-
Posts
256 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agasc
-
No właśnie Berek ujęłaś to dokładnie tak, jak ja myślę. Puli pogubiłaś się w tym co piszesz... Puli napisała: Owszem, nie wyobrazam sobie yorków w kojcach ale swietnie sobie wyobrazam w pomieszczeniu z którego moga wychodzic na zewnatrz ile razy trzeba. (Wiadomo ze inaczej to wyglada w róznych porach roku) Wyobrazam sobie tez w takich warunkach nauke czystosci zeby uatwic zycie nabywcy i zeby nie czytało sie później na forach ze roczne psy leją w domu... ---------------------------------------------------------------------- Taaa to jestem ciekawa gdzie Ty widzisz możliwość nauki czystości w przypadku psów tak bytujących? Te roczne psy lejące w domu, to zapewne efekt kojcowego trzymania,bo nie wyobrażam sobie hodowcy w bloku,domu, aprobującego takie zachowanie. Pies MUSI znać zasady dobrego wychowania i odpowiedzialność ta spoczywa na hodowcy. Czemu ma służyc przykład psów ze schronu?Taki pies z reguły jest psem trudnym z racji przeżytych doświadczeń i adopcje często kończa się niepowodzeniem. Szczenię w wieku 7-12 tyg zycia najbardziej potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Twoje zapatrzenie na zagraniczny komfort w hodowlach pozostawię bez komentarza. Bonusowa ,Twoja sprawa gdzie kupisz psa,przecież mi nic do tego. W prawie każdej wypowiedzi podkreślałam,że to moja subiektywna ocena i wychowanie szczeniąt zalezy od człowieka -czyżbyś wybiórczo czytała? Masówkom mówię nie-bo albo to przestaje być amatorską hodowlą a staje się profesją z zatrudnionym sztabem ludzi,albo jest zwykłą rozmnazalnią bo jedna rodzina nie jest fizycznie w stanie odpowiednio zająć się kilkudziesięcioma psami. Zdecydowanie bardziej jestem za zakupem psa z domu niż kojca,bo uwazam,ze jednak większość z nich jest lepiej socjalizowana i mają zdecydowanie częstszy kontakt z człowiekiem a bodzców im nie brakuje.
-
Bonusowa- Ty się poprostu dziecinnie przekomarzasz:cool3: Bez konkretnej argumentacji. Nie muszę Ci niczego udowadniać,bo niby po co?Skoro napisałam,że byłam, to powinno wystarczyć.Skoro to kwestionujesz,to smiem twierdzić,że lubisz pisać nieprawdę więc sugerujesz,że inni też tak robią. Co do drugiej części Twojej wypowiedzi, to szacunek jak najbardziej uzasadniony tyle,że nie dla hodowcy labów (chociaż pewnie i tacy by się znalezli) a Bosów z Wrocka :)Onków czy goldenów. Rozumując tak jak Ty ,to ja też nie widzę paradującego po osiedlu domków jednorodzinnych z gromadą szczenioli:diabloti:
-
Puli napisała: A po co szczenieciu[B] stały [/B]kontakt z człowiekiem? I skad ta statystyka? Jest całkiem sporo krajów gdzie jest w ogóle nie do pomyslenia prowadzenie hodowli w bloku i wymysliły to dla dobra psów tamtejsze zwiazki kynologiczne. A sa to kraje stawiane za wzór kultury kynologicznej i raczej trudno nazwac tamtejsze psy późno dojrzewajacymi . ----------------------------------------------------------------------- Nie wiem za jaki wzór są stawiane te kraje,ale wiem ,że szereg osób poszukuje ideałów za granicą. Szkoda,ze widzą tylko pozytywy,no ale cóż... . Podajesz przykład psiego raju (Twoim zdaniem oczywiście) a dla mnie to poprostu miejsce świetnej zabawy ,a nie socjalizacji i smiem twierdzić,że nagle wyciągnięty z tego ogródka psiak i postawiony na skrzyzowaniu ruchliwej ulicy w konfrontacji z obcymi psami juz nie będzie taki radosny i pewny(oczywiście to też zależy od indywidualnych predyspozycji psychicznych). Pytasz po co szczenięciu stały kontakt z człowiekiem? Odpowiedz jest bardzo prosta Szczenię w wieku 7-12 tyg przechodzi najbardziej brzemienny w skutki okres życia. To co się dzieje ,wszystkie wydarzenia,i te,które w tym czasie maja miejsce ,i te,które sie nie wydarzą ukształtują zachowanie psa na całe jego życie. Proces socjalizacji obejmuje takze naukę zasad,jakimi rządzi się społeczność,w której pies będzie zył.I będzie to społeczność ludzka. Znam hodowle kojcowe i domową (jednej rasy) W tych pierwszych psy sprzedaja się różnie ,czasami parę ładnych m-cy. W hodowli domowej o której piszę na psy zapisują sie chętni (przeważnie z zagranicy-hodowcy również) jeszcze przed kryciem. Szczenięta są super socjalizowane,świetnie odchowane i już odnoszą sukcesy. Jak wszędzie-wszystko zależy od człowieka i jego podejścia. Chociaż jak pisałam -masówkom mówię stanowczo-nie a takich jest najwięcej w kojcach.
