Jump to content
Dogomania

Ka-ka

Members
  • Posts

    860
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ka-ka

  1. [img]http://img275.imageshack.us/img275/1438/dscf36440vq.jpg[/img] pies morderca normalnie :o :iloveyou: [img]http://img226.imageshack.us/img226/5452/ozzinek9ru.jpg[/img]
  2. z taką mina i postawą-pełną godności i powagi, to nic, tylko....LEON NA PREZYDENTA :D:D:D
  3. [b]Alu[/b], dzięęęęękiiiii....słodziutkie to było :D [b]JUSTA[/b]....a może po prostu nie znalazłaś jeszcze dobrego sposobu na naukę? albo źle do niej podchodzisz lub Cię w szkole zrażają. w liceum tak to juz jest, że naraz uczysz sie wszystkiego-od gramatyki języka polskiego przez poczet królów polskich i fałodowania geologiczne po budowę narządów ruchu u wypławka białego :evilbat: a zwłaszcza w przypadku biologii-trzeba do tego dobrze podejść i nauczyć się jej uczyć :wink: własnie zamierzam sprawdzić, czy mój mózg jest w stanie sobie przypomnieć, jak nalezy pracować, żeby być w stanie wryć encyklopedyczne ilości takiego rodzaju wiedzy :oops: ejjj....dziouchy!!!!! nikt się podobieństwa nie dopatrzył????a to stworzenie, to PRISKA Marstal, przesliczna siostra Prestona - zwyciężczyni Polski z tegorocznego Poznania, w drodze do championatu międzynarodowego :D podobna do Prestona, jak nie wiem. trzeba by kiedy zrobić im wspólna fotkę obok siebie.tylko Prestonowi wstyd bedzie, bo Priska przynajmneij mięśnie jakieś ma :evilbat: [b]Maga[/b], niestety, na moich obecnych studiach większośc rzeczy jest mało interesująca :evil: [b]asher[/b], ależ oczywiście, że zniżki będą :wink: zwłaszcza na psy bezdomne :wink: 8) (marzeeeeniaaaa....) a tak poza tym, to ja potrzebuje iść nie NA lekarza, tylko DO LEKARZA !!!!!!!!!!!! grzecznie w paciorku poprosiłam o jakies oświecenie umysłu, bo już sama nic nie wiem...... :roll: i dostałam...zaburzenia psychiczne :evilbat: nie umiem Wam tego opisać, bo to jest nie do opisania...dostałam jakiejs durniawki - JA CHCĘ LEEEECZYYYYYYĆ !!!!!!!! i co, że potem nie jest łatwo-jak mam siedziec w pracy po 12 godzin, to wolę w klinice :wink: tylko wszyscy strasza, że z praca z domowymi zwierzakami coraz trudniej :oops: trzeba naprawde być dobrym....a ja nie wiem, czy mam wystarczające możliwości, po prostu.....ale to jest nie do opisania, jak tak mam od początku studiów. wchodze do kliniki czy gabinetu weterynaryjnego i ogarnia mnie coś, co trudno opisać....coś mnie pcha z niewiarygodną siłą. ja się potrafiłam rozpłakać po wizycie w klinice SGGW, kiedy musiałąm prosto z niej wracać...na jakies zakichane ćwiczenia na moim kierunku :( zreszta coraz częściej mam też coś takiego w gabinetach ludziowych :o tak poza tym - zanim się zorientuję, co ja tak właściwie wyprawiam, każdy pies, którego spotykam, jest przez ze mnie szybko i sprawnie lustrowany pod kątem ewentualnych schorzeń :o dziś na seminarium magisterskim miałyśmy z koleżanką referat z półki metodologii badawczej-przypadło nam bełkotanie o pytaniach badawczych. jako przykład do jednego z rodzajów, podałayśmy pytanie dot. partenogenezy.... kumpel zapytał "a co to jest partenogeneza, bo nie pamiętam?" (fajnie, że chociaż słuchał :wink: ) a mnie coś do łba strzeliło i zaczęłam mu "wykład" cały robić :lol: nie musze chyba dodawać, jak wszyscy byli zdziwieni, biorąc pod uwagę, że to wydział EKONOMICZNY 8) powiem więcej......wróciły mi rozterki dotyczące....ludzkiej medycyny :o to, co mnie w dużym stopniu kiedys blokowało, zaczęło się zmieniać na studiach-wraz z wiekiem i przezytymi wydarzeniami. zmalał opór do "nadpoczynania" ciałą ludzkiego, zobaczyłam