erka
Members-
Posts
16858 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by erka
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
MaJu_75, hotelik to chyba u pati, a nie pati_c:razz:. Ale ona nie będzie miała juz miejsca na dużą sunię, bo tam są psy w domu i jak ostatnio pojechała tam nasza sunia mix leonbergera, to juz był mały problem. Zresztą , to żeby psy jechały tam na 2 tyg. i potem wracały do nas to raczej nierealne, z uwagi na transport, a raczej problemy z nim. Może sie uda wydać szczeniaki, to wtedy bedę pisała do DIF o ta trzyłapkę. -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Bardzo pilnie jest potrzebny chociaz DT dla tych dwóch szczeniaków z lasu! POMOCY!!! My weżmiemy na działkę pod koniec tygodnia tą łacia z balkonu, bo juz minie okres 2 tyg. kwarantanny po szczepieniu . Ale te w lesie dziczeją z każdym dniem:placz:. Może założyc osobny wątek, ale ja juz na to nie mam czasu. -
[COLOR=purple]Mysia z Zabrza prosi kogoś z Kielc o sprawdzenie domu dla pekinki, która jest u nich w DT. Dom jest na ul.Średniej 17/3, nie mam pojęcia gdzie to jest.[/COLOR] [COLOR=purple]Czy ktoś mógłby zrobić przedadopcyjną, ja nie dam rady.[/COLOR]
-
Co z nim teraz będzie?::: Będzie szczekał po niemiecku :)
erka replied to zurdo's topic in Już w nowym domu
Nie dowiadywałam się wcześniej o Korala, bo myśłałam ,że HalinaM ma kontakt z jego DT. Dopiero od zurdo dowiedziałam się, że dawno nie było o nim wiadomości, więc zasięgnęłąm języka. Koral pojechał do DT do Niemiec , ale miał być od razu wydany do adopcji, bo byli ludzie chętni na takiego psa. Niestety wrócił do DT po 2 dniach, a w zasadzie osoba, która go wyadoptowała odebrała go, bo właścielka miała jakies zastrzeżenia ,że nie taki młody, jak myślałą, jakies miał też wtedy problemy z biegunką , nie było to więc odpowiednie miejsce dla Korala. Czyli Koral jest nadal w DT, miewa się b.dobrze i czeka aż znajdzie się dla niego kochający dom. A tu kilka fotek z DT:lol:. [IMG]http://img360.imageshack.us/img360/9047/203qc7.jpg[/IMG] [IMG]http://img380.imageshack.us/img380/2645/209tu9.jpg[/IMG] [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/6456/207ep2.jpg[/IMG] [IMG]http://img399.imageshack.us/img399/1006/206ft1.jpg[/IMG] -
Czy Mora - przemiły mini onek musi wrócić na ulicę??? Pomocy!!!! ma dom
erka replied to betel's topic in Już w nowym domu
Dzwonił o Morę facet , Warszawa, Praga, domek, dwa ON-ki mu otruto, twierdzi,że ta osoba ,która to zrobiła już tam nie mieszka. Nie mam przekonania, ale może ktoś by tam mógł podjechac. -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj pani Maria z Lalą były w odwiedzinach u Elwiry. Lala cała szczęśliwa, wpatrzona w panią Marię:loveu:. Na razie jest dobrze, ale pani Maria to już starsza osoba, a sunia 9 mies, więc trochę się martwimy, co będzie dalej:roll:. -
Saphira, po wyważeniu śrubokrętem drzwiczek:diabloti:, dostałam sie do skrzynki i mam nareszcie te plakaty od Ciebie, bardzo dziękujemy:loveu::loveu:. Zostawię je u p.Ani, bardzo proszę czy ktoś może porozwieszać po mieście, są plakaty Mory , Taszy i ogólne. Czy ktoś może pomóc u tej kobiety z Herbów przy odpchlaniu i odrobaczaniu 20 psów?
