Jump to content
Dogomania

Frotka

Members
  • Posts

    3242
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Frotka

  1. Fragment maila Xeni (wellington): Rtg wykazal, ze Pluto mial podwojne zlamanie zarownie kosci promieniowej jak i lokciowej z odlamami. Istnieje niestety mozliwosc, ze powstanie tzw. "staw rzekomy", poniewaz zlamanie nie zostalo natychmiast zdiagnozowane oraz leczone. Staw rzekomy polega na tym, ze te dwie czesci kosci, ktore zostaly przelamane, nie zrosna sie juz, a ten odlamek bedzie tkwil w srodku. Wytworzy sie jedynie tkanka chrzastkowa miedy koscia-odlamkiem-koscia. Tak to zrozumialam, prosze mnie nie zlinczowac jesli cos nieprawidlowo powtarzam, jestem w pospiechu, w lecznicy bylam od godz. 11-ej do 16-ej, bo pan doktor stale nie byl zadowolony z kolejych zdjec rtg i trzeba bylo robic nastepne, czekac na wywolanie, etc. W sumie zostalo 8 zdjec zrobionych, a Pluto zachowywal sie wzorowo : trzymal te lapinke na wszystkie mozliwe strony i ani nie drgnal ! Pan doktor nie zblizal sie za bardzo do Plutka, bo ten zaraz warczal, ale wystarczylo ze ja go lekko przytrzymalam . Lapka Pluta zostala zabezpieczona tzw. wet-light (lekki, szybko twardniejacy rodzaj gipsu syntetycznego). Jutro lub pojutrze idziemy do kontroli, musze zwrocic uwage na to czy lapka nie puchnie. Zmiana opatrunku za ok. 2 tygodnie, bo lapka przeciez rosnie. Pluto zostal odpchlony (roily sie na nim pchly, ja tego wczoraj nie zauwazylam, w zwiazku z tym musialam tez moje koty zabezpieczyc, ktore w zyciu na oczy pchly nie widzialy !!!) no i trzeba wszystkie legowiska Plutka wyprac, zeby nam sie w domu nic nie zaleglo.
  2. oczywiście, sprawa jest zgłoszona na Policję
  3. Nikt z dogomanii ale zdarzyć się to mogło każdemu... Kobieta która wydawała psa do nowego domu (zwykle zajmuje się adopcjami kotów) zawsze bardzo porządnie kontroluje warunki. Gdyby nie dzwoniła do właścieli (dodzwoniła się po tygodniu) i nie stawała na głowie, żeby znaleźć dom tymczasowy dramat psa trwałby nadal.
  4. Pluto ma już allegro i jest na stronie Gazety Wyborczej. Prosimy o dalsze ogłoszenia. [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=221212254[/URL]
  5. piesek będzie nieduży
  6. Xenia (Wellington) uratowała 10 tygodniowego szczeniaczka, który w ciagu dwutygodniowego pobytu w "nowym domu" przeżył prawdziwy koszmar. Bito go i maltretowano. Tydzień temu pies "wypadł" z balkonu, z wysokości pierwszego piętra. Po tym zdarzeniu nie udzielono mu pomocy weterynaryjnej (utyka do dziś). Po tygodniu od wypadku poinformowano osobę, która wydawała psa do adopcji, że pies ma zostać jak najszybciej odebrany gdyż nowi właściciele go "nie lubią". Piesek jest zastraszony, warczy na mężczyzn (podobno przed wydaniem do adopcji był wyjatkowo ufnym szczeniakiem). Wellington zgodziła sie przechować Pluto. Gdyby nie Jej pomoc, trafiłby do schroniska w Olkuszu. Kontakt w sprawie adopcji: [B]887 08 29 69 [/B] [EMAIL="123.xenia@gmail.com"][B]123.xenia@gmail.com[/B][/EMAIL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/42/ac82e30c2814902b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images30.fotosik.pl/42/0809ef5a20ef2470.jpg[/IMG][/URL]
  7. Bannerki są dobre, chyba że masz czas i chęci, żeby je "odświeżyć";) Być może zaglądną tu wielbiciele bokserów - do krakowskiego schroniska trafił młody, piękny, przyjaźnie nastwiony do ludzi bokser - ofiara zagranicznego wyjazdu właścicieli. Pies bardzo garnie sie do ludzi i pilnie potrzebuje (choćby tymczasowego) domu. Zainteresowanym przekażę numer do osoby, która miała kontakt z tym psem i która prosiła mnie o zamieszczenie tej informacji (Pani Krzyżanowska z krakowskiego toz). Informacje uzysakć można również w schronisku.