-
[quote name='bonusowa']Kojec nie musi oznaczać izolacji, hodowla wielu suk nie musi znaczyć trzymania w kojcach i krycia ich wszystkich w tym samym czasie :shake: Widać, że nigdy nie byłaś w prawdziwym kennelu, skoro masz takie zdanie. [B]Puli [/B]zgadzam się w 100%[/quote] Bonusowa byłam w niejednym i masówek nie popieram.Ot tyle.
-
Dzięki bonusowa za zbędną troskę,ale tematów nie pomyliłam,ustosunkowałam się tylko do trwajacej już dyskusji.:diabloti:
-
Ja czegos nie rozumiem.Skoro nie wolno ciąć,to dlaczego te i inne mioty w ogłoszeniach mają cięte uszy i ogony?:crazyeye: OWCZARKI ŚRODKOWOAZJATYCKIE szczenięta (522401926) - Aukcje internetowe Allegro
-
Każdy ma prawo do subietywnej oceny. Mnie masowe hodowle nigdy nie interesowały i nie kupiłabym psa z takiej hodowli. Osoba mająca kilka suk hodowlanych i jednocześnie(cieczki się synchronizują)kilkadziesiąt szczeniąt nie jest w stanie prawidłowo ich socjalizować. Chyba,że zatrudni sztab ludzi ,a to już nie amatorska hodowla tylko profesja. Puli wszystko zależy od podejścia człowieka. I nie wiem skąd ta statystyka ,bo chyba nie ma nic wspólnego z konketnymi badaniami? Kwarantanna obowiązuje również te,które mieszkają w kojcach i często jest tak,że po za kojcem i podwórkiem świata nie znają. Pies z kojca zawsze pozniej dojrzewa niż wychowany w stałym kontakcie z człowiekiem. I nie można uogólniać,bo tak jak nie wyobrażam sobie domowej hodowli kaukazów tak nie wyobrażam sobie kojcowej hodowli yorków czy grzywek.
-
U nas tez są dwie dziewczyny.Razem przyjechały choć pochodzą z różnych hodowli.Są rówieśniczkami (różnica 2 dni) i razem spędzają całe dnie na psotach i zabawach. Do zakupu dwóch suniek skłoniła nas wspolna z mamą chęć posiadania małego pieska.Więc aby nie było kłótni - są dwie. Ogólnie w domu mamy trzy psy.Mieszka jeszcze 8 letni przekochany Donek:)
-
Powiedzcie i jak się nie denerwować... Wchodzę na Alegratkę.pl a tam ogłoszenie z Konina -yorki- szczenięta z rodowodem. Czytam to ogłoszenie - a w innych ogłoszeniach tego ogłoszeniodawcy bez rodowodu do sprzedania buldogi angielskie i goldeny po rodowodowych rodzicach. Mało tego -przedstawia reproduktora bez uprawnień (ponieważ jak twierdzi nie był jeszcze wystawiany) i chwali jego potomstwo. Czy to jakaś parodia? Od kiedy hodowca moze sprzedawać szczenięta z rodowodem i bez? Reklamować psa bez badań i uprawnień oferując nim krycia? Horror-Jak dobrze,że kupując swoje dziewczyny natrafiłam na wspaniałych ludzi,prawdziwych pasjonatów,gdzie wszystkie psy mają zapewnione super warunki a w przyszłości godną emeryturę. Bez bzdurnego dorabiania teorii że: w hodowli nie ma sentymentów.