-
[URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img236.imageshack.us/img236/6315/081005szceniakizczewronhz1.jpg[/IMG][/URL] Bardzo proszę zajrzyjcie na szczeniaki, wstawiłam tam te z CZerwonej Góry, które bardzo potrzebują pomocy. Prosze też o ogłaszanie ich mamy, suni która we wnykach straciła łapkę, a teraz koczuje w lesie. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/2600/081005suniazczerwonejgooj3.jpg[/IMG][/URL] Jak uda się wydać szczeniaki, to może by się ją wysterylizowało , a potem szukało domu dla bidulki, chociaż DT, bo przeceiż nie można ja na zimę zostawić w lesie.:-(
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Wstawiam zdjęcia następnych szczeniaków w wielkiej potrzebie. Pisałam już o nich wcześniej: [COLOR=blue]Cztery szczeniaki koczują z sunią w lesie koło szpitala w Czerwonej Górze pod Kielcami.[/COLOR] [COLOR=blue]Suka ma urwaną łapę po wnykach:placz:. [/COLOR] [COLOR=blue]Jest duża ,szczeniory tez spore i już maja 3 mies. ,dziczeją z każdym dniem w tym lesie. Jeden tez miał jakiś wypadek i ma złamaną łapę w biodrze.[/COLOR] [COLOR=blue]My możemy je wziąć na działkę dopiero po szczepieniu i 2 tyg. kwarantannie. [/COLOR] [COLOR=blue]Dwie suczki właśnie przechodzą kwarantannę, niestety trzymane są na balkonie w bloku, bo nie ma lepszego miejsca. Oprócz jednej kobiety pracującej w tym szpitalu nikt więcej sie tymi psami nie interesuje.[/COLOR] [COLOR=blue]Dwa pozostałe, piesek i sunia są jeszcze w lesie jeszce nie złapane, każdego dnia będzie trudniej to zrobić.[/COLOR] [COLOR=blue][COLOR=black]Z tych dwóch szczeniaków trzymanych na balkonie jedna sunia już znalazła dom, została ta łaciata ze złamaną łapką, która już jej bardzo ładnie się zrasta.[/COLOR][/COLOR] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/5251/081005szczeniakizczerwogz1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/1648/081005szceniakzczewroneas8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img236.imageshack.us/img236/3479/081005szczeniakzcerwpnews3.jpg[/IMG][/URL] A to te, które zostały w lesie i za chwilę, jak się ich szybko stamtąd nie zabierze, to pewnie nie da się ich złapać . Piesek [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img146.imageshack.us/img146/5415/081005szceniakzczerwoneky2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/9298/081005szczeniakzczerwonzo1.jpg[/IMG][/URL] Sunia [URL="http://imageshack.us"][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img146.imageshack.us/img146/9180/081005szceniakizczewronja4.jpg[/IMG][/URL] A to ta biedna sunia bez łapki, ich mama [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/2600/081005suniazczerwonejgooj3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img236.imageshack.us/img236/6315/081005szceniakizczewronhz1.jpg[/IMG][/URL] Bardzo proszę poogłaszajcie te biedaki, gdyby udało się wydać te szczeniaki, to może udało by się wysterylizować ich mamę i może ktoś by sie zlitował nad nią. -
