-
Posts
6689 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Monia*
-
Pewnie Marta ;). No ja dzisiaj na pewno nie dam rady, bo niestety matka natura mnie nie lubi i wyposażyła mnie w niesamowite bóle brzucha co miesiąc :shake:. Jutro mogę, tylko nie wiem o której tam dotrę, bo mojemu chłopakowi muszę klucze podrzucić, żeby biedak pod drzwiami stać nie musiał :roll:. Czyli nie będę potrzebna jako tymczas. A już bym się zgodziła na kolejnego sryla :evil_lol:. [SIZE=1]Jak jakaś szczylówa szuka tymczasu to wezmę. Dorosłe ze względu na moją rozpuszczoną jedynaczkę odpadają[/SIZE], [SIZE=1]bo ona w domu zżera psich gości niektórych[/SIZE]. [SIZE=1]PS. Nie bulwersujcie się, że szczeniaki tak nazywam, ale tak już mam :p[/SIZE]
-
Sryla oddałam przedwczoraj :placz::placz:. Dogo mi nie działało i nawet się wyżalić nie mogłam, beczałam całą noc i pół dnia wczoraj :oops:. Tak się z nią związałam, że mi ciężko było się z nią rozstać (wizyta przedadopcyjna trwała 3 godziny). Pani już ma kota z dogo. Wizyta była miła, pogadałyśmy sobie o zwierzakach i o życiu, a po 15stym panią nawiedzę, żeby niuńkę zobaczyć jak wyrosła. Jej siostra szuka tymczasu :siara:.
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='zerduszko']Monia - dałam ile mam :razz: Przy mojej Sadie, to trzeba meić oczy dookoła głowy, robienei zdjęć to sport wyczynowy :eviltong:[/QUOTE] Znam to niestety, bo Hexa też ma różne pomysły. Jak wyszłam któregoś dnia z małą w plecaku i Hexoliną na pole to zaraz po odpięciu smyczy Hexolina prysnęła w krzaki i nie było jej ze 3 minuty :mad:. Co ja wtedy przeżyłam... Ale za zdjęcia domowe psa idealnego się nie pogniewam :eviltong: -
Będę trzymać kciuki :). A co z maluchami? Mają już domki czy szukają? Ile ich zostało?
-
To będzie miała DT? Bo miałam jednak się zdecydować, ale jak ktoś jest chętny to się bić nie będę ;) [quote name='esperanza']A wiesz co jest najlepszym lekarstwem na doła po oddaniu tymczasika? Kolejny tymczasik [/QUOTE] Już to słyszałam :evil_lol:. Dywanu jeszcze nie uprałam, więc mogę jeszcze jakiegoś sryla-szczyla przetrzymać. Nawet Hexolina nie zżera maluchów (postęp :multi:) i w sumie wielu przeszkód nie ma. Z wyjątkiem mojej słabej psychiki i przeżywania wszystkiego :oops:, ale to się da jakoś przeżyć chyba. [QUOTE]Dziewczyny czy któraś mogła by zawieźć małą do DT?? Mam numer telefonu. Ona miała jechać, ale auto staneło, ja mam dziś wieczór gości...[/QUOTE] Dzisiaj nie dam rady, bo po zakupach umieram na ból brzucha. Jutro dopiero jako tako do życia się będę nadawać i i tak muszę się wybrać w tamtą okolicę (mieszkam w Michałowicach, więc kawałek drogi mam :roll:).
-
Szczeniak w DT w Warszawie. Potrzebne ogłoszenia!! Udało się! MA DOM:)
*Monia* replied to fibi:)'s topic in Już w nowym domu
Super, że Figunia ma domek. Korzystając z tego że dogo działa podrzucę wam sunię szczeniorkę. Może państwu się spodoba... Została ostatnia. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1161/w-wa-bialoleka-4-szczeniaki-144422/[/url] -
Dogo mi nie działało :angryy:. Potwierdzam, dom suuper :loveu:. Po chwili przebywania w nowym domku srylcia kucnęła na środku i zaznaczyła teren :evil_lol:. Ma nowe imię Chmurka. Szalała z kotem, zjadła mu jedzenie, wypiła wodę, a później grzecznie pospała trochę pod moimi nogami ostatni raz. Będzie małym rozpuszczonym srylkiem (ja ją zaczęłam rozpuszczać, a pani będzie kontynuowała ;)), ale pojętna jest, więc pani sobie poradzi. I mam nadzieję, że zdjęcia jakieś się pojawią jak pani Grażyna się dostanie na dogo :razz:. [SIZE=1] A ja po niuni ryczałam całą noc, pół dnia i dzisiaj nadal mi smutno :-( :oops:. Chyba nie nadaję się na DT, bo przeżywam strasznie :placz:[/SIZE]. [SIZE=1]Przy pani udało mi się być twardą i się nie rozkleiłam, dopiero w domu mnie dół złapał. Ech...[/SIZE]
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