umierającego człowieka, do którego się zdążyłam przez parę dni przyzwyczaić :( do wszystkiego trzeba dojrzeć..... a mnie coraz bardziej chodzi po głowie także ludzka medycyna..... ludzie, ja zwariowałam ...może się lepiej :drinking: 8) a dla rozładowania sytuacji-ślicza , piękniutka PRISKA, jako słodziachny szczeniorek :D:D:D [img]http://www.marstal.igk.pl/nf-pups3tyg-zolta1.jpg[/img] [img]http://www.marstal.igk.pl/priska7tyg1.jpg[/img] [img]http://www.marstal.igk.pl/priska7tyg4.jpg[/img] moja Mama zakochała się w niej od pierwszego wejrzenia, jak tlyko ją zobaczyliśmy, jako 4-tygodniowe szczenię......ojjj, jak wzdychała, że ona chciałaby znów suczkę :oops:
  4. [img]http://img224.imageshack.us/img224/5962/pb3000150ds.jpg[/img] chyba Prestonowi taki kubraczek odblaskowy kupię.....bo go wieczorem nie widać, jak się odważę spuścić czorta na chwilę ale ślicznie wygląda. a śnieg, to tym Twoim psiakom do brody nie przymarza czasem??? :lol: 8)
  5. :drinking: gratulacje prawdziwie rottkowe :wink: wszystkiego NAJ NAJ NAJ i jeszcze wielu, długich, szczęśliwych dni razem :D ucałuj mordkę ode mnie :calus:
  6. [img]http://img525.imageshack.us/img525/4899/p10201361pc.jpg[/img] aaaaa....kobieta mnie bije 8)
  7. hihi...nieeee, ja mówiłam o perfekcjonizmie w przypadku wybrania inne drogi, niż vetka poza tym, najlepsze jest to, że ja już teraz nie chcę pracować w cyferkach :evil: ciągnie mnie bardziej do żywych ludzi....i do pisania, które zawsze było moją wielką miłością :oops: (aczkolwiek mój styl w trakcie studiów spadł do poziomu podstawówki :evil: ) a teraz...uwaga, uwaga....ZAGADKA....... co to za piękne stworzenie ???? [img]http://www.marstal.igk.pl/priska-kalisz05-2.jpg[/img] [img]http://www.marstal.igk.pl/priska-belgia2.jpg[/img] [img]http://www.marstal.igk.pl/priska-kalisz05-1.jpg[/img]
  8. interesuje mnie wiele rzeczy, ale szczerze powiedziawszy boję się pójścia w kierunku pracy w firmach, zwłaszcza dużych...już na podstawie ostatnich miesięcy widzę, że w pracy-nawet tej najgłupszej i najbardziej prymitywnej-jestem zakichaną perfekcjonistką....wszystko musi byc na tip-top i pełen błysk....jak mi cos nie wyjdzie, zaraz się denerwuję. boję się, że z moimi cechami charakteru jestem idealną kandydatką na pracoholika, zanurzonego w wyścigu szczurów, który wychodzi z domu o 7 rano, a wraca o 22, zamykając drzwi od firmy jako ostatni pracownik, a w nocy śniącego koszmary o tym, co się tam dziś w firmie zrobić nie udało :evil: i dlaczego mnie znó szef op....czył pomijając, że jak się znajdzie zwierzchnik, który znajdzie na mnie sposób, to zajeździ mnie w 100% i resztki życia ze mnie wypruje, a ja i tak będę się jeszcze martwić, że za mało z siebie dałam :evil: :evil: :evil: P.S. a dacie mi swoje psy chociaż z kataru potem leczyć??? :lol: 8) P.S.2 nie da się ukryć, że w takich decyzjach wiele zależy od kasy.... ale ciekawe, że spotkałam wiele osób, które nie uważają, że to późno na zmianę...nawet mój znajomy, szczęśliwie studiujący medycynę w Śląskiej Akademii Medycznej ostatnio po raz kolejny próbował mnie namówić na kurs przygotowawczy.... i zdawanie na MEDYCYNĘ :D:D:D (ludzką....) stwierdził, że to nie problem przecież :wink: a lepiej późno, niż wcale :lol: pomijając, iż większość z moich znajomych z klasy z liceum szczęśliwie sobie urzęduje na AM-kach i lata na praktyki po szpitalach, a mnie się do tej pory nie mogą nadziwić, co ja studiuję :lol: 8)
