-
Posts
7638 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by LALUNA
-
włąsnie kunszt tańczącegopoznac ze są to prawie niewidzoczne komendy. Tu macie takie przejaskrawione komendy i zobaczcie jak to brzydko wygląda: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=M5yQT-ECSjA&mode=related&search=mdsa%20Canine%20Freestyle%20Dog%20Puppy%20training%20Obedience%20music%20musical%20dance%20festival%20sport[/URL] No i minus pies szczeka
-
Podsumowując Skoro nie zaprzeczamy ze agresja jest dziedziczna, zreszta tak jak lęki to w slad za tym idą określone zachowania. Które pies ma zakodowane instynktowne. Szkoleniem staramy się je modyfikowac ale nie zawsze jesteśmy w stanie zmodyfikowac w stopniu zadawalajacym. Jako prostszy przykład dam lęki przed burzą. Grzmot, strzał wywołuje określone zachowanie psa, ucieczka, drżenie, dyszenie pies jest w skrajnym stresie nie jest w stanie wykonywac poleceń przewodnika. Po kilku latach pracy z takim psem ( od przyzwyczajania go do dzwieków w róznej skali w różnym otoczeniu, po sesje nagraniowej z dzwiekami nie byłam w stanie całkowicie odmienic zachowania, owszem czesciowo zniwelowałam ucieczkę, pies nie ucieknie w panice, ale dalej wykazuje zachowanie lekowe. Drzenie, dyszenie, komendy w tym czasie wykona albo i nie. Inny przykład mam sukę która ma najwyszą wyszkolenie obedience, ma prawo startu w FCI ( tylko kilka psów w Polsce ma to prawo), zna 60 komend posłuszeństwa, najwyższa kategorie agility A3. Mam więc chyba prawo powiedzieć że jest to pies wyszkolony ponad przecietnośc. Takich psów w Polsce nie ma zbyt duzo, a napewno nie ma tak wszechstronnie wyszkolonych mogę powiedziec ze to własciwie jeden w Polsce. No i w zetknięciu z instynktem pasienia które trenujemy nagle okazuje się ze pies nie reaguje albo z opóźnieniem, albo na krótko na komendy które normalnie zna świetnie. Ale instynkt pasienia u bc to najbardziej pierwotny instynkt oparty na polowaniu. Jakk widzicie te nawet najlepiej utrwalone zachowanie kiedy dochodzi do głosu instynkt okazują się nie dostatatecznie trwałe i mocne do wyegzekwowania nawet po najlepszym szkoleniu.
-
[QUOTE]Nie rozpatrujmy jej jednak w sensie czy jest dobra, czy zła, czy jest wrodzona czy nie, ale zajmijmy się samymi zachowaniami agresywnymi. A jeśli chodzi o te, to uważam, ze sa w znacznej mierze nabyte i ich eskalacją możemy manipulować poprzez wychowanie i socjalizację.[/QUOTE] Ale własnie zachowania agresywne są uwarunkowane ilościowa agresją. Nie mozna tego oddzielić. Tak samo jak nie badasz czy agresja u psa jest spowodowana obniżonym poziomem serotoniny. Bo to nie są dostepne badania . Wiec nie mozesz zakałdać ze każdy pies który wykazuje zachowania agresywne ma równy poziom serotoniny. Ale coby było naukowo: - Psycholog kliniczny Frederick Charles Thorne zajmowałs ie basetką, nieśmałaą, płochliwa która była gotowa gryzć każdego kto wyciągnął ręke. Ale była piękna wiec ją rozmożali, miała kilka miotów. NA 59 psów blisko spokrenionych 43 ( czyli 73% ) należało do płochliwych, mało przyjacielskich unikajacych kontaktów z ludzmi. I było to według Thorna zależne od dominującego genu, a odziedziczone cechy osobowosci nie poddawały sie modyfikacji poprzez szkolenie. Kolejny przykąłd: projekt badawczy który zajmował sie wyhodowaniem linii tak zwanych nerwowych pointerów. Baze stanowiła suka pointerka która dostawała