berni
Members-
Posts
359 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by berni
-
sytuacja ze sterylkami jest nieciekawa..wedle spisu jaki dała nam baba w gospodarstwie jest 16 suk...z czego wykastrowaliśmy narazie 6...w sumie aż 6... zostaje 10 suk do kastracji, w tym napewno część jest zaciązona :-( dwie kolejne bedą ciete w tym tygodniu jak sie dograją transporty a z tym narazie na głównym watku cisza :mad: za sterylkę płacimy 90 zł
-
szczeniaki są bardzo zarobaczone.....pcheł stada, po odgarniciu futerka dosłownie czarno :shake::shake: przed nimi ciężkie dni, walka z robalami cioteczki kciuki kciuki kciuki się im bardzo przydadzą za maluszki i za ciocię Halbinę :thumbs::thumbs::thumbs: Najważniejsze że dzisiaj już na salonach śpią a nie w tym....stogu... muszę zamówić im karmę..ktoś wie w jakim sklepie jest jakas fajna promocja dla szczeniaków?
-
uroczyście obiecuję że nastepna wizyta u Cioci Halbiny będzie z szampanem a w żadnem rękawie żadnych maluszków nie przywiozę. Sunie (co do tego są wątpliwośc które zasiała Ciocia :roll: :cool3:) bedą potrzebowały sporo magicznych forumowych kciuków....brzuszki dosłownie pekają od robali... cała akcja nie dość że na wariackich papierach to bardzo nerwowa sie zrobiła, kiedy baba nagle stwierdziła że moze jednak nie odda tych szczeniaków :angryy: wkoncu polazała je poszukać w tej stercie siana....i dzisiaj miałyśmy okazję się przyjrzeć że to sianko to wcale nie takie pachanące czysciutkie, świezutkie....tylko sterta przemoczonej, poprzykrywanej foliami trawy, która z daleka wyglądała jak...gnój.... w dodatku baba łaziła tam i spowrotem wokół tego stogu wyraźnie nie mogąc znaleść maluszków...sytuacja robiła się nerowowa, ja dostałam skrętu żołądka...ale wkoncu baba przylazła z tą rudą...i znowu swoje.. że one czują że muszą opuścic ukochany dom...że sie pochowały...ze moze jednak je zostawić... odetchnełam z ulgą jak wkoncu sunia wylądowała w moich ramionach... potem druga (i) wyladowała u Pinczerki i szybko do autka i wio...jak najdalej od baby, kaczek, syfu... Maluszki całą drogę grzecznie lezały, co chwilka przyprawiając nas o zawał serca bo albo je naciągało albo dyszały, ale szybko dojechaliśmy do Cioteczki gdzie czekał na nas cały komitet powitalny...:cool3:
-
KOCIAKI u HALBINY - happy end!!!:-) Zbońce w nowych domach!
berni replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
ta kotka która go karmi to mama tych karaluszków :cool3: czytalam walsnie że go juz nie przytula :-( wczesniej lezał obok niej tylko go nie myła... mam jeszcze jedna karmiącą kotkę na podorędziu..niestety jej kociaki mają 7 tygodni, więc są sporo większe od tej kruszynki... albo trzebaby zabrac i gdzies umieścić kocicę i obserwować czy zajmuje sie kociakiem albo przywieśc kociaka do Pani (to miła starsza pani), ale wtedy trzebaby całą 5 jej dzieci zabrać.... a jak narazie tylko dla jednej koteczki mam zaklepany domek :roll: -
KOCIAKI u HALBINY - happy end!!!:-) Zbońce w nowych domach!
berni replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
biedne malce toż to one już trzeci raz są chrzczone :evil_lol: -
aaa to jest znajoma niespodzianka :cool3: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images11.fotosik.pl/94/8750bf11121915ab.jpg[/IMG][/URL] już widziałam, już fociłam Wiem że Kotka nie chce mu tyłeczka myć, ale za to pozwala do woli korzystać z mleczarni :cool3: i że mały/mala już urosło i przytyło co jest bardzo dobrym znakiem a co sie stanie w przyszłym tygodniu?
