berni
Members-
Posts
359 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by berni
-
Pan Psiak..już w SWOIM DOMU!!! MORISOWA, MYCHA101 dziękuje :):)
berni replied to berni's topic in Już w nowym domu
jeszcze przed spankiem podrzucam w górę Panie Psiaku :sleep2: -
Pan Psiak..już w SWOIM DOMU!!! MORISOWA, MYCHA101 dziękuje :):)
berni replied to berni's topic in Już w nowym domu
za kazdy dzień popytu Pana Psiaka w lecznicy mam do zapłaty 10 zł może znajdzie się ktoś kto zasponsoruje jeden dzień? narazie wolne wszystkie doby :) 1. niedziela 2.poniedziałek 3. wtorek 4. środa -
Pan Psiak..już w SWOIM DOMU!!! MORISOWA, MYCHA101 dziękuje :):)
berni replied to berni's topic in Już w nowym domu
właśnie gadałam z wetem mam złe i dobre wieści zacznę od dobrych.... Pan Psiak sie cywilizuje juz nie warczy na ludzi, jest spokojniejszy, nawet juz podbiega, ładnie wychodzi na pole żeby zrobić sioo i wraca do lecznicy a teraz gorsze... Uszka i ząbki Pana Psiaka sa naprawde w złym stanie, na skórze jakis łupież :roll: co to jest? jak mozna to leczyć? czy to niebezpieczne? -
Pan Psiak..już w SWOIM DOMU!!! MORISOWA, MYCHA101 dziękuje :):)
berni replied to berni's topic in Już w nowym domu
[quote name='Igusia']Może też allegro?[/QUOTE] boszsz gdzie ja mam głowę? jasne tylko :oops: pomoże mi ktoś zrobić aukcje? ja nie mam konta na allegro -
Pan Psiak..już w SWOIM DOMU!!! MORISOWA, MYCHA101 dziękuje :):)
berni replied to berni's topic in Już w nowym domu
[quote name='jotpeg']ojej, berni, przepraszam, niedokladnie przeczytalo mi sie watek; plakacik na miau juz jest, wydrukuje go i powiesze! a propos, czy macie jakis sposob, by plakaty choc troche powisialy? bo mam zle doswiadczenia...[/QUOTE] zeby uchronic je przed deszczem czy sniegiem zawsze wsadzam ogłoszenia do koszulek foliowych natomist jak zabezpieczyc przed złośliwcami którzy je zrywają... nie mam pojecia -
Pan Psiak..już w SWOIM DOMU!!! MORISOWA, MYCHA101 dziękuje :):)
berni replied to berni's topic in Już w nowym domu
Pan Psiak dostał jednoosobowy apartament, w sumie bez widoku na morze, ale za to z widokiem na pełną miskę. Pan Psiak bynajmniej nie narzeka na swój los. Wreszcie ma cieplutki koc pod noskiem z którym juz nie zamierza się rozstawać. I tak sobie na nim lezy i lezy, raz wtule jedną stronę łepka a potem drugą, a potem przewróci się z boczku na boczek. I widac jaki jest zadowolony i szczęśliwy, że poza ciepełkiem nic wiecej nie chce od życia. Boi się tylko jednego... wyjścia na dwór... na zimno, na mróz... dla niego każde wyjscie to wielka niewiadoma czy wróci do swojego kocyka. On nie jest agresywny, on sie panicznie boi... ale przełamuje ten strach, dzis pomachał pani która go wyprowadza na spacer ogonkiem :) a potem skakal jej kolo nóg tak chciał na ręce. Chce jak najszybciej wrócić do swojego legowiska i juz w nim leżec i rozkoszować sie ciepełkiem rozplywającym sie po całym biednym ciałku. Prosze, dajmy mu szanse na ostatnie lata zycia... i zwracam sie z ogromną prośbą :oops: :oops: musze zapłacić za pobyt w lecznicy... czy ktoś móglby nas troszke wesprzeć :oops: :oops: kazda złotówka sie przyda... domku znajdź sie proszę mam już tylko 3 dni -
