Jump to content
Dogomania

LALUNA

Moderators
  • Posts

    7638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LALUNA

  1. [quote]Mama opowiadala mi, ze byla wlasnie strasznym zlodziejaszkiem i tez zdazalo jej sie warczec gdy kazala jej oddac to co ukradla. Do tego byla strasznie zazdrosna o mnie, nawet do tego stopnia ze chciala przegryzc szczebelki od lozeczka.[/quote] No własnie, o tym z Berkiem cały czas mówimy. Ale powiinaś sie zastanowić nad kastracją, o widze ze kanapa zaczyna być jego obsesja
  2. [quote name='florida_blue']dokładnie.... dlatego zgłaszałam się kiedyś na dogo po młodego zwariowanego pinczerka - razem by mogli spokojnie roznosić mieszkanie ;) Oskar bardzo chce małego pieska - typu york czy pinczerek, a ja widzę jak chętnie się kładzie na Milce - tej firmowej boksi... jak oni się razem bawią to ja wolę nie patrzeć nawet - bo włosy dęba stają ....:-o Milka jest niezmordowana, tłuką się tak, że już nie mają siły - a i tak jeszcze się bawią ... Efekty takie że oskar ma dość sporo dziurawych ubrań :diabloti:[/quote] Pinczerek ani york by sie do tego nie nadawały. Jak masz psy na tymczasie, to moze trafisz na takiego co podbije Wasze serca. Wszystkich jednako i wtedy ten tymczas stanie sie docelowy ;)
  3. S. Coren pisałam juz wczesniej - dotyczyło to róznych psów, i rózne brano, ale najczęściej springer spaniele bo u nich występowało to czesto. Wniosek był jeszcze jeden że dotyczyło to określonych linii spokrewnionych ze sobą.
  4. [QUOTE]:cool3: Tak zgadzam się z tobą w 100% , ale ta kobieta poprostu odsprzedała szczeniaka innym ludziom, a sama teraz poszukuje następnego szczeniaczka dla córeczki.Poprostu brak słów ,napewno historia się powtórzy, bo nawet najlepiej zsocjalizowany piesek tego nie wytrzyma ...:mad:[/QUOTE] POwedz jej że każdy szczeniak ma ostre ząbki i w zabawie będzie dziecko gryźć, jak chce koniecznie łagodnego niech kupi już dorosłego, sprawdzonego który jest bardzo łagodny. Z kazdym szczeniakiem sytuacja sie powtórzy. I powiedz jej ze jest wiele wypadków pogryzien kiedy rodzice nie kontroluja co robi dziecko- pies. Takie małe dziecko zawsze musi byc kontrolą rodziców i nie wolno dopuszczac aby małe dziecko zostawało samo z psem.NAwet tym najłagodnieszym.
  5. [QUOTE]Uważam,że gegeralizowanie,iż cocker spaniele (angielskie) są psami agresywnymi z natury, jest conajmniej krzywdzące dla rasy - i absotulnie się z tym nie zgadzam.[/QUOTE] Z natury nie, ale niestety w obrębie pewnych linii moze to występować. Dlatego podałam Ci źródło jak i potwierdzone badania weterynaryjne żródła tego problemu, dlatego polecam Ci przeczytać wyniki badań. I tu nie ma nic do zgadzania albo nie zgadzania, sa to fakty i potwierdzone badania. I na tyle cenne że mogą byc pomocne w rozwiazywaniu problemów z agresją
  6. [quote name='cockermanka']Bo tak jest.Nie każdy nadaje się na właściciela bullteriera czy wyżła.[/quote] Dodaj molosa, strózujacego, zaganiajacego, mysliwskiego, pierwotnego i wiele wiele innych;)
  7. [QUOTE]:cool1: A CO SĄDZICIE O TYM:szczeniak w wieku 8 tyg trafił do nowego domu, jest tam 3,5 letnia dziewczynka .Szczeniak był wesoły ,szybki i wydawało się grzeczny po pewnym czasie (około 1 mies) warczy na dziecko ,nie da jej się podnieść na ręce , przytulić, czy to normalne?:crazyeye:[/QUOTE] 3,5 letnie dziecko nie jest delikatne i nie powinno sie pozwalac aby brało psa na rece. A głaskanie jedynie pod kontrolą dorosłych. Widać rodzice nie przypilnowali tego i szczeniak ma juz uraz do dziecka i będzie sie bronic przed każdym kontaktem z dzieckiem. Rodzice popełnili duzo błędów i teraz albo naprawia to albo za moment poniosa nieciekawe konsekwencje.
