Jump to content
Dogomania

LALUNA

Moderators
  • Posts

    7638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LALUNA

  1. [QUOTE]P.S. Moze ja zapominam jak sie wyslawiac w jezyku polskim aby byc dobrze zrozumiana :diabloti:[/QUOTE] Wszystkich to nas łapie w mniejszym lub większym stopniu. Ja to nazywam "skrótem myślowym" przynajmniej ładniej brzmi:evil_lol:
  2. A jak długo jest z Wami bokserka po tej przerwie u mamy od kiedy jest z Wami dziecko?
  3. KAsiu tez nie chciałam Cie urazic. Po prostu jakos tak odebrałam Twoja wypowiedz jako zarzut przeciwko tym co sie tu wypowiadają [QUOTE]Jest fajnie siedziec w domku przed kompem , stukac w klawiature i biedzic jak to ciezko maja psy w owczesnych czasach.[/QUOTE]
  4. [QUOTE]co bedzie lepsze bo nie wiedzac co z psami juz niektorzy doczepiaja im latki...[/QUOTE] Nie Kasiu, napisałam to w tamtym topicu i napisze w tym. Nikt im łatki nie doczepia. O tym ze sa zdziczałe itp pisała gazeta. Zamieściłam ten cytat. NA to jaki pies się bedzie nadawac do adopcji, nie bedzie decydować dogo i wypowiedzi na dogo, ale schronisko. JA bym tylko chciała aby nigdzie w zadnym schronisku, ani z tymczasu nie były wydawne psy niebezpieczne dla ludzi i innych zwierząt. [QUOTE]Poprosilam Was o zamieszczenie linkow do stron na ktorych przeczytaliscie o calej sytuacji w jakiej sie znalazly jej psy - jakos do tej pory nikt tego nie zrobil! [/QUOTE] Niestety to pisza różne gazety, nie zawsze jest dostępny link w internecie, a nawet jak to nastepnego dnia nie jest aktualny. Musiałabyś codziennie przegladać prace. [QUOTE] "I skad wiesz Kasiu kto pomaga a kto nie?" ?????? Bo mam oczy ........[/[/QUOTE] I wiesz o wszystkich wszystko? Kto ile ma psów, czy miał jakieś ze schroniska czy pomaga w jakiś sposób psom nie majacych domków, lub zaadoptowanym? Nie każdy sie chwali po necie
  5. [quote]LALUNA przeciez na poczatku jej dzialalnosci wszystko bylo ok.[/quote] Nie wiem Kasiu, bo sytuacja ta sie powtarzała i w Magdalence i potem w Lewinie. Chyba tylko sławne nazwisko i sympatia powstrzymywało ludzi aby ingerować i zrobić kontrole tego schroniska. [quote]Jest fajnie siedziec w domku przed kompem , stukac w klawiature i biedzic jak to ciezko maja psy w owczesnych czasach.[/quote] Kasiu każdy niech pomaga w takim zakresie na ile go stać i aby to wychodziło na dobre zwierzakom. Łatwo przygarniać kazą bide tylko o ile nie ma sie warunków to dochodzi do tragedii. Miłosć nie powinna przysłaniac zdrowy rozsadek czy stać nas na psiaki czy nie. W schroniskach psy ida do adopcji, są szukane nowe domki, psy sie ogłasza, ludzie trfaiają do schroniks boiwedzą ze tam można sobie wyadoptowac psy. U Pani Villas nikt nie nie mógł pójść i zaadoptować. Wiec skazywac psy na niewolę na łańcuchu, byle tylko u niej to chyba cos nie tak. I skad wiesz Kasiu kto pomaga a kto nie? [quote]juz nie wspomne o porzuceniu kariery jak to zrobila Pani V.V. [/quote] Pani Villas nie dla psów porzuciła kariere. NAwet majac schronisko dawała niekiedy koncerty. Ale juz wtedy była bardzo himeryczna i często sie wycofywała ze względów psychicznych bo już dawno miała problemy a nie ze względu na psy. Ostatnio podczas wywiadu w TV powiedziała ze idzie do klasztoru. Czy myślała wtedy co sie stanie z jej schroniskiem?
