Jump to content
Dogomania

Ka-ka

Members
  • Posts

    860
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ka-ka

  1. [img]http://img269.imageshack.us/img269/102/al48nq.jpg[/img] ech....szkoda jeszcze, że dywan nie był czerwony :lol: :wink:
  2. [b]WIND [/b]:D:D:D:D:D:D jak miło Cię widzieć 8) mam nadzieję, że masz tam gdzieś "w szufladzie" jakieś ciekawe fotki, bo mój zmysł estetyczny bardzo się ich już dopomina :wink: zastanawiam się właśnie, co tu mu podawać...niestety, wiele z rzeczy, które podajcie swoim psom, u mnie nie spełni zadania, gdyż....zostaje wchłonieta, zanim spełni swoją powinność :evilbat: [b]Ala[/b], skarbnico wiedzy Ty moja :wink: a o jakiejś konkretnej maści mówisz? czy ogólnie "cóś z propolisem :hmmmm: " 8) [quote name='Justa'] Jak to spacerki wykluczone? Ja patrząc na Twoje oddanie w socjalizowaniu Prestonka stwierdziłam, że Galinka tez przyzwyczaję ! Normalnie mnie zainspirowałaś [/quote] dzięki :oops: miło czytać takie słowa :D wiesz, tylko problem jest jeden-twoja KRUSZYNKA nic nie zrobi, najwyżej napyskuje, względnie ogryzie w nogę innego psa :wink: (jak to uskuteczniał Masaj na ostatnim spacerku 8) ) tymczasem ja mam świadomość, jaka odpowiedzialność na mnie spoczywa, z racji gabarytów rottweilera....i czasem mi już sił brakuje :oops: zwłaszca, że przyczyny Prestonowych problemów i jego charakter sprawiają, że trzeba byc bardzo czujnym, czy czasem nagle jedna głupotą zamiast kroku do przodu, nie wykonam dziesięciu w tył.... :oops: [b]Maga[/b]...no niby tak....ale widziałam, ile to kosztowało Prestona...jego po prostu rozwalało tam od środka....wiadomo, że może to z biegiem czasu słabnąć niby, ale to nie jest taka łatwa sprawa, jak z Twoim Leonkiem - Leon ma inne relacje z prestonem, niż Boogie [b]PIKA[/b], ależ ja mu żeby myję od skończenia 2 miesiąca zycia :evilbat: niestety, ostatnio wymaga mycia ich codziennie i i tak nie jestem zadowolona z efektów :-? i załamały mnie jego pazury...zawsze miał je słąbe, ale ja nie wiem, co się teraz dzieje....nie wiem, który składnik nalezy mu uzupełnić....wyobrażacie sobie, że dzisiaj farbował ze wszystkich czterech łap??????????????? biegał, jak zwykle, po naszej ubitej drodze zasypanej śniegiem...i od hamowania zdarły mu się po jakimś kwadransie pazury na wszystkich łapach :( musiałam je potem zaszuszać w domu, ale martwi mnie to, bo boje się, żeby w końcu sobie nie rozwalił kiedyś jeszcze mocniej, albo żeby nie wdarło się mu jakieś zakażenie....
