-
Posts
7638 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LALUNA
-
Maleńka, biszkoptowa SONIA- STRASZNIE SIĘ BOI- znalazła cudowny dom !
LALUNA replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Daj jej dzisiaj juz spokój, skoro nie chce jesc, niech nie je. Miałą tyle emocji, ze musi sobie teraz w tej małej łepetynie poukładac. PAmietaj ze ona nie wie, dlaczego ja zabrałas w nieznane, wywiozłas znowu w obce miejsce. U psów tak juz jest. Zostanie z najgorszym włascicielem który kopie, bije mimo iz moze uciec, ale pies bedzie sie go trzymał Bo taki ma charakter. Kurczowo trzyma sie tego co zna, bo tak mu kaze instynkt. Teraz Twoja sunia, musi byc bardzo zaniepokojona nowa sytuacja, niepewna co jej przyniesie. Wiec nie mozesz wprowadzac w niej stan zagrozenia, musisz jej pokazac ze ma wkoło przestrzen i to od niej zalezy kiedy będzie ten pierwszy krok. Trzymałabym sie jednej zasady przez ten czas zdobywania zaufania. - Nie głaszcz ją po głowie. - jezeli już widzisz ze daje sie głaskac, sprawia jej to przyjemnosc głaszcz ja po piersi, delikatnymi długimi ruchami. - ugotuj miesko i daj jej na otwartej rece, ale tak aby to ona musiła przyjec a nie reka do niej. - nie rób gwałtownych ruchów, nie obejmuj ją, mów cicho i spokojnie i ciepło. Tak jakbys chciała uspokoic spłoszonego konia. - poszukaj jakiejs tasmy, albo cieniutkiego sznurka, tak z 10 metrów, i jutro doczep delikatnie do obrózki i zostaw ja. Potem jak nic sie nie będzie działo, otwórz drzwi i spróbuj ja zachecic do wyjscia moze mieskiem? - trzymaj za koniec tego sznurka, tak aby miała swobode i na podwórku jak juz zrobi swoje sprawy, zawolaj ja lekko pociagajac za sznurek i daj jej miesko, jak przyjdzie. Zobaczysz w ten sposób, czy boi sie samej smyczy czy strach wywołała sama sytuacja w wyciaganiu jej ze schronu - daj jej zapoznac sie z podwórkiem na tak długim sznurku bedzie miała lepsze poczucie swojego bezpieczeństwa. - no i daj jej jakies smakowite sniadanko. Ryz z miesem. Nie dawaj jej za duzych porcji jedzenia. Lepiej mniej a czesciej tak aby jadła przy tobie - pamietaj aby bacznie obserwowac psa, ona Ci bedzie wysyłac sygnały, kiedy ja cos niepokoi. Odwracanie głowy od Ciebie, bezruch, przypadanie do ziemi, próba ucieczki do ciemnego kata. To znak dla Ciebie ze suka czuje sie zagrozona i musisz sie wycfoac i dac jej chwile na doscie do siebie. No i jak masz jakies pytania to wal. A przy okazji opisuj na watku kazdy Wasz ruch. Co roicie, jakie zachowanie suni. Latwej bedzie zaradzic i cos Ci podpowiedziec. NApisąłam tez do Zosi Mrzewińskiej, napewno tez sie poudziela.;) -
Maleńka, biszkoptowa SONIA- STRASZNIE SIĘ BOI- znalazła cudowny dom !
LALUNA replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Narja, musisz uzbroić sie w cierpliwosc. Powiedziec sobie ze pies którego adoptowałas miał inne życie, inaczej został wychowany i ma inne wspomnienia, takze i takie które moga go przerazac. Adoptowałas go, wyrwałas z niewoli, chcesz mu dac lepsze warunki. Ale ona o tym nie wie i nie jest w stanie Ci teraz zaufac. NA to zaufanie zapracujesz sobie przez najblizsze dni, tygodnie a nawet miesiace. Ale teraz musisz jej dac conajmniej 1-3 miesiace, aby sunia zrozumiała ze to jest jej dom i jej stado, przeszła zapachem tego domu i poznała go. Dopiero wtedy złe wspomnienia będa odchodzic. W miare jak poczuje sie bezpiecznie i wtedy sama będzie szukac z Toba kontaktu. Inny kolega tez adoptował ONka. Pies z normalnego domu. Aczkowliek w domu były inne psy i gryzł sie z nimi, wobec czego musial byc pewnie traktowany troche z buta bo przez dłuższy czas na widok gosci- męzczyzn sikał. Teraz juz mija 2 lata od jego adopcji. I juz pies nie dopoznania. A sikanieprzesżło mu op roku. -
Maleńka, biszkoptowa SONIA- STRASZNIE SIĘ BOI- znalazła cudowny dom !