Przez tak działające:diabloti: dogo tyle zaległości,że nie wiem o czego zacząć. Może od tej kobiety z Herbów , a raczej jej psów. Jak wiecie na razie udało się wysterylizować jedną zaciążoną sunieczkę, Suzi, która 2 dni była po sterylce u DuDziaczka, ale niestety musiała wrócić w to okropne miejsce. Bardzo jej szkoda, bo ta taka delikatna , spokojna sunieczka, a reszta sfory raczej raczej rozszczekana i przebojowa. Bardzo prosimy o ogłoszenia dla niej, trzeba ją koniecznie stamtąd wyciągnąć. Ona ma trochę wyłysiałą skórę, ale to może byc wszystko przez pchły. Mimo tego,że 2 tyg. przed sterylką ją odpchlałam , to jednak okazało się,że dalej ma pchły i wet jeszce raz to zrobił przy sterylce. Jednak trzeba kupić lepszy/i niestety droższy/ niż Ectifo środek do odpchlania. Chcemy teraz wykastrować samce, ponieważ jest ich tam mniej. Dzisiaj rozmawiałam z wetem, który ma gabinet nawet blisko tej kobiety i zabieg jest umówiony na środę. Ona była dzisiaj z jednym psiakiem w lecznicy , aby sie umówić i wet mówił mi,że skóra tego psa jest w fatalnym stanie, pies jest biały, a skóra prawie zupełnie łysa i czarna na skutek zaawansowanych zmian chorobowych. [COLOR=blue][B]Ustaliłam z nim,że zaczniemy o odpchlenia i odrobaczenia całego towarzystwa, bo robienie tego pojedyńczo jest bez sensu.[/B][/COLOR] [COLOR=blue][B]Dlatego szukam chętnych do pomocy, bo to nie będzie łatwa sprawa, żeby to zrobić, kto tam był, to wie.[/B][/COLOR] [COLOR=blue][B]Ja juz mam jedną chętną osobę, Asię, która zawoziła Suzi na sterylke, ale potrzebny jeszcze ktoś.[/B][/COLOR] [COLOR=blue][B]Po południu to chyba będzie za późno, trzeba zacząć wcześniej, żeby zdążyć zanim się ściemni. [/B][/COLOR] [COLOR=blue][B]Wet. prponował czwartek albo piatek, ja mogę wziąć urlop, albo zwolnić się wcześniej z pracy.[/B][/COLOR] [COLOR=blue][B]Napiszcie tylko, kto może pomóc.[/B][/COLOR]
-
Franek w nowym domku. Piękny, szczęsliwy pyszczek - zobacz!
erka replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
Kilka ostatnich fotek psiulka, trudno jest mu zrobić zjęcie, bo mimo złamanej łapki, cały czas w ruchu. Tutaj z Lenką [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img219.imageshack.us/img219/8434/081010murzynek1yj1.jpg[/IMG][/URL] Tu widać tą chorą łapkę w górze [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img219.imageshack.us/img219/2319/081013murzynek1p1015147on5.jpg[/IMG][/URL] Ze swoją towarzyszką Tolą [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img517.imageshack.us/img517/9989/081013murzynekom7.jpg[/IMG][/URL] -
Franek w nowym domku. Piękny, szczęsliwy pyszczek - zobacz!
erka replied to zulugula's topic in Już w nowym domu
No, nareszcie udało mi się tu wejść. Zulugula , bardzo się cieszę ,że będziesz mogła pomóc z Murzynkiem :loveu:. Tym bardziej, że może jak czytałaś na naszym watku sytuacja u mnie w pracy mocno się skomplikowała. Murzynek prznieniósł sie teraz ze swoją towarzyszką na nasze podwórko i przynajmniej w godzinach pracy tu siedzą, więc stado psów wzrosło do 6 sztuk/ ,a poza Murzynkiem reszta , to spore psy, więc w końcu komuś to zaczęło przeszkadzać i dyrektor dał mi miesiąc czasu na ich usunięcie :diabloti:, jeżeli nie wszystkich na raz, to przynajmniej większości. Dlatego bardzo Ci dziekuję,że chociaż o Murzynka juz sie nie muszę martwić:lol:. Myślę,że ze złapaniem go nie będzie tak dużego problemu, a jeżeli chodzi o transport, to MaJa75 zgodziła sie go zabrać w najbliższą niedzielę:lol:, jeżeli wcześniej nie będzie innej