  3. no proszę....kiedyś schronisko...a teraz??? królewskie ubranka, ozdobne obroże, medaliki i brooooooda po pas :wink: [img]http://img32.imageshack.us/img32/3060/19110514268gj.jpg[/img] buziaczki dla Staruszka :D:D:D
  4. [quote name='PIKA']Może dlatego Preston byl nie w humorze w sobotę bo źle się czuł :( [quote name='Maga100'] Preston ma pełno fajnych zdjęć w naszej wspólnej galerii pod durną nazwą :-?[/quote] I jest na oskarowym filmie :lol:[/quote] hihi....alez złożyłam Ci juz gratulacje za ten fantastyczny film :wink: ano...możliwe, że to wszystko się naraz złożyło...jeszcze mi wymiotował w sobote przed spacerem, a potem w niedzielę rano....przynajmneij w niedzielę się przekonałam, co mu siedziało na żołądku :evil: zwrócił kawałek swojej ukochanej czerwonej piłeczki :evil: aczkolwiek obawiam się, że wspólne spacery z Boogiem pomimo wszystko są wykluczone :( przynamniej w najblizszym czasie...długim czasie..... Preston, jeśli jest bardzo zestresowany, próbuje jakos odreagować...wiecie, niby wszystko OK, ale widac, że go cos nosi i szuka drogi odreagowania...możliwe, że dlatego miał ochote na takie pyskate zabawy...bo co zapasy i kłótnie, to zapasy i kłótnie....ale to było podszyte czymś jeszcze...w końcu znam juz trochę tę czarną mordę :wink: aaaa.....i zapomniałam o jego [b]śmierdzącym pysku [/b] i kamieniu nazębnym......:evilbat: to po prostu przechodzi ludzkie pojęcie, żeby młodemu psu tak z pyska jechało.....nie dostaje karmy suchej, bo ja wchłania i ma biegunki, więc ją musze namaczać.....ale w domu jadł gotowane i az tak mu sie nie syfiły :evil: (swoja drogą, tylko czekam, aż się ten Royal skończy :evil: ) ostatnio miał brzydko zaczerwienione dziąsła tam, gdzie ma najwięcej kamienia, zaczęłam się bać o jakąś chorobę przyzebia, co by tez tłumaczyło odór z pyska....ale w razie czego bedzie kicha, bo nawet jesli są psy, którym sie kamień zdejmuje bez głupiego jasia....to Preston napewno do nich nie należy...on spokojnie u veta minuty nie usiedzi :evilbat: pomimo wszystko, przesyłam gorące CZMOK i postaram się cos wykombinować z tym imagseshacks...bo mam zdjęcia kota zjadającego Prestona :lol: (i vice versa.....swoją drogą....sądzę, że kot sie mógł przyczynić do tego ropniaka :evil: ) a co do galerii....ojjj, maga.....nazwa jest ok :wink:
  5. na szczęście ostatnio go znów widziałam wieczorem, ale był z kumplem-dzięki temu mu nie odwaliło, bo wyprowadzali psy we dwóch, a ja za to wiem, w razie czego, gdzie go szukać :evilbat: dbsst....ide szukac foteczek...wyszły jakieś ??? :roll: a z fotkami mam małe zamieszanie, bo się na imageshacks. nie mogę z innego kompa, niz mój zalogować :evil: a poza tym, to mam w domu wielkie, pier.....ołowate dziecko :roll: głowa wygląda, jakby tornado po nim przeszło, pazur musiałam poobcinac naokoło, a tu sie mu cos dziwnego robi....a to przełysienie na łapach (mam wrażenie, że się troche powiekszyło, ale skóra normalnie idealna, nic nie widać :-? ), a do tego coś mu się wczoraj sąszyło z łapy po spacerze :o ale z tylnej po przeciwnej stronie, niz ropniak, więc nie wiem, co to za cholera :-? żadenj rany, tylko jakby mozel, z którego coś się sączyło :( chyba nas vet czeka [size=1](suuuper.....a ja od drugiej osoby wczoraj kase pożyczyłam :evil: )[/size] a tak poza tym, to buziaki przesyłamy :D
  6. co do tych, co jeszcze nie próbowali komunikacji miejskiej...ja wam Prestona pozyczę....ile sie miejsca zrobiło ostatnio w tramwaju, jak wpakował zgrabnie taranem swoja czarną mordę do tramwaju na pl.Bankowym :lol: [b]waszka[/b], twoje psy miałby tyyyyyle miejsca do obronienia 8)
