-
Posts
7638 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LALUNA
-
[QUOTE]Przy okazji znalazła się paskudna, bardzo głęboka ranka pod "paszką"-nie wiem jak to fachowo się nazywa.[/QUOTE] Nad łokciem pewnie;) A gips ma jak założony? Zrób jakieś zdjecia. Czy tę łapke można było wyprostować? Czy mówił które sciegno poszło? Co z tym przykurczem? Opieka teraz ma sie ograniczyć do pilnowania suni aby sobie tego gipsu nie zdjęła? Czy interesuje się gipsem? Na wszelki wypadek jakbyś zauważyła że chce zdjać trzeba by jej kaganiec zakładać. Najgorzej pilnować w nocy. Ale to "wóz albo przewóz". A co z tą raną? czy masz ją przemywać czymś? Te dwa tygodnie to trzeba by aby ktoś kto jest w domu wiekszosć czasu.. Bo jak widziałam na zdjeciach to ona lubi sobie łapkę wkładać nie tam gdzie trzeba:mad: [QUOTE]Co do umiejętności i kompetencji dra poleconego przez Lalunę i Beatkę to wielkie HAU HAU- to moje odszczekiwanie, faktycznie zna się facet na rzeczy, a ja, w doopie byłam i goowno wiem:oops: :oops: :oops: :oops: [/QUOTE] Nie masz co odszczekiwać, od tego są weterynarze. Nie musisz sie na ich fachu znać. Wszyscy jestesmy tu w sytuacji że nikt nas nie uczył, a ze tak bywa na tym świecie że nie każdy fachowiec to fachowiec to trzeba mieć niekiedy szczęscie aby na dobrego fachowca trafić. I liczy się to że to Ty dałaś szanse bo nie musiałaś stawać na głowie i jechać do Wrocławia. A jednak mimo iż miałaś opinie jednego weta pojechałaś na konsultacje do innego nieznanego z nadzieja że jednak można uniknać amputacji. Zrobiłaś bardzo dużo. Teraz trzeba zrobic wszystko aby zwiększysć szanse Słonka. A p. Dr Biezyński nigdy nic nie mówi, czy będzie dobrze, bo dużo zależy od psa, od organizmu. Jest tylko nadzieja ze "jak na psie się goi" i psy mają duze mozliwosci regeneracji. Tylko trzeba teraz pilnować Słonka. POdawac antybiotyk. A potem potrzebna będzie rehabilitacja. Masaże, lampa biotronowa by się przydała. Tę ranę też mona byłoby ponaświetlac. A od czego ona sie zrobiła? Obtarcie czy gdzies sie na cos nadziała? Szkoda ze nie moze u Ciebie zostać bo teraz najtrudniejsze dni od których wszystko zalezy. Chyba ze ktos mógłby dac tymczas ale tak aby poswiecic sie suni przez ten czas i dobrze jej pilnowac.
-
[QUOTE]slyszalam istnieja 2 typy tej rasy - wlasnie nastawione bardziej na sport, mniej efektowne i te bardziej wystawowe- z ladnym, gestym wlosem... szczegolow tego nie znam, ale to ty decydujesz jakiego psiaka kupujesz i jaka przyszlosc z nim wiazesz. [/QUOTE] To przesąd. Jak z tym że jak ładna to głupia. :evil_lol: Mam koleżankę w Czechach która ma dwa Interchampiony i bardzo zcęsto wygrywa na zawodach agility. Ładne tez moze byc dobre w sporcie. Asti wsyatwianie to naprawdę żaden problem. A kupujac psa z rodowodem nie mueisz go wcale rozmnażać ani wystwiać. Rodowód jest po to że wraz z nim kupujesz rasę o określonych predyspozycjach użytkowych. I po to aby móc startowac w zawodach najwyższej rangi przeznaczonych tylko dla rodowodowych. ;)
-
[quote name='Kocham Cię']Jestem z Wrocławia i zastanawiam się czy ktoś może mi polecić jakiegoś dobrego weterynarza?[/quote] To zależy do czego potrzebujesz, bo jeżeli masz jakis konkretny problem to trzeba do konkretnego specjalisty. A jeżeli tylko szczepienia chcesz zrobic to kazdy jeden bedzie dobry.
