Jump to content
Dogomania

pajunia

Members
  • Posts

    2532
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pajunia

  1. oh fajnie, bylas szybsza ode mnie. Anthe jeszcze napisala, ze Czarus ma sie doskonale, ale ze to jedno oczko bedzie musialo byc operowane. A na drugim ma 20 % tylko mozliwosci widzenia. Ale to nie szkodzi, to jest ich najmilszy i najukochanszy psiak. Szybko sie zadomowil. Wszedzie za nimi chodzi, ma pare ulubionych miejsc,: lozko, kanapa, sofa i czasami psi koszyczek. jesli za nimi nie chodzi, to sie przewraca na plecki i wydaje odglosy chrzakania, jak swiniaczek:evil_lol: [IMG]http://farm1.static.flickr.com/163/403342739_3d2bfb0909.jpg[/IMG]
  2. Wybacz, to nie moje intrygi. W zyciu bym tak nisko nie upadla, aby intrygowac na grzbiecie biednego psa. Zreszta w przeciwienstwie do Ciebie, nigdy nie intryguje przeciw Tobie. Jesli cos mam do Ciebie, to mam na tyle odwagi cywilnej, aby to na forum napisac, a nie za plecami.. To sa oficjalne stany rzeczy, ten mail nie ode mnie wyszedl, nie mam z tym mailem nic wspolnego. Tego maila wyslala na cale Niemcy , Austrie itd. inna organizacja, ktorej ja nawet nie znam. A ktora poszukuje zaginionego Wedelka. Wedelka, ktory mial od piatku byc, jak sama ustalilas u Gemmy. Zreszta sama o tym domku pisalas i o Gemmie [quote name='xxxx52']Organizaja tsv-Neuss przeslala wiadomosc na cale Niemcy,ze potrzeba rodziny zastepczej dla wedelka.Odpowiedziala na prosbe pani L:G Gemma z Frankfurtu nad Menem,i moglaby za 2 tygodnie przejac pieska.Telefon podalam 2 tygodnie temu. Pani Gemma zajmowala sie ciagle pieskami bardzo ulomnymi z Rosji,Rumuni,Hiszpani,Wloch,Holandi.Wczesniej udzielala sie w organizacji wHolandi.Teraz mieszka w Niemczech.posiada MastifaMix,Suczkemix,o 3 nozkach,visla mix.pieski sa kstrowane.Wedelek gdy przyjedzie do Niemiec dostanie nowy lepszy wozeczek z Holandi.[/QUOTE]
  3. oto, co dzisiaj przeszlo przez niemieckie maile przechodnie. Dostalam od Gemmy, ktora rozpaczliwie stara sie uzyskac jakiekolwiek wiadomosci o miejscu pobytu Wedelka. Wczoraj wieczorem jeszcze Gemma do mnie zadzwonila, aby przekazac, ze xxxx52, czyli Roma V. do niej zadzwonila i powiedziala, [B]ze zadnego Wedelka nie zna, nie wie, co to za pies i nigdy z nim do czynienia nie miala.[/B] A oto tekst , w ktorym poszukiwany jest Wedelek w Niemczech: Liebe Kollegen, es ist unfassbar was ich nun schreiben werde!! Ich werde keine Namen, keine Organisation und sonstiges schreiben, denn wir suchen lediglich diesen Hund!! Also: Am Donnerstag war ein Transport vom Osten Polens aus nach Deutschland. Mit dabei waren 3 oder 4 Hunde, unter anderem Wendelek! Am Freitag war Übergabe in der Nähe von Frankfurt / Main. Wendelek sollte zu einer lieben Freundin von mir, die sich mit behinderten Hunden gut auskennt und Wendelek auch die tierärtzliche Versogung hätte geben können. Die Option das er für immer bei ihr bleiben kann war klar!! Meine Freundin ist schon seit Jahrzenten im Tierschutz tätig hat aber folgende Geschichte auch noch nie erlebt!! Nun gut, Freitag