Frotka
Members-
Posts
3242 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Frotka
-
Rybon - co powinna dostawać na przewodnictwo nerwowe? Piszesz, że nie może przebywać na śliskiej powierzchni. Czy to znaczy, że jeśli ona sama (bez podtrzymywania) podnosi się do góry, po czym rozjeżdżają jej się łapy (efekt mniej wiecej taki jakby chodziła po śliskim) to czy to znaczy, że mamy jej nie pozwalać na takie samodzielne wstawanie?
-
Zamieszczone przeze mnie w ogłoszeniach stwierdzenie, że Ada jest "sparaliżowana" nie jest precyzyjne. Ada ma czucie w całym ciele. Jest ciepła, nie jest usztywniona, macha ogonem, odsuwa tylne łapki kiedy dotknie nimi zimnej powierzchni. Z niewiadomych przyczyn tylna część ciała jest bezwładna, chociaż teraz, tak jak pisałam, potrafi się już podnieść i zrobić jeden krok, a czasami nawet dwa, na czterech łapach. "Normalnie" jednak chodzi w ten sposób, że: przednie nogi pracują jak u każdego innego psa, od połowy tułowia ciało "opada"w dół, nogi i ogon wlecze za sobą, kiedy się spieszy tył ciała lata na wszystkie strony. Zdjęcie RTG nie wykazało uszkodzeń. Innych badań nie było. Jeśli nie ma pampersa to zostają po niej małe plamki moczu na podłodze. Na poprawę przewodnictwa nerwowego nic nie dostaje.:oops:
-
A jednak. Porastamy.:loveu:
-
Tak, Mariolu. Będę Ci bardzo wdzięczna.:loveu: Ada została przerzucona do schroniska w lipcu 2007r. Miała wtedy ok. 4 miesiące, czyli teraz ma ok. 10. Chyba źle sformułowałam ogłoszenie. Niektórzy myślą, że ma 4. Dzisiaj Ada będzie w "Kundlu burym". Nie wiem co wyjdzie z tego materiału, który został nakręcony, ale obawiam się, że Ada nie wypadnie najlepiej. Niepotrzebnie pokazałam ją na zewnątrz, w miejscu które jest dla niej obce. Poza tym bała się kamery.
-
Oby....:multi:
-
Porasta, porasta i to bardzo :loveu: Można powiedzieć że ma już sierść. Będzie to widać na zdjęciach. Obiecywałam, że wkleję dzisiaj ale będą dopiero jutro, bo robiła je komórką Karina Schwrelzer. Przed momentem wyjechała z Krakowa do domu do Warszawy. Zanim dojedzie, przerzuci na komputer i wyśle do mnie to trochę czasu upłynie... KANZAJ :calus: (wiesz za co :loveu:) Trzymaj za nas kciuki. Ruru jeszcze raz dziękuję za ogłoszenia i wpisy z forum vegie.
-
Paros, Allegro wznowię jutro, jak zrobię nowe zdjęcia.
-
Natalio, czy to Ty piszesz na vegie jako kornikus albo ruru?
-
Zmieniłaś sobie zdjęcie pieska :lol:
-
Majqa :Rose: napisała wzruszający apel w sprawie adopcji Ady. Przyda się do prasy. Dziękuję!
-
Niektórzy sałatożercy chcą uspić Adę:motz::motz::zly7: http://vegie.pl/topics157/1169.htm?start=30#13718 I nie podoba im się imię Ada :motz::motz::zly7:
-
Na inne zwięrzeta (psy,koty) reaguje bardzo przyjaźnie - jest towarzyska ale nie jest nachalna. Względem bezpośrednich opiekunów jest bardzo wylewna. Podstawia się do głaskania, przytula się do nóg, czołga się za ludźmi po mieszkaniu. Lubi być noszona i głaskana. Bardzo lubi masaże i wszelkie inne formy wspólnego spędzania czasu. Jej ulubiona zabawa to "uciekające chrupki". Chrupki, które leżą w misce (i kłują w ząbki) trzeba turlać po podłodze, natychmiast robią się ciekawsze i już można za nimi gonić, rehabilitując przy okazji nogi. Względem osób obcych jest podejrzliwa. Przestaje machać ogonem i na wszelki wypadek wczołguje się do klatki. Zdecydowanie gorzej chodzi jeśli w jej otoczeniu znajdą się osoby, którtych nie zna. Dała temu wyraz podczas kręcenia materiału filmowego do programu "Kundel bury i kocury". Kariery medialnej raczej nie zrobi :cool1:. Ciężko powiedzieć, czy odzyska sprawność. W tej chwilipotrafi wstać i przejść krok-dwa. Może uda się ją doprowadzić do takiego stanu, że po mieszkaniu będzie się poruszać samodzielnie, na 4 łapach, ale do tego potrzeba ćwiczeń i czasu. Co do pampersów - kontroluje wydalnie kału, popuszcza mocz. W styczniu zrobimy jej usg jamy brzusznej, żeby sprawdzić co jest przycznyną nie trzymania moczu.