LALUNA replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Teraz najważniejsze aby dac jej spokój i poczucie bezpieczeństwa. Nie wprowadzac ja w stan gdzie będzie musiała walczyc o zycie. Dac jej czas aby to ona zaczeła robic pierwsze kroki, aby to ona zaczeła podchodzic do człowieka. Jezeli sie schowa na swoim posłaniu, dac jej czas aby sama doszła ze nic sie nie dzieje. Ten "nasz ONek" nauczył sie ujadania na wszystkie psy wkoło, które biegału luzem a była ich masa i na te co były za kratami. Kiedy przyszedł nastepnego dnia na szkolenie, zaczał agresywnie rzucac sie do innych psów, suka, nie suka a trzeba było rzucic. Kiedy został skarcony szarpnieciem smyczy raz, drugi znowu była ta sama gwałtowna reakcja. Pies rzucił sie na bok na ziemie i lezał w oczekiwaniu co będzie dalej. Z tym ze w tym momencie, pies został pozostawiony samemu sobie bz presji, ze ma natychmiast wstac, albo człowiek sie zbliza czy nachyla. TAkie zachowanie mogłoby spowodowac ze poczułby sie zagrożony, przyparty do muru i musiałby walczyc. W końcu widac było po nim, ze po chwili kiedy nic sie nie stało, pies sam zaczał kontaktowac i znowu swiat go zaciekawił, wstał i juz normalnie sie zachowywał. Ale dzieki temu ze nie był wprowadzony w stan w którym by juz nie kontaktował, skojarzył ze nie mozna szczekac na psy. Oczywscie nie kazemy mu byc blisko tych psów. -
Maleńka, biszkoptowa SONIA- STRASZNIE SIĘ BOI- znalazła cudowny dom !
LALUNA replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Przeczytałam watek. Jestem do dyspozycji ;) Zaczne od tego ze sunia jest psem dzikim. Dała sie Wam głaskac, podchodziła do czowieka, zlizuje kefir z dłoni, nie odwraca wzroku od człowieka. To znaczy ze jest wychowana przez człowieka. Ale cos w jej życiu musiało być takiego strasznego, co sobie zapmietała i kojarzy z człowiekiem. Z jednej strony chce mu zaufac a z drugiej strony jej świeze wspomnienia nakazuja jej walczyć o przezycie. I wtedy już nie mysli, ale działa instynktownie. W zeszła sobote kolega adoptował ON-ka z Celstynowa. Pies bardzo podobnie sie zachowywał. Przez kraty sie dawał głaskac, ale kiedy weszła obsługa i chciała mu założyc smycz pies wpadł w panike. Wiec wzieli go na lasso ( ale mysle ze to była hyclówka) Pies walnał sie na ziemie i jak mu zakładali obroze zaczał gryżć. Ugryzł kolege, chociaz na plus, kontrolowalnie. Potem na siłe trzeba było go wyciagac z kojca, a potem na siłe wciagac do samochodu. Byc moze młodosc psa, mysle ze nawet nie ma roku i lepsza psychika, sprawiła ze pies bardzo szybko zaczał przezwyciężac strach. Juz przy trzecim wsiadaniu do samochodu zrobił to sam po chwili zachęcania parówka. Potem ta sama panika było pokonac schody, a ze musiał wyjsc w nocy na dwór, znowu były cyrki ze schodami. Nastepnego dnia pod wieczór sam juz pokonał schody. Dalczego tak sie stało? Trudno mi jest powiedziec. Moze go odławiali na hyclówke i pies walczac o uwolnienie jeszcze bardziej sprawiał sobie ból i dusił się. I tak sobie to zapmietał, hyclówka + osadzenie go w schronie. Mysle ze wiele psów nie moze sobie poradzic własnie z takim doświadczeniem i jest tak silne i świeże ze tkwi w nim to i wybucha przy najmniejszym skojarzeniu. -
Poznań KOSZMAR W PSEUDOHODOWLI !!! Pogotowie i Straż d.Zwierząt
LALUNA replied to Weronia's topic in Pseudohodowle