war Übergabe, die Hunde wurden abgeholt. Wendelek wurde fremden Menschen mitgegeben, die behaupteten meine Freundin sehr gut zu kennen und ihr dann den Hund zu bringen. Seit Freitag versuchte meine Freundin die Dame, die den Transport "organisiert" hat, zu erreichen. Leider bis heute ohne Erfolg!! Im Laufe des Tages heute, hat sie sie doch erreicht und nun kommt plötzlich wieder ein ganz anderer Name ins Spiel und auch diese Dame ist nicht erreichbar!! Wendelek wurde niemals bei meiner Freundin abgegeben, keiner weiß wer diese Menschen waren und nun ist ein Hund, der eh schon seit Jahren ein beschissenes Leben führt auch noch irgendwohin geschafft und keiner weiß wo der Hund nun ist!!! Da meine Freundin die Oraganisatorin nicht erreichen kann, versuchen wir nun auf diesem Weg Wendelek zu finden. Wer weiß, wo sich Wendelek aufhält??? Bitte meldet Euch bei mir, ich werde meiner Freundin dann alles weiter schicken und den Hund dann holen. So etwas habe ich noch nie erlebt! Da kommen irgendwelche Menschen und behaupten jemanden gut zu kennen, ohne Namen, ohne irgendetwas und nun ist der Kerl weg :((((( Nennt man das Tierschutz?? Und dann soll man nicht sauer werden auf die vielen, vielen Transporte gerade aus Osteuropa :(( Wir haben selbst zwei Hunde aus dem Ostblock und einen aus Portugal, aber das lief alles super perfekt ab, ohne Probleme, mit genauen Ortsangaben und vor allen Dingen mit Namen und Menschen an die man sich hätte wenden können wenn dann doch was schief gelaufen wäre!!! Ich kenne Wendelek nicht, aber das bereitet mir eine schlaflose Nacht!! Bitte helft!! Liebe Grüße Anne Beck - Hofmann 2. Vorsitzende Menschen für Tiere e.V. / Taunus 1. Vorsitzende Hundefreunde Weinbach u.U.e.V [url]http://www.menschen-fuer-tiere-taunus.de[/url] eMail: [email]anne@menschen-fuer-tiere-taunus.de[/email] [url]http://www.kampfhunde.org[/url] eMail: [email]anne@kampfhunde.org[/email] [url]http://www.hundefreunde-weinbach.de[/url] eMail: [email]anne@hundefreundeweinbach.de[/email] [url]http://www.masters-of-balls.de[/url] Tel.: 06471 / 492 0 442 Mobil: 0160 / 97 96 30 21 Kochani Koledzy i kolezanki To jest nieprawdopodobne, co ja teraz napisze. Nie bede wymieniala zadnych nazwisk, zadnych organizacji i innych rzeczy, poniewaz my szukamy tylko tego psa. A wiec, w czwartek , byl transport z Polski do Niemiec. Jechaly 3 lub 4 psy, miedzy innymi Wedelek. W piatek bylo przekazanie w poblizu Frankfurtu nad Menem. Wedelek mial pojechac do mojej bardzo kochanej kolezanki, ktora sie sparalizowanymi psami zajmuje i ktora mogla dac Wedelkowi odpowiednia opieke lekarska. Opcja, ze Wedelek zostanie u niej na stale, istniala. Moja kolezanka jest juz od dziesiatek lat w ochronie nad zwierzetami, ale czegos takiego jeszcze nie przezyla. W piatek bylo przejecie psow, psiaki zostaly odebrane. Wedelek zostal przekazany obcym ludziom, ktorzy twierdzili, ze znaja bardzo dobrze moja kolezanke i jej psa przywioza. Od piatku probuje moja kolezanka , ta kobiete, ktora ten Transport organizowala, osiagnac. Bez