możliwości. Dzisiaj znowu zwabiłam Murzynka do kojca psów, zamknęłam i udało mi się go wygłaskać, przyciśnięty do muru :razz:zbytnio nie protestował, przewrócił sie tylko na plecki i nawet chyba był zadowolony z pieszczot. Wypuściłam go,żeby widział,że tam go nie zamykam na stałe i,że to nic strasznego, ale na zewnątrz znowu nie dał się pogłaskać, chociaż biegnie za człowiekiem i zaczepia łapiąc tym bezzębnym pyszczkiem. -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Nie mogłam napisać o tej radosnej wieści, bo wczoraj wyjechałam i wróciłam w nocy. Tak, Lala już jest w Kielcach!:multi: Wczoraj pojechała do Żyrardowa pani Maria, która ją w Kielcach przechowywała, z panem , który jeszcze karmił Lalę, jak koczowała na ulicy. Zabrali jeszcze sunię pani Marii, z którą Lala była zaprzyjaźniona. Wyjechali bardzo wcześnie rano, o 5.00, żeby mieć dużo czasu na szukanie. Jak dojechali do Żyrardowa nie mogli się dodzwonić do dziewczyn , które miały im pomóc w szukaniu, więc postanowili zapytać jakiegos przechodnia o ulicę skąd uciekła sunia i wtedy pani Maria zobaczyła ....Lalę:lol:. Radość obu stron była ogromna, Lala przybiegła zaraz na zawołanie, wylizała ich dokładnie. Lala zostaje u pani Marii, już jej nie odda, jakoś sobie poradzi z dwiema suniami. Trzeba jej tylko pomóc w znalezieniu domu dla mixa jamniczka, którego ostatnio znalazła. Psiaka wzięła Elwira na czas wyjazdu pani Marii na działkę, ale musiała go zabrać , bo strasznie wył i rozpaczał. Jego zdjęcia ewelinka_m wstawiała juz na wątku ogólnym. -
To ,że DuDziaczek wzięła tą sunie po sterylce na weekend:loveu:, to chyba jedyna dobra dzisiaj wiadomośc. Poza tym można się załamać:-(. Lala nie da się złapać, pisałam o tym na szczeniakowym, już nie wiemy co robić:shake:. A najlepszą wiadomość usłyszałam dzisiaj w pracy:cool3:. Dyrektor powiedział,że muszę cos zrobic z tymi psami i to jak najszybciej. POdobno sa skargi od mieszkańców/czyt. jednej emerytki, która mieszka tam w mieszkaniu zakładowym/ , ale sądzę ,że nie tylko jej psy przeszkadzają:mad:. I tak szukałam im domów, bo w przyszłym roku przestaję tam pracować, ale liczyłam,że jeszcze mam na to pół roku. Zupełnie nie wiem, co teraz zrobię, ogłąszamy je przecież już od kilku mies. i zero zaintersowania, są też na Allegro i nic. Prawde mówiąc , to są same nieadopcyjne psiaki:shake:, już starsze , albo dzikusy. Nigdy w życiu nie oddam ich do schronu, jeżeli doszłoby o ostateczności wolałabym je uśpić. W tej sytuacji zulugula spadłaś mi z nieba, bo jeżeli będziesz mogła wziąc Murzynka, to chociaż on będzie uratowany. W zasadzie , to właśnie przez niego i Tolę taka afera, bo dopóki siedziały na działce , to jakos to było. A teraz przeniosły się na podwórko mojego zakładu i jak jeszcze po godz.15 wypuszczam pozostałe 4 psy z kojca, to już robi się niezłe stado, a oprócz Bery i Murzynka , to duże psy. W dodatku gonią samochody, a Lenka obszczekuje ludzi i wszyscy się jej boją. Załóżę im wszystkim osobny wątek , ale już jutro. Czyli na cito domów szukają : Bera, Dingo, Rudka, Lena, Tola, Murzynek/on ma chociaż obiecane DT:lol:/. Jest na to miesiąc:cool1:. Gyby choć Murzynka i Tolę zabrać stąd, to reszta jest zamykana do 15 w kojcu i tak nie rzucają się w oczy.
