-
Posts
256 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agasc
-
[quote name='*kleo*']Na zdjęciu nie widać grzbietu i tylnych nóżek, chyba że piesek ma być do kochania, wtedy to nie jest tak ważne.[/quote] Dokładnie-Jak można wypowiadać się o wyglądzie psa,którego nie widać w całości:-o Nie wiemy jaki ma grzbiet,tylne kończyny, czy osadzony ogonek? Nie wiemy jaka sunia jest duża i ile waży.
-
[quote name='tigrunia']agasc Ty rozmnażać swoich psiaków nie chcesz- ok ale dla innych jest to pasja, życiowe hobby-wystawy więc dlaczego nie ? Ja mam póki co tylko jedną sukę hodowlaną, która miała póki co jeden miot. Mam drugą suczkę, którą kupiłam do hodowli aczkolwiek na dzień dzisiejszy śmiało mogę stwierdzić iż ona szczeniaków mieć nie będzie. Ma dopiero rok, może się rozrośnie, nabierze masy a może nie - na pewno nie będę narażać takiej kruszyny :shake: Ale na wystawy z nią jeżdżę - bo lubię a i zawsze czegoś nowego się o niej dowiem od sędziego :cool3: :p[/quote] No właśnie dobrze,że jest to dla innych pasją (choć zapewne nie wszyscy tak do tego pochodzą).W końcu kiedyś przecież będę musiała znowu kupić yoreczki (zawsze dwie panny):evil_lol:Rodowodowe oczywiście.
-
Temat brzmi :,,Dlaczego nie...york bez rodowodu'' i tak naprawdę żadnych konkretnych argumentów. To może ja zacznę: W moim domu zawsze będzie rodowodowy york,bo poprostu jest to rasa którą uwielbiam, chociaż nigdy nie będę hodowcą, bo to mnie kompletnie nie interesuje ,a i swojej suni nie narażałabym na macierzyństwo. Dlaczego rodowodowy...bo w razie wątpliwości co do np:pochodzenia,mogę dochodzić swoich praw. Mogę przed zakupem zasięgnąć opini o interesującej mnie hodowli i psach z niej pochodzących ,i w końcu mogę liczyć na jednak większą uczciwość ludzką (w końcu ktoś te psy ocenia i szczenięta przed tatuowaniem ogląda). Ale nigdy nie zgodzę się z twierdzeniem że ,,bez rodowodu zawsze brzydszy,zawsze bardziej chorowity i zawsze od pseudohodowców.'' Bo tak w hodowli bez rodowodowej jak i papierowej wszystko zależy od człowieka... .
-
[quote name='nane'][CENTER][FONT=Courier New]Wcale anonimowa nie jestem dla Twojej wiadomości nazywam się Marta Góral pochodzę z Koszalina i mam 4 psiaki z hodowli Cardea (którą prowadzi moja mama z siostrą) wystarczy??? :cool3:[/FONT] [FONT=Courier New]nigdy nie wstydziłam się tego kim jestem i jakie psy posiadam [/FONT] [FONT=Courier New]kocham je nad życie pomimo tego, że nie są chodzącymi ideałami :p [/FONT] [FONT=Courier New]nie mają jakiś super wypasionych tytułów [/FONT] [FONT=Courier New]z bardzo prostego powodu dla mnie nie muszą być super hiper wypasionymi interchampionami [/FONT] [FONT=Courier New]kocham je za to jakimi są a nie za to jakie mają tytuły :roll:[/FONT][/CENTER] [/quote] Nane i właśnie o to chodzi:D Swoje psiaki powinno się kochać (nie zawsze rozmnażać)za to ,że są, a nie za to -jakie są.
