Jump to content
Dogomania

pajunia

Members
  • Posts

    2532
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pajunia

  1. [quote name='Ariadna']W sumie racja. Ja tylko obawiam sie,ze im potrzebny dom ,gdzie innych lajzowatych -kochanych nie bedzie. Jezu ,rodzice to mnie chyba za jaja powiesza :diabloti: jaja ,ktorych nie mam![/QUOTE] Ariadna, ale Ty baba z "jajami" jestes. Niech sobie faceci przyklad z Ciebie biora. A moze akurat by sie udalo je wziasc? Kochane sa te psiaki.
  2. :-( a ja bym tak cichutko chciala przypomniec tym, co oferowali Supergodze pomoc finansowa na nagrode za znalezienie Bordie, ze nagroda zostala wyplacona z pozyczonych przez Goge pieniedzy. I te pieniadze musi Goga zwrocic , ale z czego ?:-( Wiec pomozcie Supergodze, choc troche :modla: :modla: przeciez dzieki niej Bordie jest w tym wspanialym domku, gdzie jest tak kochana.
  3. jakie szczesliwe oczeta, Cudnosci Goga kasa poszla
  4. Goga jestes wspaniala:Rose: :Rose: , to wszyscy zreszta juz od dawna wiemy, teraz nalezy poczekac na nastepne uciekinierki w Poznaniu :Dog_run: :Dog_run: , abys z wprawy nie wyszla:evil_lol: :evil_lol: A teraz powaznie, Goga wylozyla za obiecana nagrode za Bordie. Wiele osob chcialo i obiecalo sie do tej nagrody dolozyc, Goga prosze o numer konta na priva. Przeciez Goga miala juz mase wydatkow z zwiazku z Bordie, dolozcie sie wszyscy, okay?
  5. Bardzo , bardzo mi przykro i zal, ale daliscie mu w tych ostatnich czasach wiele milosci Bardzo wspolczuje :placz: ['] ['] ['] ['] [']
  6. Rozmawialam z Anke, Agnieszka troche niepotrzebnie szumu zrobila, Anka nic nie wie o tym, ale mysli, ze Agnieszka chciala kontaktu ze schroniskiem, aby pomoc Ance dowiedziec sie cos wiecej o Argosku. Zapewniala mnie, ze z Argoskiem wszystko w porzadku, bedzie mial jeszcze pare porad behawiorysty, on po prostu na calkiem obce mu osoby reaguje troche na wyrost, i wyglada to troche groznie. Trzeba jeszcze z nim troche popracowac i bedzie dobrze, on nie jest jeszcze zbyt dlugo w tym pensjonacie, na pewno za Atena teskni, nowe otoczenie itd. Musi sie przyzwyczaic, jest duzo na dworze, na spacerach, dostaje diete- ryz z kurczakiem i jarzynami, aby te walki tluszczowe troche znikly. jemu jest naprawde dobrze, Ulka dalabym Ance Twoje namiary, aby bezsposrednio z Toba kontakt nawiazala, abys na biezaco byla rowniez informowana, okay? prosila o to, moge? Tak, ze prosze sie nie martwic, on jest w naprawde dobrych rekach.
  7. Ulka napisalam juz do kierownika, chodzi o to zaswiadczenie o szczepieniu, tak? Prosilam o wyslanie bezposrednio do Anki. Jesli chodzi o Arguska, to po prostu trzeba mu dac troche czasu, a Anka nigdy nie mowila, ze jest agresywny, tylko nielatwy i potrzeba troche pracy z nim, tak, ze na pewno jest w dobrych rekach i sie uda,
  8. Dortko, dzwonilam. rozmawialam, probowalam sie jeszcze raz z Anke skontaktowac, ale jej na razie nie ma. Nie bardzo rozumiem, co ta Agnieszke Argos obchodzi, skoro ona tylko pomogla w jego transporcie. Zamelduje sie, gdy jeszcze raz z Anka porozmawiam.
  9. Ariadna, o co to chodzi, prosze o imie i nazwisko tej pani, to sie z nia skontaktuje. . Ta pani, u ktorej caly czas jest Argos, jeszcze nigdy nie byla w Polsce, wiec jak mogla z Twoja siostra rozmawiac. ? Jeszcze raz podaje jej pelne dane Anke Körner-Walkenhorst ZUFLUCHT FÜR NOTBOXER e.V. Christian-Seebade-Straße 120 28279 Bremen Telefon +49 (0)421 8398897 E-Mail akw@notboxer.de rozmawialam z nia, nic nie wie, o jakies rozmowie w Polsce, powtarzam, nigdy w Polsce nie byla i z nikim w Polsce na temat Argosa nie rozmawiala, jak rowniez doskonale wie, skad Argos jest. Argos rzeczywiscie jest nielatwym psem i potrzebuje pracy nad soba, nie wszystkich toleruje, ale o tym bylo rowniez przedtem wiadomo. jestem w prawie codziennym kontakcie z Anke : Jak czytam, zaczynaja sie znowu jakies podejrzenia w stosunku do mnie, , wiec jeszcze raz powtarzam, prosze sie kontaktowac z Anke. Ulka niemiecki znasz, wiec zadzwon do niej, aby znowu mi czegos nie przyczepiono.
