Jump to content
Dogomania

agasc

Members
  • Posts

    256
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agasc

  1. Mnie dziwi jedno...DOGOMANIA -a tylu przeciwników określonych ras.:shake:..nie rozumiem tego.Moim zdaniem może się jakaś rasa mniej lub bardziej podobać,ale żeby stwierdzić:,,lubię-nie lubię'' to chyba należy poznać rasę,poobserwować zachowania różnych osobników. Bo cóż to są za argumenty:,,nie lubię-bo się boję,bo są hałaśliwe,bo łyse,itp? Zachowanie psa niezaleznie od jego rasy jest cechą wyuczoną,nabytą poprzez złe lub dobre doświadczenie. To człowiek odpowiada za zachowanie swojego czworonoga i nie dopisujmy tych cech psom i rasom. York jazgotliwy nie jest z założenia, tylko przyzwolenia opiekuna,który nie chce lub nie potrafi nad tym zapanować.Owczarek niemiecki nie jest hałaśliwy z założenia,tylko z braku zajęcia i pracy,itp,itd. Może należał założyć temat:,,Jakich właścicieli psów nie lubimy? Byłby bardziej odpowiedni na portalu miłośników psów...chyba miłośników.
  2. [quote name='sacred PIRANHA']nie posiadam w sobie pasji do rozmnażania ;-) za dużo nerwów z przebiegiem ciąży, porodem,jak pojawiłyby się komplikacje to padłabym na zawał...poza tym jak ja te małe kluseczki miałabym oddać jakimś ludziom obcym...skąd miałabym wiedziec że będą kochać jak ja? dbac jak ja? nie rozmnażać z byle kim i byle jak? za długo siedze w adopcjach, za duzo psów z pseudohodowli leczyłam żebym płaciła za jakiegokolwiek psa bez rodowodu lub rozmnażała psa z rodowodem dla zysku (porodowodowe szczeniaczki sprzedam! sliczne male i do kochania!) powiedziałam albo biore psa z pseudohodowli za darmo i pozwalam mu żyć u mnie jak najlepszemu wystawowemu królewiczowi ale bez dorabiania się potomstwa (moja Fila była delikatnie rzecz ujmując wsadzona do auta i zabrana z pseudohodowli i mimo ze miała rodowód nigdy nie miałam najmniejszego zamiaru jej rozmnażać) albo płace za psa z rodowodem od ludzi którzy rozmnazają te psy z pasji do psów a nie do pieniędzy[/QUOTE] Świetnie napisane:)Super ,że są ludzie dla których posiadanie rodowodowych psów nie jest jednoznaczne z tworzeniem się kolejnej hodowli. Tak już jest ogromna ich ilość. Ja też mam dwie śliczne dziewczyny i pomimo namowy kierowniczki sekcji terrierów kiedy odbierałyśmy rodowody ,nie zdecydowałam się na ich rozmnażanie.Psy mam i mieć będę wyłącznie dla ich i swojej przyjemności.
  3. [quote name='pa-ttti']jak można takie zdjęcie wstawić? i co te psy siedzą na betonie na jakimś zwiniętym starym dywanie??? cena mówi sama za siebie-wygląda jak oferta hurtowa. psy z dobrych warunków, z dobrym pochodzeniem byłyby w innej cenie. i jeszcze te "5 sztuk". jak można psy na sztuki liczyć? co to jest jakiś towar, jak w magazynie czy jak na chińskim straganie?? ręce opadają...[/QUOTE] Nie zgodzę się z Tobą,to nie jest tak,że ,,cena mówi sama za siebie''.Moim zdaniem to jest tak ,gdy przestaje się postrzegać w zwierzętach przyjaciół,zatraca świadomość o odpowiedzialności i konieczności zapewnienia godnych warunków chowanych przez siebie zwierząt, a w rzeczywistości zatraca się własne człowieczeństwo. Wstawiając to zdjęcie w ogłoszeniu ,,chodofca'' nie widział nic złego w warunkach ,w jakich przebywają te psy,bo zapewne w jego ,,chodofli'' to są normalne warunki....