-
[quote name='tigrunia']Rodowód daje gwarancję pochodzenia !! Niech to do Ciebie wreszcie dotrze !!!!!!!! :angryy: Dlaczego anonimowym? Każdy na tym forum wie kim jest nane a jeśli Ty nie wiesz to zawsze możesz zapytać ale łatwo znaleźć nawet na galeriach :p A rodzice Twojego Franusia może mają wszystkie te badania zrobione ? :cool3: Pokażcie mi choć jedną hodowlę, która robi wszystkie możliwe badania na choroby genetyczne !! To jest nierealne !! Aaaa.. uprzedzając Balbino Twoje uczepienie się mnie czy robię badania - ja hodowcą jestem żadnym :p Moja suka ma dopiero 2 lata więc wszystko przed nią .. nie wykluczam, że kiedyś, ktoś, gdzieś.. jednakże najpierw trzeba znaleźć odpowiednich lekarzy, którzy się znają na rzeczy bo nie zależy mi na badaniu za kupę siana, które nie jest wiarygodne :p[/quote] Rodowód nie daje gwarancji pochodzenia.Taką gwarancję dają wyłacznie badania DNA (wymagane choćby przez SV w hodowli onków, i w końcu nie takie drogie). To tylko wypisana kartka papieru oparta na zaufaniu. Co do wykonywania przez specjalistów badań...to raczej w naszym kraju ich nie brakuje. Tylko trzeba poprostu chcieć coś robić dla rasy, a zwłaszcza jej zdrowia. Każdy posiadacz psa hodowlanego z zarejestrowanym przydomkiem z definicji staje się hodowcą. Pewnie,że wszystkich wad się nie wyeliminuje,ale napewno zmniejszy ryzyko ich występowania.
-
[quote name='Berek']Chefrenku, obawiam się, że odpowiedź na Twoje pytanie dała choćby słynna seria filmów BBC o hodowli psów rasowych. Chociaż sądzę, że gdzieniegdzie nie jest tak źle, jak u nas. Znam np. hodowle terierków australijskich w Skandynawii gdzie nie do pomyslenia jest aby nie zrobić psom testów na luxating patella... I tu dochodzimy do argumentu kolejnego... ;) [FONT=Verdana][SIZE=2]3. Argument zdrowia. Ajć. Bolesna kwestia. Jak większość ras małych, płacą nasze yorki cenę za działania niezgodne z naturą – i płacą ją pozarodowodowce i rodowodowce też. :-([/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Zgadzam się, ze pies z typowej rozmnażalni klatkowej, zagłodzony, od początku trzymany w złych warunkach i urodzony przez wyczerpaną suńkę będzie miał na pewno problemy zdrowotne.[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Ale nie jest tak, ze psy z metryczką są zdrowe i już...![/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Zwłaszcza, ze badań – choćby na luxating patella – nie robi u nas chyba nikt... Albo zapadanie tchawicy - to też problem genetyczny... [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]BTW ciekawe, co by było, gdyby wszedł nakaz zrobienia badań. Pewnie byśmy się ździebko zdziwili....:lol:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Jest dodatkowo kwestia zbyt łatwego, moim zdaniem, klasyfikowania – pies z hodowli pod egidą ZK = w porządku i pies bez rodowodu = z piwnicy, z klatki na nutrie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Umówmy się – wszyscy pewnie znamy rozmaite hodowle z hiperosiągnięciami w których psy robią za coś w rodzaju rzadkich okazów w doniczkach... klateczki, czystość, sterylna karma, i owszem, ale czy jest jakakolwiek wiedza choćby o psiej psychice...? A ilu znanych hodowców utrzymujących naprawdę wysokie ceny szczepi szczenięta jak najtańszymi szczepionkami, urywa gdzie się da po parę grosików...? [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Chwała tym, którzy tak nie robią – ale to nie jest tak, że fakt rozmnażania psów w związku automatycznie sytuuje nas po stronie Jasnej Strony Mocy. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Szkoda, ze sporo hodowców tak chyba sądzi – to błąd który się czkawką odbija całemu środowisku...:shake:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Z kolei pseudohodowla pseudohodowli nie równa. Bywają bardzo oddani swoim psom ludziska którzy po prostu ciągną jakąś tam swoją linię bez oglądania się na kwestie dokumentacyjno-formalne, nazwijmy to. Robią błąd – bowiem zawsze lepiej, jak to piszę na początku, wiedzieć co tam w poprzednich pokoleniach było. Ale trudno ich automatycznie klasyfikować do grona oprawców którzy robią interes na realnej krzywdzie psów. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]I przechodzimy do argumentu etycznego:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]4. Nie kupuj z rozmnażalni.:mad:[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Tylko przyklasnąć. I nagłaśniać sprawy typu tej w Halinowie (yorki w klatkach po królikach, na mrozie, z połamanymi paluszkami). [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]I piętnować także takie osoby we własnym środowisku, które, choć może mniej drastycznie, ale podobnie podchodzą do hodowli. A takie się znajdą, wszyscy to wiemy... [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Nie piszę tego wszystkiego żeby dać argumenty kontra hodowli pod egidą organizacji kynologicznej. A skąd! Tylko coraz więcej rzeczy na jakie patrzę mnie boli, po prostu. Żal mi „naszej” rasy. Żal mi wielu psów. I szkoda, że zamiast zacząć sprzątać własne podwórko zbywa się wiele kwestii hasłami – sloganami. A realne życie...? jest gdzie indziej... :oops:[/SIZE][/FONT] [/quote] Jeszcze raz napiszę:normalne,ludzkie ,zdrowe podejście do tematu-cieszy. Miło czytać - rozsadne zdanie.
