Jump to content
Dogomania

Ka-ka

Members
  • Posts

    860
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ka-ka

  1. :o jakim cudem ten kocyk tak długo żyje :evilbat:
  2. [quote name='Maga100'][quote name='Ka-ka'] a bawić się za psa mam??? ranyyy....to znaczy, że mam się tarzać po trawie i piachu, wąchać psie tyłki i gryźć koleżanki w uszy??????eeee.......:hmmmm: [/quote] dokładnie tak :angel: bedziemy ci rzucać patyczki :angel: [/quote] bardzo śmieszne, baaaaardzo śmieszne :evil: :evilbat: ja tylko odpowiedzialam na porpozycję sprzed kilku stron :roll: [quote name='Maga'][b][quote name='Ka-ka'] Maga[/b], to jak już wymyślisz, jak być na tyle bogatą, żeby się móc wynieść pod warszawę, to daj znać, ok???? przyda się wiedzieć..... [size=2]bo mnie się marzy taki niski, prosty domek z poddaszem....[/size][/quote] tak, [b]jak już bedę bogata[/b] i bedę miała ten domek pod Warszawą, to nie omieszkam cię zawiadomić 8)[/quote] wiedziałam, że można na Ciebie liczyć :wink: 8)
  3. [quote name='Maga100'][quote name='Ka-ka']bo jak nie bedziemy w stanie wracać do domu [b]równym koriem[/b], [/quote] czym równym? :o[/quote] :oops: o kurde....a to dopiero południe :lol: równym KROKIEM, krokiem miało być 8)
  4. ależ dbsst, "zatruwaj" do woli, trening czyni mistrza.....[size=2]tak sobie powiedziałam po tym, jak ostatnio zlecialam kolejny raz, tym razem wykręcając kark z tego samego konia, co ostatnio... :evilbat: ale za trzecim razem, jak byłam bliska tego (tzn 2.raz na tej samej jeździe), to się zaparłam i zatrzymałam się na szyi, po czym niczym kowboj :evilbat: trzymając się z tyłu siodła, z przodu końskiej szyi, wrócilam na siodło i złapałam strzemiona....instruktorka zrobiła wieeeeeeeeelkie :o oczy :lol: ciekawe, dlaczego :hmmmm: [/size] powiem Ci, ze się zaczynam martwić o Wasz POZIOM wiedzy z zakresu fotografii...jak Wy w takim tempie będziecie robić postępy, to ja Was nigdy nie dogonię, bo się narazie aparaciku nowego dorobić nie mogę więc ćwicz, ćwicz, ćwicz.....a ja czekam z utęsknieniem na rezultaty Twojej pracy :D
  5. no co Ty, [b]Hanka[/b], talentów kulinarnych asher się czepiasz....a własnie, [b]Asiu[/b], jak tam ostatnio ciato się udało???? 8) eeee....bo ja czuję, że będzie, jak to często bywa-HURA HURA ....a potem nici :-? :placz: piknik?????? no co Wy....to ja moze nawiot zabiorę....i menażkę, co??? bo jak nie bedziemy w stanie wracać do domu równym koriem, to zawsze bedzie, gdzie przenocować :lol:
  6. [img]http://img91.imageshack.us/img91/1913/14ro1.jpg[/img] :D :multi: jak ja lubię nieskie domki :D ale to Ty tam nieźle miejsca mieć będziesz :o to już z myślą o tym stadzie sznaucerów olbrzymów P&S, mam rozumieć 8) to kiedy parapetówka??????? :D to zacznę intensywniej resocjaliować Prestona :lol:
  7. [b]Hanka[/b], a co Ty się Kielc czepiasz :lol: fajne są, to czemu by miała bieda nie dojechać......jeszcze bym dobrze ugościła 8) poza tym [b]BRAWA ZA ORGANIZACJĘ!!!!!! [/b]:D:D:D:D:D jestem za tym, aby się kolejno "do kupy 8) " zbierać, to się nie pospóźniamy może [b] asher[/b], to ja Ci faktycznie na spacerze smycz oddam i nie będę juz dziś tupać. mam nadzieję, że egzamin ok, ale ten ostatni, to mial być chyba już niemal formalnością, nie??? :wink: już się doczekać nie mogę :D:D:D ale jak Boogajski idzie, to już napewno sama idę :-? 