znajdzie się nikt wcześniej mogę pojechać po psiaki w poniedziałek ok.10tej rano. Tylko przydałby by sie ktos do pomocy.
  11. [FONT=Arial][SIZE=2]Czy wiecie, ze dzisiaj mija rok odkąd Gaja zamieszkała z nami. Przez ten rok bardzo się zmieniła to już nie jest ten sam pies. Szyjka zarosła futrem chociaż jest widoczna jakby króciutka przerwa i wygląda to tak jakby miała założoną obróżkę. Przy dotyku można wyczuć zgrubienia skóry. Gajunia dobrze dogaduje się z psami i suczkami na terenie posesji. Umie się pięknie z nimi bawić. Znacznie gorzej jest na spacerach, jest mało przewidywalna. Potrafi zaatakować nawet niedużego psiaka – myślę, że ze strachu. Nie umie bawić się zabawkami, nie można przy niej czymkolwiek rzucić, bo się boi. Boi się bardzo wielu rzeczy nie będę ich wymieniać, bo też ich wszystkich nie znam – czasami mnie zaskakuje. Jest postęp jeżeli chodzi o osoby wchodzące na teren posesji. Zachowuje się dużo spokojniej – nie zawsze muszę ją zamykać. Potrafi się nawet zaprzyjaźnić z niektórymi gośćmi. W stosunku do mnie zachowuje się już jak normalny pies. Chodzimy razem po ogródku /bardzo długo jak tylko się pojawiałam w ogrodzie ona przyklejała się do drzwi wejściowych i żadne wołanie nie pomagało/ no i najważniejsze zaczęła podchodzić do mnie i domagać się pieszczot. Jest w tym jeszcze bardzo powściągliwa ale to już coś. Jej żywiołem jest stróżowanie, obrona terytorium i tutaj jest pracocholikiem , a największą pasją – jazda samochodem. Jak wyjeżdżamy za bramę i przez pierwsze kilkaset metrów piszczy z podniecenia tak, ze cała ulica słyszy i myśli pewnie, ze się nad nią pastwię. Gajunia jest bardzo szczupła nawet uważam, ze powinna przytyć trochę. Przeszliśmy jakieś dwa miesiące temu na suchą karmę Eukanubę i podaje jej nawet trochę więcej niż zalecają. Czy macie jakieś doświadczenie z tą karmą ? Nie mamy nowych zdjęć ale może się trafi jakaś ciocia z aparatem. [/SIZE][/FONT]
  12. Jak Ona bidulka się nacierpi. Maćka jesteś wspaniałą OSOBĄ - trzymaj się.
  13. Ile pieknych psiaków przybylo. ONka śliczna rzeczywiście. A jak się miewa Greyka ?
  14. Czy to ta sunia czeka na transport do Warszawy ?
  15. Czy nikogo nie zachwyciła malutka koziczka ?
  16. Żeby chociaż pozwolili jej chodzić po terenie luzem, bo tak jej mięśnie całkiem zanikną. W tym boksie ona się ledwie obrócić może. No i przyszłość nieciekawa ją czeka, bo najpewniej znów łańcuch.
  17. Cieszę się, że tej dwójce się uda. Ja nie mogę przestać myśleć o Greyce - myślałam, że może ona . Tak jak piszesz Fela Mostem Siekierkowskim i dalej wzdłuż Wisły napewno można będzie przejechać.
  18. Lara czy zdradzisz nam tajemnicę i napiszesz, które psiaki będą miały szczęście opuścić to okropne miejsce i pojadą do domków w Warszawie ? Ciekawość mnie zżera okrutnie...
  19. Lara możesz w ostateczności okrążyć Warszawę jedąc przez Górę Kalwarię, Otwock wzdłuż Wisły do Marek. Myślę, że będzie mały ruch w tamta strone i szybko przejedziesz.
  20. Chciałabym to zobaczyć : Karmelek wskakujący do samochodu. A ja musiałam go sama wkładać i to siłą taaakiego byka ! No i cieszę się, że już pacanie łapą zakończone.
  21. Wielka szkoda - Szarik to piękny pies i wydaje się taki pogodny, zrównoważony. Czy nie można psiakom dać więcej czasu aby się "dotarły" ? Przecież minęło zaledwie kilka dni odkąd są razem .
  22. Byłyśmy z Gają na Podzamczu wczoraj i widziałam piękną koszulkę z Gają i Karmelem ale torby z Karmelem nie widziałam.
  23. Zobacz tutaj : [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=18253&page=10&highlight=Nicolai"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=18253&page=10&highlight=Nicolai[/URL]
  24. Fotki dobermana z Ostrowi są jak najbardziej. Legion wrzuć w wyszukiwarkę Nicolai.
  25. Nie piszę ale śledzę ten wątek i jestem pełna podziwu dla Waszych działań. Mój 12letni ONek miał operację ok. miesiąc temu. Miał guzy w okolicy ucha i weci odradzali mi operację, bo może nie przeżyć narkozy. Guz się częściowo urwał i zaczęło się tak paskudzić, że dłużej nie mozna było zwlekać. Pies się pięknie wybudził i doszedł do siebie i teraz dużo lepiej się czuje i fizycznie i psychicznie niż przd zabiegiem. Żałuję, że nie zrobiłam go wcześniej. Więc jeżeli kamienie są nie trzeba zwlekać bo Wanda się męczy.
×
×
  • Create New...