Jump to content
Dogomania

agasc

Members
  • Posts

    256
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agasc

  1. Na stronie PKPR-u jest informacja,że Donki od stycznia 2009 mogą brać udział w wystawach jako odmiana Onka.Ciekawe czy to jest prawdą??
  2. Gusia nie jestem doświadczona,ale zapewniam Cię,że większą satysfakcję sprawi Ci zakup rasowego -czyli rodowodowego psa. Yorki z tego ogłoszenia kosztują tysiąc kilkaset złotych-dokładając jeszcze parę stówek kupisz rasowego psa. Nie to żebym miała coś przeciwko pieskom bez rodowodu,ale mam wiele przeciw rozmnażaczom, zwłaszcza jak widzę ich podejście do psów.
  3. Kasiu nikt nie jest w stanie zagwarantować Ci,że suczka będzie rodzić jak to określiłaś bez problemu. Zwłaszcza u psów małych ras ten problem zawsze może się zdażyć. Suczkę zakupiłaś pół roku temu, a o problemie z wadą serduszka piszesz teraz ,więc domyślam się,że sama dopiero o tym wiesz od niedawna? Hodowca za taką wadę winy nie ponosi ,a podejście do problemu zależy indywidualnie od zawartej umowy i dobrej woli hodowcy. Jeżeli niepodobała Ci się hodowla i jest jak napisałaś -syfem,choć nie wiem co przez to rozumiesz ,to nalezało się zastanowić przed zakupem i poszukać hodowli do określenia której nie użyłabyś takiego epitetu. Co robić? Kochać małą istotkę z całego serca ,a jak nie jesteś w stanie,bo nie spełniła Twoich oczekiwań-to poszukać jej dobrego domku.
  4. [URL]http://www.sv-lg05.de/Startseite.htm[/URL]
  5. Na owczarku .pl podano taką informację. Osobiście mam nadzieję,że prawdziwą:) 01.06.2008r.SV po 20 latach "ignorowania"owczarka niemieckiego dlugowlosego laskawie przyzwolio na udzial psöw dlugowlosych z podszerstkiem w wystawach.
  6. Vici nie tylko narzuca , ona wręcz wymusza na wszystkich aprobatę dla swojej racji. Nie potrafi dyskutować i przemyśleć argumentów drugiej strony. Ja osobiście nie popieram zakupu psów nierodowodowych,ale myślę,że decyzja jest wyłącznie osobistą sprawą każdego kupującego. Spore ceny za zakup psów tej rasy jest spowodowana modą i nie uwierzę w inne czynniki z prostej przyczyny.Popatrzcie na ceny owczarków niemieckich długo i normalnowłosych ,przy czym te pierwsze są wadliwe dla FCI.Cena owczarka długowłosego jest kilkakrotnie wyższa od ceny owczarka z normalnym włosem. I jest też druga strona medalu -często te nierodowodowe psy (Yorki)pochodzą z naprawdę wspaniałych domków ,gdzie maja zapewnione spacery,zabawy i miłość swoich właścicieli a niejedna rodowodowa hodowla traktuje swoje zwierzeta jak manekiny wystawowe i inkubatory.