  10. raczej kto na kim spi:evil_lol: :evil_lol:
  11. Zu, bokserki pochodza wlasciwie od buldogow, z boksera tez cos ma. Ance tez sie podobal, dzis wieczorem zadzwonie i znowu sie dowiem , jak minal mu dzien.
  12. Argosek dzis o 18 do Bremen dojechal, byl rowniez bardzo zmeczony i zestresowany- Maly spacerek siusiu, kooka, dluzsze czytanie gazet. nawet ale nie chcial za duzo spacerowac. Jeszcze sie obco czuje, zjadl kolacje i poszedl spac. jest, podobnie jak bokserkowaty z Zor, na razie sam w pokoju, bedzie tam nastepnych pare dni. Z innymi psiakami nie mial problemow, machal ogonkiem, ale szczeniorek z Zor mu nie pasowal, ale to moze tylko to zmeczenie. bedzie odchudzany. I stwierdzono, ze to nie bokser mix, ale mieszaniec buldoga amerykanskiego. Jak cos nowego bede wiedziala, to napisze, i porosze nie zadac jutro lub pojutrze zdjec:evil_lol: . Gdy beda- zaraz wkleje.
  13. Co za piekielne walki znowu na dogo. Czyz nie dosc tego? Malo tego bylo, nic nie rozumiem, czyz nie obojetnie, na co kasa idzie, czy na weta, czy na transport psa. Przeciez transport tez kosztuje, a kazdy pies na dogo jest w potrzebie, czy trzeba sie wzajemnie tak psuc. Ile ja nerwow stracilam przez takie oszczerstwa, zlitujcie sie, komu to potrzebne. Tyle niedomowien. Czekam na pozytywne wiadomosci o Bordie.
  14. ZU:Rose: :Rose: :Rose: :buzi:
  15. Zu czy mozna to w ten sposob zrozumiec, ze ta staruszka u Ciebie na zawsze zostanie czy tylko tymczasowo?
  16. Argosek jedzie juz rano w sobote, nie w niedziele. Nie chcemy, aby dluzej niz potrzeba w tym hoteliku w Szczecinie siedzial. jedzie z boksekopodobnym szczeniorkiem z Zor.
  17. Andziu, ona chyba spala, po takiej wycieczce , chyba padla. Ale Argosek juz w hoteliku i czeka na wyjazd do Bremen. Tak, ze wszystko jak na razie w porzadku, a Tobie bardzo dziekuje za pomoc.:buzi: :buzi: :Rose:
  18. Przyznaje racje Erce, bardzo mila osoba, gdy rano o 7 dzwonilam do niej, mimo tego, ze tylko chyba 2 godziny spala i ja ja z lozka wyciagnelam , to byla tak kochana i mi o tej drodze opowiadala. Zakochana w Farusiu, i smiala sie, bo jadac po niego myslala, ze to maly szczeniaczek, a tu sie okazalo, ze to troche wiekszy szczeniaczek i jej cala droge kolam do gory na kolanach lezal i chcial byc miziany. Nawet mowila, ze gdyby wiedziala, ze Argosek do Bremen ma jechac, to by trase powrotu przez Bremen zaplanowala i go na miejsce zawiozla. Ona jest cudowna. Farus bedzie mial kochana pancie.:buzi: :lilangel:
  19. No o tym " cudownym" zapaszku ;) to nie wspominala. Moze przez grzecznosc.:evil_lol:
  20. przytaczam priva, ktorego Ulce napisalam, bo mi sie niechce drugi raz tego pisac. Agus nie denerwuj sie, rozmawialam z p. Dorotka. Wszystko w porzadku, Argusek wielki lizaczek i przytulas. Dojechali o 2:30 do Szczecina, tam na nich taka p. Iwonka czekala, wyslana przez p. Piatkiewicz. Odebrala, wziela do siebie i o 10 Argosek pojdzie do hotelu psiowego, gdzie poczeka do soboty rano,w sobote rano pojedzie do Hamburga, a stamtad odbierze go p. Anke. Cala droge pracowala p. Dorotka na dwie rece, bo " malutki" Fergusek jej kolami do gory na kolanach lezal i go miziala, a Argusek za jej plecami kladl glowe na jej ramieniu, tak, ze druga reka Argoska miziala. Tylko sie skarzyla, ze ma zdretwiale rece od miziania. Szybko dojechali i nie bylo absolutnie zadnych problemow. :lol:
  21. czy juz cos wiadomo? Dajcie znac? Bardzo sie niepokoje.
  22. oj to dobrze, ze w koncu dojechali, i wiadomo, ze na miejscu sa.
  23. Madii albo Edi, czy wiecie, czy zdjecia rtg sa juz zrobione?
×
×
  • Create New...