-
Wzajemnie! :loveu:
-
Odpisała Asiaf1 i poradziła, żeby w pierszej kolejności psiać do Faktu. Jest tu na dogo ktoś z tej gazety?
-
Każda cerata się przyda, a taka najbardziej.;) Mój transport nie jest pewny w 100 proc ale jeśli bedzie jechał to jamnik myślę się zmieści, bo nie będzie w tym trasporcie innego psa. Transport jedzie Warszawa -Kielce - Kraków tam i spowrotem a gdyby nawalił to ja będę w Kielcach (a dokładnie w Końskich, z przejazdem przez Kielece) 8 stycznia, z Kariną Schwerzler w sprawie zagłodzonych koni i wtedy mogłabym zabrać jamnika i ceratę.:multi: Tzn. jamnika musiałabym wziąć wcześnie rano, ok. 6.30 - 7-mej żeby potem przekazać go w Końskich Karinie, która zawiozłaby go do Warszawy. Pora trochę wczesna ale inaczej się nie da bo o 8 musze być w Końskich a jadę z Krakowa.
-
To pakuj tego Hillsa :loveu: Transport ma być pod koniec tygodnia, ale to nic pewnego więc gdyby ktos z dogo jechał wcześniej do Krakowa to proszę o kontakt. O "moim" transporcie będę wiedzieć z dwudniowym wyprzedzeniem więc zdążymy się dokładnie umówić. Doddy :buzi:
-
Tylko nie wysyłaj rzeczy nowych albo porządnych, bo ich szkoda. Ada ma zwyczaj rozrywać wszystko na kawałki.
-
Mamy koty ale Hills na pewno jeszcze Ci się przyda więc się go nie pozbywaj. Poszewki wystarczą żebyśmy byli Ci dozgonnie wdzięczni (mówię poważnie - podkładki dla Ady to bardzo ważna sprawa, strasznie mi ich brakuje).
-
Wszystko chcemy :loveu: tzn. wszystko co jest miękkie i nadaje się jako wyściółka do legowiska. Oprócz tego potrzebujemy ceraty, gdyby ktoś miał... Zadzwonił Jamnik z dogomanii i dał mi dużo cennych rad odnośnie rehabilitacji Ady :Rose:. Dowiedziałam się, że rehabilitujemy się metodą Bobath'a :roll:.
-
Nie mogę wysłać wiadomości do Asif1, bo pisze mi że nie ma takiego użytkownika
-
Nie będziemy pisać, że to jest ast, tylko że to jest Ada ;) Zaraz napiszę do Asif1. Dziękuję!!!!
-
A w jakiej Gazecie był Oskar? I kto mógłby coś takiego załatwić?
-
Doddy - :Rose: Zapytam o transport , jaki to samochód, ale część karmy na pewno się zmieści. Andzia - dzięki za informacje, ceny duże :roll:, jak pomyślę ile zwierzaków można za taką kwotę uratować to myśle, że załatwianie płatnego billboardu nie ma sensu (pominąwszy fakt, że nie mam tyle kasy:razz:) Taki billboard musiałby być czytelny z daleka, czyli np. ryj Ady i napis "Szukam domu"+ telefon ale telefon jest mój, domowy w TPsie i nie wiem czy to nie byłaby reklama TP? Mam komórkę w Erze. Może napiszę do Ery żeby nas podłączyli pod jakiś plakat z tą "erową" komórką. Nikt po Adę nie dzwoni...
-
Kiedy miałam do adopcji Mordę i bałam się, że nikt nie będzie jej chciał wymyśliłam, żeby zrobić jej billboard. Może dałoby się spróbować z takim billboardem dla Ady. Gdyby wisiała w centrum Krakowa to przy tych korkach jakie są w godzinach szczytu co drugi mieszkaniec miasta miałby możliwość zapoznania się z jej pyskiem. Równie dobrze może wisieć w innych miastach :evil_lol: Ile może kosztować taki billboard? Czy ktoś zna agencję reklamową która zgodziłaby się przygotować go (gratis) i udostępnić (również gartis) powierzchnię reklamową?
-
Chyba mam transport pod koniec następnego tygodnia. Dziękuję!!!