-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
[quote name='dOgLoV']O mojej niepoczytalności to chyba już lekarze wiedzą :evil_lol: a dzieci faktycznie mają takie krzywe gierki jakby miały na beczce prostowane :diabloti: W moim towarzystwie obracają sie same laski co przytyły po 30 kg i tylko moja bratowa ładnie zrzuciła a przytyła 33 kg , dwie pozostałe się kulają do dzisiaj :roll: Wiem wiem że miałam , ale ja juz ma wizje ze moje l4 gdzies im sie zapodzieje zestrace przez to prace i takie tam , wiesz , głowy w porządku to ja nie mam :roll: dokładnie , lepiej prędzej sie z tym uporać niż na ostatnia chwile ;)[/QUOTE] Ale tego się już nie leczy :evil_lol: Bo trzeba się zdrowo odżywiać, dlatego dobrze jak się karmi malucha bo wtedy jest większa motywacja - szczególnie kolki :diabloti: Zmień dilera, bo te wizje kiepskie masz :eviltong: Przyrządziłam sobie lody i się mrożą :cool3:. Takie trochę dietetyczne, ale po ostatnim bólu brzucha małej (z mojego obżarstwa na weselu) wolę sobie za dużo nie pozwalać ;).
-
Wybacamy :evil_lol: Na ból jedynie Apap byś mogła wziąć jak byś już nie wytrzymywała. Mnie czasem głowa strasznie boli (za niskie ciśnienie) i właśnie apap mnie ratuje, jedyny dozwolony przy karmieniu i w ciąży. To Rico zadowolony z nagrody :lol:
-
[quote name='motylek1007']Swojego sadzam na chwile i tak jestem obok w razie jakby chcial sie przewrocic. Na razie tylko kilka dni i nic nie zrobil[/QUOTE] Nie wiem dlaczego sobie wkręciłam że nocnik musi mieć oparcie, przecież na początku faktycznie się pilnuje i podtrzymuje :roll:. Daj później znać jak postępy ;). Najważniejsze że nie dostaje histerii i jakoś siedzi :)
-
[quote name='dOgLoV']hahahahaha niedługo też będę się bawiła z bombami biologicznymi :diabloti: ogólnie w całej ciazy przytyłam na razie 6 kg wiec wydaje mi się że nie za wiele , ale mój lekarz przecież wie lepiej :lol: Niby tak ale wiesz , przy mojej nerwicy wkręcam sobie różne historię , 18stego mam kolejna wizyte u ginekologa to pojade z nastepnym L4 i gdyby było coś nie tak to pewnie mnie poinformuję , albo myślę że by do mnie dzwonili dlaczego nie przyniosłam L4 , ale ja to ja , zawsze muszę się czymś zamartwiac , nie była bym sobą :)[/QUOTE] Ze mnie się śmiał ortopeda jak o bombie biologicznej wspomniałam. A jak stwierdziłam że dzieci mają nogi jak by były w beczce prostowane to w ogóle zwątpił w moją poczytalność :evil_lol: Szczupła osoba może przytyć więcej :cool3:. Nawet jak 20 przytyjesz to świat się nie zawali, a tamten lekarz to wiesz... :eviltong: Jedna z moich ciotek przytyła 30 i dosyć ładnie później zrzuciła. Miałaś się nie zamartwiać :mad:. Jak coś będzie nie tak to zadzwonią, bo nawet jak urodzisz (czyli skończysz zwolnienie) i zacznie się macierzyński to nadal jesteś pracownikiem czy tego chcą czy nie i muszą wiedzieć co i jak ;). Jak będziesz następnym razem to podpytaj się o papiery związane z macierzyńskim żebyś później na ostatnią chwilę się nie musiała zastanawiać co masz powypełniać. Niby masz na to chwilę czasu już po porodzie, ale zawsze lepiej wszystko wcześniej powypełniać, później tylko datę dopisać i podrzucić do firmy :).