Pan Psiak..już w SWOIM DOMU!!! MORISOWA, MYCHA101 dziękuje :):)
berni replied to berni's topic in Już w nowym domu
dzieki Legionie :thumbs: :oops: nie miałam czasu zagłebic się w instrukcje wrzucania zdjec:oops: a na miau mam opanowane -
Pan Psiak..już w SWOIM DOMU!!! MORISOWA, MYCHA101 dziękuje :):)
berni replied to berni's topic in Już w nowym domu
[url]http://upload.miau.pl/1/43550.jpg[/url] żeby nie było watpliwości Pan Psiak ma uszka -
Pan Psiak..już w SWOIM DOMU!!! MORISOWA, MYCHA101 dziękuje :):)
berni replied to berni's topic in Już w nowym domu
[quote name='dotka']Pomozmy wspolnie Panu Psiakowi,on taki malutki,starszawy,wiele przeszedl w swoim zyciu,pewnie dlatego nie jest typem przytulaka. Nie moze trafic do schroniska, to dla niego bylaby tragedia :([/QUOTE] tym bardziej ze taki pies jak on nie ma szans na adopcje, kto wypatrzy starszego, trochę nieufnego psa spośród tylu innych. -
Pan Psiak..już w SWOIM DOMU!!! MORISOWA, MYCHA101 dziękuje :):)
berni replied to berni's topic in Już w nowym domu
[url]http://upload.miau.pl/1/43547.doc[/url] to jest ogłoszenie dla Pana Psiaka. Drukujcie i wieszajcie prosze jezeli macie jakis zastrzeżenia do ogłoszenia piszcie, postaram sie zmienieć -
Pan Psiak..już w SWOIM DOMU!!! MORISOWA, MYCHA101 dziękuje :):)
berni replied to berni's topic in Już w nowym domu
Panu Psiakowi wystaczy ciepłe miejsce do spania i miska jedzonka i świety spokój może ktoś gdzies jednak znajdzie kawałeczek miejsca? już nie szukam domku w mieszkaniu np. u jakis starszych ludziach, bo Pan Psiak chyba sie nie nadaje na takiego domowego pupilka chociaz, kto wie, może jeśli ktoś zna sie na psach i włoży w niego wiele pracy i czasu ... -
Pan Psiak..już w SWOIM DOMU!!! MORISOWA, MYCHA101 dziękuje :):)
berni replied to berni's topic in Już w nowym domu
niestety to ja napisze kolejny odcinek i niestety nie będzie on wesoły Pan Psiak jednak swoje najlepsze lata ma zdecydowanie za sobą, ma około 10 lat i nie jest taki milutki jak myslalam na poczatku. Przy głaskaniu warczy, dwa razy przejedzie człowiek reka po głowie i grzbiecie i juz z gardełka oszczegawczy warkot :( Pan Psiak widac ze chce mieć święty spokój, że chce poleżeć w ciepełku i niezyczy sobie żeby mu przeszkadzać. I panicznie boi się że znowu ktoś go zostawi samego, Pani z lecznicy wyszla z nim na spacer a on tylko kawałek uszedł, zrobił siooo i już chciał wracac. Jak mówiłam ja w ogóle nie znam sie na psach, nigdy nie mialam z nimi do czynienie nie mówiąc o znajmości psiej psychiki ale w lecznicy, po przeszło 24-godzinnej obserwacji, stwiedzili ze Pan Psiak to taki zwykły (przepraszam za określenie) wiejski kundelek jakich pełno błaką sie po wsiach. Niby maja dom ale w sumie albo spędzają całe życie na łancuchu albo biegają samopas po ulicach. Nie wie za bardzo co to głaskanie, nie zaznal w życiu zbyt wiele czułości ze strony człowieka. Wet mówi że trzebaby zrobić przeglad Panu Psiakowi czyli badania krwi i wymaz z ucha bo cos mu z niego cieknie, nie bede ukrywać że nie mam na to kasy nic a nic:( zupełnie nie wiem co pocznę z Panem Psiakiem jak przyjdzie piątek do domu nie mogę go zabrać i tak już mam przerąbane, ojciec w ogóle sie do mnie nie odzywa:( -
