Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. W dalszym ciągu żadnego zaintersowania Morą:shake:.
  2. Po dzisiejszym ogłoszeniu w Echu zero zainteresowania naszymi psiakami, co mnie raczej nie zdziwiło, bo zwykle tak jest:cool3:. Były natomiast telefony z Warszawy o Tycię i chyba pierwszy w historii o Taszę, ale na razie wstępne, więc na razie nic nie wiadmo. W sprawie Mory nie dzwoni nikt:-(, tak samo zresztą, jak w sprawie kilkunastu jeszcze psów.
  3. Dzisiaj wieczorem ta kobieta widziała Lalę, zawołąła ją , sunia spojrzała w jej kierunku i uciekła. Ale dobrze,że jest, kręci sie po osiedlu, nie przemieściła sie daleko. Kobieta ma poprosić weta ze schronu, ktory jest jej znajomym o pomoc w złapaniu.
  4. Linssi, nie wiem zupełnie o co chodzi w tym konkursie i nie mam czasu sie tym zainteresować, więc jeżeli to wymaga jakiejś aktywności , to odpadam.
  5. Rozmawiałam dzisiaj z ta kobietą, na razie Lali nikt nie widział. Pixie, ja oczywiście chciałam tym ludziom wysłać plakat drogą elektroniczną, ale powiedzieli,że nie maja gdzie wydrukować, więc wysłałam pocztą. Jeszcze wtedy nie wiedziałam,że jest ktoś z dogo w Żyrardowie. Jaka szkoda,że nie ma Mory w tym ogłoszeniu w Echu, ona jest właściwie teraz najpilniejsza. A czy ktoś pobrał te plakaty, ktore zrobiła betel i porozwieszał? Tam jest Mora, Tasza i Birma, czyli najpilniejsze adopcje.
  6. Ja też miałam telefony w sprawie puchatek, ale do bud, niby dobrze ocieplane, pieski biegające luzem, ale może coś lepszego się znajdzie. Lali na razie nikt nie widział, ale nawet jak sie ją znajdzie, to najgorszym problemem będzie złapanie jej.
  7. Od-Nowa, na razie zrób o wolontatriuszach, bo przez tą Lalę jakos nie nic mi więcej nie przychodzi głowy. Saphira, byłam na poczcie, niewiele sie dowiedziałam, mają zapytać listonosza,dlaczego nie może odczytać nr kluczyka:cool3:.
  8. To szczeniorki idą , jak ciepłe bułeczki:loveu:. Szkoda tylko,że dorosłymi nikt się nie interesuje:shake:. GoskaGoska ,z tym facetem rozmawiałam, jakis dziwny, sam nie wiedział, o co mu chodzi, w końcu miał sie naradzać z żoną i nie zadzwonił więcej.
  9. Hanah, zaraz wysle Ci namiary na tych ludzi z Żyrardowa na pw. Sunia uciekła z ogrodzonej , podobno dobrze, posesji, nie wyszli z nią na smyczy, bo nie dała jej sobie założyć . Lala nie była bezpośrednio pod naszą opieką, tylko pośredniczyłysmy w adopcji. Była wyrzucona jako 4 mies. szczeniak i kilka mies. spędziła na ulicy. Dała się złapać starszej pani, ktora ją później przechowywala . Koleżanka, ktora byla u tej kobiety, powiedziała mi,że Lala juz bardzo się otworzyła, jest wesoła, zachowuje się zupełnie normalnie, przytulala sie nawet do nieznanych osób, uważala ,że może iśc do adopcji, tak też zresztą uważała ta pani. Sunia już była bardzo zestresowana w momencie wsadzania jej do samochodu, bo musiala jechać w transporterku, ale koleżanka powiedziała,że jak znajdzie sie w domu, to szybko dojdzie do siebie, niestety stało się inaczej. Wysłałam dzisiaj o Zyrardowa poleconym priorytetem plakaty z jej zdjeciami, ale po południu, więc dojdą prawdopodobnie pojutrze dopiero.
  10. Pixie, mag.da pisze do ludzi z Żyradowa. Ja wydrukowałam juz plakaty, które zrobiła i wysyłam dziś pocztą do Żyrardowa. Jak na razie ani śladu Lali.
  11. MaJa75 nie jest zorientowana, że dużo osób odwiedzających nasz wątek nie jest z Kielc, więc ma możliwośc pomagania tylko w ten sposób i to tez jest bardzo cenne:loveu:. Co nie zmienia faktu, że ja sama nie jestem w stanie już tak dalej działać. Nie jestem w stanie zajmować sie wszystkim , przy takiej ilości psów po prostu jest to niemożliwe. Jeżeli napisze o jakims psie potrzebującym pomocy, to raczej nie mam co liczyć,że znajde kogoś , kto sie tym zajmie. Musze to zrobić sama. Prosiłam wielokrotnie o pomoc u tej kobiety z Herbów, która ma tak dużo psów i nic. Sama nie dam rady, moja doba ma tylko 24 godz. , ja też pracuję, mam swoje psy, które sa totalnie zaniedbane, a na glowie adopcje ok. 20 . Dzisiaj od rana prosiłam o pomoc dla Lali, niestety znowu musiałam liczyć tylko na siebie.Po wydzwanianiu przez cały dzień udało mi się znaleźc zupełnie obcą dziewczynę, ktora zgodziła sie pojechac do tego Zyrardowa. Mogła pojechać dopiero przed 18, więc były na miejscu juz późno, przed 21, bo to jednak kawal drogi. Pojechala też ta pani, u ktorej Lala byla na DT ze swoją suczką, z ktora Lala byla zaprzyjaźniona. Niestey nie udalo sie jej znaleźc:shake: , wlasnie dostałam tel,że juz wracaja. Prośba o pomoc przy szczeniaczkach też pozostała bez echa... Mam wszystkiego dosyć.