  7. Ludzie, nie bądzcie glupimi :roll: co to za cena? co to za cena? to za MALA CENA :roll: kupcie sami sobie dobrą sunię, ze znanej hodowli, np. niemieckiej Camparis za jakies 2500 eurow :roll: pojedzcie z nią na wystawy do roznych miastow, kupujcie profesjonalnie kosmetyki, papilotujcie caly czas jej wlos, a jak przyjdzie czas, znajdzcie dla niej odpowiedniego kawalera moze z drugiego konca Polski lub w ogole z innego kraju i wtedy jeszcze wyrosnijcie dobre, zdrowe szczeniali, to za ile je będziecie sprzedawac? za 700, za 1000? :cool3: Boze, z gory przepraszam, ale mi glupio wyglądają ludzie, ktorzy chcą dobrego rasowego pieska za tanio :shake: :roll: dobra, mozna i nie kupic od Camparis, tylko z jakies tam xxx hodowli, mozna znalezc i nic takiego kawalera u sąsiadow, ale i tak te pieski są warte minimum 2500 zlotych :roll: Czy ktos z tych skeptykow wiecie, ze dla suni yorka trza pomagac kiedy ona urodzi, ze bywa, ze sobie nie radzi, moze i przydusic tych pieskow, itp. ... No mowię, smiesznie wyglądają skeptycy, niech sami sprobują zamienic się z hodowcą, to zobaczę za ile będą sprzedawac pieski :cool3: Vici nie każdemu wystawy sprawiają satysfakcję i nie każdy ma czas i ochotę. Poprostu masa ludzi ma inne hobby. Nie piszę tu w kontekście zbyt niskich cen,ale twoje argumenty są co najmniej absurdalne:) Poród suki yorka czy króliczego jamnika jest tak samo niebezpieczny, przy czym cena zakupu tego drugiego jest o wiele niższa. Tez trzeba zakupić matkę,wystawiać,wybrać reproduktora (u szorściaków zaliczyć próby polowe),trymować i wierz mi,że małe jamnisie pochłaniają niesamowite ilości karmy w porównaniu ze szczeniaczkami yorków. I nie licz na to,że jak kupisz psa z przydomkiem-Camparis czy padawis to od razu będzie to niewiadomo jakie cudo - za proste by to było:) I w tych hodowlach jest wiele przeciętniaków-od psikus genetyki. I wierz mi,że na przeciętnym Kowalskim twoje wywody o super liniach to wywołaja jedynie uśmiech współczucia. On chce yorka i psa takiej razy zamierza kupić bez zastawiania hipoteki :) I nie wyzywaj ludzi od głupich.Naucz się wreszcie,że każdy ma prawo do wyrażania swojego zdania ,a jak to robi-świadczy wyłacznie o nim samym.
  8. A ile czekałaś na rod? I czy jeśli ja jestem niepełnoletnia i członkiem jest moja mama, to moge ja sama odebrać rod czy muszę ciągnąć mame?My też zarejestrowałyśmy się w ZK wrocławskim i pani nam mówiła że trzeba przyjść z psem ale niemówiła że trzeba w dzień kiedy jest sekcja:cool1:. __________________ Na rodowody czekałam jakies 3-4 m-ce.Nie wiem czy koniecznie trzeba być jak jest sekcja.Musisz zadzwonić do ZK.Ja byłam,bo chciałam aby moje sunie zobaczył fachowiec. Po rodowody musiałam być osobiście:)
  9. We Wrocławiu, w tamtym roku składałam metryki i nie musiałam być z psami.Po odbiór rodowodów trzeba było być z z psami ,w dzień ,w którym była sekcja mojej rasy. I też podpisywałam odbiór rodowodów w zeszycie.
  10. Agresja może być wywołana nudą psa i jego nadpobudliwością. Może też być zachwiana hierarchia w stadzie i pies na swój sposób próbuje ją ustalić.Husky musi mieć zapewnione maximum ruchu.Pies jest w trakcie dojrzewania i hormony mu też buzują:) Zapewnij mu codziennie kilka godzin ruchu np:bieg przy rowerze,wymęcz go,a z pewnością będzie spokojniejszy.
  11. Masz rację CZikot ludzie są różni,ale ta hodowczyni przecież też ryzykowała,że nie odbiorę zamówionego psa,ba nawet jak pisałam sama prosiła o rezygnację jezeli nie spodoba mi się na zywo. Napisałam o tym w aspekcie pseudohodowli których niestety nie brakuje wśród zrzeszonych hodowców. Myślę,że najpierw należy ,,zrobić porządek we własnym ogródku''a pseudohodowcy sami wyginą. Bo jeżeli kupuje się psa za kilka tysiecy zł i pomimo zapewnień o klasie okazuje się petem, to chyba lepiej wydać połowe mniej i kupić peta z założenia.