  8. Poza tym,jak pisałam już wcześniej, w żaden sposób nie kwestionuję opinii Faro. Wiem, że włożyła w tego psa dużo serca i dużo pracy. Pozytywne efekty tej pracy są wyraźnie widoczne. Jeśli piszę, że Morda jest nieprzewidywalna to nie znaczy, że Mordy nie należy szkolić ani że nie należy z nią pracować. Praca włożona w tego psa napewno będzie procentować (co widać właśnie na przykładzie pracy włożonej przez Faro). "Nieprzewidywalność" Mordy polega na tym, że mimo ciągłej pracy z psem (która jest konieczna) nie wyeliminuje się zagrożenia jakie pies będzie stwarzać,gdyż ten pies ma moim zadniem (być może się mylę) zaburzone postrzeganie świata, zwłaszcza w zakresie postrzegania zagrożeń. Dzięki pracy z Mordą można zmniejszyć zagrożenie, jakie pies stwarza,ale nie można go wyeliminować.
  9. Agato, nie wiesz kto się Mordą zajmuje, nie wiesz do kogo została wydana,nie znasz właścielki Mordy ani nie znasz mnie. Twoja wiedza opiera się na wpisach z tego forum, a to troche mało, żeby wypowiadać się w sposób autorytarny w tej sprawie.
  10. Z niezrozumiałych dla mnie względów w sprawę Mordy wplątane zostały "wolontariuszki z Niepołomic", których w przeważającej większości osobiście nie znam, z którymiutzrymujębardzo psoradyczny kontakt i które z tym psem nie mają nic wspólnego. Związek tych osób z Mordą ograniczył siędo odwiedzin podczas pobytu w hotelu i do zamieszczenia ogłoszenia w Gazecie Krakowskiej (wszystkie ogłoszenia w tej Gazecie zamieszcza Foksia i Dżekuś dlatego się do Niej zwróciłam). Morda nie jest psem wolontariuszek. Jest MOIM PSEM. Tylko ja podejmuję decyzje w sprawie tego psa, dlatego nie rozumiem dlaczego osoby piszące w tym wątku wiażą sprawę Mordy z wolontariuszkami albo ze schroniskiem,zktorym Morda (na razie) nie ma i nie miała nic wspólnego.
  11. Czy możecie założyć nowy wątek "nasze impresje odnośnie schroniska"?
  12. Faro - problem Mordy to nie problem psa nieułożonego (bo tak jak pisałam - pies jest bardzo karny), ale problem psa NIEPRZEWIDYWALNEGO. Jestem w stałym kontakcie z właścicielką Mordy, która miała z tym psem nieprzerwany kontakt przez 5 lat i jej spostrzeżenia dokładnie odpowiadają mojej opinii o psie.
  13. Skoro zmiana miejsca pobytu negatywnie wpływa na Mordę i uzasadnia, wdł. Ciebie ataki agresji to psa nie można przesunąć z miejsca w którym się znajduje... Rozumiem, że najlepiej byłoby gdyby dożywotnio wrócił do Lednicy. Tylko kto bedzie płacił za tę rozrywkę? Dodam jeszcze że, wbrew temu co wynika z Twojego postu, agresja nie pojawiła się po powrocie tylko w czasie gdy pies przebywal pod opieką nowych (niestety już ex) właścicieli. Black sheep - ci Państwo nie dostaną już Mordy choćby bardzo tego chcieli, bo pies w ich obecności stwarza zagrożenie.
  14. Nie rozumiem co ma dygresja schroniskowa do sprawy Mordy. To zakrawa na obsesję.....:cool1: Jeśli jednak już o schronisku mówimy to gdyby zwolniło się miejsce w boksach indywidualnych i gdyby schronisko przyjęło Mordę byłabym dużo spokojniesza. Obserwacja polega na codziennych spacerach do najbliższego weterynarza. Nie rozumiem zdania: "nie dziwi mnie jej reakcja - pisałam jak żle znosiła powrót do hotelu w Lednicy po nieudanych adopcjach." Powrót Morda zniosła bez najmniejszych problemów. Zachowuje się normalnie, nie sprawia żadnych kłopotów. Nie mamy problemu z "pożeraniem" osób, które zajmują się Mordą ani ze zdobywaniem jej zaufania. Jest bardzo przyjaźnie nastawiona do wszystkich. Wykonuje wszelkie komendy. Na wszystko pozwala (z dotykaniem przednich łap włącznie). W naszym przypadku problem z Mordą zaczął sie i skończył w chwili gdy wybrała sobie określoną osobę na swojego wyłącznego opiekuna. To, że na zdjęciach Morda się bawi nie znaczy, ze "tylko" się bawi ani że nikt z nią nie pracuje. Co zaburzyło poczucie bezpieczeńtswa Mordy kiedy ugryzła dziecko i kiedy (będąc pod Waszą opieką) dwukrotnie zdominowała osoby zainteresowane adopcją?