  6. Dzięki Ci dobra kobieto:loveu:
  7. A na jakiej dokładnie ulicy znajduje sie w Pruszkowie ta hala?
  8. [quote name='altair82']Może rzeczywscie zmienia futro, ale martwi mnie jednak ilosc tej siersci. A łyse placki sie nie robią, to trwa dopiero kilka dni.[/quote] To na wszelki wypadek idź do weterynarza niech zboczay. To młody psiak, trzeba dmuchać na zimne;)
  9. [quote name='altair82']Mój pięcio-miesiączny szczeniak labradora nagle bez wyraźnego powodu zaczął gubić ogromne ilości sierści i nie wiem co się dzieje. Poza tym zachowuj się zupełnie normalnie. Napiszcie prosze jaka może być tego przyczyna.[/quote] A robia sie łyse placki?
  10. [quote name='Kasia_82'] Zawsze ja podziwialam za to co robila dla tych biednych pieskow...ale widocznie zbyt duza ilosc psow doprowadzila do zaistnialej sytuacji...:shake: Szkoda mi zarowno jej jak i tych psow :-([/quote] Kasiu a co ona tak naprawdę robiła dla tych psów? A wiesz dlaczego była az tak duza ilosc tych psów? Nie dlatego ze jej podrzucano, ale dlatego ze sie u niej rozmnożyły. To ona twierdziła ze jej podrzucano. Chyba wogóle nie kontrolowała tego co sie u niej robi. Kosci psów, zwłoki ogryzione do połowy walały sie po całej posesji nikt tego nie zbierał. Psy na łańcuchach reszta biegała luzem. Mnozyły sie unie, bez kontroli, brat z siostra, matka z synem, tatus z córką. Z kilku co jej zostawiono po ostatniej interwnecji nagle zrobiło sie 70. Oto opis tych psów: [quote][B][COLOR=#ff0000]- Psy są między sobą skoligacone, pod względem genetycznym są zdegenerowane. Żyły w hordzie i musiały walczyć o jedzenie. Są zdziczałe, zaniedbane, część jest zapchlona, zarobaczona, ma egzemę i inne choroby skóry -[/COLOR][/B][/quote] To powiedzcie co ona takiego dobrego zrobiła dla tych psów? Większosc pewnie pójdzie do uspienia, bo sie nie nada do adopcji.
  11. MAdzik a czy szkolisz psa? Tak aby wykonywał wszystkie komendy i aby był na Ciebie nastawiony a nie na inne psy w zabawie? Moze trzeba mu dac do zrozumienia ze hormony hormonami ale jest daleko w hierarchi i trzeba być bardziej podporzadkowanym. I sprawdz we wszystkich zakamarkach "na węch": czy gdzis nie znaczy, na dywanie, w łazience, fotele , rogi kanapy.
  12. Własne mieszkanie tez może. Madzik a masz jakieś inne zwierzaki? Lub w tym czasie ktoś był z obcym psem w Twoim domu? NApewno ma mieć szlaban na skaknie po łóżkach i konsekwentnie musisz pilnować. Na spacerach postarach sie wychodzic w jedno miejsce aby tam sie załatwił i nie pozwalaj mu co chwile znaczyc drzewka. I obserwuj co dalej.
  13. [quote] Tylko jak sobie poradzić z wygonieniem psa z łóżka kiedy ona pokazuje zeby :shake: [/quote] Musiałaby chodzic na obroży i krótka tasiemka doczepiona tak abyś mogła za tasiemke pociągnac i powiedziec zejdz. I potem pochwalic. Jeżeli spóbujesz ja zwalic reka moze dojsć dokonfliktu Niestety przy takich psach trzeba strannie dobrac metode i unikać konfliktowych metod. Czesto takie psy wrecz wymagaja bardzo duzo pozytywnych metod, bo korekty moga wywoływac agresje. Przy takim psie dobrze by było aby prowadził Cie instruktor i dobrał metod do tego konkretnego psa.