  12. Etyka jest potrzebna w każdym aspekcie życia. Byłoby łatwiejsze.
  13. Ooo... widzę,że będę pierwsza?No ok.Z czystym sumieniem mogę polecić hodowlę PUMILO z Lublina.Zaangażowanie i wkład w coraz lepszą hodowlę do naśladowania. Mam suczkę z tej hodowli od kilkunastu miesięcy.Jest wzorcowa,ma piękny,jedwabisty włos i super charakter.W ZK też bardzo się podobała.Napewno jest to hodowla stawiająca na jakość a nie ilość.
  14. Myślę,że pseuduhodowcy nie znikną jak za dotknięciem różdzki.
  15. Niestety i z rodowodem można kupić psa z pseudohodowli. W obecnych czasach to chyba firmę detektywistyczną trzeba wynająć :) Tak na poważnie to najlepiej porozmawiać z ludzmi którzy kupili z danej hodowli zwierzęta.Dowiedzieć się czy nie mają problemów zdrowotnych,czy maja prawidłowy wygląd i psychikę. Odwiedzić hodowlę i naocznie się przekonać o warunkach bytowych zwierząt ,stosunku hodowcy do nich i odwrotnie. Niestety teraz wiele hodowli jest nastawionych wyłacznie na zysk a dobro i jakość zwierząt gdzieś po drodze się zagubiła :(
  16. Mama jednej z moich suczek była w takiej klatkowej hodoffli i pomimo że trafiła do wspaniałej hodowczyni pewne zachowanie pozostało na zawsze :( Niestety Villemo -ja też czym więcej poznaję hodowców, tym mniej mi się to podoba. Ale nie szufladkujmy wszystkich.Są ludzie którzy naprawdę hodują z miłości i pasji i są niestety tacy, którzy hodują wyłącznie dla zysku i chęci zabłyśnięcia na wystawach. Dlatego należy polecać dobre i uprzedzać o złych hodowlach.
  17. Dorcia dzwoniła do związku minimum 5 razy. ZK nie widzi nic złego w trzymaniu zwierząt w klatkach. Właściciel zawsze moze się bronic, ze to względy bezpieczeństwa. Hodowcy podobno po raz pierwszy mieli tak chorego psa i leczyli go... Że źle? Wg zaleceń weta - wybronią się :-( ZK po ich stronie. Papiery od weta że pies leczony - są.... To z której strony można im przyłożyć? Można,bo który dobry hodowca sprzeda chorego psa??? Villemo napisała :,, Dorcia wydała wszystkie pieniądze na wydarcie suni z piekła. '' Jeżeli oddaliby ją za darmo- to co innego ,ale oni sprzedali to zwierze!Chore zwierze,bo pomimo ich leczenia z opisu zwierzęcia kupionego przez Dorcię wynikało że było i jest bardzo chore ! I zapewne żaden lekarz certyfikatu zdrowia temu psu by nie wystawił do dnia dzisiejszego. Tylko jak widzę to nawet regulamin hodowli obecnie jest stworzony dla korzyści hodowców. Kiedyś wyraznie było napisane,że skreśla się sukę hodowlaną która dała wadliwe szczenię z dwoma róznymi reproduktorami.Teraz taka adnotacja jest zniesiona.... . Dla dobra innych zwierząt i ku przestrodze ludzi chcących nabyć maltana powinno się publicznie podać nazwę tej hodowli.Takie jest moje zdanie.
  18. Żadna normalna hodowla nie trzyma psów w klatkach ! Kojec dla dużego psa to zupełnie inna bajka. To jest chore i dla mnie taka ,,chodowla'' to produkcja psów!Co innego trzymać w zabezpieczeniu małe szczeniaczki ale dorosłe czy półroczne psy??? Psy to zwierzęta stadne i do prawidłowego rozwoju potrzebują kontaktu z ludzmi i innymi psami. Zresztą po to się trzyma psy aby sprawiały swoją obecnością radość i my jako ludzie powinniśmy im zapewnić godne warunki życia a nie hodować jak rybki w akwarium. Dorcia piszesz ze to dobra hodowla??? Najpierw czytam,że pies upadł z metrowej wysokości z klatki.Następnie że zbierasz kaskę na leczenie WYKUPIONEGO<CHOREGO<PÓŁROCZNEGO>WYCHUDZONEGO psa a teraz że to ,,dobra hodowla'' ??? Wiesz co- dobra hodowla to pomijając klatki, nigdy nie dopusciłaby do trzymania tak chorego psa przez pół roku jego zycia tylko starano by się psa wyleczyć ,w ostateczności uśpić, a nie jeszcze czerpać korzyści finansowe i sprzedać psa w takim stanie. Tacy ludzie powinni mieć zakaz posiadania zwierząt w ogóle.