[quote name='xxxx52']Laluna-hodowla horor "Maskotki Zuzanny" dziala i produkuje psy od 15 lat.[/quote] No to gdzie są te stare psy :razz: Przciez takie małe rasy, to długowieczne rasy. [QUOTE]To był Cavalier - bardzo, bardzo chory. Pani powiedziała, że nie może go wyleczyć mimo wielu starań. [/QUOTE] No tak i najlepiej go wywalic na deszcz i jesienna pluche. I poczekac aż sam padnie. :angryy: To nawet na morbitalu się zaoszczedzi. A i lepiej przykryć, coby nie trzeba było szukac, gdzie odpełznie i padnie. Zakopałoby się i nikt by sie nie kapnał. Mam nadzieje że ta Pani już nie będzie mieć żadnego zywego stworzenia. -
Poznań KOSZMAR W PSEUDOHODOWLI !!! Pogotowie i Straż d.Zwierząt
LALUNA replied to Weronia's topic in Pseudohodowle
[quote]Mnie najbardziej zszokował jeden widok. Pani nie chciała nas wpuścić do ogrodu. W końcu „ruszyła z kopyta”. My za nią – biegiem. A ona trzymała tam psa przykrytego klatką na ptaki, leżał schorowany na trawie – przykryty tylko zwykłym żelastwem. To był koszmar. Ten pies był jednym wielkim zarazkiem. Uciekł oswobodzony. Po chwili jednak udało się go zatrzymać. Czyli separowała te najbardziej chore od tych mniej. Tylko w jaki sposób. Ten widok klatki na psie (na trawniku przed domem) mam cały czas w pamięci. [/quote] I bez tego, ten film był olbrzymim szokiem i aż trudno uwierzyc ze coś takiego miało miejsce. I to rasy ozdobne, delikatne psiaki. Jest to także przestroga dla tych którzy kupują psy. Aby zawsze odbierac psa z domu, aby zobaczyc na miejscu jakie są warunki hodowli, gdzie trzymaja psy i jak sa młode odchowane. Jestem bardzo ciekawa, jak długo ta Pani nalezała do ZK i czy miała zarejestrowane jakies psy starsze. A jakiej rasy był ten psiak w tej klatce w ogródku? -
Poznań KOSZMAR W PSEUDOHODOWLI !!! Pogotowie i Straż d.Zwierząt
LALUNA replied to Weronia's topic in Pseudohodowle
Dziękuje za odpowiedź. W pełni mnie ona zadawala. Mam nadzieje że po nagłośnieniu w ZKwP pomyślą o standardowych kontrolach w tak dużych hodowlach. A hodowcy będą lepiej dobierali przyszłych włascicieli. Bo chyba było wiadomo że ta Pani ma z lekka mówiac "produkcję" To juz chyba naprawde ostatnie 2 pytania. :lol: - W jakim wieku były najstarsze psy? Czy były też takie po wieku "poprodukcyjnym" które zostały w hodowli? W ZKwP suka moze być rozmnazana do 8 lat. Jestem bardzo ciekawa, czy były w tej hodowli starsze psy na tak zwanej emeryturze. Chociaz w tych warunkach trudno mówic o emeryturze. - Czy ten skradzony colak wrócił już do włascicieli? Czy cos wiadomo o okolicznosciach zaginięcia i z jakiego miasta zaginał? -
Poznań KOSZMAR W PSEUDOHODOWLI !!! Pogotowie i Straż d.Zwierząt
LALUNA replied to Weronia's topic in Pseudohodowle
No to ja mam pytanie jeśli można. - ile było dorosłych psów ile szczeniaków? - czy wszystkie psy miały tatuaże? - czy metryki były wyłacznie tych szczeniaków które fizycznie były w hodowli? - czy powiadomiliscie pisemnie ZKwP o fakcie takiej interwencji i to ze psy zostały zabrane? Tak aby ZKwP mógł swoja drogą wyciągnać konsekwencje wobec tej Pani, a moze na przyszłosc wyciągnac odpowiednie wnioski. - Czy te stare odchody to były psie? Czy może poprzedni własciciel tego domu miał tam inne zwierzeta? - Dlaczego nie przyjeliscie pomocy hodowców cavalierów, chociazby w zakresie leczenie tych psów, być moze na a konto przyszłej