Jump to content
Dogomania

Frotka

Members
  • Posts

    3242
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Frotka

  1. Pani która jest w domu i ma dwojkę dzieci kompletnie nie zdaje sobie sprawy z tego ile pracy czeka ją przy Adzie. Jestem pewna, że gdybym ją do niej wyadoptowała zwróciłaby ją po kilku dniach. Bardzo, ale to bardzo podoba mi się natomiast Pani która ma dziecko, pracę i psa. Widziała dzisiaj Adę. Będziemy się jeszcze spotykać. Watpię, żeby z tego coś wyszło, bo na zdrowy rozsądek przy tylu obowiązkach, na 4 piętrze bez windy taka adopcja wydaje się szaleństwem.
  2. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images24.fotosik.pl/131/a2f0d768ecc725cb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/86/7f801a616b1a5f6e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images26.fotosik.pl/130/2ad5b0f105fe45e7.jpg[/IMG][/URL]
  3. Pomaranczowa kołderka od Aga-ty jeszcze jest, ale drugą kołdrę Ada przerobiła na strzępy :roll:. Ma gryzaki ale kołdry i kocyki smakują lepiej.
  4. Dwójka bardzo sympatycznych młodych ludzi przywiozła nam dzisiaj dwa ogromne wory kocy, prześcieradeł i poduszek :multi:
  5. Wysyłam adres na priv. Może będę mieć transport z Warszawy na początku stycznia
  6. Pani praca + dziecko nie zadzwoniła. Dzwoniła za to Pani dwoje dzieci + jest w domu ale nie wiem czy to poważna oferta skoro chce psa od razu, najlepiej jeszcze dzisiaj, bez zapoznawiania się z tamatem i twierdzi że nic jej nie zrazi, bo ma doświadczenie w opiecie nad dziećmi. Niezbyt poważnie to wygląda ale oczywiście jutro się z nią spotkam, chociaż wątpię żeby to była odpowiednia osoba.
  7. Jeszcze raz dziękuję. Niestety nie ma zainteresowania Adą. Był ten jeden telefon ale Pani już się dzisiaj nie odezwała. Nie wiem zresztą czy przy tylu obowiązkach dałaby radę. U Ani Mariki padł w nocy rottweiler. Wygląda na to, że to serce, zresztą Ada nie miała z nim żadnego kontaktu ale obserwujemy ją teraz podwójnie, na wszelki wypadek.
  8. Wiem o tym. I dużo "moich" psów o tym wie...
  9. Dopiero dzisiaj ktoś uświadomił mi ile kosztują pieluchy od Wellington :crazyeye: Xeniu - jesteś szalona :cool3:
  10. Na razie poprzednia kołderka nie została zabrudzona (pierwszy raz tak długo używamy kołderki - cały dzień ta sama :multi: ) więc pomaranczowej nie zdążyłyśmy użyć. Zdjęcia miały być i jak zawsze u mnie - nie ma ich :oops:. Odebrałam Hansika - bardzo ważnego dla mnie psa, który mieszkał u mnie kilka miesięcy, poszedł do adopcji w lipcu a dzisiaj przywiozłam go spowrotem. Dochodzimy do siebie. Jak dojdziemy to pstrykniemy.
  11. Rozmowę telefoniczną, dosyć długą, zaliczam tej Pani na plus. Zobaczymy co będzie dalej. Adopcja Ady nie może być adopcją z dnia na dzień. Ktoś kto będzie chciał dać jej dom musi najpierw trochę ją poodwiedzać, przyglądnąć się jak wygląda dzień Ady i jakie są jej potrzeby, a potem zastanowić się czy im sprosta. Jeśli znajdzie się TA WŁAŚCIWA osoba trzeba się będzie zastanowić jak jej pomóc. Z pewnością "w pakiecie" z Adą muszą iść stałe dostawy pieluch i najprawdopodobniej - opiekun, który przychodziłby raz dziennie pomóc przy psie.
