Jump to content
Dogomania

HUSKYTEAM

Members
  • Posts

    787
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by HUSKYTEAM

  1. Wiadomo i to już oficjalnie: niestety z uwagi na zbyt małą ilość chętnych zawody nie odbędą się (brak możliwości zrobienia choćby jednej klasy). Pozostaje mieć nadzieję, że zawody w Nowym Targu się odbędą...
  2. HUSKYTEAM

    klubowka

    No na klubówce to chyba wszyscy będą, szczególnie, że to jedna z dwóch wystaw kalendarza 2006, na których obecność jest obowiązkowa ;-) Pzdr
  3. O cholera, a to nas zaszczyt spotkał... :eek3: Witamy! ;) No to się psom zapowiada pracujący styczeń, 2 średnie tydzień po tygodniu... fajnie, oby doszły do skutku.
  4. [QUOTE] Ale pamiętam, jak kiedyś, na początku lat 90's, pewien hodowca, chciał nam sprzedać Husky o unikatowej barwie oka- zielonej[/QUOTE] Kasia, muszę Ci powiedzieć, że nasza rudziacha ma własnie oczy koloru, który najczęsciej ludzie określają jako zielony (może nie butelkowy ;-), ale jednak). Dla mnie one są raczej brązowo-zielono-nijakie, ale fakt jest faktem, że w nocy tylko jej świecą na moją ulubioną zieleń :-) [QUOTE]Twierdziła, że jej 7 tygodniowe (!) szczeniaki mają prawidłowe zgryzy i kompletne uzębienie[/QUOTE] Mówiłem, że wizjonerzy są wśród nas ;-)
  5. Wiem wiem, widziałem, dzięki! Chociaż główkę ma podobną z wyrazu do białego owczarka, to fajne to. Tyle tylko, że jak sobie przypomnę hece z kąpielami białasa to (*&~~#$9 Przeglądając te pieski odnoszę wrażenie, że naprawdę nie mamy się czego wstydzić, ale może jestem patriotycznie zaślepiony?
  6. Konkretnie to Ty mnie porównasz po zawodach ;-) A ja mam komfort psychiczny, bo w razie czego będę mógł powiedzieć: "Zaryzykowałem i trenowałem tak, jak mi radziła pewna połamana dziewczyna poruszająca się na wózku czterokołowym" :-D A tak poważnie to pewnie, jak masz to podsyłaj, jeżeli uda mi się dojechać na sylwestrowy sprint to może sobie zrobie próbę sił i będę miał czas odniesienia. Z góry dzięki!
  7. Otóż to! A w ogóle to szczeniak jest wolny od dysplazji bo miał robione badanie krwi i moczu, jego pradziadek pracował w zaprzęgu poszukiwaczy złota na Alasce i tylko pech chciał, że nic nie można udokumentować bo papiery zabrała baba jaga ;-)
  8. [QUOTE]matka malamut,a ojciec bojowy pies z majorki[/QUOTE] A powstałe w wyniku tego przemyślanego skojarzenia psiaki są rasy "Bojowy Malamut z Majorki" i odznacza się niezwyką siłą, zarówno pociągową jak i bojową... pytanie jak z eksterierem, ale jakby przyciąć uszy i ogon to nawet mogłoby to fajnie wyglądać ;-) [QUOTE] zartujesz :smile: pelno tego, a nawet lepszych.[/QUOTE] A te lepsze to wg. mnie perełki ze stron www niektórych hodowli (nie mam nawet na myśli haszczaków), które oferują tylko i wyłącznie niepowtarzalne, wybitne, przepiękne, superobiecujące, z przemyślanych skojarzeń... no po prostu szczeniaczki-pewniaczki! No, a może po prostu niektórzy "hodowcy" posiadają jakieś tajne atrybuty i oczyma wyobraźni widzą, niczym Kaszpirowski, kształt i sukces ringowy nienarodzonych jeszcze szczeniąt :) A ja z kolei znalazłem w aktualnej gazecie ciekawą propozycję: "Siberian husky, długowłose, z linii kanadyjskiej, szczepione". Chyba d**pami ;-) Pzdr
  9. [QUOTE] To chyba wystarczająco jasne?..[/QUOTE] Ale co takiego jest jasne?
