-
Posts
2532 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pajunia
-
hej Agusia, pewnie, ze tak, musi byc. Reszte bedziemy na priwy, aby znowu jakies "dobrej dogomaniaczce" mieszkajacej w Niemczech, nie przyszedl do glowy donos do sluzb granicznych, na mnie i na ten transport z psiakami. na Jetke juz sie doczekac Ci ludzie nie moga. Poprosze ich, aby do Ciebie zadzwonili i troche poplotkowali, okay.?
-
jesli by sie udalo z Goga, to my gdzies za dwa -3 tygodnie , jadac przez Poznan, bysmy sunie mogli odebrac i do nas na rancho zabrac. Gwarantowane dobre towarzystwo, wikt, opierunek, zabawy itd. I szukanie intensywne domku.
-
Pusia w szkole psiej. Zycie nie jest latwe nawet dla psa, trzeba pilnym w szkole byc, aby na porzadnego psa wyrosnac:evil_lol: [IMG]http://farm1.static.flickr.com/183/381603848_a2f11310f6.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/174/381603847_00f9ca2a44.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/163/381603846_cc5332d4db.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/161/381603845_f3a16531a4.jpg[/IMG] a po szkole zasluzylismy sobie na zabawe: [IMG]http://farm1.static.flickr.com/177/381603844_f6e130f4dc.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/156/381603843_571f6ea633.jpg[/IMG] A oto najnowsze wiadomosci o Sunny: Sunny jest ta szkola psia bardzo potrzebna. Tam sie wiele uczy, m.in. tego, ze ludziom i innym psiakom mozna zaufac. Sunny uwielbia swoja nowa rodzinke i Tommyego. Ale do obcych ludzi jest jeszcze bardzo skeptyczna. Np. nie pozwala sie obcym zlapac za szeleczki, probuje sie wywinac, albo w reke uszczypnac. Nie bardzo jeszcze wierzy obcym, gdy dostaje psie ciasteczka, ciasteczko zje, ale gdy ta osoba chce wstac, probuje uszczypnac w reke. Nie gryzie, tylko tak szczypie. Rowniez niezbyt potrafi sie bawic z wieloma psami na raz, nie bardzo rozumie wtedy o co chodzi. Za to z Tommym potrafi godzinami szalec. Trenerka mowi, ze trzeba z nia jeszcze pracowac, aby zaufala wszystkim i uwierzyla, ze nikt nie chce jej nic zlego zrobic. Ale to wszystko jest na najlepszej drodze. I tak dziwne, ze po takiej przeszlosci, jeszcze tak zaufala swojej rodzinie. Swoja rodzine Sunny pokochala bezgraniczna miloscia. Inne rzeczy, jak siad, poloz sie, zostan, bezblednie i bardzo szybko sie nauczyla. Jest bardzo madra sunieczka.
-
jak sie czuje Thora? Czy rana juz zarasta? Czy wiadomo, kiedy by mogla ew. sie w droge wybrac?
-
MASZA suńka wykopana ze śnieżnej nory JUŻ W DOMKU :)
pajunia replied to weszka's topic in Już w nowym domu
weszka, jakie to sliczne zdjecia:lol: Ona taka mikrusia, a czy ten drugi psiak tez szuka domku:evil_lol: :evil_lol: ? A lozko to tak, czy tak najbardziej odpowiednie miejsce dla psiakow i nie tylko takich maluchow. Wiem, co mowie, u mnie w lozku 6 spi, a Paja ( ta z awatarku) sie niestety nie miesci, i jest z tego bardzo niezadowolona. Psiaki naleza do lozek swoich panciow i tam sie najlepiej czuja. Panciowie nie zawsze:evil_lol: A malutka to tylko do miziania. A moze nowy nabytek by zostal, tak ladnie z tym innym psikiem wygladaja i bardzo do siebie pasuja.:lol: -
kiedys Opik teraz Eddy z Ostródy już w nowym domku!!!!!!!
pajunia replied to sugarr's topic in Już w nowym domu
Dostalam tylko takie i one nie sa zbyt ladne, czekam na inne [IMG]http://farm1.static.flickr.com/185/381108565_504e20f80a.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/133/381108564_b8ef8f54a6.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/145/381108562_968773a02c.jpg[/IMG] -
MASZA suńka wykopana ze śnieżnej nory JUŻ W DOMKU :)
pajunia replied to weszka's topic in Już w nowym domu
a po co am miec cos z yorka, ona jest jedyna i niepowtarzalna. I sliczna. Na pewno szybciutko bardzo dobry domek znajdzie. Taka sliczna kruszynka.:lol: -
Ostroda! Ruda kieszonkowa Pinezka. Zostaje w DT na stale :)
pajunia replied to masienka's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]tak cos czuje, ze jakby sie domek jakis fajny pojawil to trzeba by bylo szukac takiego drugiego mikruska [/QUOTE] :crazyeye: a dla mnie porzadny gruby sznur, co by sie nie urwal, gdy ja sie powiesze :evil_lol: -
Pikuś-Ardi. Wiejski chłopak po przejściach ma dom!!!!