8) a bawić się za psa mam??? ranyyy....to znaczy, że mam się tarzać po trawie i piachu, wąchać psie tyłki i gryźć koleżanki w uszy??????eeee.......:hmmmm: może innnym razem :lol: [b]malawaszka[/b]....Ty mnie nie denerwuj :chainsaw: moja Mama szanowna w połowie drogi do półwiecza, nie znając angielskiego (prawie...) przesiadała się biedna i czekała na największym lotnisku (no i nie pamiętam czy w Europie, czy na świecie :hmmmm: )we Frankfurcie i się, kurczę, nie zgubiła.....:D a jak niedawno musiała sama z Kliniki na Pradze wracać, to Jej taki opis drogi zrobiłam, że by z zamkniętymi oczami trafiłą (łącznie z wypisaniem, którym wyjściem ma wejść w podziemia na pl. Bankowym, w którą stronę skręcić po wyjściu z wagonu metra itd. 8) ) trafiła, gdzie trzeba, bez problemu :D więc mnie nawet nie denerwuj..... 2 godz 40 min, a tej daleko......ja tyle samo do domu jeżdżę i jakoś żyję :evilbat: [b] Maga[/b], to jak już wymyślisz, jak być na tyle bogatą, żeby się móc wynieść pod warszawę, to daj znać, ok???? przyda się wiedzieć..... [size=2]bo mnie się marzy taki niski, prosty domek z poddaszem, kominek, duża wygodna kuchnia, jasna łazienka z oknem, duuuuużo miejsca na zwierzaki (hodowla z placem zabaw dla szczeniąt + profesjonalny hotel + miejsce przejściowe dla bezdomnych rottków, żeby je do życia przywracać)...[/size][size=1]no i własny konik :oops: [/size] [size=2]i ogródek, odgrodzony, żeby psiaki się nie stresowały, że tam, to akurat nie wolno sikać, a gdzie indziej można :wink: i tam będzie dużo pachnących kwiatków i taki mały mostek nad udawaną rzeczką :lol: {chyba stojącą 8) }, tak, żeby móc wieczorem siąść i nóżki zwiesić i nimi pomachać w wodzie :oops: i takie tam drobiazgi....baju baju......i będę wieczorem pstrykać fajne zdjęcia i zapraszać przyjaciół w zimowe wieczory na pachnącego gzrańca przy kominku :oops: ale biorąc pod uwagę, że z moim szczęściem w totka nie wygram i za mąż nawet biednie nie wyjdę:wink: to mogiem sobie marzyć :cry: [/size]
  8. :o :o :o no co Ty.....ja się staram go oduczać takich manier :-? a jak chcesz wiedzieć, jak się bawi Preston, to zapytaj asher 8) łubudubu, duzo hałasu, kotłowania, "groźnych" zębów na wierzchu i jednym słowem - ubaw po pachy :lol: albo mina sieroty, jak psa w typie boksera dogonić nie może 8)
  9. PAGAJ, trzymajcie sie oboje......Soma miała najgorsza mozliwą odmianę nowotworu....była z nami 2,5 roku, odeszła w wieku 10.5, choć lekarze nie dawali na to szans. powiedzieli, że jeszcze nie widzieli psa z taka wolą życia i nigdy żaden z ich pacjentów tak długo nie przeżył z takim rakiem ..... ściskaj, rozpieszczaj. i dobrze, że nie ukrywacie niczego przed synem. lepiej wiedzieć, lepiej zrozumieć, móc wykorzystać ten czas...to się docenia, nawet, jako dziecko :oops:
  10. :multi: :multi: :multi: za [b]300[/b] stron :D :drinking: (starość, nie radość...ale taka starość czemu nie :wink: )
  11. [quote name='PIKA'][quote name='Ka-ka'] bo bym się z chęcią z Wami spotkała, ale Preston, to chyba nie da rady w takim duzym towarzystwie grzecznie się zachowywać (Sabinę uwielbia, Szpili nie zna, ale to boksia w końcu 8) ale jeszcze Leonek się zrobi zazdrosny o harem :lol: )[/quote] Zapomnialas o mojej Sabie :evil: :wink: A mialby z kim powalczyć 8)[/quote] aaaa.....nie zapomniałam, tylko musiało mi się cos poplątać. zastanawiałam się, czy tez sie wybierasz i nie wiem, co mi się ubzdurało, że nie :hmmmm: :oops: ojjjjj....on by sie ucieszył, jakby miał wreszcie z kim bezkarnie zapasy pouprawiać :D:D:D 8)
  12. [quote name='Alicjarydzewska'][quote name='dbsst'][quote name='malawaszka']mnie tam sie bardzo podoba, a niech se baby mówią że to kicz :evil: :lol:[/quote] to jest nas dwie my dwie na nie ;) mnie sie tez podoba co jest dziwne bo ja nie ogladam seriali wcale :-? widocznie na jesien potrzebny mi kich w qtorym wciaz mowia o milosci :x[/quote]a co wy oglądujecie , bo ja zupełnie nie w temacie jestem 8) [size=1]i wogóle mi smutno , mam doła i chandre[/size][/quote] :( [size=1] a co Ci się stało????? p>S> ja też teraz nie w temacie serialowym :oops: [/size]