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Hanah jeździła teraz 2 godz, za Lalą po podaniu jej sedalinu i niestety nie udało się:-(. Znajomy wet ja zawiadomił,że to chyba jest ta sunia, jakoś zdołąli podac w jedzeniu sedalin, ale jak to zwykle bywa przy dzikuskach nie zadziałał:shake:. Ja już nie wiem, co robić , nie mam pomysłu. Chciałyśmy z Elwirą wysłać tą starszą panią z Kielc do Żyrardowa pociągiem, ale dziewczyny mowią, że to bez sensu, bo może wogóle suni nie spotkać, to łut szczęścia. -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Pixie, ja od razu mówiłam niedoszłej właścicielce, zeby wystawiała jedzenie, ale ona twierdzi,że to bez sensu,bo tam jest tyle bezdomnych zwierząt, że nie wiadomo kto to zje:cool1:. Ona chyba tak blisko jej domu się jednak nie pojawiała. Nie mogę sie dodzwonic do agaty-air, więc pewnie nic jej się nie udało, bo wtedy by dzwoniła. [COLOR=blue][B]Cały czas szukam chętnej osoby na wyjazd do Żyrardowa w weekend![/B][/COLOR] [B][COLOR=#0000ff][/COLOR][/B] [COLOR=#0000ff][COLOR=black][/COLOR][/COLOR] [COLOR=#0000ff][COLOR=black]Jak wrócę do domu wstawię zdjęcia następnych szceniaków w wielkiej potrzebie. Cztery szczeniaki koczują z sunią w lesie koło szpitala w Czerwonej Górze pod Kielcami.[/COLOR][/COLOR] Suka ma urwaną łapę po wnykach:placz:. Jest duża ,szczeniory tez spore i już maja 3 mies. ,dziczeją z każdym dniem w tym lesie. Jeden tez miaął jakiś wypadek i ma złamaną łapę w biodrze. My możemy je wziąć na działkę dopiero po szczepieniu i 2 tyg. kwarantannie. Dwie suczki właśnie przechodzą kwarantannę, niestety trzymane są na balkonie w bloku, bo nie ma lepszego miejsca. Oprócz jednej kobiety pracującej w tym szpitalu nikt więcej sie tymi psami nie interesuje. Dwa pozostałe, piesek i sunia są jeszcze w lesie jeszce nie złapane, każdego dnia będzie trudniej to zrobić. Oproćz tego jest tam jakaś mała , młodziutka sunia, która urodziła szczeniaki w jakiejś rurze. To co się dzieje w naszym regionie, to po prostu koszmar:angryy:. To , o czym my wiemy , to jest jakis maleńki wycineczek, tak jest po prostu wszędzie. A jeszcze nie wszystkim tym , o których wiemy jesteśmy w stanie pomóc. Niestety ludzi chetnych do pomocy zwierzakom jak na lekarstwo, ci kórzy cos robia juz tak wyesploatowani, że dłużej nie dadzą rady. -
Zulugula, to by było świetnie:loveu:. Tylko , jak pisałam, to jest psaik , który , jak na razie jest trochę dzikuskowaty, juz coraz bardziej się otwiera, ale jeszcze tak normalnie nie można go pogłaskać. Ale nie reaguje w żaden sposób agresją. Jeżeli mieszkasz w bloku, to nie wiem, jak by wyglądąło wychodzenie z nim na smyczy:roll:. Natomiast jeżeli chodzi kilka dni na przetrzymanie, to myslę,że mógłby pójść wtedy do hoteliku pati pod Warszawą. Wielkość przed kolano, zrobie mu dzisiaj jakieś nowe fotki. Przez te zęby trudno ocenic wiek, ale sądzę ,że ok. 1 roku. Zulugula jeszcze będę się z Tobą kontaktować w jego sprawie, bo na razie mam głowę zaprzątnietą uciekinierką Lalą. Mam