-
[quote name='Berek']To jest bardzo dobre pytanie, ale nie zadawaj go, bo Cię zlinczują. W końcu... "nie ma obowiązku" - a psy z wypadającymi rzepkami, czy problemami z oczami albo obniżoną odpornością to... "u nas nigdy - zawsze u konkurencji"... :lol: Dlatego m.in. są takie problemy ze zdrowiem w rasie, że hodowcy wolą nie widzieć i nie wiedzieć. :diabloti:[/quote] No cóż...to proste pytanie, i nie o obowiązek, a dbałość o rasę i własne zwierzęta powinny być motywacją do wykonywania takich badań. Ostatnio spotkałam w lecznicy przy uniwerku kobietę,której 4,5 letni rodowodowy (nawet znam nazwę hodowli)york zszedł na zapaść tchawicy.
-
[quote name='Berek']Melduję posłusznie, że moje (żeby nie było - rodowodowe w przeważajacej większości stada, a jakże) yorki sa kąpane raz na rok mniej więcej. :evil_lol: Jakoś im to nie szkodzi na urodę tudzież zdrowie. Myślę, że nawet im pomaga. :lol: O wystawach można dużo i długo, o hodowli i pseudohodowli także. Wszystko nie jest takie czarno-białe, jak w to usilnie usiłujemy wierzyć. ;) Myślę jednak, że najwazniejszym motywem w tej dyskusji powinien być wzajemny szacunek - proszę panstwa, naprawdę... litości... Zwłaszcza nieprzyjemne oskarżanie rozmówców o zle intencje lub jeżdżenie po jego psie/psach - to zalatuje słomą chrzęszczącą w butach. :mad: Po co? Tak nikogo się nie przekona - a za to można kogoś zranić. :shake:[/quote] Rozsądne podejście do tematu:D
-
Ja mam tylko takie skromne pytanie,która hodowla yorków rodowodowych dysponuje badaniami swoich psów na najczęściej występujące wady w rasie? Championem się bywa,po sukach bdb użytych w hodowli szczenięta w ogóle by mnie nie interesowały. Zdrowie jest dla mnie piorytetem i dlatego jestem ciekawa jak to wygląda w zarejestrowanych hodowlach.
-
[quote name='Anastazja&Aleksander']Czyli przykładowo, idę kupić pieska z rodowodem a kupuje w typie, bo matka może być inną sunia bez rodowodu (to samo może być w przypadku samców, Ale Ja pewna bede psa, (mimo ze mogą wystąpić wady) bo rodowód posiada.[/quote] Pewność można mieć dopiero po potwierdzeniu badaniami DNA:D Powinny być obowiązkowe w każdej rasie.W końcu takie drogie nie są.
-
[quote name='justynaw']Powiedzcie mi jak pojade po pieska jakie powinnam otrzymac dokumenty,bo czytajac posty wasze jestem juz pełna obaw czy napewno sa to prawdziwe yorki.Nie wiem czy ma to jakies znaczenie ale ogłoszenie to znalazłam również na stronie związku krynologicznego.I prosze nie naskakujcie na mnie o głupie pytania[/quote] Podstawowym dokumentem jest metryka psa oraz książeczka jego zdrowia ,ze stosownymi do wieku szczepieniami i odrobaczeniami. Reszta,czyli wyprawka zależna od od hodowcy. Poproś tez o wgląd w protokół kontroli miotu jaki otrzymuje ze związku każdy hodowca po przeglądzie szczeniąt. Jest tam opisany stan szczeniąt oraz ewentualne wady jakie już mogły się ujawnić.