panicznego leku za każdym razem gdy ktokolwiek próbował podejsć do niej. Ten program miał sprawic ze pomoze w znalezieniu sposobów leczenia nerwic. Nie osiagnieto spodziewanych wyników w leczeniu ale nie zaprzestano hodowli tych psów. Bardzo duzo psów było nerowywch lękliwych. Opisujacy widział jedną z suk która urodziła sie w tej eksperymentalnej linni. Na widok wchodzącej osoby suka zamarła ze strachu. Nie uciekała poprostu zamarła pzrerażona.Pobrana próbka krwi wykazała wysokie stezenie kortyzlu. Hormon który ujawnia sie pod wpływem stresu. Oczywiscie nie wszystkie pointery miały probelm matki, w końcu ojciec był normalnym psem. Były przyjacielskie lizały twarz człowieka zachecały do zabawy. Wszystkie psy w tym projekcie wychowane były w tym samym środowisku ale zachowanie było odmienne. I praca nad ta zestresowana nie wiele by zmieniła w jej zachowaniu, nie przy tym poziomie. Kiedys ogladałam program amerykański o jakiejś rasie. Mówili ze jest problem bo te psy sa strasznie dominujace, jednoczesnie zauważono ze te dominujące lepiej sie prezentowały na ringu wystawowym, stad tez mimo iż bardziej agresywne były chętniej rozmnażane bo lepiej prezentowąły sie w ruchu. Oczywiscie zghadzam się ze szkoleniem można modyfikować pewne zachowanie i to nawet bardzo duzo. Ale w zaleznści od potencjału drzemiacego w psie nie zawsze przy najlepszym szkoleniu jesteśmy w stanie zapobiec pewnym zachowaniom własnie genetycznym. Mówisz zachowanie się nie dziedziczy ale jest nabyte. A ja mam suke która ma autyzm. Nie popełniłam błedu szkoleniowego. Wrecz przeciwnie jako doswiadczony szkoleniowiec rozwiazujace wiele problemów znam wiele kruczków i wiem jak modulowac psie zachowania. A mimo to mam olbrzymi problem aby uzyskac patrzenie w oczy. Owszem udaje mi się to teraz na duzo dłużej kilkanascie sekund. Ale ta praca trwała przez wiele miesiecy nagradzani utrwalania tego zachowania. Ponad rok pracy żmudnej podpartej moim wieloletnim doswiadczeniem. Po roku uzyskałam zachowanie poządane dla mnie trwajace kilkanaście sekund. Gdyby to bylo zachowanie agresywne czy myślisz że byłby to efekt satysfakcjonujący kogoś? Uzyskanie pożądnanego na chwile. I pytanie czy kazdy własciciel ma takie doświadzceni ejak szkolniowiec który moze wpływać dobrze bez błędu na dane zachowanie 24 godziny na dobe? Nie kazdego psa który ma w sobie wiecej agresywnosci jesteś w stanie zmienić na poziom bezpieczny i kontrolowany przez człowieka. Nawet przez świetnego szkoleniowca.
-
[quote name='FigabaS']Widzialam film na ktorym Carolyn Scott tanczy z tym goldenem Rookie w jakiejs szkole. Filmowane bylo z bliska i slychac, ze ona psu podpowiada. Nie wiem jak to jest na psich zawodach tanecznych, czy mozna psu troszke pomagac? Chyba Laluna cos bedzie wiedziala na ten temat :)[/quote] Chyba nie bardzo łapię o czym mowa:lol: Psa nie uczy sie na pamięć całego układu bo jest to nie możliwe. A jakby było to człowiek by nie musiał wogóle wchodzić. Pies odpowiada na komedny optyczne - ręką, ciałem , nogą czym chcecie. JAk pies był uczony że jak podnosicie noge i skacze, to bez komendy skojarzy sobie podniesiona noga to znaczy ze mam skakać. Ale te gesty są wkomponowane w choreografie wobec czego nie zawsze publiczność widzi ze sa to syganły dla psa. Druga sprawa to komendy głosowe. Wtedy można powiedzieć psu komende i nie angazowac się ciałem w te komende.