natomiast pytanie do kielczan. Dzisiaj została zawieziona na styerylkę jedna z suniek tej kobiety z Herbów, bardzo miła , młoda sunia. Musimy ja odebrać ok. 18 i bardzo się boję zawieźć jej do tej kobiety, bo Linssi widziała wczoraj, jak tam byłyśmy , jaki tam jest syf totalny. To nie jest miejsce na sunie po sterylce. W dodatku nie wiem, czy ta kobieta by sobie poradziła, gdyby cos nie tak było z sunią. Przydałoby się chociaż 2 dni przetrzymać ją w jakimś czystym miejscu i pod opieką. Nie śmiem już prosić pani Ani, bo przeciez tam 8 psów w mieszkaniu i chyba jeszcze jest siostra z Krakowa. [COLOR=darkred][/COLOR] [COLOR=darkred][B]Kto mógłby pomóc na 2 dni?[/B][/COLOR]
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[COLOR=red][B]Bardzo dziękujemy dziewczynom z Żyradowa za pomoc !:iloveyou:[/B][/COLOR] [COLOR=#ff0000][COLOR=black]Oby sie udało[/COLOR][B]:roll:, [/B][COLOR=black]bo jak agata-air opowiedziała mi , jak tam wygląda sytuacja, to jakoś mnie nie pocieszyła:shake:.[/COLOR][/COLOR] [COLOR=#ff0000][COLOR=black] [/COLOR][/COLOR][COLOR=black]Myśle że najlepszym rozwiązaniem i najmniej stresującym dla suni byłoby, gdyby ta starsza pani z Kielc tam pojechała . Ona nie pojedzie pociągiem, bo chodzi o lasce i ma problemy z poruszaniem się .[/COLOR] Ale nie ma kto z nią jechać:shake: , z wielkim trudem znalazłam osobę do wyjazdu do Żyrardowa w ten dzień , kiedy Lala uciekła, teraz juz naprawdę nie mam kogo poprosić. [B]Może ktoś teraz w weekend mógłby jechać do Żyrardowa, oczywiście za zwrotem kosztów?[/B] -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Niestety nie udało się dzisiaj złapać Lali, nie widzieli jej teraz , a do południa ta kobieta widziała ją trzy razy:shake:. Hycel będzie mógł następnym razem dopiero po niedzieli . Hanah napisała mi,że będzie jej szukać w sobotę, mam nadzieję ,że może jej sie uda.:roll: -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj miała być akcja łapania Lali, miał to robić hycel schroniskowy, niestety do południa był poza Żyrardowem, mieli szukać jej po południu, ale jak do tej pory nic nie zdziałali. Plan był taki,że ta pani starsza z Kielc pojedzie pociągiem do Wa-wy, a stamtąd z MaJą do Żyrardowa, żeby suni nie trzeba było znowu pakować w transporter. Cały czas jeszcze czekam na wiadomośc, do akcji włączyła się Hanah, ona tez mogłaby przetrzymać sunię do naszego przyjazdu,żeby nie musiała trafic do schronu. -
Udało mi sie w końcu znaleźć osobę, która zawiezie na sterylkę ta ciężarną sunię od kobiety z Herbów. Umówiłam już zabieg na jutro rano. Ale trzeba iśc dzisiaj do tej kobiety , uprzedzić ja o tym , powiedzieć,żeby suni już nie dawała jeśc po południu. I nie weim , jak to zrobie, bo ta dziewczyna dzisiaj nie może ze mną jechać, bo nie ma jej w Kielcach, ode mnie nie ma tam autobusu, musiałabym dojśc kawał drogi na piechotę, a ja mam spuchnięta nogę i ledwo przejde parę metrów. Myśłałam też ,żeby jej zawieźc troche puszek dla psów. No i jak zwykle brak transportu.