-
[quote name='*kleo*']Też znam psy, które zmieniały właścicieli kilka razy w krótkim czasie, jak okazywało się, że są w typie i np. rosły za duże albo włos był nie ten.[/quote] Może i racja,ale wyeksploatowanych,problemowych ,rodowodowych, z zarejestrowanych hodowli ,też nie brakuje w ogłoszeniach do wydania:shake: To zależy wyłacznie od podejścia człowieka, a nie rasowości lub jej braku.
-
Rozmnażanie psów bez uprawnień jest złe samo w sobie,bo hodowla to praca (bynajmniej taką być powinna)nad dalszym doskonaleniem pokoleń pod względem genetycznym. Chociaż gdybym ja miała wybierać pomiędzy psem z rodowodem ,z wadą zdrowotną, a zdrowym psem bez rodowodu bez wahania wybrałabym bez papierów.
-
[quote name='nane'][CENTER][FONT=Courier New]a ja proponuję zostawić tak jak jest [/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=Courier New]i czekać[/FONT] [FONT=Courier New]jak nie zejdzie tzn. że to wada genetyczna [/FONT] [FONT=Courier New]wykastrować i po problemie [/FONT] [FONT=Courier New]jeżeli właściciele sprowadzą jąderko na siłę to skąd będzie wiadomo czy to była wada ? [/FONT] [FONT=Courier New]jeżeli zrobi warunki hodowlane to będzie to przekazywał [/FONT] [FONT=Courier New]więc albo wóz albo przewóz [/FONT][/CENTER] [/quote] Dokładnie ,nic na siłę. Moja propozycja dotyczyła treści drugiej części postu [B]Gioco:D[/B]
-
[quote name='Gioco']Osobiście co ja bym zrobiła? Uzyskała nr telefonu i dała go nowym właścicielom. Dla spokojnego sumienia. Dla siebie zaś dowiedziałabym się jak to jest z tym dziedziczeniem wnętrostwa.[/quote] Proponuję dr Niżańskiego na ,,moim'' uniwerku:D Świetny fachowiec i miły człowiek :D
-
[QUOTE] [FONT=Courier New]agasc dziękuję za uznanie chociaż i tak nie uważam się za chodzącą "wiedzę" :evil_lol:[/FONT] [CENTER][FONT=Courier New]każdy całe życie się uczy ;)[/FONT] [FONT=Courier New]gdyby nie Pan Kierzkowski i Trzaskowski nigdy nawet bym nie wystawiała psów nie wspominając już o hodowli :roll:[/FONT][/CENTER] [/quote] Ja też dzięki mamie wiele się nauczyłam,ale hodowcą nigdy nie będę. Chociaż yorka rodowodowego zawsze będę miała:D Poprostu uwielbiam te małe zadziorki:D
-
[quote name='nane'][CENTER][FONT=Courier New][COLOR=black]tak z tym, że żaden właściciel repa nie przyzna się do tego [/COLOR][/FONT] [FONT=Courier New][COLOR=black]chociaż - odpukać - po moim nic takiego nie wyszło :roll:[/COLOR][/FONT] [FONT=Courier New][COLOR=black]a krył różne suki z różnymi rodowodami [/COLOR][/FONT] [FONT=Courier New][COLOR=black]na temat młodego się nie wypowiadam ponieważ jeszcze tatusiem nie jest ;)[/COLOR][/FONT] [FONT=Courier New][COLOR=black]kiedyś czytałam, że wnętrostwo może być nabyte tzn. psiak się gdzieś uderzy itd. [/COLOR][/FONT] [FONT=Courier New][COLOR=black]nie wiem ile jest w tym prawdy po prostu nigdy nie miałyśmy problemu z jajkami ;)[/COLOR][/FONT] [FONT=Courier New][COLOR=black]moim skromnym zdaniem tigrunia powinna pokryć sucz jeszcze raz[/COLOR][/FONT] [FONT=Courier New][COLOR=black]zupełnie obcym repem i sprawdzić czy sucz jest całkiem do wyeliminowania z hodowli [/COLOR][/FONT] [FONT=Courier New][COLOR=black]pod warunkiem, że chce ją dalej rozmnażać bo nie znamy jej decyzji [/COLOR][/FONT] [FONT=Courier New][COLOR=black]trzeba uszanować fakt, iż nie ukrywała tej wady jak to niektórzy mają w zwyczaju :cool1:[/COLOR][/FONT][/CENTER] [/quote] Nane masz wiedzę i doświadczenie jakiej niejednemu brakuje. Czy mogła zataić?Pewnie tak ...chociaż forum ma to do siebie,że i po czasie prawda wychodzi. Chodzi mi tylko o to,że nie wolno krytykować i szydzić z decyzji innych ,jeśli się samemu nie jest ,,kryształowym'':)