  19. Mam nadzieję,że Beata G się nie pogniewa ,jeśli przytoczę tutaj jej post: Spokojnie, spokojnie. Nie żadne 14 dni, tylko 2 lub 3 (w przypadku psów ukradzionych) lata, psów, które trafiły do schroniska to dotyczy tak samo, jak psów przygarniętych przez osoby fizyczne. Właściciel ma na odnalezienie psa 2 lata, jeśli pies się zgubił, 3 lata, jeśli został ukradziony. 14 dni jest przepisem administracyjnym, mającym ułatwić zadania schroniskom, ale ŻADEN PRZEPIS ADMINISTRACYJNY NIE REGULUJE PRAWA WŁASNOŚCI! TYLKO KODEKS CYWILNY! Przepis o 14 dniach jest istotny tylko z 2 powodów: 1) w tym okresie obowiązuje kwarantanna i w tym okresie nie można wydać psa nikomu oprócz właściciela; 2) jeśli po okresie 14 dni pies zostanie adoptowany, właściciel nie ma roszczenia o zwrot do schroniska, tylko bezpośrednio do osoby adoptującej, roszczenie do schroniska ma po tych 14 dniach tylko wtedy, gdy pies jest nadal w schronisku. Obowiązkiem schroniska jest rejestrowanie danych osoby adoptującej i ujawnienie ich na żądanie uprawnionego - w praktyce, ze względu na ustawę o ochronie danych osobowych, właściciel, który trafił na ślad swojego psa w schronisku, musi zwrócić się o pomoc w uzyskaniu tych danych do policji lub prokuratury. Ponieważ ta sprawa jest bardzo istotna przede wszystkim dla właścicieli, którym zaginęły / zostały ukradzione psy i ponieważ błędna interpretacja przepisów pojawiła się na tym i innych forach wielokrotnie, pozwalam sobie podpisać się pełnym imieniem, nazwiskiem i tytułem zawodowym. I biorę pełną odpowiedzialność zawodową za informacje, które podałam wyżej. Beata Górska radca prawny [I]Ostatnio edytowane przez BeataG : 21-12-2007 - 15:27. [/I]
  20. No ....wilki to zupełnie inny terminaż kryć,życia,hierarchi i w ogóle nie ma porównania do dzisiejszej hodowli psów. Potomstwo jest zależne od dorosłych osobników przez jedną trzecią swego życia (wynoszącego przeciętnie 7-10 lat), kiedy to młode wilki uczą się wszystkiego, co będzie im potrzebne w przyszłości, w tym także umiejętności funkcjonowania w grupie rodzinnej. Rozwój godowy wilka (cieczka) zaczyna się zależnie od pogody w końcu grudnia i trwa do lutego. Młode w liczbie 2-6 rodzą się w marcu, kwietniu. Okres laktacji trwa 6 tygodni. Samodzielność uzyskują po 2 latach. Samice osiągają dojrzałość płciową po 22 miesiącach, samce zaś w trzecim roku życia. NNL-BC jak sama napisałaś : Suka w tym roku skonczy 6 lat i bedzie miala swoj 3 miot. W miedzyczasie nie byla kryta. Więc to nie jest krycie w każdą możliwą cieczkę. Ja wyraziłam swoje zdanie i podałam przykład - suka- trzy lata -trzeci miot. I takie postępowanie dyskwalifikuje hodowcę w moich oczach,i ja od takiego napewno nie kupiłabym psa. Prawdziwa hodowla nie polega na produkcji szczeniąt, tylko ich jakości ,tak eksterierowej jak i psychicznej .
