Jump to content
Dogomania

LALUNA

Moderators
  • Posts

    7638
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LALUNA

  1. Ale nie wiem z jakiego miasta jesteś:lol:
  2. Wszystko zależy od owczarka. Trzy letni samiec nie koniecznie może być dobrze nastawiony do młodego samca. Czas pokaże. Ale jeżeli już zdecydujecie się spóścić ze smyczy to bardzo długo w kagańcu. No i ten pierwszy raz na taśmach aby łatwiej odciągnac psy.
  3. Czarna nie będe Ci już prawić ze małe nie koniecznie musi być jamniczką i nie wiadomo z jakich ras się ta mieszanka składa. A co oznacza ze moze być trudniej ułożyć. W każdym razie obecnie mamy inny system nauki oparty na dużej ilośc zabawy. Szczególnie lda psów żywiolowych. A to oznacza że od właściciela wymaga się dużej inicjatywy ruchowej. czyli zabawy z piłeczkami, zabawy ze szmatką - skórką, przy takim małym psie ta szmatka moze być na długim sznurku i tak sie z nią bawisz. Muisz sprawić abyś Ty była atrakcyjna dla psa i była fajnym kompanem do zabawy. A w domu praca oparta na smakołykach. A moze byście się też zapisali do psiego przedszkola?
  4. Zywienie rozłóż na dwie dawki. ostatnią aby dostała o godzinie 18. Nie dawaj jej nic ekstra. To mała suńka i może jej się trochę przestawilo bo zimno. NA noc klateczka, albo przywiaż ją na smyczce na tym fotelu aby nie mogła zejść, chociaż lepiej by było aby posłanie miała na ziemi, bo Ci może zawisnąć na tej smyczce. I koniecznie posłanie przy Twoim łóżku. Kiedy będziesz słyszeć ze sunia chce zejść, wierci się to od razu idz na dwór. Klateczka byłaby lepsza, ale jak nie masz to spróbuj ze smyczką, tylko jednak nie na fotelu. No i ta karma to chyba zwykła przemysłowa, moze kupilabyś jakas tochę lepsza, w sklepach zoologicznych?
  5. Nie prosi, bo ją tego nie nauczyliście. Ale na fotel pewnie nie robi. Zacznijcie od poczatku naukę, czyli od ograniczenia powierzchni do spania. I tu przydałaby się klateczka. No i żywienie. Moze dostaje zbyt dużo na wieczór. Jak, ją zywicie. To znaczy ile posiłków dziennie, co dostaje i w jakich ilościach. Czy karmę ma dostępną cały czas? A bicie po fakcie nie wiele uczy psa. A własciwie tylko tego że własciciel jest nieobliczalny i nie wiadomo dlaczego wpada w furię. To dla psa jest straszną rzeczą.
  6. LALUNA

    Pomocy

    [QUOTE]no więc jak zrobi siku to biore ja pokazuje co zrobiła i mówie ze niewolno itp i daje klapsa ,ale ona nic sobie z tego nie robi splywa to po niej jak po kaczce nieweim co robic moja mama wpada w szał .[/QUOTE] A wiesz pewien treser badał podobny przypadek. Robil sobie staranne notatki. Oto one. - pierwszy dzień - pies nasikał na podłogę - złapałem psa, wytarzałem mu morde w sikach i wywaliłem przez okno - drugi dzień - pies znów nasikał na podłogę - złapałem psa, wytarzałem mu morde w sikach i wywaliłem przez okno - trzecie dzień - pies znowu nasikał na podloge - złapałem psa, wytarzałem mu morde w sikach i - wywaliłem przez okno - czwarty dzień - pies nasikał na podlogę - pies sam pobiegł do sików, wytarzał sam mordkę w sikach i sam wyskoczył przez okno. Hmmmm dziwna sprawa z tym karaniem po fakcie, jakos te psy wtedy są strasznie nie kumate:hmmmm:
  7. [QUOTE] nawet miał siłę na zakupy przed odlotem. :lol:[/QUOTE] A co mamy my czego Anglicy nie mają:razz:
  8. Wobec postawy oportunistycznej to jest napewno DYSKWALIFIKACJA Iraka kupuj kolejnego pudelka do medium, nie damy się. Białego I coby nie dostać bana, to uważam ze bez względu na to czy pazurek czy poduszeczka to i tak lepiej uczyć aby była cała łapka, bo sędzia nie koniecznie moze mieć orli wzrok, a decyzja sędziego jest niepodważalna nawet niedowidzącego;)