kastracji? - Czy psy po zakończeniu sprawy ( i tutaj prosze o sprostowanie jezeli cos nie tak zrozumiałam) czyli po sadownym zabraniu psów, będą wszystkie wykastrowane przed adopcja? - czy przyjmujecie jako priorytetową opcje, oddania psów hodowcom którzy sprzedali psy tej Pani a którzy wyrazą chęć aby psy wróciły do nch? To narazie chyba wszystkie pytania. Z mojej strony uważam ze była to słuszna interwencja, nie rozumiem tutaj tego listu z przeprosinami. Nie wyobrazam sobie ze jezeli jakis desperat grozi ze sie zabije, miałby byc pozostawiony samemu sobie na ulicy zanim nie podpisze zgody na zabranie do szpitala. NIkt nie wie czy ktos straszy czy sobie zartuje. A psy były w skandalicznych warunkach i nie ma tutaj tlumaczenia ze to na chwile było. TYm bardziej ze problemy ze skóra, chore uszy nie robią się same przez chwile. -
Poznań KOSZMAR W PSEUDOHODOWLI !!! Pogotowie i Straż d.Zwierząt
LALUNA replied to Weronia's topic in Pseudohodowle
[QUOTE]Jak rozumiem, mogą wezwać policję - ino że tejże policji też nie muszę wpuszczać zdaje się... [/QUOTE] Musisz jezeli maja nakaz. A na tym filmiku było powiedziane ze mieli nakaz. Czy wszystkie psy i szczeniaki miały tatuaze? -
Psy i nie tylko w "Mam Talent" - TVN sobota godz. 20.35
LALUNA replied to Kala&Majka's topic in TV & radio
Tylko w Asie Si inwestują więcej w reklame. Jestem ciekawa dlaczego tak ją wyróżnili. -
Psy i nie tylko w "Mam Talent" - TVN sobota godz. 20.35
LALUNA replied to Kala&Majka's topic in TV & radio
[quote name='Shetanka']nie wiem, w sumie za dużo nie słyszałam :lol: ale wg. mnie wygląd bardzo dużo świadczy o człowieku i jego podejściach do różnych spraw, więc wolałam nie ryzykować :evil_lol:[/quote] To zobacz w tym image ;) [URL="http://www.plejada.pl/20766,0,,,,gwiazda_muzyczna_asia_si,wideo.html"]www.plejada.pl/20766,0,,,,gwiazda_muzyczna_asia_si,wideo.html[/URL] -
Psy i nie tylko w "Mam Talent" - TVN sobota godz. 20.35
LALUNA replied to Kala&Majka's topic in TV & radio
[QUOTE]Błagam, tylko nie ona :angryy: jak ją pokazali to poszłam do łazienki... ale niestety i tak było słychać , musiałam sobie słuchawki założyć :angryy: [/QUOTE] Moze wygląd taki za bardzo rózowy, ale głos ma ładny. -
Psy i nie tylko w "Mam Talent" - TVN sobota godz. 20.35
LALUNA replied to Kala&Majka's topic in TV & radio
Ale MAteusz Ziółko był dobry;) Snake też. -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A z jakiego powodu? Czy on jest lepszy od innych? -
Psy i nie tylko w "Mam Talent" - TVN sobota godz. 20.35
LALUNA replied to Kala&Majka's topic in TV & radio
[quote]Albo ta dziewczyna spiewajaca operowo, gdyby nie była niewidoma nie było by takiego poklasku. taka jest prawda. [/quote] Do Finału mają jeszcze szanse wejsc Asia Si i Mateusz Ziółko, Klaudia Walencik z ciekawszych występów to Blady Kris, duet barmanów, oczywscie duet akrobatyczny, grupa taneczna breakdance. Jest jeszcze Ewa Lewandowska, ale nie wiem czy repertuar operowy przebije się przez inne występy. W kazdym razie finał mocno obsadzą osoby śpiewające. :lol: -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A możesz coś o historii tego szkolenia powiedziec? Skad sie wzięło kto jest twórca i od jakiego roku? -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wymigujesz się ? :mad: To na potrzeby towarzyskie czesko- polskie A taki piekny