-
[quote name='Hund']oj w przyszłym tyg to już nie będziesz się az tak cieszyć :) mogę CI zdradzić co to jest :) a jest extra!!!![/quote] :confused: a czemu mam sie juz az tak nie cieszyć? tzn To czyli niespodzianki już nie zastane w lecznicy? Juz bedzie w nowym domu tak??? no Ciotka cóż to takiego??? :modla:
-
KOCIAKI u HALBINY - happy end!!!:-) Zbońce w nowych domach!
berni replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
dzien dobry kociaki!!! juz po snaidanku pewnie? pewnie teraz brykacje z Wujaszkami? -
KOCIAKI u HALBINY - happy end!!!:-) Zbońce w nowych domach!
berni replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
[quote name='Wilejkaros']Ja wiem, że to głupie pytanie będzie: ALE SKĄD NAGLE ON SIĘ WZIĄŁ? Ten maluszek...[/QUOTE] ktoś go znalazł w jakiejś hali produkcyjnej czy zakładzie...i przyniósł do uspienia :shake: weci zaryzykowali i podłozyli go kotce, która była ledwo drugi dzień po sterylce...na szczescie nie protestowała i mały/mała moze pić ile dusza zapragnie..... tylko kotka za bardzo sie nie chce nim zajmować...chyba stwierdziała że juz dosyć tyłków w zyciu wymyła :evil_lol: ten ktoś kto go znalazł w sumie skazał go na śmierć, ale moze paradoksalnie dzięki temu kotecek ma szanse na dobre życie...prawdodpobnie jakaś dzika zamieszkująca halę kotka przenosiła swoje kociaki w inne miejsce..moze tego zgubiła, albo coś ją przestraszyło...i być moze wróciłaby po kociaka.... ale potem pewnie nikt by go nie zabrał, nie oswoił..urósłby dziki i być moze przy duzej dawce szczescia dożyłby dorosłości... a teraz ma szansę na długie, szczesliwe kocie życie...tylko musi dzielnie pić mleko mamki i rosnąć zdrowy i duzy :) -
KOCIAKI u HALBINY - happy end!!!:-) Zbońce w nowych domach!
berni replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
nie wiem Ciocia Halbina juz pisała, a nawet jkaby to ta nowina zasługuje na powtórzenie :) Mama zbojów (apropo cóz to za zabrzańskie określenie :roll:) ma DOM!!!! taki swój swój, własnym prywatny...prawdopodobnie zaraz po wyciągnięciu szwów po sterylkowych (nie bedzie wiecej zbojców :diabloti:) jedzie prosto do siebie... poza tym ma nowe dziecko...kilkudniowego maluszka [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images11.fotosik.pl/93/d0a0cd1fb16c24f7.jpg[/IMG][/URL] to małe białoczarne coś przylepione do boku.... coprawda nie poczuwa sie w obowiazku do wymycia mu tylka ale pozwala do woli korzystać z mleczarni i ciepła :loveu: a maly/mała jest już z nią tydzień i rośnie i tyje :loveu: -
to mi jest bardzo miło że mogłam tylu dogomaniaków spotkać i być razem z Wami. A co do niespodzianki to bedę musiała się wybrać do lecznicy w celu zapoznania niespodzianki :razz: a przez telefon mi powiedzą? co? powiedzą? czy też są w spisku??:cool3: żeby mnie zeżarła ciekawość wybieram sie dopiero jakoś w przyszłym tygodniu po odbiór kotek po kastracji, częściej niż muszę staram sie nie bywać -weci tez powinni mieć urlop odemnie i moich upierdliwych pytań i paniki na widok każdej biegunki u kociaka :razz:
-
jestem pod ogromym wrazeniem tej akcji. Nie spodziewałam się. Myslalam ze bedzie tak po "bielskiemu" :razz: jak zobaczyłam te chustki, bazaraek, koszulki :crazyeye::loveu: dziewczyny ogromne uznanie za cały wkład w to przedsięwzięcie :) a bielski schron no cóz....sztuczna promocja i pokazywanie jak oni to NIBY duzo robią to standart :angryy: w sumie niewazne, szkoda tylko zweirzaków...:shake:
-
KOCIAKI u HALBINY - happy end!!!:-) Zbońce w nowych domach!
berni replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
obudziły Cioteczkę do pracy?:razz: -
KOCIAKI u HALBINY - happy end!!!:-) Zbońce w nowych domach!