  14. [quote name='karo20']Kurcze widzisz ..tylko wtedy kiedy ona robila tylko na balkon to lekarz wyraźnie zabronił jej wychodzic. Miała wtedy parwowiroze :shake: kto to wiedział ze dzisiaj będa tego efekty :shake: No cóż zobaczymy będziemy próbować metod tutaj podanych. A z ta padaczką to też myślałam ze tak moze byc. Ona wyraźnie się bała ręki wcześniej. I była na 100% bita jako szczeniak :shake: to nawet wtedy weterynarz zauwazył. Ale ona rosła i był moment ze wydawało się ze to wszystko mija ... do teraz. Ktoś mi kiedyś polecił homeopatię dla psa , jakiś weterynarz. To było jak nam starsza suka chorowała( jest alergikiem) Wtedy podałam homeopatię na odczulanie. Może by tak spróbować z Fibi co ? Coś na uspokojenie homeopatycznego ? Sama już nie wiem :shake: a do weta i tak idę w sobotę na odrobaczenie więc przedtawię wszystko dokładnie.[/quote] Padaczka to jedno ale wtedy musza być leki na padaczkę. Druga sprawa ze nie wszystkie ataki wyglądaja na padaczkowe. Kiedys prowadzilismy sznacerke o podobnym zachowaniu co Twoja, włascicielka po scianach zaczeła chodzić a suka po raz pierwszy powaznie zaatakowała w wieku 7 mies. Wystarczyło ze ktoś usnał na kanapie ona sie tam połozyła obok i w snie opuscił reke i juz był atak. Po roku szkolenia efekty były mizerne. Owszem suka wszystko wykonywała ale niestety była mało uległa, nie zawsze mozna było ją pogłaskać i nawet podczas podawania smakołyków potrafiła dziabnac i to od razu zaczynała sie furia. Włascicielka nauczyła sie z nia życ na dystans. Przyczyny agresji moga być rózne. Jest tu taki watek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29024&page=34[/URL] Moze tez i tu znajdziesz podpowiedz czego masz szukać
  15. Karo - pierwsza rzecz sikanie w domu : przeczytałam podany watek, pozwalałaś przez ponad miesiac załatwiać sie w domu, na balkonie kupki, w domu siku. Teraz masz konsekwencje tego wychowania. Zaczęłabym od podstaw, metoda klateczkowa. Ale musisz wiedziec ze to co zakorzenilas jej w wieku tak wczesnym teraz bedzie sie bardzo długo utrzymywac. Jezeli chcesz to póbować odwócic konsekwencja, klateczka i postepowanie jak ze szczeniakiem. Tylko niestety obecnie duzo, dużo będzie dłuzej i ciezej. - druga rzecz agresja- jest to mały pies ale wystarczy chwila i bedzie tragedia zależy gdzie trafi dziecko. Trudno mi wyrokowac co sie dzieje, ale czytałam ostatnio pewne obserwacje amerykańskiego weterynarza. On twierdzi ze u psów z nietypowymi objawami padaczki dochodzi do niekontrolowanych napadów agresji bez powodów. Zaleca leczenie jak padaczki. Niekiedy udaje sie farmakologicznie wyciszyc psa, jednak niestety sa to zadkie przypadki. ( wieczorem moge poszukać te ksiazke i podam Ci jeżeli cos jest wiecej napisane) Niesety nie wiem czy są metody aby zdiagnozować padeczke. Pisałas ze sunia bała sie ręki. Jezeli ktos ja walnął to mogło dojsć do mikrowylewu i padaczka nabyta. Ale to sa moje gdybania. Myśle ze warto byłoby abys skontaktowała sie z jakimś weterynarzem zajmujacym sie padaczka i takze wzięła pod uwagę i ten wariant. Wizyta szkoleniowca napewno nie zawadzi.
  16. [QUOTE]Rozwaliła mi rękę i zaczeła dostawac jakiś dziwnych ruchów :shake: [/QUOTE] Karo co to znaczy dziwnych ruchów? Czy mozesz wymienic kilka sytuacji w których suczka gryzie? Co sie dzieje chwile przed i chwile po ugryzieniu.