  9. Pudelek?:razz: Smalik? Iraka konkurencja Ci rośnie:lol:
  10. To zalezy, przed strzyżeniem czy po:evil_lol: Pudelka będziesz mieć? A jaki kolorek?
  11. I właśnie o to chodzi. Jak nie bedzie możliwości, to nie będą nam dawac przeszkód strefowych na zawodach :evil_lol: Przez Ciebie ludzie dalej będą obcinać psom ogonki.:placz: Trzeba bylo iśc w zaparte:cool3:
  12. [quote name='Sajko']Mokka, z moich notatek wynika tak jak mówi Ola, od 1 stycznia- łapą lub jej częścią (do tej pory było łapą), jednak zaliczenie włosem przy długo owłosionych psach nie jest zaliczeniem (czyli jak pekińczyk strzeli samą włosową grzywką o strefę to nie zaliczy, ale jak 1/100 pazura postawi na strefie to już jest ok:evil_lol: )[/quote] A u briarda odróżnisz gdzie się kończy łapa? Kupować sobie briardy, beardety też mogą być:multi: A w rzeczywistosci i tak będzie tak, ze sędzia będzie musiał wyraźnie widzieć czy jest trefa czy też jej nie ma. Bo jak slabo widzi to pazurka moze nie dostrzec. Ewentualnie mogę poprzec pomysł elektroniki, to wtedy pozbędziemy sie raz na zawsze problemu z głowy, tak samo jak ze stolem. Odkąd wprowadzili elektronikę na stół, to go nikt nie widział na zawodach:evil_lol:
  13. No i teraz niech żalują Ci co obcieli swojemu psu ogon:evil_lol:
  14. [QUOTE]Liczyl zapewne na jakis wpis :evil_lol:[/QUOTE] Moze i liczył, ale Sajko go mocno pilnowała:p
  15. [QUOTE]Jeszcze jedno pytanko mam! czy psu to nie przeszkadzza, ze wychowuja go dwie osoby: ja i moj chlopak??? Jedzenie daje mu ja, spacery sa pol na pol. czasem chodzimy razem na spacery zeby go uczyc, ale mam wrazenie, ze jak jetsesmy we 2 to gorzej sie slucha.[/QUOTE] Nie przeszkadza, ale musiscie wydawać te same komendy i podobnie szkolić. Jezeli psiak jest bardziej za jakaś osobą to wtedy szkolenie w tym samym czasie gdy jest ta osoba która bardziej preferuje bedzie trudniejsza. A nie macie gdzieś u siebie psiego przedszkola? Byłoby Wam łatwiej szkolić pod okiem instruktora. Przynajmniej na początku. Zosiu miałas trzy luksusowe samochody? A chwaliłaś się tylko maluszkiem reanimowanym:evil_lol:
  16. [QUOTE]Ej no, jak podejrzliwie?? tak miło i przyjaźnie... szczególnie że wiesz, mój czołg to raczej zdecydowanie z tych nie za bardzo wrażliwych, co by chronić go i parasol ochronny rozwieszać:razz: [/QUOTE] Milo i przyjażnie owszem, ale Ty mu jakoś hmm zadek mocno obstawiałaś.:lol: [QUOTE]Było hiper dooper super extra i biedny bull leczy w domu zakwasy (jadł śniadanie na siedząco:p )[/QUOTE] I nawet nikt mu nic nie dorysował, czyli zdjeć niecenzuralnych nie będzie.;)
  17. [QUOTE]Ja też się piszę na następne :lol: .[/QUOTE] W tej sytuacji, należałoby by ostrzec Organiztorów ze jeszcze troche a zabraknie dla nich miejsca, jak sie nie wpiszą na listę chetnych. Zielsko pospiesz się i zapisuj. Glupio by bylo, gdybyś się nie załapala na własne seminarium:eviltong:
  18. [QUOTE]Ja podobnie jak Laluna, rezerwuję miejsce na kolejne seminaria Iana:cool3:[/QUOTE] No to moze się załapiemy, pierwsze byłyśmy, jeszcze przed Oragnizatorami. :evil_lol: Sajko a co tak podejrzliwe patrzyłaś na każdą osobę, która przechodziła koło Twojego psa. :lol: To seminarium bylo to jedno z nielicznych na ktorym bardzo bardzo mi zalezało i faktycznie miałam dobre przeczucie. Niekiedy warto czekać na takie wydarzenie nawet trzy lata. ;) Iane miał dużo rzeczy nowych do przekazania, wartych do wprowadzenia do treningów. Zupelnie innej metodyki szkolenia stref jednak bardzo skutecznej.