-
Zulugula , bo wszystkie odpowiedzi na Twoje pytania sa zawarte w moim poście, który cytujesz:razz:, ale postaram sie jeszcze raz. Murzynek został wyrzucony w pobliżu schronu pod koniec czerwca. Ja pracuję niestety obok i widzę prawie każdego wyrzuconego tam psiaka. Niektórym jestem w stanie pomóc, innym nie , bo przerażone pędzą prosto przed siebie nie reagując na wołanie , czy jedzenie. W związku z tym w samej pracy po wielkich bojach udało mi się postawić cztery budy i tam mam uratowane psiaki - Dingo, Bera, Rudka/do tej pory dziki pies, Lena/ją oswajałam ponad rok/.Za pracą na nieużytkowanej juz działce postawiłam jeszcze jedną budę, jest też tam czyjaś altanka, którą otworzyłam:diabloti: na potrzeby psiaków. Na tej działce zainstalowałam Tolę, nastepną wyrzuconą sukę i do niej przykleił się Murzynek. Murzynek był od początku takim trochę dzikuskiem, chociaż cieszył się bardzo na widok człowieka, to jednak nie dał sie pogłaskać. Tola jest taka sama , a on wiele zachwoań przejął od niej. Obok jest jeszcze hurtownia, gdzie są nastepne psiaki, którymi sie opiekuję, karmie je , przywoże budy, itp. Murzynek z Tolą tak krążą między ta hurtownią , a moja pracą, nie chcą siedzieć na działce, bo to daleko od ludzi. Często widziano je tez pod bramą schronu, podejrzewam,że tam mógł się zarazić nosówką, albo juz po chorobie przyszedł. To wszystko jest przy bardzo ruchliwej trasie, wszędzie, u mnie w pracy i w tej hurtowni jeździ mnóstwo samochodów. Murzynek został potrącony gdzieś w lipcu, wtedy na tym zdejciu miałą uszkodzoną przednią łapkę, ale nie było to złamanie, bo w miarę szybko doszedł do siebie. Ok. 1,5 mies. temu musiał go znowu potrącić samochód , bo od tej pory nie obciąża tylnej łapki, miał też troszke poździeraną skórę na innych. Złapać sie nie da, oczywiście można by zrobić jakąś akcję z Sedalinem, ale po co, jak i tak nie mam co z nim zrobić. Zauważyłam też już wcześniej,że jak sie uśmiecha/bo bardzo często to robi:lol:/, jakos dziwnie ma w tym pyszczku. Niedawno udało mi sie zwabic go o kojca moich psow i obejrzeć go, w pyszczku makabra, dosłownie resztki ząbków, kikuty zbrązowiałe. A jest to naprawdę młody psiak, przemiły , wesoły, zero agresji do ludzi i innych psów. Mam nadzieję,że wyczerpująco odpowiedziałam na temat Murzynka;).
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Co do Lali , to oczywiście musimy ją zabrać do Kielc. Ta kobieta ma prosić kogos ze schronu o złapanie suni i z tego, co mówiła, to chyba boi się ją nawet przetrzymać do czasu, jak ja zbierzemy, Jeżeli ja wezmą do schronu, to trzeba będzie tam jechać jak najszybciej. -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
erka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Jestem absolutnie za:lol:, a wyobrażam sobie, jak Julek byłby zachwycony:eviltong:. Dla wyjaśnienia, Julek, to piękny ON-ek MaJi, który zakochał się w szczeniorach od pierwszego spojrzenia:evil_lol:. -
Nie z Kielc nie było żadnych telefonów. O przepraszam:cool1:, był jeden od starszych ludzi, którzy nie wiem, czy pamiętacie adoptowali tego małego psiaka z lasu, po trzech dniach go oddali, po czym wzieli go z powrotem i znowu oddali. Myśmy tylko pośredniczyli ogłaszając go, a wydawała go znajoma, ktora go znalazła w lesie, bo ode mnie drugi raz juz by go nie dostali. Teraz byli bardzo oburzeni, jak powiedziałam,że niestety nie nie dostaną żadnego psa o adopcji. Nikt się rownież nie pytał o Morę, a podobno DuDziaczek też dawała komuś zainteresowanemu nr tel. Jeszcze raz zapytam, czy jest ktoś w stanie wydrokować troszke plakatów , które zrobiła betel i porozwieszać w mieście, są na nich Mora, Tasza i Birma.