-
PIERWSZE KROCZKI... czyli nowe osoby na forum i powitania!
agasc replied to Ewunia's topic in Yorkshire terrier
Yorki bardzo często mają przewężenie tchawicy i dla bezpieczeństwa powinny chodzić w szelkach i to dobrej jakości. Takich,które opierają się na przedpiersiu a nie podnoszą i dławią krtań. W ogóle moim zdaniem są bezpieczniejsze jak choćby sytuacja w której musimy natychmiast podciągnąć psa do góry. Moje chodziły w obróżkach ale zamieniłam je na szelki i jestem bardzo zadowolona i myślę,że dziewczyny również. -
Witam.Może wreszcie mi się uda - to ja Agnieszka i moje niunie. Z lewej strony -Lobelia Pumilo (ukochana córeczka mojej mamy) i z prawej moje serduszko-Aliska Numen :eviltong: [URL]http://konkurs.yorkland.us/libraries/thumb.display.php?max=449&q=80&img=galleries/2008_pozdrowienia_z_wakacji_zdjecia/0061.jpg[/URL]
-
Jeżeli pies wymiotuje po jedzeniu to może oznaczać achalazję przełyku. Aby to wykluczyć należy wykonać USG z kontrastem. Napewno nie jest to normalnym objawem i nawet miski ze stałym dostępem do karmy nie są tego powodem.
-
Maryjko ja tez trzymam kciuki i jestem pełna podziwu za poświęcenie i opiekę jaką otoczyliście tę kupkę psiego nieszczęścia. To się nazywa prawdziwa miłość do zwierząt. Niejeden hodowca powinien się od Ciebie uczyć poszanowania dla zwierząt. Trzymajcie się i pisz co z psiakiem.
-
[quote name='Light of Shin-Ra']Zgadzam sie z Tobą na całej linii ale cóż czasami jest to jedyna szansa na duże CWC.:evil_lol: Tylko że chyba kogoś nie do końca normalnego może cieszyć CWC przyznane za znajomości a nie klasę psa :) Owszem , tacy właściciele nie powinni uczestniczyć w wystawach. Psują opinię tym dla których wystawy to wielka frajda a potem takie opinie krążą, że wystawiający to świry. No ... świrami to napewno na swój sposób jesteśmy- choć mi już to powoli przemija.Wystawy powinny być przyjemnością ale czy zawsze nią są?Na ringu po za wyglądem powinno się w równym stopniu oceniać psychikę,bo ona też jest zapisana we wzorcu rasy i każde odstępstwo powinno obniżać ocenę. Niestety, właśnie ma życiowy przykład jak nieopanowana agresja właściciela wyrządza duże szkody normalnym osobom.[/quote] Do tego to raczej się odnieść nie da :D
-
[quote name='flashka-g']Po pierwsze rzadko któy sedzia obniża ocene psu za to ze jest agresywny w stosunku do innych psów, jedynie jezeli jest agresywny w stosunku do ludzi i daje ku temu powody- a nawet czasami to nie jest zadnym powodem dla sedziego, zalezy kto co woli. Pozatym bardziej bym polecila zwracac uwage na agresje wlascicieli szczegolnie tych poza ringiem bo tacy odrazu powinni byc wyprowadzeni przez ochrone.[/quote] To,że sędziowie nie reagują na agresję psów nie jest żadnym argumentem tylko w moim przekonaniu bezmyślnością. Agresję się dziedziczy i nie każdy potencjalny nabywca szczenięcia po takich rodzicach będzie potrafił sobie z nim radzić. Agresywny właściciel jest zagrożeniem jednostkowym i mało szkodliwym społecznie w przeciwności do szczeniąt obciążonych tym genem których tatuś champion może wiele spłodzić ,a hodowca ,,uszczęśliwić'' nabywców, chcących mieć normalnego,rodowodowego psa.
-
[quote name='BSSA']Zazwyczaj temat powstaje przed wystawą, ale to co dzisiaj widziałem w wykonaniu tego "sędziego" to była żenada więc ostrzegam innych. Pan ten sędziował dzisiaj amstaffy na prestiżowej klubowej wystawie terrierów i czarnego terriera w Warszawie. W stawce był pies z jego hodowli (Sasquehanna), który od roku nie był na żadnej wystawie( pewnie ze względu na swoją agresję) a dzisiaj nagle się zjawił - wiadomo po co :mad: I oczywiście wygrał... Dostał CWC i ukończył championat :roll: Może nie byłoby to tak dziwne gdyby nie to że pies jest ekstremalnie agresywny i w porównaniu o NDPwR wpadł w szał i chciał zjeść konkurenta :angryy: A sędzia oczywiście zero reakcji... dla mnie ŻENADA, tak samo jak dla większości oglądających!!! Dodam jeszcze, że inne agresywne psy i suki wyrzucał z ringu a swojego zostawił :shake: Z czymś takim się jeszcze nie spotkałem... Potem co kilka minut w klatce psa była jatka, wpadał w szał i chciał zjeść psa z sąsiedniej klatki. Nie wiem jakimi zasadami się kieruje Pan Borkowski na ringu :shake: Potem się mówi o agresywnych astach, ale widać że sędziemu nie zależy na eliminowaniu ekstremalnie agresywnych psów... Panie sędzio - wstyd i żenada! aha i żeby nie było ze tylko krytykuje - poza tym incydentem z totalnym brakiem obiektywizmu ze strony sędziego, reszta była OK - opisy długie i szczegółowe - wszystkie linijki na karcie ocen zapisane :), konkretne i trafne, oceny również sprawiedliwe, jak i przyznane lokaty. Jednak wielki niesmak pozostał...[/quote] Jezeli to jest prawdą, to powinno się takie zachowanie psa na ringu udokumentować choćby poprzez nagranie telefonem komórkowym i wysłac do ZG. Pies agresywny nie powinien być w ogóle oceniany ! Nigdy nie powinien zostać reproduktorem ! Postępowanie sędziego pozostawię bez komentarza.Kynologiem moze jest i dobrym, ale jest również...człowiekiem.