  8. [QUOTE]To oczywiście uproszczenie, bo są też inne przyczyny, ale w większości przypadków pewnie tak jest :smile:[/QUOTE] To w tym ukladzie każdy szczeniak musiałby byc dominantem, bo kazdy ciągnie na miare swoich sił. To jest normalne u szczeniaka i swiadczy tylko o tym że nie jest nauczony chodzenia przy nodze, a swiat w koło jest tak ciekawy że trzeba go zwiedzic. Systematyczna praca uczy sie psa ze przewodnik jest fajniejszy i ładne chodzenie jest nagradzane i sie opłaca psu.
  9. [QUOTE]Dlaczego źle wróży? To nie jest rasa dla każdego:shake:,a niestety często ludzie kupują cockery ze względu na ich urodę - nie mając zielonego pojęcia o rasie...a potem skutki bywają różne... Znam naprawdę sporo złotych cockerów - ich charaktery są jaknajbardziej w porządku.[/QUOTE] Wychodzac z takiego założenia, to większość ras bedzie nie dla każdego. Jednak nie wszystko da radę zwalić na wychowanie. W Pensylwanii zdefiniowano agresje springer spanieli jako syndrom napadowej furii u psów. Jest to syndrom braku kontroli nad popędami. Podłoze tych napadów było zdiagnozowane. Niestety ja dosć czesto sie spotykam z róznymi przypadkami, dlatego ze do mnie przychodzą po pomoc. Znajomi wcześniej mieli różne psy, po tym spanielu który tak był grzeczny, ale miał napady, mieli foksteriera szorstkowłosego, jaminiki i z żadnym psem przed ani po nie mieli probolemów z agresja a psy na spacerach były grzeczne i dobrze ułożone. A w końcu to też rasy myśliwskie.
  10. [QUOTE]Ja w takiej sytuacji u swojego psa (a tez mial kolo 3 miesiecy) uzylam kolczatki, w momencie kiedy czuje ze juz sie tak nie ciagnie to zdjelam i juz nie nosi 1,5r. [/QUOTE] To współczuje Twojemu psu. Są stosowniejsze metody dla 3 miesiecznego szczeniaka niż kolczatka. Oczywiscie bez własnego wysiłku i systematycznosci sa nieskuteczne. Ale ileż radosci daja o ile sie to osiagnie przez wspólną systematyczną i radosną pracę. A ciągnięcie na smyczy nie oznacza dominacji ale tylko o tym że własciciel za mało czasu poświeca psu na zabawy i szkolenie
  11. [quote name='cockermanka']Nie można generalizować na podstawie jednostkowych przypadków - to raz. Nie wiemy,czy nie zostały popełnione błędy wychowacze (a cockery-szczególnie złote-wymagają żelaznej konsekwencji od początku) - to dwa. Zdarzają się wyjątki - jak w każdej rasie - to trzy...[/quote] To nie były jednostkowe przypadki. Lubiłam wyprowadzac tego pierwszego spaniela na spacery, wiec od tego czasu bardzo mnie interesowały te przypadki. A skoro jak piszesz że wymagaja zelaznej konsekwencji, to już jakoś to źle wróży, bo na ogół mało który przeciętny własciciel ma żelazną konsekwencje. Ale to nie powód aby pies od razu rzucał sie z zębami, gdy ktoś konsekwentnie wymaga aby pies nie ładował sie na kanapę, a ten konsekwentnie pokazuje ząbki. Z kolei bardzo fajnie opisał w swojej ksiażce Coren pewne badania nad agreswynymi springer spanielami, ich przypadki były badane na Uniwersytecie Wet. w Pensylwanii. Doszli do bardzo ciekawych wniosków
  12. [QUOTE]Tak - w populacji pseudorasowców,a nie psów rasowych - a to duza różnica.:angryy:[/QUOTE] Dom obok dawno temu mieszkał piekny spaniel złoty rodowodowy. Sasiadka do dzisiaj ma po nim pamiątkę. Spaniel wyjatkowo nie lubił jak się mu kazało schodzic z kanapy. Niestety blizna i ubytek na nosie został. Od tamtego czasu dosć bacznie przygladałam sie spanielom. Właśnie złotym to u nich dosć często te problemy były i nie mówię o tych bezrodowodu. 2 lata temu druga sąsiadka pożegnała swojego złoteg spaniela. Udało im się w miarę bezkolizyjnie przezyć wspólne lata na zasadach duzego dystansu, dużo pracowała, miała ogródek. Spanielek lubił od czasu do czasu pokazywac ząbkami co mu się nie podoba. Jednego i drugiego spanielka dzieliło ze 25 lat. Chociaż rodowód miały obydwa
  13. [quote name='Chefrenek']Ale może tego chłopaka nie stać na taką operację. Napewno twoja koleżanka dużo zapłaciła za taką operację.[/quote] 600 zł Jezeli kogoś nie stać na leczenie psa to lepiej go uspić? Za moment nie bedzie go stać na szczepienia i co wtedy? A jak pies złamie łapę? Uspi?