  19. Baltazar, trochę to bardzo uproszczone sprowadzać relację psa z człowiekiem do relacji psa z psem. I jeszcze podawac za pzrykład wilki. Relacje wilk człowiek, są zupełnie odmienne niż pies- człowiek. Pies zostal wyslekecjonowany do współpracy z czlowiekiem i na tym bym opierała co powinniśmy a co nie z naszym psem. Bo można tu wiele zacząć sobie snuć fantazji ze nalezy psem potrząsnąc i tak dalej. Tylko czy aby zrobisz to dokladnie ja w stadzie wilków? Czy zanim to zrobisz dasz psu jasne sygnału ostrzegajace cialem i innymi atrybuatami które mają psy do tego celu służące? Czy zlapiesz psa zębami za karczycho i dasz mu identyczną nauczkę? A co jeśli Ci odpowie? Czy wdasz sie w walke? Masz takie same ostre zęby? Miałam kiedyś dorosłego ON, kiedys napadł na niego luzem biegajacy inny ON, rzucił sie mu na karczycho, rozgorzała walka, poważna, w końcu mój go powalił przywalił do ziemi, tamten poddał się, znieruchomiał. Dał jasne sygnaly, koniec walki. Na moment, bo gdy mój go puścił i chciał odejsć ten ponownie zaatakował. Nic go to nie nauczylo. No i wyszło ze to niby on chciał czegoś mojego nauczyć. Sytuacja powtórzyla sie i w końcu tamten odpuscił i opuścil pole walki. Ale też znam pare przypadków, gdzie taka walka gdyby nie ingrencja czlowieka, skończyłaby się gdy w końcu jeden by juz nie mógl walczyć. Twoj jeszcze jest młodym szczeniakiem, ale juz może się zaczać buntować przed takimi metodami, bo to może być pierwsza wskazówka ze siła jest nade wszystko wazna. W jego dorsołym życiu takie relacje pies - pies będą oznaczały walkę. Podjać bo juz jestem na tyle silny, czy mój przeciwnik jest zbyt silny. A jakby tak dosadniej an to spojrzeć, to postawienie łap na karczychu i nnego psa ma też zupełnie inne znaczenie. A w końcu zywamy do tego kończyn przednich a nie zębów.;) Dlatego pracę z psem nalezy opierać na płaszczyźnie czlowiek - pies. I wykorzystać selekcję człowieka aby pies chciał pracować dla niego. Codzienną pracą posłuszeństwa, wykonywaniem komend, uczenie go że praca jest opłacalna zajdziesz dalej. I w tej pracy musi być konsekwencja. Aby być gotową na odpowiedz za złe zachowanie, zostaw psa w obroży i krótkiej lince. Kazde zejscie będzie sie sprowadzac do wziecia za linke, powiedzenie NIE i sciągnięcie linką na ziemię. A potem proponowalabym jeszcze maleńkie szkolenie na ziemi aby wykonal kilka komend, siad, waruj, siad, do mnie z nagrodą i pobawienie sie z psem. Będzie to mniej konfliktowe dla Ciebie i dla psa. Myslę ze powinnaś juz udać się tez do psiego przedszkola i rozpoczać codzienne szkolenie i trening, konsekwenty i uczący coś psa. To najlepsza pora. MAm suke która ma specyficzny charakter i gdybym używała złapanie za kark przywalanie do ziemi. Postawiloby ją w