  13. [quote name='Alicjarydzewska'][quote name='Ka-ka'][img]http://img39.imageshack.us/img39/9050/grudnik1pk.jpg[/img] to może Ty go jeszcze obfoć trochę, zanim przestanie kwitnąć, co???? 8)[/quote] :-? nie mam aparata :([/quote] :placz: :placz: :placz:
  14. [img]http://img39.imageshack.us/img39/9050/grudnik1pk.jpg[/img] to może Ty go jeszcze obfoć trochę, zanim przestanie kwitnąć, co???? 8)
  15. jaka radnosna twórczość fotograficzna.....rany, gdzie nie zajrzę, to szaleństwa foto....u Magi szkolenio-doradczo-dyskusja :hmmmm: u Ciebie "wariacje na temat"....ja niedługo w kompleksy popadnę :roll: i przestanę zaglądać :fadein:
  16. aaaaaaaaa.........gaduły :evilbat: człowiek bez stałego łącza nie ma tu czego szukać :evil: bo się takie zaległości robią, że tragedia :evilbat: ja muszę Prestona zabrać na ten piach, to może się jakimś cudem nareszcie zmęczy :evilbat: a czy na sobotni psi spacerek można iść bez psa?????? :lol: bo bym się z chęcią z Wami spotkała, ale Preston, to chyba nie da rady w takim duzym towarzystwie grzecznie się zachowywać (Sabinę uwielbia, Szpili nie zna, ale to boksia w końcu 8) ale jeszcze Leonek się zrobi zazdrosny o harem :lol: ) to co ??? można bez psa ??? :wink:
  17. niby jest, ale ja z niego nie korzystam, bo on w pokoju u tych córek właścicielki jest.....zatem tylko komórka :evilbat: jakby co, to ja najbardziej wieczorami 8) dziś jeszcze nie do końca wiem, co robię :lol: jutro kończę popołudniu a w piątek, jeśli Paluch otwarty, jade z koleżanką wydobywać dla niej jakąs psinę z palucha (starałam się namówić ją na chudą Bienię, ale oni trochę nie sa pewni tak dużego, dorosłego psa...no i boją się, że to za duża dla niej odległość by była (Kujwasko-Pomorskie)
  18. [b]asher[/b], w dzisiejszch czasach różńe karty się ma :wink: ja np. latam na miasto do banku, bo chociaz mam od jakiś 3 miesięcy nowa krte do bankomatu, to się nauczyc do niej PINu nie mogę smycz przezyła, choc się bałam, bo na takich karabińczykach, to ja bym nawet boksera nie wyprowadziła 8) ale moja juz nparawiona, daj znać, kiedy Ci Twoją oddać :D karabińczyk kosztował 10 zł (naprawdę kobieta ma duuuuuży wybór) i naprawa (łącznie ze zszyciem dodatkowo 2 miejs, któe się pruły), także 10 zł :D:D:D i smyczka jak nowa 8) [b]dbsst[/b], Press czeka , bo ostatnio jakoś mu smutno jest, bo się nie ma z kim bawić....no ja nie mówię, że on aniołek jest i czasem się rzuca, ale na sunie to rzadko 8) z nimi, to się raczej chce baiwć, ale one z nimi nie bardzo :-? poza tym ostatnio Preston jest nie do zajeżdżenia....co go wybiegam, to on chce znowu......więc Szpilator-Terminator-Niezmordowator napewno nam pomoże 8) [b]malawaszka[/b], a chcesz, żeby mi się dzieciak zestresował, jak go będzie taka mała ustawiała????? ale dawaj....będzie wesoło :lol: [b]Alu[/b], na tej ławeczce Ozzy wygląda rewelacyjnie :multi: [b]Maga, PIKA[/b].....z praca mi się trochę poplątało, bo z racji rozpoczęcia zajęć zrobiłam się mało dyspozycyjna dla pradcodawcy :-? więc sobie starają się znaleźć kogoś bardziej dopasownego :wink: a do mnie coraz rzadziej dzwonią a co do mieszkania i netu....jak już pisałam, sprowadziła się starsza córka właścicieli-Z PSEM...I Z KOTEM.... Prestonowi bardzo to ogranicza wolność.....biorąc pod uwagę, jaki jest do spów, myśłałam, że zawału dostanę...naszczęście, ku mojemu OGROMNEMU