  17. [QUOTE]Zostało, zostało Rambo nie ma ,aż takiego ścisku. Właśnie nie chciałam zamawiać jawzy , bo nie wiem czy to ma sens w ogóle...[/QUOTE] Ma sens bo one są uniwersalne. No moze jedynie nie na zawody. Bo nie są dozwolone. Ale lepiej latają, nawet jak pies poślini to wytrzesz i suche, a te z materialu zaraz mokre i zaczynaja smierdzieć. No i nie nie mozna cwiczyc różnych chwytów. A tak zawsze mozesz sama pocwiczyc bez psa. No i w zimie też można sie bawic z psem.
  18. [QUOTE]Odebrałam mu (ty mi dajesz zabawkę, ja ci daje smaka) i schowałam. (chciałam zobaczyć jak zaareaguje na frisbee). Zobaczymy....[/QUOTE] A zostało cos z tego frisbee? Zacznij rzucać mu rolery, ale na dworze. No i zainwestuj w jawzy sa niezniszcalne i można sie przeciągać. Tylko ze drogie. Około 50 zł. Ale za to można wzimie nimi ćwiczyc i dobrze lataja. Ale póki co rzucaj rolery
  19. [QUOTE]strasznie mi jej szkoda, ale dziś kontrola wyszła pomyślnie[/QUOTE] A przepisał jej weterynarz cos przeciwbólowego? Pewnie ją boli bo to dośc poważna operacja. Trzeba jej pomóc przez pare dni, zniesć ból. Stad ta apatia. Na spacerze toche zapomina o bólu. Tylko ze przeciwbólowe srodki tylko po uzgodnieniu z weterynarzem
  20. Uważasz ze walka o dobro zwierzat polega na zrobieniu im piekła i miejsca kaźni? Nikt nawet zagryzionych psów, ich szczatek nie zbierał. Nie karmił. Kiedy ktokolwiek do niej przychodził chciał pomóc, dac karme psom to nikogo nie wpuszczała, nie przyjmowała. Najpierw sie zgadzała potem juz nie wpuszczała. Wiele razy próbowano do niej wejsć, porozmawiać, zabrać częsć psów. Zamykała sie, nie wpuszczała. Z nikim nie chciała rozmawiać. Nikt z niej nie robi chorą psychicznie. Ona jest chora psychicznie i te psy już dawno powinny być od niej zabrane. Jest jeszcze inna sławna artystka Pani Waldoh, też opiekuje sie psami. I jakoś nikt nie robi z niej chora psychicznie.
  21. Wielki talent i wielkie serce nie ma nic do rzeczy. Można kochac i w imie miłości wiele złych rzeczy robić. Tylko jeśli ta milość jest ślepa i za nia idzie śmierc, głód to jej nic nie usprawiedliwia. Te psy juz dawno powinny być zabrane od niej, ale każdy miał wzgląd bo to wielka artystka. A jej się już wczesniej porobiło z głowa nie pozwalała ani sobie ani tym psom pomóc. Czy Wy widzieliście tego psa w linku? Cała głowa i zjedzona reszta. ten pies miał cały kregosłup na wierzchu obgryziony. JAk on musiał cierpieć kiedy te psy go zagryzły. Moze dogorywał gdy zaczely go jesć. Tyle bólu cierpienia, głodu. I to wszystko w imie Boga i miłosci. TAm sie wiecej kosci psich walało. Nikt tego nie sprzatał. Te psy w błocie umazane. Nikt nie szczepił, rozmnażały sie i głodowały, spały gdzie popadło pod chmurka też. Uwiązane na łańcuchach. Dobrze ze ten koszmar sie skończył. Szkoda ze tak długo trwał. Był konieczny już dawno. Kiedy ja przywieźli, zaczeła byc agresywna, kopała sanitariuszy wyzywała. Ona jest chora. Dawno juz była chora. Czy ktoś kto sam wymaga opieki moze sie opiekować psami? Do czego doprowadziła chyba wszyscy widzieli. Już dawno powinni jej odebrać te psy. Moze dziś nie walałby sie szczątki tych psów. Które dogorywały w bólu i samotności.