pajunia replied to Neris's topic in Już w nowym domu
jestescie fantastyczne. Cudowne. Ach, zreszta same wiecie, ale ciesze sie, ze tak szybko psiak dostal pomoc. :lol: -
Ostroda! Ruda kieszonkowa Pinezka. Zostaje w DT na stale :)
pajunia replied to masienka's topic in Już w nowym domu
Hm, to mi juz tez po glowie chodzi, ale wtedy juz 6, slownie szesc psich ogonow bedzie mi zycie zatruwalo:evil_lol: I to juz przekracza moje mozliwosci normalnego zycia. Ale ona taka malutka, duzo miejsca nie zajmuje. Aby tylko mniej pyskowala.:evil_lol: jestem w rozterce. -
Niewidoma Kluska.Dojechala szczesliwie do DOMU :) :) :)
pajunia replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
No to ciesze sie bardzo, ze jednak sie uda. Zycze Klusi duzo szczescia w nowym domku. Zasluzyla na to. W rezultacie, to obojetne, czy Tundra, czy ja domek znajde. Najwazniejsze, ze Klusia ten domek bedzie miala. : Zbyt dlugo juz w schronisku jest. -
Oj ja tez Wam zazdroszcze tych koopkowych przezyc. Znam z doswiadczen osobistych te perypetie z takimi terrorystami. Ciagle jakies mam na tymczasie i moj dzien zaczyna sie zawsze od sprzatania smierdzacych bomb, ktore ujawniaja sie w najbardziej niespotykanych miejscach, najczesciej po fakcie, gdy juz w nie wdepne.:evil_lol: A te kluski sa boskie. A komentarze ciotek, jeszcze lepsze.:lol:
-
Ostroda! Ruda kieszonkowa Pinezka. Zostaje w DT na stale :)
pajunia replied to masienka's topic in Już w nowym domu
Mateuszku masz 200% racji. Ten malenki malpiszonik jest najslodszy. Wciaz nie moge zrozumiec, kto mogl ta kruszynke tak skrzywdzic i do schroniska oddac. Ale malpiszonik sobie tez krzywdy nie da zrobic, malenka, ale oho! :evil_lol: Gdy Toska nie chce z nia szalec, to od tylu podbiega i ja w nogi gryzie, albo w uszka.:evil_lol: Ten maly slodziak, wie, co chce. I ode mnie sie nie oddala. Nawet w ustronnym miejscu mnie dopadnie. Jest bardzo przywiazana. Ale mala kradziejka:cool3: , pieknie potrafi ze stolu moja kolacje sprzatnac. ( w czym inne jej bardzo pomagaja) Ja na tymczasy sie nie nadaje, nie mam pojecia, jak ja oddam i nie wiem, czy w ogole. Ja sie niesamowicie w niej bujnelam.:placz: -
Ostroda! Ruda kieszonkowa Pinezka. Zostaje w DT na stale :)
pajunia replied to masienka's topic in Już w nowym domu
Ciociu Agu, co prawda zdjecia nie u mnie w Niemczech, ale jeszcze na ranchu. Ale zobacz tego szkraba . Czy to nie slodziak? Ja ja non stop podgryzam, nie moge sie oprzec.:evil_lol: [IMG]http://farm1.static.flickr.com/183/380390013_8fe2da271d.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/159/380390017_38efc783ee.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/186/380390016_dbcb5e7c7d.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/81/380390009_6643b9e673.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/178/380390006_eb66a46af2.jpg[/IMG] -
Niewidoma Kluska.Dojechala szczesliwie do DOMU :) :) :)
pajunia replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
[QUOTE]nie rozumiem tylko dlaczego nie moglabys dostac takiego adresu ?? [/QUOTE] [B]Nigdy nie bylo mowy o tym, abym adresu i danych kontaktowych nie dala[/B]. Wrecz przeciwnie, zawsze , gdy sa takie dane, zadane - daje. Chcialabym przypomniec, ze np. nowi posiadacze Czarusia, tego sparalizowanego, nawet sami sie na dogo zameldowali , aby wiadomosci przekazywac, ktore ja tlumacze na polski. Sprawa sie rozbila o zadanie podania adresu schroniska, gdzie w wypadku nieudanej adopcji - Kluska mialaby trafic. Wielokrotnie tlumaczylam na watku, ze psy przeze mnie wyadoptowywane, nawet, gdy sie adopcja nie uda, do schroniska nie trafaiaja, lecz do mnie z powrotem ( w Niemczech) lub na inne tymczasy, z ktorymi wspolpracuje. I takiego adresu nie posiadam i nie moge dac. Rowniez rozbila sie sprawa o kontrole przedadopcyjna, ktora ja zawsze robie, ale ktorej nie daje sie quasi - wiary. Ale nikt nie zaproponowal innej propozycji. Teraz czytam, ze do Tundry ma sie calkowite zaufanie, a do mnie nie. Wiec jedynie niepotrzebne bylo moje zaangazowanie. Zycze Klusce, aby ci inni ludzie, jej jak najszybciej domek znalezli. I zaluje, ze sie jej teraz z roznych wzgledow, nie udalo. :placz: Zrobilam, co moglam. -
My tez nie i podziwamy ataki psie na kromke chleba. :evil_lol: Czy juz lepiej z Jetka?