-
Ale dam Ci inny przykład. Swojego czasu w Polsce mielismy plagę strachliwych Berneńczyków. Okazało sie ze winien jeden z reproduktorów. Obecnie dzięki własnie pracy hodowlanej berneńczyki juz nie ma z tym tak masowego problemu. W tych badaniach uwzglednili jedna rase psów spaniele angielskie dlaczego w obrebie własnie tej jednej rasy tak bardzo sie to powtarzało? Mówisz ze agresja nie jest dziedziczna. Alez owszem jest i własnie dzieki odpowiednim doborem hodowlanym mozna ją zmieniać ilosciowo. Jednak nigdy nie sprawi sie aby całkowicie ja wyeliminować. Natomiast inna sprawa że cechy temeramentu, uzytkowe są cechamy bardzo sprzeżonymi ze srodowiskiem i w pełni ujawniaja sie dopiero w najlepszym dla nich srodowisku. Ale poziom danej cechy jest rózny dla każdego osobnika tak samo jak ten który sie ujawnia w danym dla niego srodowisku. Poprzez wychowanie mozemy manipulować zmniejszać lub zwiększac. Ale nie znaczy ze zawsze osiagniemy ten bezpieczny pułap.
-
[quote]Ot, takie pomylenie skutków z przyczyną[/quote] Nie zupełnie. Pewne zaburzenia sa dziedziczne czyli takze te które odpowiadaja za zbyt mała produkcję serotoniny.
-
[quote][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Samo zaś zachowanie musi być wyuczone lub nabyte.[/SIZE][/FONT] [/quote] To w takim razie powiedz dlaczego u tej bardzo licznej badanej grupie psów po wyrównaniu poziomu serotoniny malały zachowania agresywne. Przecież skoro zostały wyuczone, nabyte powinny nadal zostać na tym samym poziomie Zbyszku podajesz indywidulane przypadki. Po pierwsze nie każdy szczeniak odziedziczy, po drugie cechy ilosciowe sa bardzo podatne na środowisko. Agresje sie dziedziczy i jest zaprogramowana niejako. I owszem genetycznie można nia sterować ale jedynie ilosciowo a nie aby zlikwidowac całkowicie. Pod warunkiem że kazdy hodowca bedzie na to zwracać uwagę.
-
[QUOTE][FONT=Times New Roman][SIZE=3]A przecież ich badania wskazują na to, że zachowania agresywne są nabyte, a nie wrodzone. [/SIZE][/FONT] [/QUOTE] Kiedyś badano angielskie spaniele bowiem to u nich bardzo często trafiały sie osobniki agresywne. Okazało sie ze jest to zwiazane z nieodpowiednim poziomem hormonu serotoniny. O ile dobrze pamiętam zbyt niskim. Po podaniu odpowiednich leków u psów spadała agresja. To nie tylko dowodzi ze agresja może być dziedziczna ale także i to ze nie zawsze mozna tylko wychowaniem zapobiec agresji.
-
[QUOTE]ok, pomylilo mi sie :oops:[/QUOTE] I nawet wiem z jakim klubem;) De Luks bardzo duzo i licznie udziela sie w agility. W końcu to nasz ulubiony sport. Taka miłosć na całe zycie:lol: [QUOTE]Pokaz posluszenstwa na swiatowce byl swietny, bardzo mi sie podobal :multi: Szczegolnie jak psy przynosily te buty :loveu:[/QUOTE] Dzięki staraliśmy sie aby były to wyjątkowe pokazy i takie troche zwariowane opd show. A jak publicznosc sie dobrze bawi to my z nimi.;)
-
O każdej szkole moga byc bardzo zróżnicowane opinie. Bo każda inaczej uczy i nastawia sie na inny profil. I nie każdemu moze to przypasować. Nie ma szkoły idelanej która dogodziła by wszystkim. Chciałoby sie tu rzec "takie rzeczy to tylko w Erze":lol: My sie nastawiamy głównie na szkolenie sportowe, na psie sporty agility, obedience, ale tez bierzemy udział w wielu innych taniec, frisbee, IPO. Jednak w kazdym tym sporcie konieczne aby połaczyc precyzje z szybkoscia i radoscia pracy. A to wymaga dłuższej pracy, cierpliwej, konsekwentnej i opartej na smakołykach i zabawie. A że grupa początkujaca przygotowuje takze do udziału w zaawansowanej która jest juz nastawiona na osoby o sprecyzowanych planach startowych