  10. [QUOTE]Po prostu nie wiadomo co robić: śmiać się, płakać czy wyć!!!![/QUOTE] Zapuścić zespół PANTERA, kawałek "5 minutes alone" - świat wyda Ci się po nim spokojny jak nigdy dotąd ;-) [QUOTE]Powstal pomysl zeby zobaczyc jak allegro zareaguje na taki sprzeciw - ale to po swietach[/QUOTE] Co pomyślą szefowie Allegro na wieść informacji, że Ebay się wycofuje? Że teraz więcej "klientów" będzie zamieszczało ogłoszenia na Allegro bo luka rynkowa musi zostać wypełniona a ludzie szybko zapomną o niechlubnym temacie handlarzy żywym towarem. Obym się tym razem pomylił...
  11. No wiesz, cieszyć się tym, że w sporcie zaprzęgowym w Polsce startuje 50% ludzi na - z całym szacunkiem - rowerach i hulajnogach na dystansie 5 km... mnie to po prostu o tyle dziwi, że start w imprezie typu mid jest przecież czasowo tak samo pochłaniający, jak sprint (pełny weekend), tyle że przyjemność trwa dłużej ;-) Oczywiście jest kwestia czasochłonnych treningów, ale znajdź mi dyscyplinę, która nie pochłania czasu (szachy, to jest dopiero poświęcenie :) ) . Tu przecież do nikogo pretensji mieć nie można, tylko taka sytuacja jest dla mnie zastanawiająca. Pisząc o funduszach wydaje mi się, że przesadzasz: bo każdy, kto ma kilka psów musi być nastawiony na takie czy inne wydaki, a hodowli, które mają wiele psów jest u nas stosunkowo dużo. Wyjazd na zawody kosztuke tyle, co wystawa, treningi nie kosztują nic, więc wydaje mi się, że to kwestia determinacji i podjęcia poważnej decyzji: uprawiam sport zaprzęgowy albo nie. Półśrodki nie wchodzą w grę, przecież to samo dotyczy hodowli. To, że 95% ludzi nie kupuje haszczaków do sportu, masz pewnie rację. Ale czy to nie jest patrzenie od złej strony na problem? Nie kupują dla sportu, bo ten sport w ogóle nie jest promowany, nikt nic nie wie o zawodach a jak już się na nie przypadkiem dostanie, to widzi kupę ludzi startującą - znów szacuneczek - na wynalazkach. Może dyscyplina nie jest medialna? W sumie mi powinno być wszystko jedno, nie wystartuje tu to pojadę gdzie indziej, ok, ale zauważ: jeżeli machniemy na to ręką, to będzie tylko gorzej. "[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Poza tym panuje jakieś takie przekonanie, ze do midów się dojrzewa. To nie jest standard, ale coś w tym jest, że większość maszerów ścigających się na długich dystansach, a na sprintach króluje co raz częściej „młodość”" Może to jest kwestia zapanowania nad dużym zaprzęgiem, nad tym, że ludzie z dużym doświadczeniem są w stanie lepiej poprowadzić 16-psi zaprzęg po wielokilometrowej trasie? Ja bym się teraz nie podjął wystartowania z 8ką, ale kto wie czy za 30 lat, jeżeli Bozia da dożyć, nie będę jeździł 16 chartami Saluki (bo żeby wygrywać z greysterami przerzucę się na najszybsze psy na świecie) po bułki do sklepu ;-)? V-średnia 65 km/h ;-) "[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Może byłaby taka możliwość, gdbyście w czwórkę się zgadali, umówili i dogadali z organizatorem" No właśnie może to się uda, na razie Ci, z którymi rozmawiałem są jak najbardziej "za" żeby pojechać w nocy. Ale oczywiście mimo wszelkich dobrych chęci ze strony organizatorów, którzy taki pomysł podchwycili i zawodników, sprawa rozbije się pewnie o regulamin - bo do klasy musi być minimum 3 zaprzęgi. Szkoda, że nie został przyjęty system z wystaw, gdzie niezależnie od ilości zgłoszonych psów masz 1 