-
[quote name='dOgLoV']Teraz to już zostane i tego , nie zostało mi za duzo wizyt to sie przemęcze najwyzej do kontrolnej później juz będe chodziła do niej , nic kompletnie mi o wadze nie mówiła , przytyłam 2 kg wiec chyba nie za dużo , ale pytała o wszystko i o dziecku dużo mówiła , a On nie mówi o dziecku kompletnie nic ..... Dzisiaj właśnie jest w miarę ok więc jeszcze kropli nie używałam , jak dam radę to wezme je dopiero na noc i się okaże czy całą noc prześpie czy będe się budziła :roll: na dworze jest pochmurno juz 3 Ci dzien więc wydaje mi sie że pyłków w powietrzu jest tez mniejsze stężenie ;) Znasz się może na przepisach dotyczących L4 ? wpisała post ale chyba wysłałysmy w podobnym czasie i nie zdążylaś przeczytac a ja znowu sie nakręcam :oops: [/QUOTE] Dziecię mi tworzy bombę biologiczną po jedzeniu i długo piszę ;) Bardzo mało przytyłaś, bo maluch ma 700 gram a do tego jego "domek" też trochę waży ;) No to trzymam kciuki za przespaną bezkatarową nockę :) Napisałam co mi się wydaje z tym L4. Jak pracowałam w poprzedniej firmie to wiem że w ciągu 3 dni musiałam dostarczyć do kadr jak mi ktoś zwolnienie przyniósł a później już one się martwiły co dalej. Także to nie Ty masz się martwić kontynuacją swojego chorobowego ;)
-
[quote name='dOgLoV']A no i znowu mam mały dylemat , zawiozłam L4 do pracy , pani kadrowej nie było jakas kobieta powiedziała że Pani Jola ma urlop ale wzięła ode mnie to L4 i pyta czy to kolejne , ja mówie ze tak że to kontynuacja , to stwierdziła że ok że Ona w takim razie weźmie to i wsadzi Joli do biurka , i teraz kurcze sama nie wiem , przecież to L4 musi byc zgłoszone do Zus-u a nie wiem ile ta Jola ma tego urlopu , i czy nie bede miała jakiś nieprzyjemności jak Ona to L4 dostarczy z opóźnieniem ....[/QUOTE] Coś mi się kojarzy że jest 7 dni na dostarczenie zwolnienia. I dopilnowanie należy do pracodawcy. Do mnie dziewczyny wydzwaniały jak mi się zwolnienie kończyło żebym przypadkiem nie zapomniała dowieźć ;)
-
No to super że jesteś zadowolona z wizyty i lekarka w porządku :). Będziesz się do niej przenosić czy zostajesz u swojego gina? O wadze coś mówiła? Pewnie stwierdziła że mało Cię przybyło ;) A jak dzisiaj samopoczucie? Nowe kropelki wypróbowałaś?
-
Nie powinnaś tyle sprzątać :evil_lol:. Dobrze że to nic poważnego. Jak pies się w czymś śmierdzącym wytarza to płyn do higieny jest najlepszy. Szczególnie jak się w goownie ludzkim wyturla albo wsadzi w nie kaganiec :angryy:. Cieszę się że moje od niepamiętnych czasów nie mają już takich ciągot.
-
[quote name='zerduszko']Monia jak Ci dziec siedzi stabilnie, to podpórki mu nie trzeba (Ty się na kiblu opierasz? :P ). Wcześniej możesz tylko wyłapywać i wysadzać dziecko z rak. A zaczyna Ci Mania siadać? Moja na razie nic a nic, a wyrasta mi z gondoli i przydałoby się niebawem przesadzić do spacerówki.[/QUOTE] Jestem już duża i nie muszę się opierać :eviltong:. Chcę żeby sobie na początku tylko siadała i się oswajała, jak zrobi coś to super, jak nie to trudno. 7mio czy 8mio miesięczniak raczej nie załapie po co siedzi na tronie :lol:. Nie chciała bym żeby mi się później bała nocnika, a znam takie przypadki :shake: Zaczyna od dawna się podnosić ale przyciskam żeby się nie spieszyła ;). Ale łóżeczko w razie czego obniżyłam bo nigdy nic z maluchami nie wiadomo. Ostatnio siostry ciotecznej córcia nagle postanowiła sobie wstać w łóżeczku a dopiero co zaczęła sama siadać. Z leżenia Maniula nie chce wstawać, a jak tylko pod skosem trochę się ją położy (leżaczek, fotelik) to ciągnie się do przodu. Zaczęła kiedyś przy karmieniu główkę ciągnąć i już nie ma jedzenia na kolanach bo trzeba było się szarpać :mad:. W spacerówce jeździ od dawna, tylko położona na płasko bo gondoli nawet nie miała bym jak do samochodu upchnąć. W dużym wózku 'podwórkowym" gondola też już wyjęta jakiś czas temu bo się dzidzi wyrosło.