*Monia* replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='paulina2904']Poprostu jak widzę psa nawet obcego bez niczego koło drogi to dostaję palpitacji serca :oops:[/QUOTE] Też panikuję widząc samochody i psa bez smyczy :oops: [quote name='Dariette.']Popieram. Mdli mnie jak takie panienki traktują psy jak jakieś zwykłe sierściuchy i w głowie im tylko papieroski, tanie winko i chłopczyki. Bleah.[/QUOTE] Ja ich widzę na większości spacerów i zdążyłam się przyzwyczaić (wzajemnie zresztą) do ich obecności w krzakach obok miniłączki na którą chodzę. Ale to nie zmienia faktu, że oburza mnie czasem zachowanie takiej młodzieży (pełno szkieł, butelek, śmieci i połamane drzewa wokół 'ich miejscówy' :shake:) [quote name='paulina2904']To oni są dziwni :evil_lol: Teraz moja kolej ,aby zostac uznana dziwną ,ale słyszę że ktoś nie ma zwierzęcia w domu (żadnego) to to dopiero mnie dziwi (moze dlatego ,że mam 4 papużki i królika oraz naturalnie Bingsa:diabloti:) [/QUOTE] Mi mówili, że jestem dziwna jak miałam mysz, 2 króliki, świnkę i kota w swoim pokoju. Ale to nie przeszkadzało znajomym mnie odwiedzać bardzo często ;) (no, może kota terrorysty się bali trochę :evil_lol:). -
[quote name='Maks i Spark']Dobra nauczycielka z Ciebie :p[/quote] Nie. Pojętna uczennica mi się trafiła i dobre nagrody mamy (słowne ;)). Siad też już umie jak są odpowiednie warunki, do tego zostaw, fe/nie, chodź, gdzie Hexa i rozumie 'super/dobry szczeniak' :razz:. Uczymy się 'na górę' bo ciężko po schodach ze szczeniakiem między nogami iść i chcę ją przodem puszczać ;).
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
*Monia* replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Jak byłam na spacerze to się dowiedziałam że jestem pierd**nięta :evil_lol:. Powiedziała to dziewczyna do swoich znajomych na widok mnie z dwoma psami - jeden na smyczy a drugi z przodu w plecaku ;). Ale wolę być tą pier******tą i ganiać z psami niż chlać w krzakach jak to towarzystwo, więc nawet na nich nie spojrzałam i poszłam dalej :p. Jakiś pan na mój widok (ten sam spacer) zaniemówił i stał na środku podwórka z dużymi oczami i otwartą buzią. Uśmiechnęłam się do niego, ale nie odwzajemnił uśmiechu tylko dalej się wpatrywał. Dziwna jakaś jestem czy co... :roll: -
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
*Monia* replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Kochana Lizunia, a Lizkomarzyciel najpiękniejszy :loveu:. Ale jakoś tak tych zdjęć skąpisz :mad:. -
Wiedziałam, że nie powinnam małej brać, ale serce podyktowało inaczej (a rozum się zagłuszył :roll:). Super sprawa z agility. Mnie Paulina długo przekonywała i cieszę się, że dałam się namówić. Na początku nigdy nie jest kolorowo, ale później jak już się psiak rozkręci jest super. Przy zostawianiu jej przed przeszkodą zawsze Ci ktoś pomoże ;). Hexa się dotykać na początku nie dawała prawie nikomu, a teraz na treningu ogonem kręci do wszystkich :cool3:. Zostawać to dopiero po jakimś czasie nie chciała, bo musiała już natychmiast startować, żeby przeszkody przypadkiem nie uciekły :evil_lol:. [B]zmierzchnica[/B]- u mnie miał pies być tylko mój, a teraz jest taty ukochaną psinką i mówi "mój kochany piesek" (nie nasz tylko jego ;)). Brat robi cokolwiek przy psie jak musi albo go najdzie ochota. Mama, mimo że się nie przyznaje, też za psiskiem szaleje :).
-
Właśnie miałam się o zdjęcia upomnieć i mnie uprzedziłaś :lol:. Ja bym chciała psa młodego, szybkiego i zwinnego (jak Hexolina ), bo agility chcę kontynuować ;). szczeniak to za dużo roboty jak na obecny czas mój.. PS. Płakałam dzisiaj od rana zanim z panią się skontaktowałam i łzy mam w oczach jak tylko myślę o jej oddaniu :oops:
-
[quote name='DorkaWD']No to mamy problem... tzn Smoku ma, bo będzie siusiał jak baba :loveu:[/QUOTE] Nie pomyślałam o tym :grin:. Biedny Smoczuś... A proponowałam, że go wezmę na naukę do siebie to się szybko nauczy (szczeniak się nauczył lać na gazety w ciągu 1 dnia, do tego jeszcze przy każdym wyjściu trawkę podlewa i obsrywa :razz:).
-
No nie wiem... Na Hexę samiec całkiem niedawno się rzucił i miała rankę na uchu (czyli nie takie powarczenie, ale gryzienie było). Jak była młodsza to samiec inny też jej coś w ucho zrobił. Kolejny rzucił się na nią i okładał kagańcem (gdyby nie kaganiec to by było krucho pewnie, bo biedula się nie umie bronić a ja bym nie dała rady). Jeszcze inny samiec złapał idącą spokojnie Hexolinę za brzuch (tamten pies akurat mógł być zwichrowany). Może Hexi wygląda na taką ofiarę losu, że psy jej nie lubią?