Pan Psiak..już w SWOIM DOMU!!! MORISOWA, MYCHA101 dziękuje :):)
berni replied to berni's topic in Już w nowym domu
To początek historii o pewnym Panie Psiaku :) Pewnego razu w pewniej małej mieścinie zagubionej pośród jezior i pogórków, po zaśnieżonych ulicach, biegał mały Pan Psiak. Był już statecznym panem w średnim wieku, niewielkim, może nawet niezbyt przystojnym, ale za to bardzo milutkim. Liczył już sobie kilka wiosen, 7 a może ciut więcej. Pyszczek przypruszyła lekka siwizna, ząbki były już w nienajlepszym stanie ale Pan Pies cieszył się życiem. Często wychodził sobie ze swoim Panem na spacerki, żeby rozprostować juz nienajmłodsze kości. Ale tym razem to nie był spacerek... Pan Psiak biegał sam po zimnym śniegu, plątał sie pod nogami przechodniów, zagladał im w oczy i szukał... szukał swojego pana który się gdzieś zgubił. Pan Psiak nawet nie chciał mysleć że pan mógł bo zostawić, bo przecież tak się nie robi Przyjacielowi, po tylu spędzonych wspólnie chwilach... nie to się nie mieściło w psiej główce i było zdecydowanie wbrew psiej logice. Pan Psiak szukał i szukał caly dzień a szukał tym intenswywniej im ciemniej i zimniej robiło sie na dworze . W brzuszku coraz głośniej burczało a i w łapki, bardzo już strudzone całodziennym bieganiem, dokuczliwie szczypało. Ale zimowa, chłodna noc nadeszła a pana jak nie było tak nie było. Nagle pod ścianą mignął jeden cień a za nim nastepny i na ścieżce naszego bohatera pojawiły się dwa czarne koty. " MIau, miau"-zagadnęły go. "Chyba się zgubiłeś bo obserwujemy Cię juz od rana i biegasz tam i spowrotem. Pewnieś miau miau bardzo głodny. Choć z nami pokażemy ci gdzie jest zawsze jedzonko i takie budki w których jest w miarę ciepło". I Pan Psiak podreptał za nowymi przyjaciółmi. Faktycznie na miejscu zastali miski z jedzonkiem, które w kilka sekund znikło w brzuszku Pana Psiaka. Po czym koty jedne po drugim wskoczyły do budek -"miau miau chodź zmieścisz sie i ty, w gromadce bedzie nam raźniej'. Ale niestety, mimo malutkich gabarytów Panu Psiakowi nie udało sie wejśc do środka. Zauważył więc stertę nawianych liści i tam zwinął sie, wsadził nos pod łapki i zasnął śniąc że to wszytsko to tylko zły sen. Ale niestety, rano nie obudził się w ciepłym legowisku...i tak było kolejny dzień, i kolejny..... A potem nastał lepszy czas dla Pana Psiaka. Pan Psiak leży w kocykach i rozkoszuje się ciepełkiem podczas gdy za oknami szaleją siarczyste mrozy, woda zamarza dekorując okapy dachów malowniczymi soplami a drzewa pokryła szadź. Nie jest to dom, to tylko miejsce gdzie Pan Psiak może zostać przez jakiś czas. Ale najważniejsze że ciepło już w łapki i ogonek, brzuszek nie boli z głodu. Pan Psiak odsypia te wszytskie godziny spędzone na zimnie, w stercie jesiennych liści, odsypia te wszytskie minuty niepewności, strachu... zmęczenie powoli opuszcza strudzone ciałko naszego bohatera. Tylko sen ten sam... o własnym domku i kochającym panu. Kto dopisze kolejne odcinki przygod Pana Psiaka? -