takim konflikcie ze zaczęłaby walczyć jak o własne życie. W tej sytuacji moje zwyciestwo lub moja przegrana nie poprawiloby to moich stosunków z psem. Jedynie wprowadzilo do większego konfliktu między mną a moim psem. Nie zalezy mi na wprowadzenie konfliktu, ale aby wyjść z sytuacji bez konfliktu. A Turid fajna rzecz, ale dla osób którzy potrafia na to spojrzeć bardziej świadomie, a nie sprowadzac do metod porozumienia się człowieka z psem jedynie na poziomie sygnalow miedzy zwierżetami. Bo to nie zawsze wyda. W końcu człowiek jest trochę innym gatunkiem niż pies. I teraz nalezy się zastanowić czy gdyby sarenka zaczęła strofować wilka to czy też by z tego wysżło, zwykłe strofowanie i postawa uległa ze strony wilka:evil_lol:
  20. Dzięki za to semianrium, super zorganizowane i warte przyjechania i zobaczenia. Zupełnie inna metodyka uczenia stref i jak dotąd nie znana, ale skutecznosć i efektywność jest widoczna na stonie internetowej Iaina. Raczej nie spodziewałam się ze będę mogła osobiscie i naocznie go poznać i jego metodykę, chociaż już 3 lata temu było to moim olbrzymim pragnieniem po tym jak zobaczyłam wykonanie strefek. Magda jeszcze raz dzięki. Było warto. A tłumaczki się super sprawiły i także podziękowania dla nich za wytrwałość molestujących pytaniami.;) Jakbyś przewidywała dalszy ciąg za pół roku już na kolejnym etapie, który byłby kontynuacją tego seminarium, to na wszelki wypadek żeby mieć pewnosć ze się zalapie możesz mnie wpisac już dziś. :evil_lol: :lol: Specjane podziękowania dla Jakuba;)
  21. [QUOTE]Moim zdaniem 16. W każdym bądź razie ja mam 17 i nie miałam problemów, żeby się zarejestrować ;-)[/QUOTE] Nie pamiętam dokladnie. Wiec nie bede sie sprzeczac:lol:
  22. A Elmo jest wykastrowany?
  23. [QUOTE]Na pewno? :crazyeye: Pierwsze słyszę. Czy to dotyczy tylko obedience, czy innych sportów również?[/QUOTE] Ja też :razz: Nigdy o tym nie syszałam. A członkiem Zk mozna zostać czy się ma psa, czy się nie ma czy się ma kundelka czy rasowego. Jeżeli nie masz 18 lat skończonych, to wtedy wysyłasz jednego rodzica on się zapisuje i startujesz na jego konto. Czyli tato lub mama własciciel Ty przewodnik;)
  24. [QUOTE]Myślę,ze powinno to być pismo do ZG ZKwP postulujace zmianę regulaminu wystaw. [/QUOTE] I najlepiej w kilku egzemplarzach do wszystkich członków ZG ZKwP tak aby gdzies nie utknęły u jednej osoby :evil_lol:
  25. [QUOTE]Przegryzła już trzy smycze, nie ważne czy to parciane, skórzane. Teraz chłopaki są na łańcuchach!!! Komiczne, bo pies w domu na łańcuchu. [/QUOTE] No to poszłas w nowe koszty:evil_lol: Są jeszcze takie linki stalowe, cieniutkie obleczone plastikiem. Zawsze to lepsze niż łańcuchy. Przynajmniej nie dzwonią w nocy.;) A jak chłopaki?
×
×
  • Create New...