berni replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
[quote name='halbina']zęby też mają... może to wilki? :evil_lol:[/QUOTE] :lol: Halbinko normalnie poprawiasz mi humorek. uważaj żeby Was nie zjadły oridermyl (tubka do uszu) raz dziennie genta (buteleczka do oczu) dwa razy dziennie głaski mnóstwo razy dziennie :cool3: -
KOCIAKI u HALBINY - happy end!!!:-) Zbońce w nowych domach!
berni replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
[quote name='halbina']do miseczki wylazł... :evil_lol:[/QUOTE] mądrala :loveu: Halbina a jak z imionami? POnieważ znalazłam je w zwiazku z moim kursem rachunkowości nazawałam je Kapitał, Zysk i Bilans :evil_lol: a mamę Kasa. w skrócie Kapi, Zyzio i Bi :evil_lol: ale oczywiscie imiona są do zmiany jakby co. Bo moze one sie inaczej nazywają tylko mi jeszcze nie zdązyły się przedstawić :evil_lol: -
KOCIAKI u HALBINY - happy end!!!:-) Zbońce w nowych domach!
berni replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
moi weci powiedzieli że test na felv (kocia bialaczka) i Fip (zakaźne zapalenie otrzewnej) praktycznie nie mogą wyjść ujemnie fałszywe czyli że skoro wyszły ujemne to kicia nie jest chora. Wodobrzusze może mieć równiez miejsce przy bakteryjnym zakaźeniu a ponieważ poziom leukocytów spadł po podaniu antybiotyków z 20 tys do 15 tys to należy przypuszczać że to własnie bakteryjne a nie wirusowe (FIP) zapalenie. (jezu mam nadzieje że nic nie pokręciłam:roll:) Fip jest straszną chorobą, w formie wysiekowej jest wskazaniem do eutanazji. W związku z tym że moi weci uznali Kasę za zdrową :multi: kotka prawdopodobnie zaraz po wyjęciu szwów trafi do...nowego domu :loveu: u znajomej od Karmicielki. Halbina nie martw się, jakbyś nadal chciała żeby liczba kocich tymczasików wynosiła 4 powiedz tylko słówko-dowiozę ci jednego z dzikunków z wczorajszego telefonu :evil_lol: a własnie ...może ktoś reflektuje na 3 ok 5tygodniowych maluszków??? trzeba je złapać, oswoić i wydać do domków :razz: a ja zmieniam nr na zastrzeżony :roll: -
KOCIAKI u HALBINY - happy end!!!:-) Zbońce w nowych domach!
berni replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
kurde gdzie on sie mógł zadekować? po ciemku ciężko znaleść czarnego kociaka :cool1: wyłaź gupolku!!!! -
KOCIAKI u HALBINY - happy end!!!:-) Zbońce w nowych domach!
berni replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
To my, trójka czarnych kawalerów [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/11dfece4b74c54db.html][IMG]http://images29.fotosik.pl/97/11dfece4b74c54dbm.jpg[/IMG][/URL] kurcze wiedziałam że czegoś zapomniałam u Halbiny :razz: naparwde nieumyślnie. Wszytskim zainteresowanym podam na pw nr konta, czy można w wątku? A mozna sam nr bez danych adresowych??? -
Zywieckie koty, 30 kotow czeka na dom. Dlug! Pora szczepien.
berni replied to Jola_K's topic in Kotki już w nowych domach
Jolu na biegunki bardzo dobre jest siemie lniane. Kupujesz takie w ziarenkach (ok 4zł chyba ksoztuje paczka) gotujesz pół szklanki wody, zalewasz nią potem gdzies 1 łyzkę tych ziarenek i gotujesz na malenkim ogniu jakieś 5-10 minut. Dosłownie to musi ledwo ledwo bulgotać, ja gotuję w takim garnuszki z długim uchwytem i tzrymam nad ogniem. Potem to zdejmujesz z ognia, przykrywasz i czekasz jakieś 10 minut Odcedasz-powstaje taka galatertkowata substancja Ziarenka wywalasz a tę galaretkę mozna do strzykawki i do pysiów niektróre koty same to piją, podobno mo u mnie jakoś zaden dobrowolnie nie chciał, ale jakoś specjalnie tez potem nie wypluwały i po ok. 2 ml na maluszki i po 4 na te starsze gdzieś pół godizny przed każdym posiłkiem Siemię łagodzi podraznienia w jelitach, działa kojąco i łagodząco. Poprawa nie jest natychmiastowa, ale po kilku dniach jest znacznie lepiej Do jedzenia najlepiej bardzo ugotowane skrzydelka z kuraka i bardzo drobno pokrojone. Jak ugotujesz w małej ilości wody a potem to zalejesz to powstanie taka fajna galareta. Ja posiekane miesko wkładam do kubeczków po jogurcie smietanie etc i zanoszę na noc do piwnicy gdzie jest chłodno. na rano mam ścietą galaretkę do podania, bez przyrzewania. dobrze by było może kal zbadać pod kątem pasozytów mogą mieć kokcydia leczy sie łatwo i w sumie tanio ale nieleczone są groźne koszt badania 10 zł (badanie parazytologiczne) wykonują bardzo dobrze na ul,karpackiej w labie weterynaryjnym mozna samemu dowieść jak zawieziesz koło 10 rano to na 15 powinnaś mieć wyniki Jolu jesteś najprawdziwszym aniołem -
Zywieckie koty, 30 kotow czeka na dom. Dlug! Pora szczepien.