-
[quote name='Libres']Rany jakie to przykre i na pewno strasznie boli strata swojej perełki ale trzymaj się, czas leczy rany, a Tuptuś na zawsze pozostanie w Twojej i naszej pamięci. Nie obwiniaj się bo to nie jest Twoja wina, bo takie agresywne psy jakiego trafił Tuptuś zdecydowanie powinny nosić kaganiec.[/quote] No a ja się nie zgodzę z Twoją wypowiedzią. Po pierwsze nawet kagańcem czy łapami (skoczy i złamie kręgosłup)średniej wielkości pies może śmiertelnie uszkodzić takiego małego psiaka i wcale nie musi być agresywny. Odpowiedzialna jest osoba puszczająca psa luzem bez smyczy i nie ma usprawiedliwienia. Bardzo mi przykro,że tak się stało,ale jak zwykle-zawinił człowiek-życie stracił pies...
-
[quote name='martyska']a pani z hodowli poleciła mi maść tranową. co wy na to?[/quote] Tylko tyle,że jak się decyduje na psa, to się o niego dba.Nie eksperymentując czy słuchajac internetowych porad tylko właściwą diagnozą i leczeniem.
-
My możemy Ci tylko radzić.Decyzję podejmiesz sama,ale ja zdecydowanie doradzam wizytę u weta.Zaczerwieniony odbyt i ,,saneczkowanie'' przez psiaka świadczy o dyskomforcie który może mieć różne podłoże i nikt nie jest w stanie postawić diagnozy przez internet. Nawet jak będzie lepiej to nie znaczy,że zagrożenie minęło.Jest wiele podstępnych chorób...
-
Może w celu wyjaśnienia poprosić Mortikę o przesłanie zdjęć z nowego domku? Nie wierzę,że nagle przestała odwiedzać wątek który sama założyła, a o nowych wiadomościach to chyba wiadomość na pocztę dostaje,przynajmniej ja tak mam.
-
Mi tylko jedno nie pasuje,ten znaleziony ma od środka czarne plamki na lewej tylnej nóżce- a ten na zdjęciu z pierwszej strony ma całą białą...nie wiem ,może się mylę:shake:
-
Tak...czytałam to wcześniej i naszła mnie refleksja,że jak chore to najlepiej się pozbyć. Jest tam też o psie a raczej suczce zaprzęgowej , która po kilku miesiącach pobytu u nich - odeszła za TM .Przyczyny nie podają... .
-
[quote name='monika113']szlak mnie już trafia jak czytam takie pierdoły :angryy: kogo serce boli że ktoś sprzedaje psy bez rodowodu .wolny kraj :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: jak komuś się nie podoba to niech kupi z papierkiem i tyle[/quote] Pierwszy post a już tyle w nim agresji. Miłe wejście w świat dogomaniaków - witamy :) Zapewne chodoffca - Tak ? Mnie też trafia jak czytam coś takiego... .
-
Pomyślałam że hodowczyni,bo napisała,że hodują psy zaprzęgowe. Ja też myślę Chefrenek,że Twoja teoria może być jak najbardziej prawdziwa.Tylko tym bardziej nie rozumiem-nie było jej stać,nie chciała leczyć tego psa, to przecież mogła zwrócić się o pomoc. Na dogomanii niejedna wrażliwa na cierpienie psów osoba była i jest gotowa pomóc. Mam nadzieję,że będzie miała nam -a zwłaszcza osobom obecnie zajmującym się tym nieszczęśnikiem odwagę coś wyjaśnić.
-
Nie wiem co się stało... Trudno oceniać kogoś tylko po postach w internecie,ale nie rozumiem jak pies stał się bezapańskim i w dodatku doszło do wypadku- skoro trafił w ręce hodowczyni? Czyli osoby znającej się na opiece nad psami?Dlaczego napisała,że znalazł wspaniały domek? Przecież gdyby zaginął to pewnie od razu by dała znać. To jest poprostu chore... .