  7. a ja mam tylko stary kożuszek.....to nie na psy, bo go do reszty zniszczą....więc co???????? czeka mnie ubranie na cebulkę w tej kurtce, co ostatnio :cry: ja w niej W LATO chodzę :evil: [b]Ala[/b].....w pełni sie zgadzam....o tych Panach nie wolno zapomnieć :D [b]Maga[/b]....jakaś Ty troskliwa :evilbat: Prestonek ma dużo futerka ... nie zmarznie :evilbat: :wink: [b]Evelina[/b]....ależ wszyscy Cię widzimy 8) :lol: napewno Ci się podobają nasze galerie :wink:
  8. a wiesz, [b]asher[/b], że myślałam o tym...... naprawde sie na idiotę wpieniłam :evil: [b]Justa[/b], chyba tak.....ale czy na któryms topicu jest "lista" tych, którzy sie ostatecznie wybierają???? bo wiesz, Preston dopiero się uczy.... :wink: jego maniery pozostawiają jeszcze sporo do życzenia (raz mu wychodzi, jak wczoraj wieczorem....innym razem mu "nie wychodzi" :oops: ) :hmmmm: choć może spacerek ze Szpilą go znów pozytywnie nastroi (no i zakładając, że będzie jakaś w miare sensowna pogoda, bo ja go tu nawet nie mam, jak potem umyć :roll: ) wiesz,[b] Maga[/b]....szczerze powiedziawszy, bez żebów pies naprawdę jest duuuuzo mniej skuteczny...a ten ON był na tyle duży, że mógłby naprawde zrobić krzywdę Prestonowi :cry: :evil:
  9. no właśnie zapisałam sobie nr od razu do SM :evil: narazie odpuszczę.....nie wiem, nie chce się z gościem bujać.... ale obiecałam sobie, że jeśli jakimś cudem sytuacja się powtórzy (tfu, tfu....odpukać), to sq..... owi nie odpuszczę :evil: 0X :evil:
  10. wczoraj wydarzyło się coś, co po prostu mną wstrząsnęło, gdy uświadomiłam sobie, jak durnych ludzi można spotkac na swej drodze i to tam, gdzie się człowiek nawet by nie spodziewał...... była 17.30......wyszłam z Prestonem na popołudniowy spacer, było juz ciemno.... jest taki dłuuuuuugi i szeroki trawnik, który jest stałą trasą wielu okolicznych psiarzy, jeśli człowiek nie wybiera się na jakiś długi wypad.... z jednej strony idzie chodnik, z drugiej strony jest ogrodzenie strzezonego osiedla i wydeptana wzdłuż ścieżka z kawałkiem chodnika idę sobie grzecznie z Prestonem, a tu nagle przed nami dojrzałam faceta z dwoma owczarkami niemieckimi. kojarzę go, bo nieraz go już tutaj widziałam, a ciężko nie dostrzec kogoś z DWOMA ONkami naraz :evil: gość szedł po drugiej stronie trawinka, w kierunku do nas..... nie przepadam za nim, bo zakodowałam sobie, że ma dość agresywne do zwierząt psy, zwłaszcza samca (wyprowadza psa i sukę i pies prawie zawsze się rzuca), a staram się uzdrowić relacje Prestona z psami, więc bliskie spotkania z ostrymi psami mi tego nie ułatwiają wyobraźcie sobie, że facet nagle skręcił i dawaj, na przełaj przez trawnik.....wylądował naprzeciwko nas, klatę wypiął i powoli się do nas zbliża (psy na smyczach)...nawet nie miałam, gdzie się wycofać ......... zszedł po chwili na trawnik i minął nas dumnym krokiem na jakieś 5 metrów......Preston był spięty, ale siedział cicho....jednakże SAMIEC ON-a rzucił się w kierunku Prestona.....Press nie wytrzymał, odszczeknął się, ale udało mi sie na jedno słowo sprowadzic go do nogi i ustawić w pozycji "siad-zostań" i skupił się na mnie....