berni replied to Jola_K's topic in Kotki już w nowych domach
[URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=65613[/URL] pozwoliłam sobie załozyć jej wątek...dla niej liczy sie teraz każda chwila.... -
Zywieckie koty, 30 kotow czeka na dom. Dlug! Pora szczepien.
berni replied to Jola_K's topic in Kotki już w nowych domach
co z białą koteczką? Ja sama nie mogę jej zabarć, mam za duzo kotów do wydania w domu ale trzeba jej zalozyc osobny watek na miau...z prośba o tymczas... czasami zdarzają sie cuda.... a ona dodatkowo jest sliczna, ma oryginalne futerko...to jej duzy plus...moze dzieki temu się jej uda... -
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
berni replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Asiu, dręczą mnie te same pytania i wyrzuty sumienia....że gdybysmy w leczncy tu w BB zrobili test na parwo to....eh.... niestety wszytsko wskazuje na to ze to jednak parwo..przynajmniej tak twierdzą weci do których jeżdzi baba z psami...brat Malinki i ta sunia (z innego miotu :shake: ) trafiły do lecznicy osłabione, z temp 36,5, koszmarnie odwodnione, z biegunką....po podaniu surowicy braciszek ok, z suni po dwóch dniach wyszły te larwy i weci ją uśpili.....wczoraj baba dowiozła kolejnego szczeniaczka z apatią, i 2 letnią osowiałą sukę..... też wolałabym żeby to było coś innego.... -
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
berni replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Asiu wiem ze moze teraz trudno w to uwierzyć, ale czas koi ten ból zapomnieć nie zapomina się cały czas one gdzieś są koło nas, w naszych sercach, tak strasznie blisko...już na zawsze w tamtym roku straciłam trójkę kociąt odeszły na panlekopenie...w tym moje ukochane Maszka i Ufi...jedne z najsłodszych kociaków jakie miałam zaszczyt u mnie gościć... kiedy umarły chciałam już się nigdy się nie obudzić... teraz po roku ból jest mniejszy, chociaż myslałam że to niemożliwe... czasami sobie za nimi popłaczę, powspominam, tęsknię za nimi okropnie... teraz brykają sobie z Malinką, zdrowe, nic je nie boli, łapią na łączce motylki, wygrzewają się w sloneczku i czekają na nas... kiedy przyjdzie pora napewno je znowu zobaczymy ja w to bardzo wierzę bardzo mocno Cię przytulam -
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
berni replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
rodzeństwo Malinki od wczoraj w lecznicy...zostały tam rownież na noc...za co bardzo wetom dziękuje. Dostaly wczoraj surowice moze chociaż im się uda -
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
berni replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
w nocy dostłam smsa od Asi ostra niewydolnosc oddechowa asia nie zdązyła małej donieść do lecznicy :-( :-( nie wiem nic o stanie rodzenstwa, weci mi nie odpisują...wczoraj szczeniaki z tego co wiem nie mogly zostac w lecznicy ze wzgledu na dobro innych pacjentów, baba miala je zabrac...... Asiu - Malinka miala najwspanialszą opieką, dałaś jej tyle milosci...zrobiłas dla niej wszytsko. Trzymaj się dziekuje Ci za wszytsko ps. mam w domu nieszczepionego kociaka i w jednym mieszkaniu kotkę z tygodniowymi kociakami...wirus parwo jest bardzo podobny do kociego...moze sie przenieść......