miejsce. I tak po 10 latach nikt nie pamięta, w jakiej stawce go zdobyłaś... No nic, zobaczymy, za tydzień ma zostać podany komunikat. "[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Z resztą nie wiem czego tak narzekasz i narzekasz. Polecam stronki u mnie na stronce – Czechy, Słowacja, Niemcy." Źle mnie odebrałaś, ja nie narzekam tylko próbuję zrozumieć sytuację, może coś zmienić. Jak sama piszesz, nie ma problemu żeby jeździć za granicą bo zawodów jest pod dostatkiem i kasa podobna, tylko mi szkoda... "[/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ps. Jak chcesz, mogę ci podesłać wyniki z midów z ubiegłego roku" Dzięki wielkie, mam nawet z tego roku, bo Czesi się już ścigali na wózkach. 30 km w 1h52min. Nie jest źle ;-), pytanie po jakim terenie. A tak w ogóle, to wybieracie się na te zawody, bo zdrówko już w N.Dworze dopisywało. Może byście mi tego Waszego Hoka pożyczyli na "szóstego" ;-) strasznie mi się spodobał no i biały, a wiesz że mam sentyment! Pzdr [/SIZE][/FONT]
  12. Słuchaj, to co mówisz... masz rację z longami, ale pomyśl nad jedną sprawą: czy robienie "zawodów", które polegają na przebyciu bliżej tylko określonej trasy ze wszystkimi tego konsekwencjami i trudnościami, a w których startuje jeden czy dwa zaprzęgi, można nazwać zawodami? Wydaje mi się, że trzeba rozróżnić dwie rzeczy: zawody jako rywalizacja sportowa i wyprawy, mające na celu jedynie (aż!) satysfakcję z pokonywania danej trasy. Mimo wielkiego podziwu dla osób robiących wyprawy, podczas których jadą na azymut i dziennie robią 20 km bo psy się zapadają w śniegu po uszy, nijak to się nie przekłada do zawodów w pełnym znaczeniu słowa. Ja rozumiem, że fajnie itd., ale ja mam na przykład ochotę się z kimś pościgać, zobaczyć o ile jestem gorszy i jak zwiększyć wydajność w następnych latach. Zakładając, że nasze psy są przeznaczone do pokonywania długich odcinków (w końcu tak stoi we wzorcu!) dziwi mnie tak duże zainteresowanie sprintami... Przecież prawda jest taka, że siberian nie zagrozi mieszańcowi (zakładając, że obydwie rasy są trenowane przez profesjonalistów), zwłaszcza na dystansie rzędu 5 czy 10 km. Im większy dystans, tym więcej masz korzyści z jazdy futrami, że wspomnę tylko o przystosowaniu do pracy w ekstremalnych warunkach, mniejszej podatności na kontuzje łap czy wrodzonym instykcie do miarkowania własnych sił... Fikcją jest też próba łączenia wypraw z zawodami - wątpię, żeby psami nauczonymi dawać z siebie wszystko dałoby się spokojnie przemierzać kilometry trasy i nie martwić o ich psychikę: w końcu pies nie człowiek, nie wytłumaczysz mu, że "tym razem jedziemy krajoznawczo" a innym "masz biec na 110% bo nie będzie kolacji". Wydaje mi się, że kilka razy trzeba by zaryzykować i puścić mid z niepełną ilością osób. Żeby było taniej, to można przecież, choćby teraz w Jakuszycach, zrobić mid poprzez wykorzystanie pętli używanej dla klasy O, a żeby nie "wchodzić w drogę" zawodom sprinterskim, zrobić ten mid w nocy (pierwzy etap z piątku na sobotę, drugi w następną noc). Nie dość, że gwarantowana niższa temperatura, to atrakcyjność wzrasta o 100%. Ludzie by się przekonali, że warto trenować psy pod taki dystans i może by to się trochę rozkręciło. A tak? Ja już nawet nie liczę na zawody w Polsce i zastanawiam się, co robić z zaprzęgiem w miarę wytrenowanym do przebycia średniego dystanu... Pzdr!