filmik z końmi chciałam Ci pokazać :razz: -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Peter Beny']LALUNA a co ci jde ??? Honza je Czech i o to mi chodziło :eviltong::eviltong::eviltong::eviltong: Ja taky jsem Czech , tylko po polsku piszę :evil_lol::evil_lol: Filmiki super :multi::multi: Ale ja Czechów bardzo lubię :eviltong: tylko mnie niekiedy dobija jak mi na okrągło puszczali ABBE po czesku. A ABBY nie lubię :diabloti: Wole po czesku Janka Ledyckiego z Proklinam i Elana z Voda co ma drzi nad vodou ;) No to już wiem, kto mi będzie listy tłumaczył .... na czeski:razz:, w drugą stronę jakos mi idzie :evil_lol: -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Peter nie chce Cię ranić :diabloti: Ale kiedys było w Europa da sie lubić na temat przebojów - piosenek. Kazdy się chwalił swoimi historycznymi zespołami, ABBA, Beatelsi i inni, a Czeszka tak powiedziała, wy sobie piszcie przeboje, a my je przetłumaczymy i zaspiewamy :evil_lol: Ten był pierwszym wzorcem :eviltong: YouTube - Nevzorov Haute Ecole -
Po ciężkiej nocy ( pies sapał jak parowóz, w nocy jeszcze trzeba było psa wyprowadzać i znowu pokonać straaaasne schody) Jurek i Wioletta zameldowali się rano na szkoleniu. Aksel siedział w schronisko około 2 miesiecy, nie wiadomo nic o jego przeszłości. Pani ze schronu, powiedziała: No wie Pani wakacje, to koszmar. Ludzie wywalają psy." :-( Od razu przyjął postawę, obcy pies wróg i trzeba go pewnie zagryźć. Chociaż widac jeszcze było ze to bardziej z nakrecenia przez siatkę schronu do innych psów. Po przerwaniu takich ataków korektą, pies przyjął postawę ratuj co sie dzieję i przyjął postawę poddańczą, leże i nie ruszajcie mnie, nic nie robię. Pozwoliliśmy mu polezeć i przedczekać ten stan. Za chwilę Aksel zaczał już normanie reagować, wstał i zaczał chodzic z Jurkiem. Bardzo szybko skumał, że obce psy nie są zagrożeniem, nie trzeba na nie szczekać, są w takiej odległosci, ze mu nie będą zagrażać. A na koniec dostał swoją pierwszą zabawkę. I to było coś. Coś fajnego, kulającego się i jego własne. I tak fajnie można się tym bawić z panem. Aksel i jego pierwsza zabawa na wolności. [IMG]http://img514.imageshack.us/img514/466/dsc00171bn3.jpg[/IMG] A tu z moim nowym właścicielem, też się potrafi bawić. ;) [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/4743/dsc00175hu5.jpg[/IMG] Łapą ją, łapą łapiem :diabloti: [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/8756/dsc00177zl0.jpg[/IMG] No i złapałem i mam. [IMG]http://img371.imageshack.us/img371/3036/dsc00178xb8.jpg[/IMG] Mam i już jej nie oddam, bo to moja pierwsza zabawka w nowym domku, moim własnym. [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/4225/dsc00180rm5.jpg[/IMG] Szczęśliwego nowego domku, Akselku ;)
-
Aksel w schronie, bo tak został nazwany [IMG]http://img110.imageshack.us/img110/7523/dsc0075ly4.jpg[/IMG] [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/3553/dsc0074uc1.jpg[/IMG] [URL="http://g.imageshack.us/img89/dsc0074uc1.jpg/1/"][/URL] [URL="http://img89.imageshack.us/my.php?image=dsc0074uc1.jpg"][/URL][URL="http://g.imageshack.us/thpix.php"][IMG]http://img89.imageshack.us/images/thpix.gif[/IMG][/URL]
-