-
[quote name='Beata J.']Oj ciotka LALUNA miałaś Ty dobry pomysł :buzi: :Rose:[/quote] Bo jak widzę te łapki poucinane to zawsze tak sobie myśle czy dobry chirurg by nie uratował łapki. Pewnie w wielu przypadkach by uratował, ale szczeście mają tylko te psy które trafiają do tych chirurgów. Przy mojej musiałam ziemie i niebo poruszyć i troche sie naczytałam różnych psich smutasów. Teraz trzymamy za Słonko kciuki, za dwa tygodnie ma wizytę u doktora. Jeden nerw jest uszkodzony ale sunia ma czucie w łapie. Miejmy nadzieję że to wystarczy, aby zregenerować i przywrócić funkcje w minimalnym zakresie aby mogła uzywać łapki. A Ty Beata nie badż taka skromna bo tylko dzięki Twojemu wsparciu Agnieszka mogła pojechać, wiec to Tobie sie należą :Rose: ;)
-
[QUOTE]SUPERRRRRRRRRRRRRRRR, oj żebym to ja wiedziała, że o dra Biezyńskiego chodzi [/QUOTE] No przeca bym ich do znachora nie wysłała:mad: . Wiadomo ze jak cos złamane to się do chirurga wysyła, a jak coś ze scięgnami, stawami i więzadłami to do dr Bieżyńskiego :lol:
-
Agnieszka wszystko napisze jak wróci. Pewnie juz niedługo będzie uchwytna. Mała ma narazie opatrunek gipsowy, chociaż to się teraz nazywa usztywniajacy. Pan Dr J. Bieżyński jak to pan doktór nic nie obiecuje ( on nigdy nie obiecuje :evil_lol: ) ale kazał sie wstrzymać z amputacja i będzie próbować wyciągnąć Słonko. To jeden z najlepszych chirurgów od łapek, ściegien i stawów w Polsce wiec szansa jest.
-
Już wracają od dr Janusza Bieżyńskiego.:lol: Nie dojechałam wprawdzie bo juz było po wizycie. Ale co tam. Nie bedę taka i Wam powiem, bo cos tam sie wywiedziałam, a Beata pewnie to już wszystkie paznokcie obgryzła z tych nerwów i tego czekania. Beata Twoje pieniądze poszły na dobry cel. Suńka dostała szansę. Egzekucja odroczona:multi:
-
Masz już na priv
-
Ulv Was poprowadzi? Czy mam Wam przesłac na wszelki wypadek trasę co i jak, jak sie nie znajdziecie? Na wszelki wypadek wyslę.
-
[quote name='Beata J.']Może już pojechały, bo w necie ich nie widać...[/quote] Bez nas? :placz: Miałyśmy pilota kołować. Moze Ulv cos wie:razz:
-
[quote name='Beata J.']Na którą ta konsultacja? Bo już mi się tryb nerwowy włączył[/quote] Mi też :mad: :mad: Co mówił? Wrazenia? JAk chciał widziec to dobry znak. Na która sie umówiłyście?
-
[quote name='yewcia1']A to dziś konsultacja? Mi coś się pozajączkowało, że to we wtorek:crazyeye:[/quote] Dzisaj jest ostatnia szansa, którą trzeba wykorzystać.;)
-
No mów, czekamy. Dopiero teraz dotarłam do pracy. Co mówił, na którą jedziecie?
-
Dodzwoniłaś sie Agnieszko?
-
NApisz czy mja karmisz i o jakich porach. Mysle ze powinnaś wrócić do podstaw czyli nauka z ograniczoną powierzchnią. A jak uczyłaś wcześniej ? Czy to duzy pies? czy podczas kwarantanny wychodziłąs do ogódka czy sikała w domu?
-
A wcześniej jak była uczona czystości? Od kiedy wychodziła na dwór? Czy uczyłaś ją od szczeniaka aby na noc była w klateczce? Jeżeli przegapiłaś poprawne nauczenie to teraz musisz zaczać od początku, tak jak ze szczeniakiem. Z ograniczeniem miejsca. No i napisz jak i czym ja karmisz ile razy dziennie i o której porze?
-
[QUOTE]tylko musimy wziąć pod uwagę że w nocy mają sie pogorszyc warunki atmosferyczne a co za tym idzie warunki na drogach również więc dobrze by było mieć troche czasu w zapasie niz sie spóznić do weta [/QUOTE] We Wrocławiu pada deszcz jutro dalsza odwilż. Wiec raczej wiosna idzie;)
-
[quote name='agnieszka30']zastanawiam się czy dzisiaj nie dzwonić, może jest pod tel, w końcu są nagłe przypadki, dobrze by było wiedzieć jak najszybciej kiedy co i jak, no pewnie że pojadę.[/quote] Zadzwoń jutro rano. On i tak musi sprawdzić sobie harmonogram, nie ma co w niedziele mu zawracać głowe. I tak nie przyspieszy, a jak jutro rano zadzwonisz to umówi sie na popołudnie. Rano pewnie jest na klinikach. Zadzwoń koło 9
-
[URL]http://www.wrocek.pl/mapa/ulica/1199/Tarnogorska[/URL] Pracuje do 18. Dr przyjmuje od 17 do 20 O ile przyjmie Was po mojej pracy, bedę mogła popilotować. Chyba że Ulv ma wolne i moze Was przejąć. Od wjazdu do Wrocławia od autostrady trzeba liczyć 30 minut jak nie ma korków. Praktycznie to 4 ulice, tylko baardzo długie:evil_lol: Ślężna, Armii Krajowej, Opolska i Tarnogórska.