  13. No to chyba mamy pozamiatane jeżeli chodzi o średni dystans w tym sezonie: Jakuszyce się nie odbędą, więc tym bardziej inne występujące w kalendarzu imprezy pewnie nie dojdą do skutku. Dlaczego tak jest, nie mam pojęcia, ale osobiście potwierdzają się tylko moje przypuszczenia, że na imprezy ogranizowane w Polsce nie ma co liczyć - kto się chce ścigać, niech sobie jeździ za granicę. W tej sytuacji śmiesznie wyglądają zapowiedzi "Longów" pojawiające się tu i ówdzie. Bo nie sądzę, żeby ktokolwiek trenował na długi dystans jeżeli do średniego, rozgrywanego na topowo przygotowanych trasach, zgłosiło się 4 zawodników. Po prostu usiąść i płakać, albo pakować manatki i robić swoje nie u obcych. Skąd taka sytuacja w kraju, w którym mamy chyba największe pogłowie haszczaków w europie?
  14. Dokładnie, dlatego alfa naszego stada mieszka w domu i wychodzi na spacery pod czujnym okiem ludzi, mimo ogrodzenia i podmurówki. Mimo ucieczek wiem, że wróci, ale to nie o to chodzi - 2 razy wracała z pyszczkiem we krwi i cholera wie, co złapała. A pamiętaj, że w lesie ludzie zakładają wnyki i pułapki na lisy (mięso nafaszerowane gwoździami) i pies może przypłacić wypad do lasu życiem. Nie żebym roztaczał czarne wizje, ale lubię moje futrzaki ;-) Pzdr
  15. Nie wiem, co o tym sądzić i czy liczymy tak samo, bo mi wychodzi coś koło 890. Strach pomyśleć, ile wyjdzie Jagnie ;)
  16. Szybszy, nie dość, że na forum, to także na wystawach, bo onie te psy wystawiają... po prostu ludzie ze "smykałką do interesów", a z tego co widzę to żemy nie podpadać zmieniają miasta niczym wesołe miasteczko.
  17. Tak, to ci sami szmaciarze, o których już był temat. Utrzymują się ze zbierania kasy "na psy". Poza tym, że reagują po prostu chamsko na zaczepki niektórych laików (Magda to testowała osobiście), to uprawiają biznes jak każdy inny: handlarz żywego towaru wykorzystuje psy do masowego rozrodu, handlarz futer trzyma zwierzaki na futra a oni korzystają z prostego mechanizmu psychologicznego, który polega na tym, że człowiek pędzej wyda ostatni grosz na psa niż na drugiego człowieka (to testowałem osobiście). W sumie to sprawa przechodniów, którzy chcą im dawać kasę i się na to nabierają. A granica między handlowaniem a hodowaniem jest bardzo cienka...
  18. [quote]Jacek, nie ma cie nie liscie sprintu. A lista jest już zamknięta na Sylwestra.[/quote] Spoko spoko, będę ;-) [quote]My mamy własne zgrupowanie klubowe od świą do sylwka w tym czasie, potem jedziemy z psiurami w Gorce, bedziemy dopiero w Jaku od 6 stycznia i potem w kazdy weekend do 22 ), a potem Bieszczady[/quote] No i co się Pani tak przechwala? Mój klub w ramach wpisowego wysyła wszystkich klubowiczów na zgrupowanie razem z psami i pokrywa koszt wpisowego na jakąś kameralną imprezkę. To się jakoś Iditarod nazywa zdaje się, ale muszę się dopytać. A na poważnie to powiem tylko, że niektórzy to mają dobrze i wcale mi to nie przeszkadza, tyle że TEŻ TAK CHCĘ!!! ;)
  19. Ano ja zgłosiłem kudłaczy na zestaw "sprint w Sylwka, Midzik tydzień po" ale zdaje się, że średni się faktycznie nie odbędzie... Zawsze można spróbować pojechać w klasie O, długośc trasy 19 km ;-) to już coś. A pomyśleć, że ludzie już siedzą i trenują w górach po śniegu :(