  12. Fiziu, widzę że trwasz na posterunku ;) Jeszcze raz bardzo dziękuję Hance Rupczewskiej za ogłoszenie Ady w Dzienniku. Haniu -jak zawsze - :calus: Jeśli Ada nie znajdzie w ten sposób domu to nie wierzę, że znajdzie w inny....Dziennik zawsze był ostanią deską ratunku. Były 2 telefony. Jeden - z zapytaniem czy ktoś po Adę wogóle dzwoni. Drugi - konkretna propozycja poznania Ady. Pani ma już jednego psa (sukę) i dziecko. Kiedyś chciała zostać wolontariuszką. Umówiłyśmy się na jutro na bardzo wstępne poznanie. Dziecko +inny pies +praca + Ada = ???
  13. [B]Odebrałam Hansika.[/B] Niby wszystko było w porządku ale to nie było TO... Trochę jesteśmy skołowani, niedawno dotarliśmy do domu. Hans obwąchał wszystkie kąty, zjadł kolację i zasnął w "swoim" dawnym kąciku.
  14. Red - patrzyłyście na te psy które wypatrzyłam wracając z Krzyczek? Były tam jeszcze?
  15. Doddy - ale to będzie dużo kosztowało. Rozglądnę się za transportem a na wszelki wypadek wyślę Ci mój adres na priv.
  16. Irenaka podesłała mi link do tego wątku. TimciOK napisz mi na priv swój numer stacjonarny - zadzwonię.
  17. Kasie - wiadomo Ci coś o tej osobie która siedzi w Swoszowicach i spławia klientów na Ardasha?:mad: Bo takie słuchy mnie dochodzą.....
  18. Aga-ta - BARDZO dziękuję! postaram się pstryknąć kilka zdjęć Ady w Twojej pomarańczowej kołderce. Co do zabawek - są bardzo porządne - może lepiej przekazać jakiemuś dziecku? Może najechanej przez nas Ani Marice bym dała? Ona ma małego synka. A dla Ady jeden pluszak na otarcie łez. Może być? Dziewczynom z "Kundla" dziękuję za podwiezienie mi rzeczy :p Doddy - mogę Ci podać adres ale wystarczy jeśli znajdziemy transport do Krakowa, ja sobie na terenie Krakowa i do 20-30 km wokół podjadę. A teraz rewelacja: Ada jest w jutrzejszym Dzienniku Polskim!!!! Haniu R. DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!
  19. Na razie wsparcia finansowego nie potrzeba chyba żeby jej przedłużyć masaże, bo opłaciłam 2 tygodnie (400 zł). Ale może po tych dwóch tygodniach dam sobie radę sama. Zobaczymy co powie Maupa - jakie badania ew. zaproponuje jej neurolog. Z ogłoszeń Ady oprócz jednej oferty pomocy w szukaniu domu :multi: , zgłaszają się wyłącznie ludzie którzy chcą zarobić - odpłatna opieka, tanie (?) pieluszki itd.
  20. :Rose::Rose::Rose:Aga-ta - chcemy, chcemy i to bardzo. Sami po to podjedziemy tylko podaj proszę na priv gdzie.
  21. Bardzo możliwe. Andziu- gdyby ktoś jechał do Krakowa to możesz podać a ja sobie odbiorę w dowolnej cześci miasta, tam gdzie będzie temu komuś pasowało.
  22. Maupa - dziękuję :thumbs: Nie wiem czy Adzie się uda. Do tej pory nie zaczęła się zbierać z chodzeniem... W schronisku miała masaże, mniej niż teraz ale miała. Poza tym ona powinna sama z siebie coś próbować...
  23. Karusiu, na razie nie zabierajmy kocy psom hotelowym, bo one też bardzo ich potrzebują. Może ktoś inny wyszpera w domu jakieś koce.
  24. Karusiu - czego potrzebujemy? Kocy, kołder, poduszek, najlepiej już wypranych tzn. nie świeżo po innych psach albo nie prosto z taniej odzieży (cóż, jesteśmy wybredne :evil_lol: - musimy uważać na skórę). Poza tym nie potrzebujemy nic więcej. Jeszcze raz dziękujemy Wellington za pieluchy. Bez tego byłaby KLAPA. No i oczywiście potrzebujemy DOMU - ogłoszeń, plakatów, maili do znajomych...
  25. Założyłam jej wątek już po zabraniu. Myślałam że to wynika z moich postów. Stwierdzenie, że to ja zabrałam Adę nie jest ścisłe, bo na razie to Ania Marika została najechana przez Adę i przeze mnie.
×
×
  • Create New...