  4. [quote name='Chefrenek']Porodowodowe nie znaczy, że były wystawiane a hodowla zrzeszona w ZK.[/QUOTE] (numer 1065358730) Ojciec medalista...czyli...wystawiany:(
  5. agasc

    drugi pies w domu

    No właśnie,nie wiemy w jakim wieku jest Twoja suczka i jakie ma nastawienie do innych psów.Zwłaszcza w domu moze nie tolerować obecności obcego psa ,o ile sama jest już dorosła.My kupiłyśmy w jednym czasie dwie sunie,szczeniaczki.Obie w jednym dniu przyjechały i do dzisiaj -a mają po 3,5 roczku bardzo są za sobą.Uważam to za dobry wybór, bo sunie razem się bawią,śpią a nawet jedzą z jednej miseczki.Oczywiście praca przy nich się dubluje,ale myślę,że to kwestia wprawy.Za to nigdy nie są samotne,nawet jak nie ma nikogo w domu:DNooo i zamiast jednego-mamy dwa serduszka do kochania:D
  6. Vikiii,ale nie ma co płakać nad ,,rozlanym mlekiem''.Pies już został zakupiony i dywagacje nic nie wnoszą.Nie wiem jak taki sposób oduczania załatwiania potrzeb fizjologicznych w domu sprawdzi się w przypadku dorosłego,z wieloletnimi nawykami samca,ale ja swoje dziewczyny oduczyłam w ciągu-2-3 m-cy od ich zakupu i do dnia dzisiejszego (mją po 3,5 roczku)nie mam żadnego problemu.Nauka polegała na poczuciu bezpieczeństwa w kontakcie z przewodnikiem bez względu na psie zachowanie.Niedopuszczalne w nauce jest stosowanie kar i przemocy.Nigdy tez nie stosowałam podkładów czy kuwety.Poprostu jak małe zaczynały się kręcić lub były w trakcie załatwiania potrzeby, bez słowa wynosiłam je na dwór.Jezeli dokończyły na dworze,to cieszyłam się tak,jakbym znalazła milion! I tak do skutku.Wierz mi,że moje małe wychodzą na pierwszy spacer ok 10,00 (wcześniej nawet nosa sod kołdry nie wystawią) i nie zdaża im się załatwić w domu.Nawet jak ma któraś rozwolnienie (choć zdaża się to baaardzo żadko)to mnie budzą(poprostu wchodzą na mnie,drapią,liżą i pomrukują). Jak pisałam,nie wiem ,czy to się sprawdzi w wychowaniu dorosłego samca,tym bardziej,że to nie musi być spowodowane chęcią załatwienia potrzeby,a znakowaniem terenu.Życzę
  7. [quote name='Litterka']To ja mam pytanie zw. z ostatnim postem. Czy jeśli właściciel odmawia wydania metryki, jest możliwość pociągnięcia go do odpowiedzialności również przez ZK?[/QUOTE] To zalezy od tego,czy właściel psa jest członkiem ZK.Hodowca zgodnie z regulaminem musi wydać psa z metryką.
  8. [quote name='Anastazja&Aleksander']Katygorycznie odmówiono mi wydania rodowodu, pies przez 3,5 roku ne był szczepiony ni odrobaczany. Jeśli bym chiala rodowod to 2500.[/QUOTE] Pomijając etykę i moralność-zgodnie z prawem aukcja dotyczyła psa z rodowodem i z tym dokumentem powinnaś psa nabyć.Masz pełne prawo wystąpić na drogę sądową z jednoczesnym zgłoszeniem popełnienia oszustwa (pamiętaj jednak,że decydując się na zakup psa z ksero metryki niejako przystałaś na te warunki). Po za tym masz pełne prawo wystąpić do ZK o wydanie duplikatu metryki.Powinnaś okazać umowę potwierdzającą,że pies jest Twoją własnością , jest legalnie nabyty od poprzedniego właściciela który odmówił wydania oryginału dokumentu.
  9. [quote name='rizo'][URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/4975441_yorki_mini_ojciec_champion_polski.html[/URL] a co myślicie o tym ogłoszeniu ?[/QUOTE] To nie jest hodowla ZK tylko PKPR-u,i o tym należy wiedzieć przed zakupem szczeniaczka.PKPR honoruje rodowody ZK.ZK nie honoruje dokumentów wystawionych przez PKPR. Moim zdaniem tak maleńkich yorków, a zwłaszcza 1,5 kg suczek nie należy rozmnażać z powodu wielu karłowatości przypisanym chorobom.Nie mówiąc o problemach związanych z porodem u takich kruszynek.