(czy mnie, nota bene, mile zaskoczył :oops:) facet wyraźnie się wkurzył...... ale nie dlatego, że jego pies się rzucił....on wyraźnie był niezadowolony z reakcji Prestona :o poszłam dalej i za jakiś czas odwróciłam się....okazało się, że gość powoli idzie za nami....pomyślałam sobie, że mam zwidy, przesadzam i tlyko mi się wydaje.... po dojściu do końca trasy, obeszłam skwer dookoła i skierowałam się w kierunku bloku, w którym obecnie mieszkam, tym razem po przeciwległej stronie trawnika nagle pojawił się z naprzeciwka jakis golden....zatrzymałam się z Prestonem, żeby przepuścic tamtego do furtki.....gdy golden poszedł, Preston przykleił sie do ogrodzenia, merdając za nim ogonem i obserwując, gdzie idzie.....aż tu nagle...... NADBIEGA SAMIEC ON-a, SPUSZCZONY ZE SMYCZY I [b]BEZ KAGAŃCA[/b]. pies, który przez cały czas spaceru był NA SMYCZY, nagle lata bez niej i bez kagańca..... (suka nadal była na smyczy). pies, który parę minut wczesniej rzucał się na mojego, został do niego spuszczony!!!!!!!!!!!!! nadleciał bardzo gwałtownie a ja zbaraniałam...... Preston gwałtownie się odwrócił, co wyraźnie nieco zaskoczyło ONka, obaj spletli się więc szyjami i miałam wrażenie, że zaraz iskry polecą. sytuacja była potwornie napięta i byłam przekonana, że zaraz dojdzie do walki (wszystko trwało chwilę, ale dla mnie ciągnęło się w całą wieczność ). zacisnęłam pięści i postanowiłam pokazać Prestonowi, że się nie boję i mogę sprostać sytuacji.....zaczęłam baaardzo powoli, niskim spokojnym głosem mówić do niego, uspokajając i chwaląc za dobre zachowanie (choć serce miałam w gardle) po chwili ON-ek sprawiał wrażenie, jakby dopiero przy kontakcie "ciało w ciało" z Prestonem uświadomił sobie, że jednak przeciwnik jest potężny.....i zaczął się delikatnie wahać uchwyciłam ten fakt i tym gorliwiej zaczęłam chwalić i uspokajać Prestona.....po chwili coś pękło, ON zaczął "potulnieć" i się nieco wycofywać a Preston zachowywał się tak, jak wtedy, gdy pokazuje, że nie boi się psa, ale nie chce walki (ostatnio coraz lepiej przypomina sobie CS-y) sytuacja zaczęła się uspokajać, a w tym czasie nadszedł facet z suką i z mordą na mnie "prosze zabrac swojego psa!!!!!!" suka miała tylko ten nylonowy, opaskowy kaganiec, ale na szczęście Preston fajnie się z nią przywitał i ONki trochę zaczęły się rozluźniać w tym momencie nie wytrzymałam i podniosłam głos (nie krzyczałam, tylko go obniżyłam i wzmocniłam, a wtedy brzmi bardzo zdecydowanie ;) ) dyskusja wyglądała mniej więcej tak: -proszę zabrac psa!!!!!!!!!!! -pan chyba żartuje, szczuje Pan własnego psa na mojego, a potem jeszcze każe mi uciekać???? [b]-proszę zdjąć swojemu psu kaganiec i spuścić go, to zobaczymy, który wygra!!!!!![/b] :o :o :o :o :o i o to cały czas chodziło temu debilowi!!!!!!!!!!!!!! powiedziałam mu, że nie będe odpowiadała na takie prymitywne zaczepki i zniżała się do jego poziomu.... (tu facet zakręcił oczami i zaczął się plątać) -to pani nie wie, że jak się zbliża ktoś z psami biegającymi luzem, to nalezy ODEJŚĆ ZE SWOIM NA BOK??????????? i ogólnie zaczął gadac takie bzdury, ze po prostu przezyłam szok !!!!!!!!!!! po chwili zrozumiałam, że mam do czynienia (przepraszam adminie za słownictwo), z BOGATYM, UMIĘŚNIONYM, NADĘTYM ..... DOOPKIEM, który ma pieniądze, ale zero klasy, inteligencji i rozumu....... jak mu powiedziałam, jakie ma prawa wynikające z przepisów miejskich i zagroziłam SM lub Policją, to jeszcze bardziej się zaplątał i zaczął odchodzić odwróciłam się na pięcie i zaczęłam wracać, przemawiając do Prestona czule i chwaląc go za dobre zachowanie (m.in. za to, że w trakcie mojej "wymiany zdań" z tym palantem, utrzymał nerwy na wodzy ) po chwili coś mnie tknęło.......i odwróciłam się.....wiecie, co zobaczyłam????? ten palant okładał smyczą samca ON-a, choć ten starał się na wszelkie sposoby okazać mu uległość i uspokoić jego gniew :( i niech ktos mi powie....za co??????? za to, że nie zżarł mojego psa???????? ...... gdyby