  21. Ale nie jest standardem.U charcic pierwsza cieczka może wystąpić w ogóle ok drugiego roku życia,suki owczarka niemieckiego mają przeważnie 2x w roku,ale jak pisałam to nie ten temat:) Podałam przykłady kryć i wyznacznikiem dla mnie były 2 cieczki do roku,ale masz rację,jeśli mamy do czynienia z suką mającą cieczkę co naście m-cy to napewno inaczej do tego podchodzimy,cykl płciowy jest regulowany czynnikami neurohormonalnymi więc i w tym przypadku stałe krycie cieczka w cieczkę nie jest wskazane. Pokrywanie suk powyzej 9 roku życia -ma dla mnie jeden wyznacznik - KASA.
  22. Godelaine ja nie pisałam o wyjątkach tylko o normie ,a w tej jest przyjęte,ze cieczka występuje dwa razy w roku.Cykl belgijek jest nieprawidłowy tak samo jak trzy cieczki w ciągu roku ,a znam takie suki (owczarek niemiecki) .Co najgorsze ,ta nieprawidłowość przechodzi z matki na córkę,więc to już jest problem do przemyślenia. (ale to nie ten temat) Ja nie wydałam sądu.Wyraziłam swoją opinię:)
  23. Osobiście uważam,że to zależy od jakości suczki i jej potomstwa.Napewno krycie cieczka w cieczkę jest powodowane chęcią zysku hodowcy i żadne inne argumenty do mnie nie trafią. Jeżeli sunia jest super- czytaj:doskonała eksterierowo i ma prawidłową psychikę, a do tego daje wartościowe szczenięta z różnymi reproduktorami to warto odchować kilka miotów,co nie oznacza eksploatacji na maxa. Jedna z moich kruszynek (obecnie 17 m-cy) jest po aktualnie trzyletniej suni,która ma zostać po raz trzeci mamą i to mi się nie podoba.Druga moja suczka ( 17 m-cy) jest po obecnie czteroletniej suni i ma tylko młodsze rodzeństwo.Napewno nie zdecydowałabym się na zakup szczenięcia po suczce krytej przy każdej możliwości więc w moim przypadku zakup szczeniaczka z pierwszej hodowli definitywnie odpada,natomiast z drugiej napewno będę polecała znajomym maluszka,co zresztą już kilkakrotnie uczyniłam:) Tym bardziej,że jestem bardzo zadowolona:)
  24. I jeszcze jedno o czym pisałam. Dorcia ma pomoc dogomaniaczek.Potencjalny nabywca psa z tej hodowli moze nie mieć tyle szczęścia i w końcu z braku finansów lub bezsilności się podda. Villemo napisała: Czy nie jest prawdą, że aby wydać oskarżenie trzeba mieć niezbite dowody?? Jakich dowodów jeszcze potrzeba????
  25. Villemo napisała: Zbyt szybkie tknięcie tych ludzi spowoduje tylko jedno. Żadnego chorego psa nie uda się już wydobyć celem ratowania go! Bo pójdzie o tym fama i "hodowcy" bedą woleli po cichu uśpić, niż dać szansę ludziom dobrej woli. Ja nie znam tej hodowli , miejsca jej prowadzenia.Moja opinia na jej temat jest oparta wyłącznie ,na Twoich i Dorci postach,ale wiem jedno,że to nie jest wyjście aby wykupować chore,skrajnie wycieńczone zwierzęta.Takie miejsca trzeba piętnować ! Hodowca,który przez 6 m-cy życia psa doprowadził go do takiego stanu (nie ma tłumaczenia,że to wina weta,bo przez taki okres czasu ,jak się nie widzi zdrowotnej poprawy to się go zmienia),hodowca który prowadzi klatkową hodowlę i w końcu hodowca który czerpie profity ze sprzedaży psa w takim stanie powinien odpowiadać za znęcanie się nad zwierzętami !
×
×
  • Create New...