-
[quote name='Anja2201'] Ja kupiłam taki ze spłuczką i uchwytem na papier (nie wiem co za diabeł mnie pokusił ) , młody nie chce na tym siadać , chce się tym bawić , rozbiera na części pierwsze :roll: Teraz kupiła bym najzwyklejszy nocnik . A jeśli już o nocnikach , to w jakim wieku zaczęłyście dzieci wysadzać i odpieluchowywać ?[/QUOTE] Też na ten nocnik patrzyłam, ładny, ale nie chcę nic z dźwiękami bo mała może się wystraszyć i będziemy miały nocnikowanie z głowy. Czyli mówicie że lepiej zwykły? A podpórki na plecy maluchowi nie trzeba? Dawno nie miałam styczności z dziećmi na nocniku i nie pamiętam już jak na nim siedzą :roll:
-
Mam pytanie szczególnie do mam które wcześnie zaczynały nocnikowanie - jakie nocniki polecacie, bądź z jakichś powodów nie polecacie? Chcę już coś wybrać i jak mała usiądzie powoli oswajać z jej własnym kibelkiem, tylko nie wiem co jest istotne przy wyborze. Chciała bym coś z oparciem, ale nie wiem czy w praktyce jest to istotne, jak z wysokością, itp. Miała któraś z Was taki bądź podobny nocnik? [IMG]http://img.bazarek.pl/39572/6090/198435/17551348094821cfbe074a4.jpg[/IMG] rozważam też taki [IMG]http://www.niunius.home.pl/TEGA/NOCNIK_SAFARI/zielonym.jpg[/IMG] bądź taki [IMG]http://www.marwikas.nazwa.pl/allegro/STE024020b.jpg[/IMG] Biorę je pod uwagę właśnie z powodu oparcia, tylko nie wiem na ile to wygodne i ważne w użytkowaniu. Jedno wiem na pewno - nie może mieć melodyjek nie dających się wyłączyć, bo pamiętam że ja tego grania nie znosiłam ;)
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Monia* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
A ja wstałam o 13 :eviltong:. Miałam tylko na chwilę pobudkę po 6 bo do ciotki suki pies się włamał i Hexa zrobiła aferę na całą okolicę :mad: Magda kaca leczy? :evil_lol: -
Cześć :) Jak tam dzisiaj?
-
Podobno błotko dobrze wpływa na skórę :evil_lol:
-
Gratulacje dla mądrego czarnucha :) Świetne zdjęcia z biegu, ten wzrok :loveu:
-
Nie płakaj, zaraz jesień :glaszcze: U nas gorąco i zero deszczu, daj trochę ;)
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
*Monia* replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='zmierzchnica']Wszystkiego się człowiek nauczy, jak nie ma wyboru :diabloti: Przy czterech psach i wielu tymczasach mnie już w kwestiach fizjologicznych nic nie rusza; myślę, że dziecięce "pozostałości" też by nie zrobiły wrażenia ;) Ale TZa przewijającego dziecko sobie nie wyobrażam, myślę, że skończyłoby to się źle i dla niego i dla malucha :evil_lol:[/QUOTE] Jak byłam w szpitalu jeden młodziutki tatuś przebierał córcię, mamusia po spojrzeniu na to co on wyczynia i zobaczeniu jak ja się duszę ze śmiechu musiała wyjść z sali :evil_lol:. Zużył pół paczki chusteczek, bo po każdym dotknięciu odkładał z obrzydzeniem i brał nową. A jak się wczuwał i jaki był przy tym niezdarny :evil_lol:. I tak w temacie dzieci to u mnie kochający dziadek wziął wnusię po raz pierwszy na ręce jak skończyła 4 miesiące, a córcię (mnie) nosił niemalże od początku, więc co swoje to swoje ;). Nie pojechałam na poprawiny więc nadrabiam i się witam :). Jak mija niedziela? Też macie tak gorąco? -
Moje się niestety też od siebie uczą, ale Shi na szczęście ma ograniczony rozumek i nie do końca łapie wiele rzeczy :evil_lol: I gdzie te zdjęcia? :cool3:
-
Śliczna torebka. Napita Hanula przesłodka :loveu: Gratulacje dla Riculca :multi:
-
[quote name='dOgLoV']Na dyskoteki nigdy nie jest się za starym :evil_lol:[/QUOTE] To może za rok mi się uda wybrać :evil_lol: [quote name='zerduszko']Przy takich klocach jak moja, to musowo cesarka, wiec nie ma czego. Poza tym, to nie jest częste. Nie wiem skąd ona taka, na zieleninie hodowana ;) Wesela - nas tez minęły trzy.[/QUOTE] Nadal na zieleninie będziesz ją chowała czy będzie mięsożercą? Ja mam jakoś obawy przed wprowadzeniem mięcha, póki co mała spróbowała trzech warzyw i jakoś nie mam ani odwagi ani chęci na nic nowego. Słoiczki walnęłam w kąt, bo niektóre smaki są kompletnie niejadalne :shake: (np. dynia, fuuuuj, więc kupiłam świeżą i ta nawet smakuje). Kuszą mnie owoce, ale jeszcze za wcześnie. Przy ilości którą teraz dostaje na obiad to pewnie do roku się nie wyrobię z wprowadzeniem innych posiłków :evil_lol:. U mnie jedno z ostatnich wesel zapewne, bo w rodzinie kolejne się nie zapowiada a znajomi prawie wszyscy poobrączkowani. Moja dobra kumpela jeszcze się nie zaobrączkowała, ale też nieprędko się na jej weselu pobawię...
-
[quote name='dOgLoV']Hejka ;) Nie zazdroszczę bo nie lubię tego typu imprez , jak bym miała małe dziecko to na pewno miała bym wymówkę że nie mogę iść :cool3: U nas na razie jest fajnie , od samego rana leje więc kolejny dzień chłodku :multi:[/QUOTE] Też nie lubię, ale trzeba pójść. U mnie akurat dziecko nie jest wymówką i każdy wie że sporo jeździ. U nas dzisiaj też chłodek i w końcu uporządkowałam ciuchy małej :multi:. Za małe już popakowane i wychodzi na to że za moment nie będzie miała w co się ubrać :evil_lol:. [quote name='Panna Cotta']Mysmy sie wlasbnie wymigali od wesela bo Hanka :D poza tym to jeszcze bysmy musieli sie ubrac, dojechac, w koperte dac... coz- to tez kosztuje gosci :)[/QUOTE] O weselu już rok temu wiedziałam, więc finansowo się przygotowałam wcześniej :) [quote name='Panna Cotta']Mnie rozbroił kiedys sms od pewnej osoby, ja 8m-c ciazy a dostaje smsy " Hej, dziecie z nami do dyskoteki na impreze?" No myslalam ze padne... Teraz ta osoba tez w ciazy i myśle czy by się nie zemsicć za wszystkie niemiłe docinki na temat wpadki i durne propozycje i naloty w domu " na kawe"...[/QUOTE] Moja koleżanka mnie kiedyś zaprosiła z Maniulą do siebie. Siedziałyśmy, gadałyśmy, jej mąż z nami siedział, a w końcu stwierdził że nas opuszcza bo kiepsko się czuje. Okazało się że był przeziębiony, miał gorączkę i bolało go gardło od kilku dni. A później zdziwienie że na różne sposoby się wymiguję od spotkania z nimi :roll:. Ja w ciąży zaliczyłam 2 wesela, z czego na drugim wytańczyłam się tak że ledwo dyszałam ze zmęczenia :lol:. Na dyskotekę też się wybierałam, ale w końcu stwierdziłam że może jednak jak Maniula podrośnie jeszcze mi się uda wybyć. O ile nie będę już za stara :evil_lol:
-
Gratulacje :multi:. Spacery z psem na luzaku są przemiłe :). Nienawidzę liny przez to że parę razy mnie porządnie Hexa przeciągnęła, wiecznie się plątała, raz fruwałam i przejechałam po trawie brzuchem, a w końcu się duży karabińczyk rozsypał przy 24 kilowym piesku :roll:. Podziwiam tych używających linki dłuższy czas ;) Gwizdek miałam, spalił się przy megasuperhiperciekawym świeżym zapachu i pies poszedł w długą, a ja sobie smaczki i ten gwizdek mogłam zjeść :angryy:
-
[quote name='Talia']Chciałam już dawno pisać, że przydałoby się dopisać w temacie wątku Shile, ale teraz chyba jeszcze małą :eviltong:[/QUOTE] Kiedyś chciałam zmienić tytuł, nie wyszło więc stwierdziłam że niech zostanie jak jest. W sumie w kategorii 'przyjaciele' wszyscy się łapią :eviltong:/ A Hexa jako mój pierwszy wymarzony, wyczekany i wychuchany piesek jest wymieniona w tytule :p [quote name='Ty$ka']Jaka super. Zachwycona jest wodą :loveu: Lubi moczyć wszystko wkoło? czy jeszcze nie chlapie? :D[/QUOTE] Na brzuchu w wanience leżała po raz pierwszy i nie opanowała jeszcze sztuki chlapania w tej pozycji. Przy leżeniu na plecach mam zawsze spodnie i skarpetki mokre bo bobas robi chlapu chlapu :lol:. Na szczęście psy ratujące się nie próbują dostać do łazienki :evil_lol: [quote name='dOgLoV']Nie no ja myślę że jak ja mała jestem to i Fabian będzie malutki ;) jak ja sie urodziłam to miałam 1,5 kg byłam wczesniakiem , mam tylko nadzieje że Fabian wysiedzi w brzuszku do tego 9tego miesiąca ;) [URL]https://lh5.googleusercontent.com/-N6uHCXYcA3U/U9lVvGurJ8I/AAAAAAAABHg/jhqkPf9dhws/s512/DSC_2628.JPG[/URL] :loveu::loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Różnie to bywa tymi dzieciuchami. Mania urosła bardzo szybko w ostatnich tygodniach, mój brzuch również dopiero wtedy się uwidocznił ;) W brzuchu mu będzie cieplej niż na zewnątrz na jesieni, więc może zechce tam dłużej posiedzieć ;) Mały gołopupiec :evil_lol: ledwo żyję. ciężkie dni nastały i nie mam na nic ani do niczego siły :shake:. w sobotę śmigamy na wesele, pogoda zapowiada się na 32 stopnie, mój samochód bez klimy, nastroju zabawowego brak :shake:. Maniuli nową kiecę dopiero dzisiaj wyprałam mimo że już dawno kupiona, wcześniej mi się nie spieszyło a teraz już trzeba było ogarnąć. wczoraj 4 godziny snu w sumie, dzisiaj znowu mi się spać nie chce... mogły by chociaż upały ustąpić.
-
Jak tu się tragicznie zrobiło, wszystkie porozbijane. Ale ja też mam kilka blizn, z czego jedna na czole - przez upór małego człowieczka, który zwiał mamusi z domu mimo zakazu, miałam może ze 4 lata :roll:. Co do położnej to bym chyba rozniosła przychodnię :mad:. Ale się nie denerwuj, trochę sportu masz, mięśnie wzmocnisz, ćwicz sobie oddechy :eviltong:. Nie wiem co to za dziwne przepisy z tymi wizytami. Dzisiaj ciotka mi właśnie mówiła że znajoma położna dostała przykaz żeby koniecznie wpisywać 2 wizyty patronażowe u każdego z maluchów w rejonie. Tylko tam chodziło o to że nie ważne czy te wizyty były czy nie, ale wpisane i opisane być muszą. A jak opisać coś czego nie było? Ściemnić :angryy:. Położną zwolnili bo się na takie warunki nie zgodziła... [SIZE=1]Moja doktórka podobno jest teraz tak oblegana że nie ma szans się do niej dostać, a za wizyty po godzinach (co lekarka praktykowała jak ktoś potrzebował do niej na już) przychodnia zażyczyła sobie 120zł jak za wizytę prywatną. Miałam się stawić w październiku, ale podejrzewam że się nie dostanę i wcale nie pójdę [/SIZE]:shake:[SIZE=1]. Do innych lekarzy po różnych przebojach nie mam zaufania.[/SIZE][SIZE=1][/SIZE]
-
Nie ma za co ;)