  9. nie sądzę, żeby miał uczulenie na metal, choć to ciekawa obserwacja :wink: już wcześniej chodził w kagańcu metalowym, używam kolczatki i nie było problemu. myślę, że odmrożenia też to nie są, bo rany pojawiły się sporo wcześniej przed mrozami. spróbuję rozgiąć trochę ten kaganiec na boki, żeby go rozszerzyć (tzn. pewnie będe musiała w tym celu znaleźć super silnych kolegów :lol: ). może wtedy będzie luxniej leżał i nie będzie się tak wpijał :roll: a poza tym myślałam o takiej fajnej zamszowej tasiemnce, którą mam. chociaż w zimie jest ryzyko, że kiedy ona zawilgotnieje od sniegu, to pod spodem będzie szalałą po jakimś czasie rdza :evil: przepraszam za pisanie na skóry :oops: AEGEE, to Europejskie Forum Studentów. narazie jestem w grupie HR, choć przymierzam się też dso PR-owców, ale narazie nie bardzo się wyrabiam :oops: tutaj jest link: [url]http://www.aegee.pl[/url] a tak poza tym, to potrzebuję rady, choć w sumie to ja powinnam zdecydować. moja uczelnia uchwaliła ustawę dot. warunków przyjęcia. ostatecznie zdecydowano, że dla starych maturzystów będą egzaminy....i co ja mam zrobić z moją wymarzoną weterynarią??? Tata niby powiedział, że mnie będą utrzymywać, jak się dostanę, ale sama nie wiem...zawsze o tym marzyłam. fascynowała mnie weterynaria, nowe metody leczenia, pomoc.... ale kołacze mi w głowie, czy już nie za głęboko weszłąm w to, co teraz robię. zostawić to i zacząć od początku? jaką mam gwarancje, że nawet, jeśki sobie żyły będę wypruwać, to dostanę prace związaną z małymi zwierzętami, bo taka mnie najbardziej ciekawi.... nie po bym się męczyła 5,5 roku, żeby potem badać mięso w rzeźnie, nawet, jeśli mi za to dobrze zapłacą :evil: z drugiej strony w ekonomii NAPEWNO siedzieć nie chcę, bo chyba zwariuję...interesuje mnie tysiąc innych rzeczy, ale nie ekonomia...z drugiej strony tych 1000 rzeczy nie da się robić naraz.....a tu i HR, i PR, i dziennikarstwo...i jeszcze parę innych szagadnień :oops: :Help_2: i co ja mam, biedny robaczek, zrobić??? :wallbash:
  10. wystarczą przepychanki 8) ale brawo, Beatko, za poświęcenie...ja bym się bałą zbliżać do tak szalejących mężczyzn i wchodzić w zasięg rażenia kijem hokejowym :lol:, zwłaszcza mając ze sobą aparacik :wink:
  11. kaganiec jest metalowy,nowy...tamten płycej leżał na pysku...ten wchodzi głebiej i obciera przy "mocniejszym" kontakcie z psykiem-tzn przy wszelkich zabawach, czy nawet próbach powąchania czegoś na ziemi (co Preston robi zazwyczaj dość gwałtownie :oops: ) pomyślimy, może chwilowo przerzucimy się na skórzany, żeby zaleczyć rany, choć to nie robota :-?
  12. :D:D:D nareszcie jakies fotki..... powiem Ci. płeć...może brzydka, ale zdjęcia fantastyczne, zwłaszcza skupiłam się na twarzach....tyle emocji 8) koniecznie daj znać, kiedy powstanie Twoja oficjalna strona, bo przeskakiwanie i poszukiwania są baaardzo męczące :wink: dużo wygodniej bedzie zebrać to wszystko w jednym miejscu :wink:
  13. mam ostatnio zdziebko dużo roboty i nie wiem już chwilami, jak sie nazywam, dlatego dawno mnie nie było :oops: (jak byłby net, to bym chociaż wieczorami wpadała czasem :wink: ) w końcu nie byłam u veta.... ropniak sie ładnie zaleczył, teraz mam nadzieję, że jak najszybciej wszystko zarośnie sierścią. smaruję maściami witaminowymi, żeby skóra odpoczęła. te rany po bokach na pysku są...od nowego kagańca...więc mam zagwozdkę, bo nie wiem, co z tym fantem zrobić. nie mam kasy na kolejny :evil: nowy kaganiec, więc postaram się z tym coś wymyślić (może obwiążę w newralgicznych punktach miękką tasiemką albo cóś :oops: ) jak tylko otworzyłam worek z bento Perform, to myślałam, że Prestonowi oczy z orbit z radości wylecą 8) Royal mu smakował, ale taaaaaaaak, jak na Bento, to na niego nie reagował :wink: nowe rany się nie pojawiają...poobserwuję go w najbliższych tygodniach...mam jakieś dziwne przeczucie, że te problemy skórno-pokrewne, to efekt Royala :evil: poza tym gdzies latam, coś dorobiłam w weekend, zaliczyłam dziwną rozmowę o pracę :-? (sama nie wiem, czy chciałabym tam w sumie pracować :roll: ), no i dołączyłam nareszcie do AEGEE, co skutecznie zżera moje resztki czasu. nawet nie mam kiedy obrobić wreszcie fotek z kocio-psich przepychanek (bo goopie aparat strasznie nie doświetlał :( ) a tak poza tym, to ostatnio pozbywam się wyrzutów sumienia z racji niewielkich rozmiarów wynajmowanego pokoju :-? w ciągu dnia, jak inych ludziów w domu nie ma, zamykam dzrwi do pokoju, w którym spi kot i sunia i Preston może łazić po domu i robić co chce....zazwyczaj po obejściu wszystkiego i obwąchaniu.....idzie spać :lol: i taki pozytek z dużej powierzchni mieszkalnej 8)
  14. Pani dr Rudnicka-Brzezny :D bardzo fajna babka....to ta, co przepisała przed wakacjami Prestonowi leki homeopatyczne (pisałam Ci napewno) narazie dostałam od Kory namiary na tę dr Mariolę i wybieram sie w piątek :hmmmm:
  15. [img]http://img491.imageshack.us/img491/5093/0112qg.jpg[/img] jakie Ty masz zgodne dzieciaki :D:D:D 8) i widzę, że uczysz je przestrzegania zasad ruchu drogowego :lol: prawa zajęta, Gabi grzecznie przepuszcza brata..... :wink: ....... my z bratem grzecznie jeździliśmy po przeciwległych krańcach stoku :lol:
  16. jak tak patrze na TENa sierść, to ma przed oczami.....woskowanie samochodu.....albo fryzjera alakierem nabłyszczającym....:wink: przepraszam za tak dziwczane skojarzenia, ale nic na to nie poradzę :D po prostu nie mogę sie nadziwić :D:D:D swoja drogą tak przeglądałam całą galerię...i jestem ciekawa, jak długa sierśc, przy twojej troskliwej pielęgnacji , mu urosnie...na początku, na Paluchu, miał całkiem długa, chociaz nieznosnie zapuszczoną :-?
  17. jak "staremu apaczowi z tornistra" rany, PIKA.....Twoja twórczośc literacka kwitnie :wink: a co do kości....te DENTA STIX rozwala w KILKA minut, próbowałam juz kilka razy :lol: ale szukam jakiś kości dla niego, własnie suszę mu chleb (bardzo go lubi i ładnie czyści zęby) asher, loozik, nie panikuję..... (chociaz nie powiem, co mi sie dzisiaj sniło :oops:) dzisiaj ide wysępić pieniądze od brata (mam nadzieję, że ma na tyle, żeby mi pozyczyć :( ), jutro zawalone, ale w piątek MARSZ DO VETA. ja bardzo przepraszam, ale ja sobie muszę pomarudzić :( ja mam wrażenie, że jemu nie jedzie tylko z ębów, ale jakos tak....ze środka :-? boję się o jego narządy wewnętrzne.....a ten ropień...no niby się przysusza, nie urósł napewno, a mam wrażenie, że się trochę zmniejszył, a tu........ na policzku robi mu się [b]nowy[/b] :o w dodatku dzisiaj popołudniu zobaczyłam.....tam, gdzie miał niedawno prześwity na przedniej łapie, zrobiła mu się teraz mała rana :o :o :o nawet nie wiem, od czego....zaczęłam go dzisiaj oglądać. w kilku miejscach ma bardzo brzydka sierść. jakby przerzedzona i połamaną :-? ja nie wiem, co się z nim dzieje :( ma skórę, która jest kompletnie nieodporna na jakiekolwiek urazy czy czynniki niesprzyjające.... zresztą tę przednią łapę liże....a zazwyczaj takich otarć nawet nie zauważał...nie wiem, boli go czy swędzi.... ale do veta lecimy w piątek z prędkościa torpedy :-? jutro zrywam się z zajęć i jadę się poszczerzyć o głupią pracę, chociaz wątpię, czy ją dostanę, bo to wysoko płatne promocje, a na takie, to zwykle jakies żyrafy biorą....ale spróbować trzeba. jednoczesnie szukam jeszcze w kilku miejscach, a jak nie, to lece do SMG KRC.....zawsze to 7,5brutto/godzinę, tylko Press będzie wtedy duzo sam w domu :( (chociaz on teraz nawet jak jestem i ma drzwi otwarte na mieszkanie, to...śpi :-? śpi :-? śpi........tylko z tą różnicą, że przytulony do moich nóg...) ale musze mu zrobić badania, bo autentycznie zaczynam się o niego martwić :hmmmm: i zamawiam na piątek BENTO. ładnie na nim wyglądał. mam dosyć tego ohydnego ROYALA i mam nadzieję, iż okaże się, że to "tylko" wpływ właśnie karmy, a nie jakieś inne dziadostwo