  15. Po pogryzieniu dziecka (u pierwotnych właścicieli) Morda była u behawiorysty. Na spacerach jest bardzo karna, w domu zresztą też. Oczywiscie z takim psem da się mieszkać w jednym pomieszczeniu, tak jak piszesz, można stosować środki ostrożności, tylko gdzie znajdziemy taki dom? To jest pies gabarytowo duży. Właściciel musiałby wziać na siebie odpowiedzialność za to, że pies nikomu nie wyrządzi krzywdy.
  16. Chyba mam dla niej dom, wysyłam Ci priv
  17. Morda w obsesyjny sposób broniła swojej nowej Pani. Skoczyła do gardła osobie, która weszła do pomieszczenia, w ktorym siedziała Morda i jej Pani (na szczeście pies był świeżo po spacerze,na smyczy, więc nikomu nic sie nie stało), ugryzła w rękę osobę, która podeszła do nowej właścicielki. W stosunku do nowych Państwa zachowywała się nienagannie i bardzo lojalnie. Szukamy Mordzie nowego domu, takiego w którym kontakt psa z ludźmi będzie ograniczony,a pies nie będzie przebywał w pomieszczeniach w których przebywają ludzie.
  18. Morda była w hotelu tylko parę godzin. Teraz jest już ze swoimi ludźmi. Specjalnie dla niej wprowadzili się czasowo do rodziców, dopóki czegoś nie znajdą.
  19. Państwo są zdecydowani na Mordę i na zmianę lokum. Jeśli wiecie o mieszkaniu w dowolnej części Krakowa, może być nawet Nowa Huta, z opłatami do 1000 zl miesięcznie dajcie prosze znać.
  20. Marto, jeśli Morda zostanie w tym domu na stałe to z pewnością damy tym ludziom Twój numer. Kontakt przyszłych właścicieli z Tobą jest jak najbardziej wskazany. Na razie mamy problemy. Państwo są zakochani w Mordzie, a Morda w nich. Problem tylko w tym, że wynajmują mieszkanie, a właścicielowi Morda wydaje się zbyt duża i nie bardzo chce się na nią zgodzić ale będziemy probować wszelkich możliwych rozwiązań, z szukaniem nowego lokum dla tych ludzi włącznie, żeby tylko Morda miała swój dom.
  21. Nie wiem co było w poprzednich postach, bo nie mam czasu czytać (mam w domu panleukopenię i całymi dniami siedzę w lecznicy) Z wpisu Ireny K. wnioskuję, że dyskusja w sprawie Mordy nadal się toczy.:loveu: [B]Bardzo przepraszam Nelę, że zamilkłam w sprawie spacerów z Mordą[/B] :oops: :oops: :oops: [COLOR=red][B][SIZE=4]Bradzo [U][SIZE=6]dziękuję Foksi i Dżekusiowi[/SIZE][/U] za dom dla Mordy[/SIZE] (pies ma dom od kilku godzin). Trzymajcie kciuki, żeby był to dom na stałe.[/B][/COLOR]
  22. Weszko - Pani z Twojego numeru nie odbiera. Może gdzieś wyjechała? Spróbuj skorzystać jeszcze z tego numeru, szkoda tracić domu. My już raczej nie skorzystamy, bo: [B]PATIA ZNALAZŁA DOM DLA HANSA (obecnie DOCENTA).[/B] Bedzie mieszkać częściowo w Krakowie a częściowo w Tokarni (tam więcej). W domu są dwa koty na szczególnych prawach, w tym jeden poskładany po wypadku samochodowym, dowje dorosłych osób i dziewczynka w gimnazjum. [COLOR=red][B][SIZE=4][U][SIZE=6]PATIA[/SIZE][/U] - po raz kolejny nas ratujesz - BARDZO, BARDZO, BARDZO dziękujemy![/SIZE][/B][/COLOR] [B][SIZE=4][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE][/B] :tort: :BIG: :cunao: :beerchug: :laola: :bigcool: :bigcool: :bigcool: :angel: :angel: :ylsuper: :klacz: :klacz: :klacz: :iloveyou: :Rose: :Rose: :thumbs: :cool2:
  23. [B]Kto pokocha Mordkę - radosnego i grzecznego pieska?[/B] Widzę, że oglądalność nadal wzrasta.... To dobrze. Mamy jeszcze parę asów w rękawie, ale nie rzucimy ich tak na jeden raz, bo przestaniecie tu zaglądać.
  24. [URL="http://zwierzakiwkrakowie.blox.pl/2007/07/MORDA-pies-ktorego-roznosi-energia.html"]http://zwierzakiwkrakowie.blox.pl/20...i-energia.html[/URL]
  25. [URL]http://zwierzakiwkrakowie.blox.pl/2007/07/MORDA-pies-ktorego-roznosi-energia.html[/URL]
×
×
  • Create New...