-
Lizka to od razu do DS z rąk Michała (?) trafiła i ja to wiedziałam od początku :eviltong:. Ja na małą mówię mój maluch, ale bardziej czuję się jak niania niż przyszła właścicielka i niech tak zostanie. Chociaż pusto mi bez tego obsrańca-obszczańca będzie :-(. Nawet tata wygłaskał małą i się nią pozachwycał. Pomagał mi też ładować sryla do plecaka jak szłyśmy na spacerek (oczywiście się ze mnie cały czas śmieje, że o jakichś dziwnych umowach, wizytach przedadopcyjnych i dokładnym poznawaniu nowego domu dla małej opowiadam :evil_lol:). Twoje dwa psy się uzupełniają świetnie :loveu:. U mnie jeszcze za wcześnie na drugiego szczekacza (mała już zaczyna paszczę drzeć jak coś niepokojącego usłyszy lub zobaczy :mad:)
-
U mnie nie ma szans na zostanie na stałe, bo z wyjazdami, zostawianiem rodziców z psami i karmieniem pod moją nieobecność by był problem (tu akurat ze strony Hexy). Chciała bym na stałe 2 psiaki, ale muszę niestety patrzeć realnie. Tata to akurat by miał tylko o jedną paszczę więcej do karmienia, a ja bym musiała się podwójnie denerwować co z psami jak mnie nie ma (jeden pies rozpuszczony to jakoś przeżyć się da, a dwa to już ciężko). Muszę siebie cały czas przekonywać, że nie mogę :roll:. Pani jest z Warszawy, ale dosyć daleko ode mnie niestety. Pocieszam się tym, że będzie tam miała dobrze i czasem będę szczyla odwiedzać (wizyty poadopcyjne są w umowie ;))
-
Nie tylko przyucza, ale i pokazuje jak to się robi więc utknęła w łazience :evil_lol::evil_lol:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
*Monia* replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Ja się staram nie zniżać do poziomu osób wiecznie narzekających i obrażających cały świat. Jestem straszliwa wredota, ale nie bawią mnie słowne utarczki z ludźmi oburzonymi na wszystko i wszystkich i gadającymi aby sobie pogadać. [B]Paulina[/B] - męczenie i trucie to inna sprawa, a co innego sąsiedzi/ludzie napotkani gadający głupoty i narzekający na psy, dzieci, świat i całe jego zło ;). -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
*Monia* replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[B]Martens -[/B] bo chamstwo się szerzy wszędzie ;). -
Kolejną sunię na tymczas mam na oku (też strona 84 tylko na samej górze fotki) :evil_lol:. Mała jest kochana i nowy domek dokładnie sprawdzę zanim oddam (jutro wizyta a pojutrze dopiero małą dostarczę jak będzie wszystko pomyślnie ;)). Umowę z fundacji dostałam, więc z umową też nie mamy problemu. Pani o wszystkim uprzedzona i tylko pozostaje czekać do jutra.
-
Chyba coś koło tego. Mnie o pamiętanie czegokolwiek posądzać nie można :evil_lol:
-
W Hexoliny galerii jest potworek na 84 stronie, od postu 839. Jak wszystko dobrze pójdzie to pojutrze do nowego domku ją zawiozę i się wyśpię w końcu :cool3:. Hexa polubiła w końcu małą i wspólne szaleństwa są :loveu:. A ja jak na złość nie mam akumulatorków do aparatu a z telefonu foty się rozmazują :placz:.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
*Monia* replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Mnie 3 lata prześladował sąsiad z bloku gdzie Ares mieszkał (sąsiadkę rzadziej widziałam), wyzywał mnie od gówniar chamskich (bo windą z psem jeździłam), Aresa od agresywnych bydlaków i coś tam jeszcze mówił, ale mi się słuchać nie chciało. Chamstwo się szerzy wśród psiarzy i nie psiarzy to chociaż niektórzy psiarze by mogli dać przykład kultury. Miłe odpowiedzenie takiemu znerwicowanemu człowiekowi (nawet jak naw krew się burzy) działa duuużo lepiej niż kłócenie się czy złośliwość, bo wtedy taki człowiek zdenerwuje się jeszcze bardziej :diabloti::diabloti:. Jak mi babka w windzie robiła wykład na temat nie jeżdżenia nią z psem to powiedziałam, że nie ma zakazu, więc prawa nie łamię. Wyobraźcie sobie jej wściekłość z powodu mojej racji :evil_lol:. Nie byłam niemiła, powiedziałam prawdę a ona sama na siebie się tylko wściekać mogła. -
Nie osądziłam, tylko napisałam swoje wątpliwości. Jak wiadomo każdy pies jest inny i inaczej reaguje, a nie wszyscy potrafią zinterpretować zachowanie psa :roll:.