  22. [QUOTE]No i czasem sama staram sie przywitac z danym psem jesli to jest mozliwe (np. jesli go znam), poglaskac go ale mam watpliwosci czy to cos daje. [/QUOTE] Nie głaskałabym obcego psa, bo to naszemu nie pomaga. Dla niego to bardzo dziwne ze chcesz sie spoufalać z obcym psem z innego stada. Niekiedy to wzbudza agresje w naszym i chce odpedzic obcego psa.
  23. Dla lepszego rozeznania abys nie lekcewazyła: Grzybica strzygąca : Wywołana jest przez pasożytujący na skórze gatunek grzyba. Występuje znacznie częściej u psów krótkowłosych niz u długowłosych.Grzybica strzygąca jest wysoce zakaźna i może przenisoć sie na człowieka, konieczna jest zatem staranna terapia. W wyniku rozwoju grzyba włos traci połysk, barwę, elastyczność i staje się kruchy, łamiąc się tuż nad skórą. Okres inkubacji wynosi od 1 do 4 tygodni. Twój pies mógł być zarazony jak przyjechał ale objawy zewnętrzne mogły się ujawnic po miesiacu. Twój drugi pies o ile jest to długowłosy owczarek niemiecki może nie zachorować bo długowłose są bardziej odporne na to schorzenie. Ale równie dobrze za jakiś miesiac moga wystapić objawy i u niego bo zarazenie zaczyna sie w momencie kiedy zaczynaja byc objawy zewnetrzne. Poniewaz Ty i mąż głaszczecie obydwa psy mozecie sie sami zarazic. Powiedz czy warto zwlekać z wizyta u weterynarza? To naprawde grożna zakaźna choroba także dla ludzi. Lepiej ja teraz wykluczyć niz potem załowac.
  24. [quote]Po co niby miałabym to robic? [COLOR=black]Skoro zwracam sie do Was po rade to po co mam Was błednie naprowadzac???? [/COLOR] [/quote] Dusza, nie chodziło mi o to ze specjalnie nas wprowadzasz w błąd. Ale czesto jest tak ze właściciel nieświadomie wprowadza w błąd. Mówi to co on widzi i to co jemu wydaje się wazne a omija rzeczy które nie zobserował, lub wydały mu się błache. Pozatym ludzie czesto błędnie oceniaja zachowanie psa podczas gdy to zupełnie jest czyms w rzeczywistosci. Dlatego jezeli ktoś przychodzi z problemem na szkolenie to oprócz tego co mówi własciciel szkoleniowiec musi jeszcze widzieć psa i go obserowac . Przecież gdyby własciiel był w stanie rozponać problem od razu to by sam go rozwiazał a nie rozwiazał poniewaz właśnie nie zawsze wie co oznacza dane zachowanie i dlaczego tak sie dzieje. Nigdzie nie pisałam ze celowo wprowadzasz nas w bład. Dusza a czy poszłaś do weterynarza aby obejrzał to miejsce? Czy widziałaś kiedykolwiek na owczarku niemieckim grzybice strzygąca? Oduczanie tego zachowania potrwa nawet i miesiac czasu. Zdiagnozowanie u weterynarza pieć minut. Czy nie lepiej poswiecić 5 minut i jak bedziesz miała pewnosć ze to nie to zaczac oduczac? Jeżeli zaczniesz oduczac i po miesiacu okaze sie ze to jednak była grzybica to stracisz cały miesiac czasu, psu sie pogorszy i bedzie to trudniej wyleczyć i jeszcze mozesz zarazic drugiego psa. A jak nawet wyleczysz to grzyb bedzie wszedzie w jego budzie i bedzie dochodzic do nawrotów. Stracisz wiecej czasu i kasy. To ze pies był zdrowy jak go oglądał weterynarz nie znaczy ze ten grzyb sie gdzies nie zaczynał albo go nie podłapał potem. Psy ze złych warunków, zaniedbane bardzo łatwo podłapuja wszystkie choroby. To ze masz dwa i jeden nie zachoruje to o niczym nie swiadzcy. odpornosc tak jak u ludzi jest rózna.
×
×
  • Create New...