-
[quote name='nane'][CENTER][FONT=Courier New]agasc to był pierwszy miot suki powiedz mi skąd Tigrunia ma wiedzieć czy szczeniak ma wadę po matce czy po ojcu ?[/FONT] [FONT=Courier New]jeżeli nie zrobi kolejnego krycia z obcym psem [/FONT] [FONT=Courier New]nie dowie się kto tak naprawdę jest nosicielem tego konkretnego genu [/FONT] [FONT=Courier New]suka wcale nie musi być nosicielem w/w genu :roll:[/FONT] [FONT=Courier New]tak Mnie przynajmniej na genetyce uczyli :diabloti:[/FONT][/CENTER] [/quote] Ciebie uczyli, a mnie uczą teraz:D I nie umniejszając Twojej wiedzy- tak pies jak i suka MUSZĄ być nosicielami wadliwego genu aby urodził się wnęter. Co do reproduktora którym kryła Tigrunia,to nie jest to nieznany pies i hodowcy napewno wiedzą czy były po nim problemy z jądrami u synów.
-
[quote name='tigrunia']No dzięki za kolejne oświecenie :cool1: Czy na tym forum naprawdę trzeba pisać drukowanymi?? :cool1: Szkoda dyskusji ..[/quote] Naprawdę,nie ma za co:) Fakt...szkoda,bo co niektórzy i tak będą hodować na psach do tego się nie nadających:shake:ale tak już jest.
-
[quote name='Gioco']Kiedyś ( przynajmniej w warszawskim związku kiedyś ) był taki obowiązek, że pies/suka po skończeniu wystaw, które miały uprawniać je do dalszej hodowli musiały przejść tzw. przegląd hodowlany. Był to dobry zwyczaj, szkoda, że już zaprzestano tej praktyki. Wnętr, tak czy inaczej uprawnień hodowlanych nie zdobędzie - weryfikacja odbywa się na wystawach i sędziowie sprawdzają stan posiadania jajek u psich facetów. Jednakże fakt, że pies jest wnętrem jednostronnym nie świadczy, że jest bezpłodny i dlatego zawsze może stać się ojcem z rodowodem i dać przyczynek do kolejnej pseudo hodowli, czy choćby przydomowej rozmanażalni.[/quote] [SIZE=1]Tak...to był bardzo dobry zwyczaj,ale zamiast iść do przodu:badania,DNA,prawidłowa waga i umaszczenie,to wszystko idzie w kierunku kasy i napewno nie służy dobru rasy.[/SIZE] [SIZE=1]Co do wnętra...uprawnień nie dostanie,chyba,że nieuczciwie jądro w mosznie się znajdzie:DWtedy to inna bajka bo i Championat zrobi.[/SIZE]
-
[quote name='tigrunia']Jest wyraźnie napisane, że pies dzieci mieć nie może - uważam, że to wystarczy.. a jeśli wet zdecyduje, że kastracja jest konieczna no to dzieciak pozbędzie się płodności. W tym wypadku akurat wiem, że nowi właściciele malucha rozmnażać go nie będą, mam z nimi stały kontakt i w pełni im ufam. ;) Swoją drogą.. przecież w każdej hodowli zdarzają się pety i wielu nabywców cieszy się, że może kupić taniej pieska (absolutnie nie zamierzam tworzyć hodowli petów-żeby nie było :evil_lol:). I absolutnie nie zamierzam wykluczać mojej suki z hodowli tylko dlatego, że akurat takiego psiaka urodziła - jeśli przy kryciu innym psem sytuacja się powtórzy no to wiadomo, ale póki co mam nadzieję, że z następnymi szczeniakami będzie wszystko ok ;)[/quote] Ja dalej twierdzę,że Twoja wiedza jest hmm...znikoma. Twoja suczka nie musi przekazać w kolejnym miocie z innym repem wnętra jeżeli on nie będzie posiadał genu za to odpowiedzialnego. Tak jak i reproduktor po którym wnęter się urodził z inną suczką może dać zdrowych chłopaków:D Nie mniej jednak hodowcy nie powinni używać do reprodukcji psów pochodzących z tych samych miotów co wnętry,ani ich rodziców. Ale każdy posiada własne sumienie,szkoda tylko,że tak łatwo przychodzi ferować stanowiska innych osób.