-
kiedys Opik teraz Eddy z Ostródy już w nowym domku!!!!!!!
pajunia replied to sugarr's topic in Już w nowym domu
To ja troszenke poprawie. [QUOTE]Ich bin glücklich Ich freue mich sehr, dass Eddy hat Haus gefunden ( Jestem szczęśliwy. Cieszę się bardzo, że Eddy znalazł dom) [/QUOTE] Ich bin glücklich, ich freue mich sehr, das Eddy ein Zuhause gefunden hat. :evil_lol: Stary belfer jestem. -
Maluski z Ostrody ma juz swoj domek ... Miki za TM [']
pajunia replied to Agama's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
malutki wytrzymaj jeszcze troche. Nie poddawaj sie. Blagam. Ciotka Aga , a moze by go na spacerek zabrac. Boshe, aby nic sie nie stalo. On taki maciupki. -
Ostroda! Ruda kieszonkowa Pinezka. Zostaje w DT na stale :)
pajunia replied to masienka's topic in Już w nowym domu
masienka, malenstwo jest u mnie. Pinezka hm, nie wiem, jak bedzie z domkiem. Nie wiem, czy bede w stanie sie z nia rozstac.Zapadla mi tak gleboko w serce, jak rzadko, ktory psiak. I jesli domek bedzie, to nie pierwszy z brzegu, ale specjalny i musi byc niedaleko ode mnie. Musze ja widziec i sie z nia spotykac. Spi pod moja koldra, przytulona. jest mikrusia. Wazy moze z dwa lub 3 kilo. Jest strasznym pieszczochem, ale takiego pyskacza jeszcze nie widzialam. Mam w tej chwili 7 psiakow w domu , ale ona wrzeszczy bardziej niz te inne razem. Na spacerach pyskuje na wszystkich przechodniow i biega za lydkami obcych. Jest zazdrosna o mnie i spiac za mna na fotelu przezd computerem, warczy, gdy inny psiak sie zbliza . Taki to maly szkrab, ale odwage ma jak rotweiler. A rozbawiona, jak szczeniak. Z moja Toska szaleja jak male dwa wariaty, a na spacerach goni, jak wiatr. Jest tez bardzo posluszna, wystarczy raz zawolac, zaraz przylatuje. Za wyjatkiem, gdy przechodnie przechodza. Wtedy musi kazdego porzadnie obszczekac. Ma sliczny, czerwony plaszczyk w krateczke, i tak bosko wyglada, ze nie moge sie oprzec, by ja nie podskubywac. I jest jeszcze mlodziutka, na pewno nie ma jeszcze 10 miesiecy. Jest kochaniutka.:lol: A skacze, jak pileczka pingpongowa. -
Gogas, Ty w butach do nieba pojdziesz, oczywiscie psiowego. Dzieki serdeczne.:lol:
-
Oczywiscie, ze bede probowala. Moze jakos w tym kierunku zadzialac, co mowilysmy. Tzn. gdyby sie u mnie miejsce oproznilo, bym ja od Ciebie odebrala i na rancho wziela. Na tymczas i jej domu szukala tutaj. Ale to by jeszcze z dwa, a moze nawet trzy tygodnie potrwalo. Moze by o tym pomyslec.