zaskoczeniu, dzielnie znosi ujadanie i rzucanie się z zębami KORY (może dlatego, że jest niewiele większa od jamniorka i to poniżej jego męskiej godności szczekać na taką babę 8) ) ale przyznam szczerze, że boję się, żeby mu w końcu nerwy nie puściły.....on bardzo chciałby się z nią zaprzyjaxnić, merda do niej ogonem, piszczy....a ona na niego z zębami :-? co ciekawe coraz lepiej zaprzyjaxnia się z kotem, chociaz ich zabawy doprowadzają mnie zo stanu przedzawałowego....kot jest młody (pół roku) i mu się nudzi....więc wpada do nas, jak nikogo oprócz nas w domu nie ma 8) i rozrabia....dzisiaj polował na Prestona nogi :o w czasie, gdy Preston nad nim przeskakiwał......a Preston w zamian wylizuje mu głowę, aż kot jest mokry.... :lol: ale czasem Preston chce się z nim bawić, jak zpsem i zaczyna go ganiać :roll: jeszcze mi się nie udało go tego do końca oduczyć :-? ogólnie rzecz biorąc przez ostatnie parę dni bardzo się poprawiło, ale mimo to martwi mnie , że Preston ma bardzo ograniczona wolność :( pokój nie jest duży, więc zawsze pod nieobecność lokatorów puszczałam Prstona luzem....teraz jest gorzej, musz e pilnowac całej trójki, a Preston jest, jak widzę, w mocno stresującej sytuacji :-? także spokojnie, nie szukam mieszkania na zawał, tak, jak latem :hmmmm: stąd mnie nie wyganiają, ale się rozglądam za czymś, bo gdyby się zdarzyło coś fajnego, to dla dobra Prestona nie wiem, czy nie lepiej byłoby się przenieść :hmmmm: no ale to trzeba kasę, a skoro praca mi siadła, to z tym jest problem dobrze, że Preston jest dzielny i stara się być grzeczny, bo jeśli będziemy musieli tu zostać, to tragedii nie będzie, jeśli bedzie robił takie postępy ale jak słowo daję, gdyby KORA była moja, to już ja bym ją wychowała, bo mnie tym ujadaniem na wszystko z panciowego łóżka doprowadza do szału :evil: a netu nie mam, bo właściicelce niepotrzebny i jej się nie spieszy z zakładaniem :-? postaram się wreszcie jakieś fotki wydobyć, bo mnie Evelina zastrzeli znowu :lol:
  19. och, dzięki , [b]Alu[/b], dzięki :D:D:D:D:D:D:D:D [b]PIKA[/b], czy Ty doceniasz moja pamięć?????? :lol: ja PINów nie pamietam do połowy kart, ale mase twojego psa pamiętam 8) [b]asher[/b], to Twoje OBA psy, to jedna Saba z lekką nadwagą :lol: 8)
  20. [quote name='Alicjarydzewska'][quote name='Ka-ka']no co Wy...... :o 32????? 35????? czy on naprawde wygląda aż tak anorektycznie????? :hmmmm: :( nie moja wina, że on nawet na żarciu dla psów pracujących wygląda, jakby nie dojadał :lol:[/quote] :lol: za mało fotek ... no dobra 44kg 8)[/quote] noooo....lepiej......41,6 z wahaniami :lol: Preston powoli stara się zrozumieć zwierze tak dziwaczne, jakim jest KOT :o nie rozumie, dlaczego merdający ogonem kot strzela go łapa po pysku i prycha....dlaczego jak kot leży na moich kolanach i mruczy, to nie nalezy mnie bronić, bo to ze szczęścia, ale jak mruczy na Prestona, to to już jest groźba :hmmmm: a poza tym Press jest smutny, bo kotu lepiej idzie zaprzyjaźnianie się z psiakiem, niż tej małej rozwrzeszczanej suni.....oooojjjjjj...gdyby to moja sunia była, to by przeszła szybka resocjalizację :evilbat: zachowuje się, jak typowy, kurduplowaty, rozwrzeszczany pies.....nawet jej spania nie zlokalizowałam, tylko śpi na łózku właścicielki i z niego pysk wydziera...zresztą na wszystko szczeka-na kota też..... tlyko szczeka, szczeka, szczeka..... :snipersm: ale jak na nią krzyknęłam, to była tak zdziwiona, jakby jej pierwszy raz ktoś zwrócił uwagę..... a poza tym bardzo proszę pochwalić mojego pieska :D:D:D:D:D:D:D ja po prostu własnym oczom nie wierzę.....KORA na