-
Posts
6045 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Gajowa*
-
Sabunia właśnie odjechała... Tak bardzo się cieszyła ja zobaczyła smycz... skakała, piszczała, myslała, ze pójdziemy na spacerek, a ja ją zaprowadziłam do samochodu... zawiodłam ją... Tak bardzo mi przykro... Pan Piotr ma wyładowaną komórkę i nie można sie z nim kontaktować prosił, zebyscie sie nie denerwawały zwłaszcza Lucy.
-
A jak tam nasz rekonwalescent się czuje dzisiaj ?
-
Muro oczywiście, że podaj mój numer telefonu. Niestety przez to izolowanie nie mogłam Sabuni wykąpać jest bardzo brudna. Udało mi się wyczesać sporo martwych włosków ale jeszcze sporo zostało do wyczesania. Sierść już zrobiła się błyszcząca i Sabunia zmieniła trochę sylwetkę na zgrabniejszą. Jest okropna przylepą, uwielbia być głaskaną i kocha się przytulać. Trudno będzie się nam rozstać...
-
Muro napisz skąd Saba będzie odebrana i o której godzinie ? Muszę zaplanować jutrzejszy dzień. Sabusia będzie u mnie 15 dni /o ile jutro pojedzie/ od 21.06. do 5.07. tj opłata za hotel 300 zł z czego 140 zł już zapłacone, a wiec pozostaje 160 zł. Zwrot kosztów transportu i leków juz otrzymałam. Będę na dogo późnym wieczorem.
-
Ależ sie uśmiałam wyobrażając sobie Zulę skacząca z rozpędu na karmelkowy kołnierz i minę Karmelka, który nie bardzo kojarzy o co chodzi. Paskudna ciotka śmieje sie z psiego nieszczęścia...
-
Ja przy każdej narkozie mojego Nortona /a miał trzy/ płakałam jak bóbr. Trudno mu będzie nauczyć się poruszać w kołnierzu. Gaja po sterylizacji przez 10 dni używała kołnierza i dopiero ostatniego dnia dość sprawnie zaczęła sie poruszać. Pysia wie, że Karmelek chory i z pewnością bardzo mu współczuje.
-
Saba już się bardzo przywiązała i znów biedaczka będzie przeżywać rozstanie ale to już ostatni raz. Czuje się dobrze, jeszcze czasami kicha ale oczy ma czyste. Upały jej nie dokuczają; na szczęście w garażu jest calkiem znośnia temperatura. Dziś Sabusia miała spacer ok.12.30 - wyszła, zrobiła trzy rundy wokół domu, siusiu i szybko do garażu. Wykupiłam 10 tabletek antybiotyku Synergal 250 mg za 25 zł - wystarczy do 7.07. włącznie. Muro napisz coś więcej w jakich warunkach będzie mieszkała Saba - bardzo jestem ciekawa.
-
A jak się czuje Karmelek? Całe popołudnie trzymam kciuki i myślami jestem z Wami.
-
Rozmawiałam dzisiaj telefonicznie z panią doktor i powiedziała, że antybiotyk trzeba podawać minimum 10 dni, a więc do 7.07. włącznie. Groprinosin można już odstawić - mam go jeszcze na jutro: witaminy podawać. Antybiotyk mam jeszcze na rano i jutro dokupię tak aby starczyło do 7.07. Czy Sabunia pojedzie samochodem i gdzie ja będę musiała odstawić ?
-
Saba czuje sie dobrze - apetyt ma ale zdecydowanie chce jeśc gotowane jedzenie, więc gotuję szyje indycze z ryżem i marchewką. Dodaje też trochę suchej karmy, żeby sie całkiem nie rozpaskudziła. Zauważyłam, że jest przyzwyczajona do jednego posiłku dziennie - wieczorem. Jednak ze względu na antybiotyk w tabletkach daję jej rano mała porcję, zeby nie łykała na pusty żołądek. Dzisiaj zrobiłam jej frajdę i pojechałyśmy do lasu / mam góra 1,5 km/. Początkowo szła na lince 15 m ale nie wychodziło nam - Saba plątała sie w lince w końcu zaryzykowałam,odpiełam ją. Pobiegała sobie, załatwiła się - trzyma sie blisko i przybiega na kazde zawołanie. Super psina !
-
Saba w coraz lepszej formie. Na wieczornym spacerku biegałyśmy razem po ogrodku - Sabunia szalała, zachowywała sie jak szczeniak. Jutro zadzwonię do pani doktor i zapytam jak długo jeszcze trzeba podawać antybiotyk i Groprinosin, bo już nam sie kończy - nie wykupiłam całości odrazu bo nie miałam wtedy pieniędzy. Napewno trzeba będzie jeszcze dokupić. Kontaktowałam sie z Witokretkami ale w najbliższych tygodniach na Śląsk nie jadą. Muro czy masz mozliwość zorganizowania transportu dla Saby?
-
No nie...ale niespodzianka! Muro podjęłaś słuszną decyzję - Saba jest naprawdę wspaniałym psem i gdybym nie miała Gaji to z pewnością zostałaby u mnie. Już nie chcę powtarzać się w wychwalaniu jej cech charakteru ale jest całkiem bezproblemowa i kochana. Wetka mówiła, że powinna byc izolowana przez dwa tygodnie od rozpoczęcia leczenia. Nie wiem jakie masz możliwości i na kiedy możemy załatwiać transport.
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
*Gajowa* replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
No jeżeli mają zmienić teren to faktycznie nie ma sensu. Ale na nowym miejscu jeżeli jest "łyse" to koniecznie trzeba to zrobić - tylko sensownie. Tuje nie bardzo się do tego celu nadają sa wrażliwe i cienia z nich niewiele - trochę się na tym znam i mogę doradzic. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
*Gajowa* replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
A ja patrząc na to zdjęcie z uporem maniaka bedę pisac o konieczności posadzenia kilku drzew w odpowiednich miejscach. Czy ktoś może na ten temat porozmawiać w dyrekcją/właścicielem schroniska ? Jeszcze przed jesienią zdążyłyby sie ukorzenić.