rezultatu. Dzis, udalo jej sie to , i nagle pojawia sie nowe nazwisko , ale rowniez ta osoba jest nie do osiagniecia. Wendelek nigdy nie zostal u mojej kolezanki oddany , nikt nie wie, co to za ludzie go odebrali i teraz ten pies, ktory juz i tak zakichane zycie mial, zostal gdzies ulokowany i nikt nie wie, gdzie ten pies jest. Poniewaz moja kolezanka tej organisatorki nie moze osiagnac, probujemy ta droga Wendelka znalezc. Kto wie, gdzie Wendelek teraz jest? prosze zameldujcie sie u mnie, ja wysle to do mojej kolezanki, aby ten pies zostal odebrany. Czegos takiego jeszcze nie przezylam! To przychodza obcy ludzie, twierdza, ze znaja kogos dobrze, bez nazwiska, bez niczego i teraz ten pies zaginal. (((( Czy to jest ochrona nad zwierzetami? I to mozna nie byc zly na te wszystkie transporty ze wschodniej Europy((( My mamy sami dwa psy ze wschodniej Eurpy i jednego z Portugalii, i wszystko bylo perfekcyjnie zorganizowane, bez problemow, z dokladnymi danymi i przede wszystkim z nazwiskami ludzi, z ktorymi mozna sie kontaktowac, gdy cos bedzie nie w porzadku. Ja nie znam Wendelka, ale nie moge spac przez niego. Prosze o pomoc. Podpisala sie Anna Beck- Hoffmann i wymienione sa wszystkie funkcje i numery telefonow od niej. Podlaczone sa zdjecia Wedelka. Na Wedelka czeka zrozpaczona pani Gemma, ktora juz zamowila nowy wozeczek dla Wedelka w Holandi. Nie moze spac po nocach, jest zalamana, nawet kontaktowala psiego jasnowidza i, jak mi pisze, wciaz patrzy na nowe lozeczko i miseczki dla wedelka i zalewa sie lzami, gdyz nie wie, co sie stalo z tym psiakiem. jesli ktos cokolowiek by wiedzial, adres mailowy do pani Gemmy jest [email]cryforlove-@hotmail.com[/email]
  4. [QUOTE]Teraz wszystko zalatwia xxxx52. Lacznie z transportem Wedelka z Krakowa do tymczasu, [B]podpisywaniem umowy adopcyjnej z ludzmi odpowiedzialnymi w Polsce za Wedelka itd. itd[/B]. [/QUOTE] jeszcze niedawno tak pisalam, dajac dosc wyrazny sygnal, aby podpisano umowe adopcyjna. xxxx52 z nikim nie chce umow adopcyjnych podpisywac, a potem nie wiadomo co sie dzieje z ta masa , wywiezionych przez nia psow. Mam nadzieje, ze Wedelek jeszcze zyje i sie dowiemy, gdzie on jest.:angryy:
  5. Cioteczki, czy mi sie wydaje, czy Borysek taki duzy sie nagle zrobil? Kochane napiszcie, ile on ma miesiecy i wysokosci. Chyba bedzie duzym psiakiem? A moze stara ciotka Pajunia juz niedowidzi?:evil_lol:
  6. Boshe, czy ktos moglby skontrolowac.? Wzielabym zaraz do mnie na rancho, na tymzas. Tylko aby nie uspiono.:placz:
  7. [QUOTE]ja Wam mówię mój rosół czyni cuda...pies zjadł rozołu do którego wstał i odrazu ozdrowiał ... [/QUOTE] :evil_lol: swieta racje , Ciotka masz, choc z tym Kamyczkiem, to dalej mysle, ze cos nie tak. :evil_lol: Ale mozliwe, ze sila dzialania Twojego rosolku, to Kamyczka na nogi podniosla , sorry nie tylko na nogi, ale do biegania. Oj, kochana Ciotka jestes, kochana. Sklonowac by Cie trzeba.
  8. Szkoda, ze nikt nie moze odpowiedziec mi, czy te maluchy sa szczepione. Czy naprawde nikt o tym nie wiem? Az trudno mi uwierzyc.