był mądry, powinien był tego psa pochwalić-że nie wdał się w bójkę, że dał się grzecznie zapiąć itd.... ręce mi opadły i zdołałam tylko głośno wykrztusić, udając opanowanie (jestem pewna, że ten kretyn to usłyszał) "widzisz Preston...... ciesz się nami....dobrze, że choć niektóre psy mają NORMALNYCH WŁAŚCICIELI".... jak ma nie być wypadków z psami, jesli tacy idioci chodza po świecie????? :evil: żal mi tylko tego ON-ka.....tłumaczę sobie, że to...sama nie wiem, co.... nie wiem, dlaczego ten idiota szedł za nami, nie wiem, dalczego spuścił swojego samca bez kagańca (wiedząc, że jest ostry) na mojego psa (Preston był na smyczy i w kagańcu)......chcę wierzyć, że sprawdzał swojego psa i może myślał, że tamten nie pobiegnie......nie chcę pamiętac tekstu o spuszczeniu psów na siebie i sprawdzeniu, kto jest silniejszy i [b]KTO WYGRA......[/b] brak mi słów, naprawdę brak mi słów..... :( jedyna pozytywna strona tego wydarzenia, to taka, że Preston zachował się naprawdę wzorowo i fantastycznie wyciszył tamtego psa, bo naprawdę - panikara nie jestem, nie dostaję zawału od byle warknięcia.....ale byłam PEWNA, że walka się odbedzie....i to ostra..... i nie dziwiłabym się Prestonowi, bo przecież nie będzie stał, jak ciele prowadzone na rzeź... nie chcę wiedzieć, jaki byłby wynik... ten ON był potężny, nie miał kagańca.....Preston miał zapiętą smycz, założony metalowy kaganiec.......mógłby jedynie próbwac przygnieść masą lub przyłożyć kagańcem, ale nie obroniłby sie przed zębami tamtego, ani sam swoich by nie użył...... naprawdę, [b]GŁUPOTA LUDZKA NIE ZNA GRANIC !!!!!!!!!!!!!!!!!!![/b] P>S> jestem tylko ciekawa, co pomyślał właściciel goldena.....wczoraj byłam przekonana, że nie widział całego zajścia, ale dziś rano natknęłam się na niego na tej samej trasie.....bardzo nam się intensywnie przyglądał....jestem ciekawa, co myślał....mam tylko nadzieję, że widział wszystko i słyszał...dobrze...i że nie pomyśli, że to my jesteśmy winni , biorąc pod uwagę, że ludzie lubią wszystko zwalać na rottki
  11. [img]http://img470.imageshack.us/img470/5433/jzor9rj.jpg[/img] :o :o :o PIES MORDERCA!!!!!! zamordował smerfa :lol:
  12. :o rany, dziewczyny.......jakie bojowe nastroje....to może razem jakąś firmę założymy ???? :lol:
  13. słusznie, słusznie.......lepiej nosić, niż sie prosić...poza tym, to tak, jak zawsze było z moim starszym bratem: -masz czapkę????? -mam :D -GDZIE??????????????? -w kieszeni :lol: dbsst, to nie tak....on po prostu się zastanawiał, czy my jesteśmy w stanie gadać o czymś innym, niż wychowywanie, szkolenie, zywienie, wystawianie, leczenie, resocjalizowanie.......PSÓW, PSÓW, PSÓW..... :roll: wczoraj pozyczyłam aparacik na dwa dni, więc cyknę fotki Presa z kotem....poza tym Preston odwiedził wczoraj akademik, spedził tam ponad dwie godziny i był bardzo, BARDZO szczęśliwy, bo go CAŁY CZAS GŁASKANO...i jemu sie nie znudziło.....potem jeszcze go wygłaskała obsługa sklepu , połowa klienteli, ochrona centrum handlowego (ale się czaili do niego, to myślałam, że ze śmiechu umrę) ech, żeby on jeszcze taki do psów był milusi :oops: chociaż miał wczoraj szczęście-ogon mu sie prawie urwał (asher by sie ucieszyła :evilbat: ), bo przyszły do sklepu w sumie aż 3 szczeniaczki, w tym śliczniasta młoda sunieczka ASTa :D:D:D która dała mu baaaaaaardzo soczyste buzi 8)
  14. [quote name='Maga100']Asher, czy będziesz z [b]dziwolagami [/b]w sobotę? [/quote] no wiesz co??? przeciez to rasowe ONki, mazowieckie 8) w dodatku o bardzo zróznicowanym i bogatym świecie zabaw.... :lol: :wink [quote name='Maga100'] a Ka-ka? [b]Ma być zimno i śnieg [/b]:lol: [/quote] a coooooo?????to mnie ma zniechęcić????? :evilbat:
  15. Press się tak cieszy, jak dziki osioł, to każdego poldka bordowego....ech, dobrze, że ich coraz mniej po ulicach jeździ :evilbat:
  16. [quote name='Alicjarydzewska'][quote name='Ka-ka']asia, Ty wstaw Metke w halti, to ja wstawię Pressa w jego halti i rozpoczniemy kampanie na rzecz prowadzania psów-mordercó w halterkach :evilbat: :lol:[/quote] a ja myślałam też o halterku dla mojego Mordulca :lol:[/quote] bardzo fajny wynalazek...polecam :D co ja bym bez niego zrobiła :roll: z tym moim brytanem :lol:
  17. asia, Ty wstaw Metke w halti, to ja wstawię Pressa w jego halti i rozpoczniemy kampanie na rzecz prowadzania psów-mordercó w halterkach :evilbat: :lol:
  18. [quote name='dbsst'] ale sep ja jak znalazl do [b]sępschool[/b] qtora otwiera Szpila z Boggiem 8)[/quote] to ja Wam tam podrzucę Prestona i....KOTA z naszego mieszkania....Preston będzie, na spółkę z kotem, udzielał lekcji z sępienia tajnego, tzn jak siedzieć za plecami właściciela, cichutko, żeby właścicielowi żarcie w gardle stawało, czując ten sępi wzrok 4 oczu....bo oczywiście owe oczy należą do biednych, zagłodzonych zwierzątek, wieeeeecznie niedożywionych :evilbat:
  19. :( no to Preston będzie smutny, ale grunt, że obiekt jego nieodwzajemnionej miłości ma sie, póki co, dobrze....jak się z Boogiem dochodz, gania ptaki i spuszcza bęcki sukom, to znaczy, że faktycznie czuje się dobrze 8)
  20. [quote name='dbsst']8) pewne obawy mialam ze mozemy sie nie zrozumiec i mnie poniesie no i w koncu mnie poniosl tylko ze z milosci :oops: :lol: jak bede cos wiedziec o spotkanku to Ci powiem ;) a co do focenia Ciebie czemu nie [b]musze udawac ze nie tylko psy mnie interesuje [/b];) :lol: 8) a pozatym jakos tak ladnie na fotach wychodzisz :D[/quote] hihi....przypomina mi się dobra znajoma, właścicielka ukochanej boksereczki Pressa, Pumy..... ile razy próbowałyśmy zejść z tematu, co by Jej TZ niestrawności nie dostał....i tak zawsze wracamy na ten sam temat :lol:
  21. a mozesz napisać parametry Emila? wiem, że GDZIEŚ TAM to jest wcześniej, ale nie mam czasu przekopywać, a Tata się pytał 8)
  22. :drinking: spóźnione, ale z racji braku netu jestem, mam nadzieję, usprawiedliwiona :D
  23. [quote name='dbsst'][quote name='Ka-ka']rany, ja za Wami nie nadążam 8) z chęcią, choć musialabym znać DOKŁADNY skład :lol: a właśnie mialam Ci posłać PW z zapytaniem, czy Szpila zgodziłaby się na jakiś spacerek z moim psieniuńciem z gracją słonia :oops: a na której galerii się dogadujecie ??? :hmmmm:[/quote] dogadujemy sie troche tu troche tam ;) wiesz jak jest ostatnio widzialam cos u asher i chyba Magi (ale tu moge klamac HAHAHA) a co do gracji Prestonka TO CZEGO TY CHCESZ on ma wiecej wdzieku niz moj oszolom ;) :lol: Szpilka powiedziala ze sie zgodzi pod jednym warunkiem ze idzie z nami EMIL 8) :lol:[/quote] Emil tak na mnie działa, że po prostu musisz go zabrać [size=1](ale nie mnie focić, tylko psa, bo ja się spasłam ostatnio zdziebko :evilbat: ) [/size] ostatnio z tych nerwów zapomniałam mu się bliżej przyjrzeć :lol: u Magi nie znalazłam, idę szukac dalej info 8) nie no, taaaak...mój wariat ma mnóstwo gracji....ale to dlaczego tak się wyginałaś w paragraf, jak Cię rozpędzony mijał....bałaś się, że Cię nie ominie????? :o :lol:
  24. [quote name='asher']Jak znam zycie to Leon ze Stefanem utrzymają siebie, Magę i jeszcze co nieco na :drinking: zostanie 8)[/quote] a ta znowu o piciu....... :lol: 8)
×
×
  • Create New...