  14. [QUOTE]Jak już [B]Chesti[/B] wcześniej napisała, wady przełyku są raczej nie do zoperowania chyba, że przetrwały prawy łuk aorty.[/QUOTE] To nie musi byc z powodu wady przełyku ale nie domykanie wpustu żołądka. Wtedy to jest do operacji. Znajoma miała bulteriera z taka wada. W wieku pół roku został operowany na klinikach wrocławkisch i pies jest teraz zdrowy i nie wymiotuje
  15. [quote name='lukasz_rex']Jak tszeba bendzie otfierac cialo w jakis sposub operowac to poprostu uspie psa[/quote] Łukasz ale jak lekarz chce operowac to po to aby pies był zdrowy. JAk złamiesz sobie nogę i trzeba zoperować Ci ta nogę to tez lepiej aby Cię uśpić? Przecież operacja znaczy powrót do zdrowia. Nie chcesz dać psu szansę aby wrócił do zdrowia?
  16. [quote name='Chefrenek']Podobno kazał zrobić rtg przewodu pokarmowego[/quote] To juz lepiej. Może mu się nie domykać wpust zołądka, wtedy pies wymiotuje zaraz po jedzeniu, może mieć nieprawidłowy przewód pokarmowy a wtedy juz gorzej. Leczenie operacyjne. Jezeli to trwa od niedawna - pare dni to mógł cos połknąć. Ale jeżeli to stan od dłuższego czasu to raczej nieprawidłowa budowa. TAk czy tak weterynarz może tylko to stwierdzić ale dopiero po badaniach. Karmę nie musi Ci sprowadzać, skoro sam nie wie co mu jest. Niech najpierw psa dobrze zdiagnozuje.
  17. A co ta za przypadek? Powiedział Ci lekarz co mu jest? Wiesz chyba jednak powinienes zmienić weterynarza, bo on wcale nie wie co psu jest i działa na oślep.
  18. Ustal zasady gdzie ma spać. A póki tego nie zrobisz klateczka albo osobne pomieszczenie do spania. I koniecznie na szkolenie. Ale staraj sie pozytywnymi metodami, bo niestety ale mocne korekty mogą wywołać wieksza agresję. Niestety angielskie cocer spaniele miały złą sławę i często pokazywały zachowania agresywne, jak widać do dzisiaj jest to problemem. Spróbu szkolenie oparte na duzej ilosci naggród, ale niech musi na wszystko zapracowac. Nawet na michę.
  19. [quote name='AguŚ']i tak jej w życiu nie zamkne w klatce bo to znęcanie sie:cool1:[/quote] Raczkujące dziecko też często wkłada się do kojca. I nie podchodzi to pod znęcanie sie. Ale jak się tak pusci to dziecko bez ograniczenia swobody, to moze to podejśc pod nieodpowiedzialnośc. Dziecko z czasem wyrasta z kojca i im starsze tym dostaje więcej swobody. U psa klatka to też etap przejsciowy i tylko wtedy gdy nie mozemy go kontrolować. Wtedy wiemy ze pies nic nie zrobi sobie, ani sprzetom. Kiedy już jesteśmy pewni psa zostawiamy mu swobodę. A przy okazji, to z punktu widzenia psa, zostawienie go samego w pustym mieszkaniu bez swojego stada, też jest znęcaniem się.;)
  20. Samiec inaczej dogaduje się z suką. Ja tamtą sznaucerkę obserwowałam w jej relacji z sukami na wspólnych spacerach. Zadne sie z nią nie bawiły. Ona też szła sobie skrajem stada i żyła wlasnym życiem i sprawami. Jednak do dzisiaj nie wiem dlaczego w jednej z moich suk wzbudzała olbrzymią agresję. Z taką zacietościa i nienawiscia spotkałam się tylko raz. Dawno temu. Kiedy nie udało sie sprawic aby dwie suki ON i wilczak nauczyły się przynajmniej ignorować. U mojej suki taka nienawisć zaczęła się w chwili kiedy zobaczyła ja w ataku furii na włascicielkę. Wcześniej gdy była młodsza pare razy podjęła z nią zabawę. Jednak to zdazenie sprawiło, ze od tej pory moja kiedy namierzyła sznaucerkę była gotowa do walki bez kompromisu. Byc moze coś w tym zachowaniu podczas tej furii dostrzegła cos czego my ludzie nie wiemy.