-
[quote name='tigrunia']Wiesz.. nie pokryłam suki swoim psem bo takowego nie posiadam a moja suka na pewno wnętrem nie jest :p No i bynajmniej nie zamierzam się Tobie tłumaczyć dlaczego wybór padł akurat na Yorki :diabloti: Kolejny troll zawitał na Yorki szerzyć swą wielką wiedzę..życzę powodzenia :cool1: To co - zrobisz coś dla dobra rasy i zgłosisz hodowle o których pisałaś/eś do ZK ? :cool3: Czy moze brak Ci odwagi? A może [U][B]podstaw[/B][/U] ? :razz:[/quote] Tigrunia Twoja wiedza,jako hodowcy poprostu powala:D Twoja suka wnętrem być nie musi ale MUSI być obciążona genem odpowiadajacym za wnętrostwo u swoich synów i przekazania nosicielstwa tego genu swoim córkom. [url=http://www.lecznica-oaza.strefa.pl/biblioteka/artykuly/psy-koty/wnetrostwo.htm]LECZNICA I SZPITAL ZWIERZĄT EGZOTYCZNYCH - OAZA - Wnętrostwo[/url] Cyt:,,Bez najmniejszych wątpliwości wnętrostwo jest wadą genetyczną. Spory dotyczą jedynie tego, jakie geny i w jakiej ilości są zaangażowane przy jego powstawaniu. Nie zostało to dotąd jednoznacznie wyjaśnione. Jeżeli wystąpi problem wnętrostwa u potomstwa, to z hodowli powinien zostać wycofany zarówno ojciec jak i matka chorego osobnika.'' Ale nie mnie pouczać hodowców ,choć smuci,że podstawowej wiedzy nie posiadają...co niektórzy oczywiście.
-
[quote name='NNikka']Zastanawiam się ile ty masz lat? Chyba niedużo, bo normalny dojrzały człowiek ogladający Tv, czytajacy gazety, ogladający sie dookoła wie jaka krzywda dzieje się psom. Nikt nie pisał, że każdy człowiek rozmnazający - nie hodujący - psy bez rodowodu to oszust. Oszustem staje się jak zaczyna swoje kundelki nazywać yorkami bo R=R. Ja pracowałam wiele lat w ZK i obejzałam dużo yorków także tych bez rodowodu, pocieszałam wiele zrospaczonych ludzi którzy kupili bez rodowodu chorego yorka który zdechł, bo po co komu rodowód. Teraz wiedzą po co. Koszt chorego yorka 800 zł + 1000 leczenie = 1800 wydane, rozpacz dzieci i zdechły pies. Ile ja takich scenariuszy widziałam! A potem zakup za 2500 zł i żal, że się człowiek połakomił na tańsza cenę. 1800+2500=4300 i ból po stracie poprzedniego. Jasne czasem sie uda ale tu wydawało mi się piszą miłośnicy zwierząt którzy nie oszczędzają na zdrowiu i życiu psów. Zawsze można dłużej zbierać pieniążki i poszukać tańszego pieska ale trzeba chceć.[/quote] Nie zgadzam się z Twoją teorią.Rodowód to nie gwarancja zdrowia, tylko potwierdzenie rasowości danego psa.Wiele wad genetycznych przypisana jest właśnie konkretnej rasie. Tak naprawdę,to i tę rasowość potwierdzają wyłącznie badania DNA. Wiele było takich przypadków ,gdzie po ich wykonaniu ,wychodziło na jaw oszustwo. I jeszcze jedno -gdyby hodowcy zrzeszeni w ZK hodowali wyłącznie dla pasji,wykonywali badania ,wykluczając z hodowli obciążone genetycznie osobniki,zapewniali godne