  20. [quote]jest tu tak fajnie i tacy smieszni sa ludzie, zwłaszca pan huskyteam, który wciąż się popisuje, i jest bardzo śmiesznie, bo widać,że dziewczynom się to podoba, a on jest taki zabawny[/quote] I o to w życiu chodzi. A jak trzeba odreagować ciężką codzienną pracę to tylko w dobrym towarzystwie, czyż nie? [quote]a CZY TRZEBA CIESZYĆ SIĘ JAKIMIŚ SPECJALNYMI WZGLĘDAMI, ŻEBY WYGRAĆ HUSKOLOT, BO JA TEZ BYM CHCIAŁA SIĘ PRZEJECHAĆ[/quote] To zależy, ale podstawą jest to, żeby mieć własne psy bo ja swoich nikomu nie pożyczam, nawet "na chwilę". Poza tym jest drobny problem techniczny, bo huskolot jest jeden a drugi będzie dopiero niedługo, więc musisz się uzbroić w cierpliwość, ale i tak śniegu nie ma... Pzdr
  21. [quote]BAFFI Luks Torpeda??[/quote] Brawo! Wygrywasz Huskolot z kolekcji zimna 2004/2005, bez kompletu psów. Wysyłać czy może podesłać filmik z krótką prezentacją możliwości maszyny w terenie? [url]http://img483.imageshack.us/img483/3320/huskolotx7nk.jpg[/url] Pzdr
  22. Akurat absolutnie nie chodzi mi o moich "jeleni", zresztą jak pisałem plan minium wykonany więc OK. Może to jest tylko pewne wrażenie spowodowane moją awersją do sędziowania "z rękoma w kieszeniach". Szkoda, że nie ma zdjęć, ale chyba przy tej temp. każdy po ocenie ewakuował się do siebie ;) a o wyjmowaniu aparatu nawet nie myślał... [quote]Co to? Już CWC nie wystarcza?[/quote] Pewnie że nie. Albo nastawiamy się na walkę o wszystko, albo siedzimy w domu :-) [quote]PS. Wyjżyj przez okno i spójrz, jaką paskudną pogodę mogliśmy mieć wczoraj[/quote] Wystarczy, że musiałem dziś rano na dłuższy trening wyskoczyć a pogubiłem manetki z kierownicy... po 1,5 godziny trzymania się kawałka zmrożonej stali miałem wrażenie, że przymarzłem do wózka i stanowimy jedność ;-) Ale masz rację!
  23. Witam, Ewaka napisała: [quote]Bo to był jego "dziewiczy" raz, jeżeli chodzi o sędziowanie SH[/quote] Aaaaa to wszystko jasne. W tej sytuacji pozostaje się cieszyć, że udało mi się wykonać "plan minimum". [quote]A jak oceniał, bo przynam sie szczerze pierwszy raz słyszę to nazwisko[/quote] Ja się nie znam. Tak będzie bezpieczniej powiedzieć, bo kto był przy ringu ten widział :evilbat:
  24. Pamiętacie moje typowanie? [quote] Dobra no to typujemy, tylko co stawiacie, jeżeli będę miał rację? Chłopaki pośrednia: 1) Talizman 2) First Express 3) Michael Jockson (Jednak IV, ale dosk ;-) Otwarta: 1) Trajan jak dacie mi go wystawić buhaha 2) Dj Red Championy: 1) Paco 2) Lino (brak) Honorowa: 1) Bursztyn? A dziewczyn nie typuję bo nie widać, kto będzie. Wiem jedno: NjSR Jagienka chyba że Kaśka wywynie orła na zaśnieżonym ringu [/quote] Chyba miałem rację i Kasia nie wywinęła orła na ringu :-) ale niech się sama chwali co wywalczył "zestaw wygrywający nr1" Pzdr
  25. [quote]Brawa dla Kasi i całej reszty wystawiających[/quote] Tu "cała reszta" :evilbat: Brawa dla Kasi i Jacka ;-) bo jako jedyni zdecydowaliśmy się na tradycyjny strój na ringu... Ledwo żyję, bo niestety luksus założenia marynary zakończył się niepowodzeniem (wszystko zjedzone przez psy, tradycyjnie odkryte w nocy przed wystawą). Pzdr
×
×
  • Create New...