  21. Martens to zawsze jest trudna decyzja. ale lepesza i bardziej odpowiedzialna niż obarczanie innych takim psem i oddanie go do schroniska. Taki pies w nowym środowisku będzie tak samo problemowy a jeszcze może okazać się ze gorzej bo ludzie będą nieprtzygotowani na takie zachowanie. Bo wyadoptowali zwierzaka który w warunkach schroniskowych nie będzie ujwaniał agresji. Podobny przypadek miałam ze sznaucerka średnia. Ale u niej forma agresji była o wiele większa bo wykazywała ją do jedynej włascicielki. A wogóle to suka wykonująca rózne komendy, siad, waruj do mnie aprt i wiele wiele innych. Niestety jak się jej cos nie spodobało to następowała, atak. Po jakims czasie wycwaniła się że po ataku od razu przybierała pozę uległą. Ale za chwilę była ponownie gotowa do ataku. Było to tym spowodowane, ze jednak w chwili ataku bywała mocno skarcona. POtem juz nie czekała na skarcenie, od razu przybierała pozycję uległą. Suka nie została uspiona, bo mieszka samam z włascicielką i ona godzi się na to ryzyko. Ale wie że nie jest to pies któremu może zaufac. Nigdy nie wie czy w nocy pies nie wiejdzie do łóżka i za chwilę nie zatakuje gdy wkurzy się że spiąca osoba sie rozpycha. Jak dobrez poszukasz to tu takze znajdzie się niejednak historia psa który w schronisku był łagodny a po jakims czasie w nowym domu zaczynał pokazywać zachowania agresywne. Wiadomo z psem dorosłym, adoptowanym należy pracowac bo moga być problemy wychowawcze. Ale o ile zaczyna byc to zagrozenie dla człowieka, to wtedy nie nalezy tego lekceważyć.
  22. I Wendy się też załapała i to nawet w kolorze:lol: . Mokka ale jak to zrobiłas że tło w kolorze a pies czarno biały. Co za technika z wybiórczym zastosowaniem kolorów;)
  23. [QUOTE]Zaczynam się oswajać z myślą o uziemieniu jej na noc. [/QUOTE] To naprawde nic strasznego. Przeciez w nocy sunia i tak śpi, wiec co za różnica ze w klateczce ;) Maleńkie dzieci też wsadza sie do kojca, albo łóżeczka z kratką, aby nie wyszło
  24. [QUOTE]Wiecie, tak ją wiązać lub wkładać do klatki to jakoś mi na razie nie leży.[/QUOTE] A lezy Ci zapach dywanu? Klateczka to element przejściowy. Pies zazwyczaj nie załatwia się na legowisko. Jezeli się jej zachce a nie będzie mogła z niego zejsć zacznie sie wiercić, skrobac a może piszczeć. O ile od razu zareagujesz, szybko się nauczy ze to zachowanie pozwoli na wyjście w odpowiednie miejsce na siku. A jeżeli weźmiesz ją do swojego pokoju to zamierzasz czuwac całą noc czy coś sie jej nie zachce? Pójdziesz spać a sunia jak jej się zachce po cichu wstanie nasika na dywan i znowu wróci. Rano wstaniesz i bedziesz się denerwować ze kolejny dywan zasikany. Wiec to raczej nic ją nie nauczy, ani Ci nie pomoże w utrzymaniu czystego dywanu.
  25. Bo sędzia się troche pomylił. Stół nie był przeszkodą do pokonania, ale miał na nią wejść i stamtąd obserwować przebiegi, coby lepiej widzieć, jak już nie moze się przemieszczać.:evil_lol:
×
×
  • Create New...