Pan Psiak..już w SWOIM DOMU!!! MORISOWA, MYCHA101 dziękuje :):)
berni replied to berni's topic in Już w nowym domu
[quote name='supergoga']Berni - możesz wysłać zdjęcia do mnie: [EMAIL="supergoga@wp.pl"]supergoga@wp.pl[/EMAIL] - to je wrzucę zaraz. Kto z rejonów Berni może dac tymczasowy domek pieskowi. Nie może trafić na ulicę. A jak jest w tamtejszym schronisku - w razie czego. Wiem że to okropne, ale może lepsze nić śmierć z głodu i zimna.[/QUOTE] niestety bielskiego schronisko jest tragiczne, okropne i za żadne skarby żadnego zwierzaka tam nie oddam (byłam tam wolontariuszką) na pewno tez nie pozwole żeby trafił spowrotem na ulice, nie ma nawet o tym mowy, nie wiem jeszcze jak to załatwię ale narazie żyje nadzieje że domek, stały albo tymczasowy się znajdzie. boszsz wiem jestem okropna bo żyje chwilą teraźniejszą, zaczynam akcje nie mając pomysłu na jej szczesliwe zakończenia ale w tej właśnie chwili Pan Psiak siedzi w cieplutkim kocyku z pełnym brzusiem i to jest najwazniejsze a cała moja pewność to jutro jest takie dalekie że nawet niebo wydaje sie być tak niedaleko a domek... no przecież musi gdzieś być supergoga już wysyłam Ci zdjęcia dziekuje :calus: -
Pan Psiak..już w SWOIM DOMU!!! MORISOWA, MYCHA101 dziękuje :):)
berni replied to berni's topic in Już w nowym domu
ufff.... psiak juz w lecznicy lezy sobie na ciepłym kocyku z pełną miską żarełka pod noskiem troche na nas nawarczał ale głód przemógł jego strach i za pachnącą jedzeniem miską wyczołgal sie spod schodów i pozwolił się zapakować do transprterka, trochę sie odgrażajac pod nosem ale no cóz, my byłysmy bardziej zdesperowane żeby go dam wsadzić :cool3: W kontenerku biedaczysko trzasł się jak osika ale w samochodzie był bardzo grzeczniutki. Sidział cichutko i czekał na rozwój wydarzeń. Psiak jest panem w srednim wieku, ma około 7 lat. Niewielki ważył 5 kg. Ogólnie kondycja dobra :fadein: ma trochę obniżona temperaturę 38,5, miał kleszcze w uszach, i boli go brzuch najbardziej jednak martwią nas jego zęby są w okropnym stanie, nie ma prawego górnego kła a reszta to jeden kamień:( Dostał pratel na robaki i jakis srodek na pchły i kleszcze Psiak jest bardzo spokojny, grzeczny, miły. Tak jakby chciał żeby go nie było, zeby byl niezauwazlany a z drugiej strony widze ze wodzi za mną oczami i chce żebym podeszła do niego i mówiła i głaskała:) Psiak ma na szyi obroże, bez adresu, numeru... może zwiał komuś na Sylwestra. Zrobię mu dzis ogłoszenie i dam Joli żeby porozwieszała w tamtej okolicy... tylko ktoś chyba o niego nie dbał jak należy sądząc po stanie zębów:angryy: Ugotuje mu do jedzenia ryżu z kurczakiem. Co jeszcze mogę mu przyrządzić? a może ktoś ma jakąś zbędną paczke karmy w domu? :oops: Psiak moze być w lecznicy tylko 5 dni!!! Mam czas do przyszłego piątku, potem musze go zabrac... ale nie mam dokąd :-( Proszę bardzo o domek tymczasowy dla psiego pana w średnim wieku ps. i o instrukcje jak wrzucić zdjęcia bo chciałabym bardzo wam pokazać Pana Psiaka :grins: -