w psich sportach i to na najwyzszym poziomie. Tak aby mogły walczyc o miejsce na podium ( tę grupe zaawansowana mozna było ogladać na pokazie na Wystawie Światewj w ramch pokazów Pedigree. Organizowlaismy tam taniec z psem i pokaz posłuszeństwa pod muzke, na codzień te psy startuja w sporcie ) . Dlatego nie mamy szkoleń od do. Wiec nie musimy sie spieszyc i tempo dostosowujemy do psa i do właściciela. Jednak ten sposób szkolenie nie koniecznie bedzie odpowiadał osobie która chce tylko na uzytek codzienny, szybko i łatwo i nie ma czasu. Ma czas na krótki kurs i chce aby w tym czasie pies był posłuszny. Szybko to mozna ale wtedy w ruch ida silne bodzce i szkolenie oparte na duzej ilosci korekt. My chcemy tego unknąc, ale nie każdy jest gotowy na na olbzrymia prace samodzielna od siebie. I często olbrzymiego wysiłku w bieganiu z psem, eskpresyjnych meczacych zabaw. Jeszcze bardzo często w środowisku pokutuje mysl "ze pies ma robić wszystko z miłosci do własciciela" a tu trzeba troche sie namęczyć. Nie tylko w szkole ale i potem w domu. Dzieki Majaga za bardzo miła opinie. Ale bardzo duza zasługa jest tu samych właścicieli. Którzy od pierwszych zajec właczyli sie we dwójke bardzo aktywnie w prace nad psem. I mimo iz pies był trudny bo po przejściach to sami spisuja sie na medal i bardzo duzo pracuja z psem. I efekty już widac mimo iz to była dopiero chyba 6 lekcja. No inna sprawa ze Łatek to troche taka bestia terierowata która bardzo lubi zabawe z piłeczka i fajnie można go na to ukierunkowac i zmotywować. A Marcin i Jaga szkolenie nie kończa na zajeciach, ale pracuja w domu z psem i stad te duze postępy.
-
[quote name='BBH']Przepraszam, za inteligentne wypowiedzenie się;) Bo ja do ringu głównego podszedłem tylko w piątek(cały czwartek w hali bodajże 3a:roll: ) na godzinkę i chodziło mi oczywiście o pokazówke teamu Pedegree.;)[/quote] To raczej tu znajdziesz odpowiedni temat: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=34104&page=3[/URL] Tylko nie wiem o jaka muzykę Ci chodzi bo cała ramówka pokazu miała kilka muzyczek. Ale i tak dobór muzyki należał do Klubu Agility de Luks z Wrocławia;)
-
[QUOTE]W domu bez problemu - ojciec bawi się z nią, [/QUOTE] To znaczy jak sie bawia? CZy w domu słucha taty? Zna jakies komedny które tata moze jej wydać i ona go posłucha? [QUOTE]W tej chwili, nawet kiedy wychodzi z obojgiem rodziców, wszystko jest dobrze dopóki moja mama trzyma smycz. Jeśli weżmie ją tata - pies kamienieje. [/QUOTE] To niech ja w drodze powrotnej przejmuje. Czy na dworze bierze od taty smakołyki? A jak tata bierze smycz i mama odchodzi do pzrodu to sunia dalej stoi? Czy idzie za mamą?
-
[QUOTE]Co do de Luks -Agility, nie jestem pewna, ale chyba nie za bardzo sie udzielaja w tym sporcie...[/QUOTE] Oj Jona Jona, a skad masz takie wiadomosci? Zapraszam Cie na stronke Klubu Agility de Luks, tam mamy wymienione nasze osiagniecia w agility z Polski, Czech,Słowacji i Niemiec i kategororie naszych psów i kilka psów też się załapało od nas na MŚw Ag, wiec chyba tak zle nie jest z tym udzielaniem w Agility. Jest tego tam trochę;) [QUOTE]A jesli chodzi o Lalune to jak moge sie z nia skontaktowac? ;-)[/QUOTE] Najlepiej na priv;)
-
Tak to jest Rooky a tańczy Carolyn Scott . Chociaż mi bardziej podobała sie w innym tańcu. Ale własnie u niej można podpatrzec jak fenomenalnie wykorzystuje ruch psa. I te piekne łapeczki jak pracują;)
-