warunki swoim psom,zwłaszcza weteranom,byli odpowiedzialni za to,co wyhodują, to zapewne i podejscie ludzi kupujących psy bez rodowodu byłaby inna. Absolutnie nie popieram hodowli bez rodowodu i nigdy nie kupię psa go nie posiadającego,ale nie idealizujmy hodowców. Wielu,to zwykli rozmnażacze którzy, po wyeksploatowaniu swoich psów poprostu się ich pozbywają, a i jakość ich życia w hodowlach pozostawia wiele do życzenia...nie mówiąc o badaniach serca,tchawicy czy prawidłowości osadzenia rzepek kolanowych które moim zdaniem powinny być obowiązkowe dla zwierząt hodowlanych. U owczarków niemieckich należących do SV po za innymi badaniami wykonuje się obowiązkowe DNA i myślę,że i to powinno być wprowadzone w każdej rasie.
-
[quote name='Kaladan']Szkoda tylko, że to nie jest zdrowy popyt... Mam yorkowe dzieciaczki i znaleźć odpowiedzialnych właścicieli nie jest tak łatwo. Moda sprawiła, że każdy chce mieć yorka anie wie nic o rasie. Strach mieć szczeniaczki.[/quote] Sorry,ale czegoś nie rozumiem...skoro, jak piszesz:,, strach mieć szczeniaczki'' i tak trudno o odpowiedzialnego opiekuna dla maluszka , to co skłoniło Cię do zafundowania ciąży swojej suni? Ja mam dwie rodowodowe,wzorcowe dziewczyny,ale mam je dla własnej i myślę,że i ich przyjemności.Żadna z nich nie zostanie nigdy matką,nawet gdybym miała komplet chętnych na ich szczenięta,więc tym bardziej nie rozumiem po co narażać sukę,kryć,odchować miot i pozniej martwić się o dobre domki dla maluszków:shake:
-
[quote name='tigrunia']Jofka wystawy są po to, żeby wyeliminować z hodowli niezgodne z wzorcem egzemplarze. Suka, która Yorka nie przypomina nie dostanie oceny bdb lub doskonałej i w związku z tym nie zrobi też hodowlanki - nie uzyska uprawnień do rozrodu. Z psem to samo. Jak pies jest agresywny na ringu sędzia to zauważy i pies moze zejść z ringu nie oceniony.[/quote] Niestety,z tym zgodzić się nie mogę.Tak powinno być-fakt,ale czy jest? Ja wiem,że nie. Uzyskują oceny hodowlane psy z przebarwieniami na głowach,za ciężkie wagowo,o prostowanych za pomocą kosmetyków i prostownicy włosach,psy farbowane...,ale nie to jest najgorsze.Najgorsze są dewianty psychiczne uzyskujące uprawnienia hodowlane, i rodzące ,lub produkujące takie samo potomstwo. Każda masowa hodowla :rodowodowa,czy tez bez rodowodu jest złem samym w sobie. Co do papilotowania psów w celu wyhodowania odpowiedniego włosa-ja tego nie robię i nigdy robić nie będę ,a innych nie mnie oceniać. Wiem tylko,że ja czułabym dyskomfort chodząc stale opapilotowana,więc swoim psom tej wątpliwej (żeby nie było-to mój punkt widzenia)przyjemności oszczędzę. I zapewniam,że można mieć yorka hasającego po lasach (o ile ma prawidłową strukturę włosa)którego bez papilotowania,pieluch,pampersów i innych ludzkich wymysłów można utrzymać w czystości.