  18. [quote name='Wind']Hmmm ... [b]przyznaje, zaniedbalam troche ta Galerie [/b] :oops: :oops: :oops: Mam nadzieje, ze juz wkrotce cos tutaj wrzuce :-) Moze bedzie to baaardzo zimowe 8)[/quote] [b] WIND[/b], twoja skrucha zostanie Ci policzona w poczet zasług i może darujemy Ci winy :lol: (czytaj: zaniedbanie galerii i brak troski o duchowo-estetyczny rozwój dogomaniackiej części naszego biednego, zagubionego społeczeństwa 8) ) czekamy zatem na zimowe fotki :D
  19. najbardziej rozwija intelektualnie "hmmm....ciekawe, gdzie niby jest ta cholerna mysz :evilbat: " :wink: :lol:
  20. LEON, to chyba w czerwonym w czarną kratkę 8)
  21. :hmmmm: dzizis....nie strasz...dalczego głupie pytanie???pytanie bardzo trafione.... nie wiem, nigdy nie badałam jego nerek....a myslisz, że jakie badania należałoby zrobić i gdzie nigdy nie miał jakis specjalnych problemów, poza tym, że dość długo posikiwał w domu i czasem jego pęcherz jest trochę nieprzewidywalny (tzn nie sika w domu, ale czasem malutko, a czasem aż niewiadomo, skąd on to bierze, a nie ma to związku z jakąs specjalnie dużą ilością przyjmowanej wody) ogólnie zawsze mało pił ale ostatnio sporo pije, pomimo, ze duzo wody dostaje razem z karma (jest rozmaczana do konsystencji papki, a na to trzeba duzo wody) rany...aleś mi dała do myślenia :-? P>S> on potrzebuje betonowych kości w2 rozmiarze XXXXXXXXXXXXXXXXXl......wtedy starcza np na dwa dni....a nie 20 minut :lol:
  22. szukaj dalej, może zbierzecie jakąś ochotnicza grupę...ponoć trening czyni mistrza :wink: 8) a o prezentach oczywiście myśłałam całościowo-WRAZ Z PRZESŁANIEM :evilbat:
  23. :lol: "w klacie" juz Szpili ubranko nie pasuje :wink: no za bardzo pakuje i juz :wink: a może ja tak ubranko Prestonowi sprawie 8) mało, że rott z ogonem, to jeszcze w płaszczyku...np....krwista czerwień 8) :wink: a tak na serio.....DBSST...zima do warszawy przyszła.....spiesz się z tym ubrankiem :evilbat:
  24. [b]Justa[/b]...no to widzę, że trwa ogólnopolska (a napewno ogólnodogomaniacka) kampania na rzecz ucywilizowania sznaucerków :wink: DZIEWCZYNY!!!!!CZY WYŚCIE POSZALAŁY???????? kubraczki Mikołaja...worki...prezenty.....renifery...toż to staruszek...powagi trochę dla wieku starszego....on nie ma siły na dźwiganie prezentów...za karę każda wymyśla dla Bolutka prezent na Mikołajki :evilbat:
  25. [img]http://i34.photobucket.com/albums/d123/Maga200/adom9.jpg[/img] Boogajoza Pospolita się szerzy :lol: i widzę, że Leon dostał kolczatkę...iiii...niech się cieszy, że z takimi małymi kolcami a co do świergolenia...nie przejmuj się, dla Prestona najczęściej śweirgolenie jest równoznaczne z tym, że może już iśc nieco...szybciej :evilbat: i sukcesywnie wybijam mu to z głowy, niestety, czasem trzeba ryyyknąąąćććć "RÓÓÓÓÓÓÓÓWNAAAAAAAAJJJJJJJ!!!!!!!" i wtedy stwierdza, że no, faktycznie, troche jednak przegiął 8) ale i tak chodzi coraz lepiej :D:D:D bo po wakacjach, kiedy wychodził tylko z moja siostra cioteczną i zbraciszkiem, nauczył sie tak kosmicznie ciągnąć, że na pierwszych spacerach myślałam, że sobie kolce do butów przyczepię :evil:
×
×
  • Create New...