-
Na kosnultacje to nie ma obawy, jak bedzie we Wroclawiu to przyjmie. Tylko jakby widział szansę dla Małej to wtedy umówi na wolny termin na operacje. Bo czesto ma zajęte operacjami. Na kastracje czekaliśmy tydzień czasu. Ale po nim pies na drugi dzień śmiga bez kołnierza. I nawet nie wie co stracił.:evil_lol: Ale konsultacja to co innego bo nie zajmuje tyle czasu co operacja. Wiec zawsze zdąży jak mu przygotowują psa , jesli akurat ma umówioną oepracje.
-
[quote name='Kiłi']Mi metoda Fennel pomogła... a to było tak:roll: : Tops (bolończyk) przy każdym wchodzeniu kogokolwiek do mieszkania posikiwał pod siebie i się kulił a potem uciekał (raz siknął mojej kuzynce w twarz:megagrin: ), dowiedzieliśmy się takiej o metodzie, że gdy wchodzi się do domu nie wita się od razu z psem, tylko się rozbiera (przy czym nie zwraca się na psa uwagi) i kiedy piechol się uspokoi, wtedy się z nim witamy i to naprawde pomogło. Nie jestem jakąś zwolenniczką Fennel, bo nawet książki jej nie czytałam i nie moge jej osądzać:evil_lol: Ale ta konkretna metoda mi pomogła. Osobiście uważam, że trzeba najpierw poznać i zrozumieć swojego psa nim zastosuje się jakiekolwiek metody wychowawcze, bo każdy pies jest inny i z każdym inaczej się postępuje.;)[/quote] Kiłi ale tą metodę zna i zaleca każdy szkoleniowiec, jeszcze znacznie wczesniej była znana niż P. Fennel odkryła ją w swojej ksiażce. Trzeba było sie tylko spytać ;)
-
[quote name='Gucio']Los Banditos Gofers ;) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=T4Wv6148_Ig[/URL] niestety, z komórki. Ilość komendy słownej będę z czasem zmniejszać, aż dojdziemy do totalnej redukcji. Narazie komenda jest na każde rpzejscie podemną ;)[/quote] Ty to masz nie Gucia ale Gutosława:evil_lol: Slalom bardzo ładnie. Teraz popracuj nad sobą. Przy dużych psach, ładniej wygląda jak na chwile przytrzymasz w powietrzu nogę którą dajesz do przodu i poczkeasz aż pies przejdzie pod. Wtedy jest to bardziej tanecznie i z gracją;)
-
Mi też nie chodziło :angryy: Agnieszko masz namiar na priv.
-
[quote name='agnieszka30']Czy możecie podać orientacyjny koszt takiej operacji?[/quote] Te rzeczy najlepiej ustalić indywidualnie z Panem Dr. On musi zobaczyć sunię i wtedy Wam wszystko powie. Szanse i na ile powinniscie sie przygotować. Jeżeli nie będzie szansy aby poprawic, napewno sie nie zgodzi na operacje. To jest taki człowiek co nie robi operacji jeżeli nie widzi sensu i szansy na polepszenie. Wtedy nie zgodzi sie za żadne pieniądze. Jest uczciwy w tym co robi i podliczaniu. Nie powiem wam ceny, bo każda operacja jest inna i co innego się robi. Aczkolwiek do tego dr swojego czasu przyjechał chłopak z Lublina na operację nadgarsta bulla, Opłacało mu się przyjechać niz robić u siebie, zreszta u siebie najpierw zaspiewano mu dosć słono, a potem i tak wykrecono się od skomplikowanej operacji. P Dr zaproponował mu ratowanie nadgarstka niz zniszenie stawu to co mu proponowano w jego mieście.
-
Myśle ze jeżeli nie będzie trzeba sztucznego sciegna nie będzie to jakas koszmarnie droga operacja. A patrzac perspektywicznie to suna z czterema łapami, ma wiecej szans na adopcje. Zawsze mozna pojechać skonsultowac i spytać się ile kosztuje. A decyzje podjac jak juz bedzie całkowity koszt leczenia. Jest to na tyle wspaniały człowiek, ze cena bedzie adekwatna, a nie zabójcza. W kazdym razie koszt tamtych operacji nie był wzięty z kosmosu.