  12. [quote name='ewelinka_m']Erko jak listonosz będzie poproś, żeby wyjął ze skrzynki listy od drugiej strony :eviltong: i niech przynoszą Ci do domu :diabloti:[/quote] Ewelinko w porze chodzenia listonosza, to ja jestem w pracy:eviltong:.
  13. [quote name='Saphira']Wysłałam do Ciebie, ale może tak długo idzie pocztą.[/quote] Pocztą:crazyeye:??? To kiepsko:eviltong:, bo zgubiłam kluczyk od skrzynki. Byłam na poczcie głownej,żeby mi dali drugi, pani powiedziała,że muszę mieć nr kluczyka, który jest wewnątrz skrzynki ,tylko listonosz może przeczytać po otwarciu skrzynki. Moja mama czatowała trzy dni w oknie na listonosza, bo przecież ja jestem w tym czasie w pracy, a jak go w końcu zdybała, to powiedział , że on nie jest w stanie otwierając skrzynkę z boku przeczytać ten numer, tylko trzeba wyważyć moje drzwiczki i wprawic nowy zamek:diabloti:. POnieważ nie mam czasu,żeby sie tym zająć, jak na wiele innych moich spraw, nie wyjmuje poczty ze skrzynki:cool3:.
  14. Saphira, ja juz Cię pytałam, czy wysłałaś do mnie, bo ja nic nie dostałam:shake:. Nie ma nikogo, kto by pojechał po Lalę:shake:.
  15. No to jeszcze sobie podniosę.
  16. Widocznie tamta lubiła jeździć, ta niekoniecznie. Ja wiem,że to trudno tak w momencie pojechać, ale może macie znajomych, którzy mogli by pojechać, tak jak pisałam za zwrotem kosztów, bo ja juz wyczerpałam wszystkie możliwości:shake:.
  17. Andzia69, ona do nikogo nie podejdzie, co pomogą dziewczyny??? Przecież ta kobieta też ją widzi, woła i nic, ona ucieka. Oczywiście , potrzebna pomoc, nie ma afery , więc na wątku cisza:cool3:. Obdzwoniłam juz wszystkich znajiomych i mniej znajomych, nikt nie może jechać!
  18. GoskaGoska, pies w takim stresie, to nie zwraca uwagi na smakołyki. Ja nie wiedziałam,że ona jest dalej taka nieufna, z tego co mi opowiadała Elwira, to u tej pani w DT sunia się niesamowicie otworzyła, była normalną sunią, wesołą, pieszczochą, nie przypuszczała,że wydanie do nowego domu może byc dla niej aż tak traumatycznym przeżyciem.
  19. MaJu , takich sytuacji nie przewidzisz nawet przy najlepszym sprawdzeniu. Ta pani widzi Lalę,przed chwilą dzwoniła, ale jak podchodzi , ona ucieka, więc nie zbliża się doniej,żeby nie uciekła gdzies dlaej. [B]Nadal nie mamy nikogo z samochodem do pomocy![/B]
  20. [B]Potrzebna pomoc kogos z samochodem, kto mógłby dzisiaj za zwrotem kosztów pojechać do Żyrardowa szukać Lali ! Musi jechac z Kielc ta pani , u której Lala była na Dt, bo sunia do nikogo innego nie podejdzie![/B] [B]POMOCY!!![/B]
  21. Zajrzyjcie proszę na szczeniakowy, potrzebna pomoc!
  22. [B]Czy ktoś pomoże siostrze MaJi z tymi szczeniorami[/B]? Ja moge to zrobić, jak ktos mnie podwiezie, bo cos mi się stało w stopę, spuchła mi i nie moge chodzić.
  23. [B]Same nieszczęścia. Lala uciekła dzisiaj z nowego domu w Żyrardowie:placz::placz::placz:.[/B] Nie wiadomo jak znalazła wyjście,ogrodzenie jest bardzo szczelne, wypuścicli ja na chwilę do ogródak, bo chciała się złątwić, a nie pozwoiliła sobie założyc smyczy, uznali ,że nie ma stamtąd możliwości ucieczki. Musi tam jechać ta pani, która ja przechowywała , bo ona do nikogo innego pewnie w tym stresie nie podejdzie. Nie mogę się dodzwonic do Elwiry,bo ona zna ta panią, podobno jest u weta z jakims psem, nie wiem , co sie stało . Nie wiem, czy uda nam się zroganizowac kogoś , kto pojedzie.
  24. Ojej, to niedobrze:shake:. A ona tak wyskakuje bez powodu? Może ta łapka ja boli:roll:. Szukamy dla Noreczki innego tymczasu, najlepiej bez dzieci.
×
×
  • Create New...