Pan Psiak..już w SWOIM DOMU!!! MORISOWA, MYCHA101 dziękuje :):)
berni replied to berni's topic in Już w nowym domu
boszsz taka zimna noc sie zapowiada, u mnie już -7 :-( :-( nie mogę przestać o nim myśleć, czy on tam jutro będzie, czy sie gdzies nie wyniesie nie mam możlwości skontaktowania sie z Jola, żeby jej powiedzieć że jutro go zabieramy, prosze myslcie o nim cieplutko...psiaczku jeszcze tylko jedna noc czego mogę sie po takim psie spodziewac? zabieram skórzane rekawice, mogą byc przydatne, i kontenerek dla kota jak psiak mały może sie zmieści i prosto do weta żeby juz było jutro... -
Pan Psiak..już w SWOIM DOMU!!! MORISOWA, MYCHA101 dziękuje :):)
berni replied to berni's topic in Już w nowym domu
uff jest transport, koala z kociego forum pojedzie :thumbs: ruszamy jutro o 8 rano boszsz zeby jeszcze tylko tam był... i żeby nie było z nim tak źle... -
Pan Psiak..już w SWOIM DOMU!!! MORISOWA, MYCHA101 dziękuje :):)
berni replied to berni's topic in Już w nowym domu
piesek jest w Goczałkowicach, kilkanaście km od Bielska-Białej w kierunku Katowic boszsz to tak blisko a taki problem z transportem :-( moze jutro kolega się zgodzi pojechałabym nawet pociagiem ale boje sie jak pies będzie sie zachowywał. kiedys zabrałam od Joli kocurka do kastarcji i uciekł mi z transporterka :oops: boje sie podrózy pociageim z psem którego w ogóle nie znam -
to mój pierwszy post na tym forum i chciałabym bardzo aby był weselszy, ale niestety nie jest... w domkach dla bezdomnych kotów u mojej koleżanki od kilku dni leży piesek. Mały, nie wiem czy młody czy starszy ale gabarytowo niewielki podobno tylko leży apatycznie, nie reaguje prawie na nic, Jola mówi że chyba sie poddał i tylko szukał zacisznego w miare miejsca zeby się pożegnać z tym" najwspaniajszym" ze światów może jednak psiak będzie chciał walczyć o lepsze jutro, moze nie jest tak źle, może odrobina ciepła no i lekarstw postawi go na nogi, tylko trzeba mu dać szanse nigdy wczesniej nie miałam do czynienia z psami a tym bardziej chorymi, porzuconymi psami. Zajmuje sie "hobbistycznie" kotami, na forach kocich [URL="http://www.miau.pl"]www.miau.pl[/URL] i [URL="http://www.zakoceni.pl"]www.zakoceni.pl[/URL] tez mam nicka Berni. ale o psach nie wiem nic tylko tyle że jak są przyjaźnie nastawione to machają ogonem, jestem zielona piesek ma już załatwiony pobyt w szpitaliku, nie wiem na jak długo, wet mówi że mam go narazie przywieśc i zobaczymy co mu jest i na jak długo musi tam zostać zwracam sie do was z ogromną prośbą o domek chciażby tymczasowy, ja naprawde nie mogę go zabrac do siebie nawet na czas szukania domu. mam teraz koty do adopcji z grzybem, adopcje stoją :-( kasy brak:( nie wiem z czego zapłace leczenie tego psa, pobyt w szpitaliku bede miała raczej za darmo ale prawie za darmo ale leki, jedzenie... wiem że to tak głupio, pierwszy post napisałam i odrazu prosze o pomoc, ale nie dam sobie rady. Jeśli chodzi o moją wiarygodność to możecie sprawdzić na tych kocich forach że jestem realna :) narazie szukam transportu do joli, gdzie ten pies jest bo niestety tak sie złożyło że nie mam teraz samochodu