Tym marzeniem był DON-ek. Ale nie taki zwyczajny. Bo miał być uratowany ze schronu. Przeglądając strony adopcyjne, dogomanie inne fora szukaliśmy tego o którym Jurek i Wiola powie to ten. Bardzo szybko znalazły się psy, które chwyciły ze serca Jurka i Wioli. Ale czas mijał, a ciągle nie było im pisane wybrany pies. Do czasu. Bo oto wyszukiwarka schroniskowa, znalazła takiego pieknego psa. Aż mi serce mocniej zabiło, na jego widok. [IMG]http://www.celestynow.schronisko.net/images/adopcje/18934.jpg[/IMG] [IMG]http://www.celestynow.schronisko.net/images/adopcje/sup2/18934.jpg[/IMG] Maile i telefon do Jurka i Wioli, na drugi dzień Jurek był już u mnie w pracy. Telefon do schronu w Celestynowie. Sympatyczna pani jak usłyszała ze aż z Wrocławia to od razu dała zniżkę na adopcje. Obiecała psa zarezerwować do soboty. W sobotę skoro świt jechali już po psa. Troche było cyrku w boksie, chyba musiał być łapany na hyclówkę. Bo się pies przestraszył, gdzie go chce ciągnąć i zaczął walczyć życie. Potem jeszcze trzeba było zapakować do samochodu z olbrzymimi problemami. Mogę sie tylko domyśleć że pies musiał mieć jakis uraz, czy to nabyty przez odławianie, czy może właściciel go wywiózł. Ale jakoś sie udało. Drogę psiak zniósł bez problemowo i wylizał nowych włascicieli. A ja dostałam z podrózy zdjęcie pięknego DONK-ka.;) Ale psa na żywo i tak zobaczyłam jeszcze tego samego dnia wieczorem. Było już ciemno ale to co zobaczyłam nie oddało to zdjęcie. To był piekny DON- ek. Młodziutki, oceniono go na półtora roku. Ale myslę ze może mieć mniej. Taki jeszcze trochę dzieciuch nieposkładany jak każdy onek. Pies pewnie miał duzo wrazeń, że nie chciał nawet siknąć. Ale przełożylismy go na taśmę, aby miał większa swobodę i pewnie mu o to chodziło, bo sikał i sikał i sikał. Do samochodu wszedł już dość szybko na parówkę i do Wioli. W domu znowu problem, schody i kot. Ale młody widac że szybko się odbudowuje psychicznie i bardzo szybko się sie podnosi z jakiś zadawnionych urazów a być może z nieznajomości nowych rzeczy. To trudno powiedzieć. A kot? No cóż. Narazie separacja, ale głównie z powodu kota, bo DON-ek jest bardziej zaciekawiony syczącym futrzakiem.
-
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
HMM koniowi po nic tak jak i po nic mu gdy człowiek na nim jeździ, lub orze nim pole, lub zaprzęga do bryczki. Koniowi bardziej potrzebne jest stado a człowiek uparł sie i trzyma go samego w boksie. Wiec człowiek to jest jego stado, który odnalazł drogę jak się z koniem porozumieć. I w tym filmiku jest najpiękniejsze to ze nauczył konia to co inni uczą w oparciu na bodźce mechaniczne, wędzidło, ostrogi i inne mechaniczne pomoce. A ten koń robi to samo bez. I najpiękniesze jest to ze pracuje, ze współpracuje z człowiekiem, z własnej woli, majac przestrzeń, wolnosć wybiera pracę z człowiekiem. To dziwne i zchwycjące jak można tak związać zwierze z człowiekiem i tak nauczyć współpracy. ;) -
Kiedy po deszczu wychodzi słońce - czyli historia Morgany
LALUNA replied to LALUNA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To, aby Ci nie było przykro że nie możesz przez rękę jeździć, to może by Cię zainteresowała wyższa szkoła jazdy, z ziemi ;) YouTube - Honza Bláha a Gaston -
Obydwie Sary, jest tutaj dział psy zaginione. Mogę Wam rozdzielic te tematy i przeniesc posty do tego działu. Mysle ze będzie bardziej odpowiedni i ten trzeba upożadkowac. A zeby się nie myliło, zrobie Wam oddzielne wątki Waszych zagninionych sun. Co wy na to?