  9. Ja juz tez nie mam pomyslu, mam go na roznych stronach ( dzis juz na platne wlozylam) i ani jednego zapytania. Zwariowac mozna. :placz:
  10. Laluna, juz dostalam odpowiedz od Sahary. Dzieki.
  11. Sahara, wyslalam Ci waznego maila. Prosze odpowiedz.
  12. Domku dla nich na razie nie widac,:placz: ale Mini pojedzie do mnie. Przeciez mi sie nudzi tutaj, zbyt malo psiakow u mnie w domu. :eviltong: Z matka i ciotka sie spotkaja, ale chyba nie na dlugo. A Ty ciotka, co po nocach na dogo siedzisz, spania nie masz. Idz, pospij. Wypocznij i niech Ci sie snia wszystkie twoje pisaki w nowych domkach.:lol:
  13. Ciotka, mea culpa. Nie zrobilam jeszcze. Nie mam cyfrowki. Syneczek kochany przed rokiem pozyczyl i "zapomnial" oddac. Na spacerach nawet malej szansy nie ma, aby normalnym aparatem choc jedno zdjecie zrobic. Chyba ze lecaca smuge. bede probowala jakies zdjatka stworzyc w ogrodzie, bo tylko wtedy ten pyskacz pare sekund postoi w jednym miejscu. Ale obiecuje, ze sprobuje. za rezultat nie odpowiadam.:evil_lol:
  14. pajunia sie na rozkaz pani Prezes melduje :evil_lol: i zamieszczamy po kolei. ( Aramiska jeszcze nie mam :placz: , ale bede pancia od jutra molestowala:evil_lol: ) Opik Eddy na spacerku ( tylko jedno zdjatko dostalam) [IMG]http://farm1.static.flickr.com/44/400175947_5866bd9588.jpg[/IMG] Berni [IMG]http://farm1.static.flickr.com/148/400173128_eba3531a46.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/119/400173135_9dd84305fa.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/155/400173139_68d387f3c0.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/184/400173137_4f31c6c746.jpg[/IMG] a tu Mini: [IMG]http://farm1.static.flickr.com/172/400175408_c055b16414.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/183/400175396_c25fb0a3f2.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/183/400175398_7d0a13d443.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/157/400175405_c5ffaca79e.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/151/400175401_5075d9d9e8.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/150/400175397_803b6bf79f.jpg[/IMG]
  15. Ciotka Agus , skad Ty takie slicznosci masz? Czy tez domkow szukaja:evil_lol:
  16. Czy Borysek siedzi teraz sam w klatce? jesli tak, to czy jakas dobra Ciotka, by go mogla wyprowadzic na spacerek i ladne zdjecia bez krat zrobic? :modla: :modla: :modla: :modla:
  17. Haniu, ja tez. Ta pani byla bardzo mila i prawie juz na 100% zdecydowana, dzis zmiana stanowiska, chca sie jeszcze zastanowic. Ale wszyscy wiemy, jak sie takie zastanawianie konczy. Maz jej odradzal , jest przeciwny, ze niby zbyt duzo obwoiazkow, bo juz jednego psa maja itd, itd. Ach, zyc mi sie nie chce. Tak sie wczoraj ucieszylam. Niepotrzebnie napisalam i nadzieje rozbudzilam. przepraszam. przykro mi.:placz:
  18. Jestem zalamana, z domku nic nie wyszlo. Maz sie nie zgodzil :mad: :placz:
  19. Saharo, dzieki za zdjecia. Czy moglabys ew. pare zdjec mi na naila wyslac? Moze masz takie, gdy stoi? [email]jamniczka@aol.com[/email]
  20. Juz padlo pytanie, a ja jszcze raz prosze o odpopwiedz. Czy mlauchy sa zaszczepione, czy szczepicie szczeniaki?
  21. Prosze, nie rozdzielajcie jamnkowatych. Zbyt sa zwiazane z soba. Wezme do siebie na razie i bede dla obu cos szukala. Moze sie uda.
  22. To nie pani z W-wy, to pani tutaj. Tamte sunie byly z Warszawy, ktore prawdopodobnie tez tam domek znalazly, a ja im jednoczesnie tutaj domek znalazlam. Jutro bede dokladnie wiedziala.
×
×
  • Create New...