niego z zębami, a ten merda ogonem wesoło na jej widok....z kotem chce się bawić...no ja po prostu nie wierzę...wyraźnie zaakceptował je, jako swoje stado-na zasadzie-Pani się cieszy, to ja się też cieszę....czasem tylko drżę o swoją facjatkę, kiedy kot mi lezy na kolanach, a Preston wciska w niego swój tyciunieńki pycholek 8) [size=1](kurczę.....chyba mam dobry wpływ jednak na niego :hmmmm: :wink: 8) )[/size] a fot nie mam jak wklejać, bo netu nie mam. jak je obrobię tak, żeby się z kompa dało wynieść :wink: to wtedy wstawię. poza tym jednoczesnie rozglądam się za pracą, nowym mieszkaniem.....i z tego wszystkiego nie wiem, jak się nazywam 8) [b]ALAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/b] miałaś nam gościnnie Ozulca Wielkiego wstawić :wink: [b]dbsst[/b], jak tam Szpila??????gotowa na pozanie Prestona???? on ostatnio coraz grzeczniejszy :lol: :wink: [b]PIKA[/b], a gdzieś chyba kiedyś pisałaś....ile to było :hmmmm: z sześć dych???? :oops: [b]malawaszka[/b]....to jak Ty się sznaucera średniego dorobisz, to dla Ciebie to juz olbrzym będzie :lol:
  21. no co Wy...... :o 32????? 35????? czy on naprawde wygląda aż tak anorektycznie????? :hmmmm: :( nie moja wina, że on nawet na żarciu dla psów pracujących wygląda, jakby nie dojadał :lol:
  22. oooooooccchhhhhhh....mmmioooodzooooo....to może ja Ci w tym czasie zorganizuje jakis aparacik 8) :wink:
  23. no wiesz...zaczynam sie martwić o chłopaka...o jakis strasznie niestały w uczuciach...tu jedna panienka, tam druga....Szpila będzie zazdrosna (chociaz ona sama tak skacze z kwiatka na kwiatek :lol: )
  24. [quote name='Alicjarydzewska'][quote name='HankaRupczewska'][img]http://img263.imageshack.us/img263/9987/widokzokna32qr.jpg[/img] Ala, jakie ładne ... A Ozulec znudzony :angel:[/quote] :oops: tak się bawiłam :oops: [/quote] to może Ty się częściej będziesz tak bawić aparacikiem :D moje oczka sie baaaardzo ucieszyły 8)
  25. [b]asher[/b]-dziękuje :oops: to może kiedys Ciebie obfocę na jakimś psim spacerku 8) a co do Magdy-no ja sie nie dzwię...świetna dziewczyna :D (to ta, którą poznałam u Ciebie po srednio udanej :wink: akcji Beżykowej, tak? 8) ) [b] Alu[/b]-niestety, chwilowo fotek nie bedzie, więc zapraszam gościnnie z fotkami, zeby mi galerii nie zamknęli 8) aktualnie nie mam netu :evil: powiem więcej....na stancje sprowadziła się BEZ UPRZEDZENIA starsza córka właścicieli....Z PSEM I KOTEM....wiedziała, że Press nie lubi psów...nic mi nie powiedziała, co planuje...po prostu postawiła mnie przed faktem dokonanym :evilbat: ...to, że gdy sunia go kiedys zobaczyła, Preston jej nie zjadł, to jeszcze nie dowód, ze bedzie dobrze :evil: i co to znaczy, że tak bez uprzedzenia???niech ją licho trafi :evil: zaczynam chyba szukac nowego mieszkania....nie chce, żby Preston się męczył. pomimo, że mój Książe zachował się wzorowo i całkowicie mnie zaskoczył :o zarówno z kotem, jak tez z sunia bardzo chce sie zaprzyjaźnić i jest bardzo ostrożny i "niegwałtowny" w stosunku do nich :o mój killerek jednak wyniósł cos z moich łopatologicznych zabiegów edukacyjnych...... ale sytuacja mnie troche przytłoczyla i przeraziła a teraz zagadka-ILE WAZY PRESTON????????????? bylismy u veta, więc dokładnie juz wiem, ile cielska kochanego jest w tym czarnym ciałku...:lol: (pochwale się, że vet był zaskoczony zachowaniem Prestona-dał się maluch spokojnie obejrzec, wszedzie mozna było zajrzeć, wkuc sie itd., a on nawet sie nie ruszył (normalnie dostaje ataku owsików :evilbat: połączonego z wybitnie wylewnym okazywaniem swej miłości do dr. Orłowskiego))
×
×
  • Create New...