[QUOTE]A jakie figury sa najfajniejsze dla goldenów? ;-)[/QUOTE] Goldeny maja przepiekny chód w kłusie. Wprost marzenie. Przepięknie wyrzucaja jak konik nogi do przodu. Jakby tańczyły. Skupiłabym się na wszystkich ruchach gdzie widać jego piękny chód. Pewna Amerykanka tańzcyła ze swoim spem Rokim. Ktoś kiedyś dwał tu linka. Tanczyła właśnie z goldkiem. Był rewelacyjny. Szczególnie w chodach do tyłu. Poszukam i dam Wam jej stronke. Pies kapitalnie sie ruszał. Ale jak obserwowalam kilka goldków one poprostu tak pięknie same z siebie chodzą. Wiec skupiłabym sie aby wykorzystać ten ich piękny naturalny ruch
-
Klaudia prawdobnie pies skręca Ci tylko na jedna stronę. Spróbuj zatem aby tylko jedna ściana przytrzymywała psa . I zobacz jak wtedy będzie. Mysle ze za mało cwiczysz, byc moze trzeba troszke wiecej sesji zrobić. No i spróbuj czy pies potrafi Ci przejść do tyłu ok. 4 metrów. Nurr nie powiem Ci jak zrobic z klikerem slalom bo go nie stosuje. Widać za długo klikałaś mu jedno przejście i pies sobie to utrwalił. Moje psy od arzu robią 2- 3 przejścia i szybko przechodzimy do kolejnego etapu. Co do skoków ptrzez rece bym nie próbowała. Bo źle ułozysz ręce i pies sie zaklinuje albo przywali Ci w twarz. Jest bardzo dużo fajnych figur i nie musisz robić to co można z mniejszymi psami. Kolaki mają tak efektowny ruch i szate że bardziej skupiłabym się fajnych elemntach w ruchu. Ze skoków możesz spróbować skok przez nogę. Pod warunkiem ze masz psa skocznego i skacze z miejsca a nie musi brać rozbiegu.
-
Klaudia a czy pies się cofa w korytarzu jak Ty stoisz nieruchomo? Moze jeszcze masz przed soba ten etap do zrobienia w korytarzu
-
Zobaczcie co znalazłam o Schipperke [QUOTE]Istnieją legendy mówiące o tym, jakie były początki kopiowania ogonów tym psom: Dawniej psy te należały m.in. do mistrzów szewskich i innych cechów, którzy robili dla tych psów piękne obroże-bransolety, aby zademonstrować swoje umiejętności. Z czasem te pokazy przerodziły się w regularne wystawy. Na jednej z nich zawistny szewc psu konkurenta, który wygrał pokaz, ze złości wyrwał ogon. Ludziom ten niewielki piesek bez ogona o wiele bardziej się spodobał i zaczęto szczeniętom ogonki ukręcać, co w przypadku tej rasy ma wydźwięk estetyczny, a nie praktyczny. Dzisiaj coraz częściej spotyka się schipperki z ogonami, zwłaszcza że geny odpowiedzialne za jego brak okazały się letalne lub co najmniej subletalne, powodując silną redukcję szczeniąt w miocie.[/QUOTE]
-
[QUOTE]gdyż nie mam takiego ciasnego miejsca,[/QUOTE] Odsuń od sciany kanapę i juz masz taki waski potrzebny korytarz;)
-
[QUOTE]Że co jest naturalne? Obcinanie jajek u psów?[/QUOTE] Nie to nie jest naturalne, tak samo jak sterylka suk schroniskowych. Lecz niekiedy konieczne w wyzszym celu, aby nie uśmiercać milony psów bezdomnych, aby dać szanse psu agresywnemu. Niestety to jest ta mniejsza cena, która musi ponieść pies za głupote i egoizm człowieka. Ta większa cena to życie za kratkami, na łańcuchu albo śmierć. Jednak obcinanie ogonków i uszu nie jest uzasadnione takimi powaznymi konsekwencjami jak śmierć czy niewola psa. [QUOTE][B][COLOR=#006400]Może petycje wyślemy? Tylko do kogo? Kto pomoże?[/COLOR][/B][/QUOTE] Ravik ja myślę tak. Trzeba aby jakas fundacja zajeła się napisaniem petycji mają tam osoby prawne i będa wiedzieć gdzie przekazać w odpowienie miejsce jako organizacja. A my mozemy zbierać podpisy.
-
[QUOTE][B][COLOR=#006400]A teraz do rzeczy Dziewczyny[FONT=Verdana], Święta się[/FONT][/COLOR][FONT=Verdana][COLOR=darkgreen]zbliżają a my nie mamy prezentów dla ogoniastych. Co im damy?[/COLOR][/FONT][/B][/QUOTE] Ravik bo się pogniewamy:mad: , a co kłapouchami ? Im chyba też cos sie nalezy? Bo tu przy okazji ogonków o uszka tez walczymy jako podtemat, ale nie mniej wazny.