-
Posts
6045 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Gajowa*
-
Kiruś ZDROWY I UŚMIECHNIĘTY :-) bo ma już swój wspaniały dom. :-)))
*Gajowa* replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Ależ piękny psiak z tego Kirusia! Nie dziwię się, że kolejka się ustawiła. -
Ależ ona jest posłuszna wystarczy powiedzieć cichutko Saba i już przybiega i czeka na dalsze polecenia. Prawdopodobnie uczyli ją, że jak na smyczy to trzeba chodzić przy nodze. Czasem siada i czeka / pewnie na odpięcie/ i wtedy jest dopiero bieganie i załatwianie się. Ja mogę ją tylko puścić na terenie posesji, a poza terenem boję się, ze moze uciec. W związku z tym na spacerach się nie załatwi - przekonałam sie o tym dziś. Teraz znów biegała po posesji i cały czas ją miałam na oku ale siku nie zrobiła Do psów nie wiem jaka jest bo ciągle ją izoluję.
-
Saba jest cały czas poddenerwowana i za kazdym razem jak wychodzi z garazu kieruje sie do samochodu. Co za mądra sunia ona wie, że jest to jedyny obecnie "łącznik" z jej dawnym domem. Chciałaby wrócić bo przecież nie wie, że jej "Państwo" już jej nie chcą. Zachowuje się bardzo cichutko nie wyje, nie szczeka. Byłyśmy niedawno na spacerku i ciągle nie sika. Przed południem puściłam ją w ogródku bez smyczy, odeszła dosyć daleko i zrobiła kupę i chyba też siku ale tylko raz od dwóch dni. Na spacerze idzie ładnie przy nodze, nie ciagnie. Chyba boi sie psów. W kazdym razie spacer z nią jet przyjemnością.
-
Sabunia była niedawno na spacerku i nareszcie zrobiła kupsko /całkiem prawidłowe/. Długo szukała miejsca i nie mogła się zdecydowac , aż wybrała miejsce w samym kąciku działki. Do tej pory nie robiła siusiu - pije już znacznie mniej wody. Wczoraj dosłownie nie mogłam nadążyć z nalewaniem. Dzisiaj ją wyczesałam, stała spokojnie. Jest bardzo brudna, sierść ma matową i twardą, nieprzyjemną w dotyku - moja Gaja jak przyszła też taką miała. Kupiłam dziś szampon i za kilka dni /jeżeli jeszcze u mnie będzie/ sunię upierzemy.
-
Co do nosówki wetka powiedziała, że ryzyko, iż jest chora i może zarazić jest minimalne i podobne do tego jak zarażenie się psa na spacerze w parku, lub przyniesienie choroby na butach. Trudno jednak mi podjąc decyzje o jej wypuszczeniu z garażu ze względu głównie na dwa psiaki ze schronu w Ostrowi, które u mnie przebywają. Tam nie ma źle - ok 20 m kwadratowych powierzchni, okno i spokój. Dotychczasowe wydatki to: benzyna 140 zł - tyle zatankowałam i ledwo dojechałam na rezerwie Fiprex 22 zł
-
Saba jest wspaniała : wydaje się, że to psi ideał. Jest miła, cieszy się na mój widok ale jest jakby "nieobecna myślami", bardzo tęskni i wiem, że gdybym ją puściła pobiegłaby w poszukiwaniu swego domu. Dzis chętnie wskoczyła do samochodu /myślała pewnie, że ją zawiozę do domu/ i pojechałyśmy na spacer do lasu i do wetki. Na spacerku bardzo grzeczna, ale jak dotychczas sie nie załatwiła. Chodziłam z nią 45 mniut i nic. Może nie przywykła załatwiać się na smyczy ale nie mogłam jej puścić. Wetka nie mogła jej zbadać, pod względem ewentualnej ciąży, tak była spięta. Poza tym jej stan okresliła jako dobry. Z odrobaczeniem kazała poczekać parę dni jak minie największy stres. Dostała krajową kropelkę na pchły i kleszcze za 22 zł. cdn.
-
Ona chyba jest jeszcze w dużym stresie - wychodziłam z nią dwa razy na spacerek i nie załatwiła się wogóle. Już macha ogonkiem jak wchodzę do niej i daje łepek do głaskanie. Jest smutna myślę, że tęskni bardzo za swoim Panem/Panią. Apetytu nie ma - zjadła owszem trochę suchej karmy i kawałek szyi indyczej ale z przerwami. Budowy jest mocnej i wydaje się grubawa, chyba miała dzieci /albo bedzie miała/ sprawdzimy u wetki.
-
Całą drogę była bardzo grzeczna, położyła sie i leżała sobie, wylizywała się. Ta jak planowałam ulokowałam ją w garażu bo trochę jednak boję sie bezpośredniego kontaktu z psami. Sunia została oddana do schronu przez właściciela razem z książeczką zdrowia. Ma szczepione wirusówki w 2004 i 2005 roku, podobno przebywała na kwarantannie w osobnym kojcu .Nie wiem jak długo była w schronisku i czy zetknęła się z wirusem. Muszę jeszcze porozmawiać z wetką u mnie tutaj - jutro mam nadzieję się wybierzemy pod warunkiem, że Saba wsiądzie do samochodu. Czy jakiś wet na forum mógłby mi powiedzieć czy trzeba się bać i jak długo? To jest teraz najważniejsza sprawa, bo Saba byłaby wolna. Niepokoi mnie też fakt, że bardzo dużo wody pije.
-
Wieluńska Aika mieszka już z Luckiem u Furka :)))
*Gajowa* replied to MałGośka's topic in Już w nowym domu
Ale piękną kumpelkę będzie miał Lucek. Bardzo sie cieszę i nie mam wątpliwości, że sie pokochają. -
Niestety nie zdązyliśmy mu pomóc - dzisiaj w schronie juz go nie było! Muro z pewnością napisze jeszcze na ten temat. Otrzymałam tę wiadomość w czasie podróży do Częstochowy i normalnie się popłakałam. Bardzo mi przykro piesku, że nie zdążyłam -zabrakło 2 dni. Natomiast przyjechała ze mną SABA ale to juz inny wątek.
-
Kiruś ZDROWY I UŚMIECHNIĘTY :-) bo ma już swój wspaniały dom. :-)))
*Gajowa* replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
A co to Kiruś marcheweczkę jada ? Czy on królik ? Bardzo przystojny z niego psiak i pieknie się wstydzi. Ale rachunek ogromniasty... -
Kiruś ZDROWY I UŚMIECHNIĘTY :-) bo ma już swój wspaniały dom. :-)))
*Gajowa* replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Miały być fotki i co... ?