  10. [quote name='kasiek12']Odkopię temat, bo mam podobny "problem" jak w pierwszym poście. W połowie lutego adoptowałam prawe 6-letnią suczkę beagle z rodowodem. Suczka jest mocno wyeksplowatowana, ok. 10 miotów, 3 cesarki, bardzo zaniedbana, ciężki uraz oka, nie leczone zapalenie spojówek, uszu, miejscowe zapalenie skóry - ogólnie dramat, będący wg 3 wetów których już zdążyła odwiedzić wynikiem lat zaniedbań. Druga suczka z tej samej hodowli, odkupiona przez fundację i wyadoptowana w równie fatalnym stanie. Hodowla z której pochodzą suczki jest zarejestrowana w ZKwP. Hodowanych jest tam kilka ras - chihuahua, buldogi francuskie, labradory (bez rodowodów). Hodowczyni bierze udział w wystawachczym się szczyci. Psy trzymane są w kojcach w podłych warunkach, nie mają zapewnionej odpowiedniej opieki weterynaryjej, są źle odżywiane. Prowadzi się batalię przeciwko pseudohodowcom, a tu jak widać trzeba się zabrać za "renomowanych" hodowców. Poradźcie od czego zacząć? Zgłosić do ZKwP czy lepiej do TOZ'u? Na pewno tej sprawy tak nie zostawię. http:// www. zkwp.zgora.pl/hodowle/spod_rudnowskich_lasow.html http:// www. allegro. pl/show_user_auctions.php?uid=6188084 Druga sprawa - w zeszłym roku odkupiłam pieska od ludzi którym się znudził, okazał się być wnętrem.Akurat dla mnie to nie ma znaczenia, ale poinformowałam hodowcę o tym fakcie. Zaglądam w neta i przypadkiem trafiłam na kolejny miot po tych samych rodzicach na sprzedaż. Wnętrów z tego co wiem nie powinno się rozmnażać, ale czy jest to jakoś uregulowane prawnie? Hodowla oczywiście zarejestrowana i cytuję ze strony:"hodowla psów rasowych ... po utytułowanych championach z Polski i zagranicy". Takich przykładów mam niestety więcej - niedługo na hasło "hodowca, hodowla, rasowy" będzie mnie brało na wymioty. Ja rozumiem, że hodowcy hodują psy po to, żeby na nich zarabiać, ale są jakies granice. Wszędzie się namawia do zakupu psów rasowych z rodowodem, ale ja na pewno przed kolejnym zakupem się zastanowię mocno.[/QUOTE] To nie jest takie proste jak się co niektórym wydaje. Jeżeli zaczniesz ,,wojnę''od nagłośnienia wydania bezużytecznej ,schorowanej suki, to może mieć odwrotny skutek.Hodowcy zamiast wydawać w godziwe warunki takie psiaki, będą się ich pozbywać zapewne w inny sposób. Myślę,że powinnaś zacząć od warunków i jakości życia psów w hodowli, a także poruszyć sprawę sprzedaży psów z rodowodem i bez przez członka ZK. W miotach mogą się zdażyć psiaki bez jądra (jąder).Takie psy nie powinny być rozmnażane,ale nie można oczekiwać eliminacji suk i psów po których się urodziły,bo raczej nie byłoby psów hodowlanych.Nawet po Zwycięzcach Świata takie wady się zdażają.
  11. [quote name='Anastazja&Aleksander'][url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/3875793_kupilam_chorego_yorka.html?sesja_gratka=3d88c1ce164c0e708c8c96d70b6ef589[/url][/QUOTE] Poprostu dziwi negatywnie głupota ludzka... . Nie kupili yorka ,tylko miniaturową karykaturę w typie rasy ,to tak na marginesie.
  12. [quote name='Connected']No właśnie my to wiemy, wtedy nie będzie wyboru.. to co innego . Jezu.. rodzice nie garną się do opieki nad psem, ale wiadomo gdy nie będzie mnie w domu - zajmą się nim.. zreszta nie wiem ostatecznie czy będzie z rod czy nie. na razie mam jakieś 2 dobre oferty.. zobaczymy.[/QUOTE] Jeżeli bez rodowodu...to po co przepłacać.Na Allegro do oddania za darmo:888483692
  13. [quote name='Axela_']U mnie jeśli chodzi o dowóz to mogę po całej Polsce, nie ma problemu. Rodzice bd mi pomagać z psem (zamierzam jechać na obóz sportowy i inne) . Chodzi tylko i wyłącznie o cene początkowa w moim przypadku .[/QUOTE] Mam wrażenie,że najlepiej malutkiego,ślicznego,rodowodowego i za darmo... Tak się nie da,a 600zł za rodowodową sunię do której podałam Ci namiary ,to naprawdę nie dużo.
  14. [quote name='Axela_']Ale to muszą być szczenięta. Nie takie co się urodziły 17 lipca 2009 czy we wrześniu..[/QUOTE] Popatrz jaka śliczna i tylko 600zł (niewystawowa) 874342618.Szczeniaczków jest dużo,więc nie będę podawać więcej numerów aukcji.Ceny kształtują się ok 1000zł.
  15. [quote name='Connected']Wiem na czym to polega, kupuję bo bardzo chce mieć psa, a rodzice na innego się nie zgadzają. Co mi po tym że pies jest po championach ? To że york jest bez rodowodu nie koniecznie musi znaczyć ze jest jakąś maszynką.. dlaczego wy nie dopuszczacie innych myśli ? nie próbujecie zrozumiec innych ? agasc - pisałam do hodowli. nie posiadają tak owych psów niewystawowych.. :([/QUOTE] Popatrz jakie śliczności i tylko 5 min poszukiwań:884994507 i 888797178.Wejdz na Allegro i wpisz te numery.
  16. [quote name='Axela_']Ja tak samo pisałam chyba do 23 hodowli Beagli i co ? Nie maja psa niewystawowego, albo bardzo rzadko. A wtedy i tak kosztują ok. 1200 zł[/QUOTE] Ej...to chyba zle szukałaś.Ja tylko weszłam na allegro i znalazłam maluchy po championie za 800zł. Nr aukcji:888185177. Zawsze należy próbować,bo po to są mażenia- aby je spełniać:D
  17. [quote name='Connected']Rodzice nie pozwolą mi kupić psa za 1400 złotych ! Poza tym nie rozumieją tego że rodowód nie jest tylko potrzebny na wystawy ! Tata powiedział że chyba nie ważne jaki będzie i tak będę go kochala, zresztą pitbull nie wyrośnie przecież. To nie jest takie łatwe jak piszecie.[/QUOTE] To może napisz do hodowli z zapytaniem o pieska niewystawowego ? Taki maluch posiada rodowód,ale jest znacznie tańszy od wystawowego.
  18. [quote name='Wik']OK to teraz zobaczcie moją perełke jak dla mnie jest 100 razy ładniejszy od rodowego Yorka :) [URL="http://www.dogomania.pl/view-source:http://img163.imageshack.us/img163/2171/tequilla.jpg"]http://img163.imageshack.us/img163/2171/tequilla.jpg[/URL] Prawdopodobnie jest to York z Maltańczykiem waży ponad 2 kg.[/QUOTE] Może i swój urok ma,ale to zwykły kundelek i nic tego nie zmieni.Mi osobiście średnio się podoba,ot taki cudaczek:)Skoro już jest,to najważniejsze aby był kochany.
  19. Śliczny i szczęśliwy.Traktowany jak prawdziwy psiak, a nie pluszowa zabawka.Moje dziewczyny też uwielbiają harce w śniegu.Chociaż dzisiaj miały głupie miny,bo przed domem rano było tak dużo śniegu,że nie mogły wyjść:D
  20. [quote name='xXxMasterkaXxX']Zamieslilismy ogloszenie w internecie ze szukamy psa. Odezwał sie facet i powiedział ze chce 100 zł za psa my sie zgodzilismy w piątek pojechalismy z szwagrem pod sklep makro w krakowie gdzie facet czekał z dwoma psami. Pojechałam ja,brat,mama i szwagier. Nie rozumiem dlaczego sądzisz ze nie mam 14 lat? Pies ma na imię MASTER Facet mieszka w Olkuszu wiec raczej nie pojde do niego. Może mama zadzwoni jutro do faceta i zrobi mu awanture:mad: Co do antybiotyku nie dostałam żadnego od pani weterynarz Pies u tego faceta nie był szczepiony on ani razu nie byl z nim u weta :shake: Co do picia to pije dużo ,,bez dużych wysiłków ciepła i snu" co to znaczy ze ma mu być zimno i ma byc spiący? Bo co do wysiłków rozumiem Lekarz narazie nie kazał dawac mu żadnych tabletek Nikt tego psa nie karci za załatwianie sie.[/QUOTE] Skoro mama pojechała z Tobą odebrać psa ,więc nie była to samowolka z Twojej strony. Porozmawiaj z mamą koniecznie o tym,że skoro podjełyście decyzję o zakupie, to teraz potrzebujesz mamy pomocy w leczeniu psa. Przecież Ty nie pracujesz i nie masz możliwości finalizowania leczenia. Pożyczanie od koleżanek do niczego Cię nie zaprowadzi.Niewiadomo na co pies jest chory,jak długo potrwa leczenie i jaki będzie jego koszt. Swoją drogą,to nie potrafię zrozumieć-jak matka może zostawić dziecko z takim problemem:shake:
  21. [quote name='filodendron']Fajne komentarze do newsa. A potem jest oburzenie, że ludzie generalizują i swoją niechęć do amstafów przenoszą na ich właścicieli. A może odwrotnie - niechęć do właścicieli przenoszą na amstafy :roll:[/QUOTE] Nic dodać-nic ująć. Jak widać nawet na forach miłośników psów (czy aby napewno tylko miłośnicy się udzielają?),, inteligentne '' wypowiedzi pewnych właścicieli pozostawiają niesmak. No cóż... widocznie taki ich sposób na życie.Muszą walczyć:evil_lol:
  22. [quote name='Balbina12']"Jakoś jednak nie widze tendencji, zeby nazywać psy inaczej niż psy.[/quote]" Coraz więcej właścicieli(w tym yorków)nazywa swoje PSY :[B]synusiami,córeczkami,dziećmi [/B]itp:shake:ile razy na dogo są teksty typu:moja xxxx(wstawić imię psa) [B]urodziła[/B] piękne [B]dzieciaczki[/B].[B]Tatusiem[/B] został xxx:shake:nie lepiej by było:moja xxx oszczeniła się . W miocie były piękne szczeniaki.Reproduktorem był xxx:pwydaje mi się,że tak bardziej poprawnie ale może ja jestem jakaś inna:eek2:[/quote] Może i lepiej-tyle,że każdy ma prawo do własnego zdania i nazewnictwa własnego psa. I nie musi się to nikomu podobać:D Nooo to teraz idę spać z ,,córeczką'':D
  23. [quote name='Balbina12']mój jak był lipiec poszedł do strzyżenia.i tez się trząsł ale nawet do głowy by mi nie przyszlo aby go ubierać czy w domu czy na dworze choć jak wychodził to się trząsł jak galareta.i co?i nic.pies ani się nie przeziebił ani nie zachorował tylko nabrał odporności i po kilku dniach wychodził normalnie na spacery.dzisiaj rano chociaż bylo zimno nie założyłam mu ubrania-zacznę to robić jak temp. spadnie do 0 stopni;)i naprawde krzywda mu się nie dzieje - to tylko dla jego dobra,że nie stroje go w ciuszki w domu i poza nim kiedy jest ciepło bądz jest taka temp. , że ja nie musze zakładać kurtki zimowej:p[/quote] Sorry,ale nie lubię jak ktos pisze nieprawdę. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f217/czy-ktos-ubiera-pieski-rasy-shih-tzu-69771/index16.html[/URL] Czy to nie są Twoje słowa napisane w innym temacie? Cyt:,, ja mojemu uszyłam jeden kubraczek z wełny,jeden kupiłam(pimpek styl) a jedno ma na takie dni kiedy jest 8-10 stopni(takie do pół grzbietu )Tyle wystarczy:loveu:To ostatnie ubranko jest już za male więc zamierzam kupić jeszcze jedno a tamto wyrzucić :diabloti::loveu::loveu::loveu: Tak w temacie-moje dziewczyny ubieram na dwór ,jak jest zimno lub pada deszcz. Jestem przeciwna ubieraniu psów dla własnego widzi mi się.
  24. [quote name='tigrunia']No ja tak rozumiem, że piesek ma być do kochania bo kto za taką cenę kupuje psa wystawowego? :eviltong: Jasne.. masz rację :p Chodziło mi o to, że nie ważne, czy psiak ma 3 m-ce czy 5 lat charakter jest taki sam i wiek nie ma w tym przypadku nic do rzeczy[/quote] Ciekawy punkt widzenia:loveu:
  25. [quote name='tigrunia']Basiu ale to jest tylko i wyłącznie kwestia socjalizacji a nie wieku![/quote] To nie jest tylko kwestia socjalizacji.Psychikę się dziedziczy. Z tego powodu większośc ras (wszystkie uzytkowe) przechodzą testy psychotechniczne przed dopuszczeniem do hodowli. Psychikę szczeniąt też można sprawdzić np:testami Campbell'a(wykonywane są na 6-8 tygodniowych szczeniętach).
×
×
  • Create New...