-
Posts
787 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by HUSKYTEAM
-
Witam, Myślałem, że może Ewaka to wrzuci, ale skoro się ociąga ;-) to ją wyręczę. W każdym razie chciałem zaprosić do odwiedzenia zarówno strony wyścigu, jak i samego wyścigu, który jest rozgrywany w jednym z najbardziej malowniczych miejsc naszego kraju, czyli w Bieszczadach (24-26 luty). Impreza ma charakter sportowy, jednak duch rywalizacji schodzi na drugi plan w obliczu samej frajdy, jaką jest pordóżowanie 160 km przez dziewicze tereny "uginające się" (miejmy nadzieję) pod ciężarem śniegu. Wszelkie informacje na [url]www.wkrainiewilka.pl[/url], ju łelkam frends Pzdr
-
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
HUSKYTEAM replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
A ja się zastanawiam, czy z okolic W-wy nie chciałyby się z 2 osoby może zabrać, bo ja mam teoretycznie tylko Szkieletora w młodzieży wystawić i szkoda mi kasy na paliwo żeby samemu zaiwaniać w tym mizernym celu 250 km... -
[QUOTE]jak tak policzyc to Jacek brakuje Ci 2 :evil_lol: pinto masz[/QUOTE] Heh, śmiej się śmiej, ale ja kilka miesięcy temu już bylem o krok, tylko na szczęście kasy zabrakło ;-) Chociaż może i na nieszczęście... Ale o umaszczeniu agouti nie słyszałem, jakie to jest?
-
hehe, dokładnie... ale ja nigdy nie robiłem tajemniecy z faktu, że kolejne psy wybieraliśmy po kolorze, dlatego teraz brakuje mi tylko piaskowego ;-)
-
O właśnie, coś jak Agniecha USH proponuje chyba byłoby w miarę bezpieczne a zarazem dwałoby pogląd na to, gdzie można coś kupić. I tak tablica przecież byłaby przeznaczona dla początkujących, cała reszta dokładnie wie co?gdzie?kiedy?z kim? i dlaczego? ;-) [QUOTE]jak będe brał mnastępnego psa to sobie poradzę i zrobię to ze świadomością[/QUOTE] Ze świadomością to sobie dopiero wyhodujesz coś swojego, już o to się nie bój ;-) Pzdr
-
Kasiu, niby tak, ale... [QUOTE] Po drugie- jak to już ktoś wspomniał- pies to nie towar (źle się kojarzy)[/QUOTE] Jak to nie? Pamiętaj, że dla jednych hodowla to hobby, dla innych źródło utrzymania niestety. Spójrzmy prawdzie w oczy: handlarz stojący przed wystawą z psami bez papierów różni się tylko od handlarza-hodowcy, który żyje ze sprzedaży psów rasowych... sektorem zbytu swojego towaru! Jeden po prostu wyliczył, że bardziej opłaci się zainwestować w wystawy i sprzedawć psy z papierami, drugi rozmnaża psy bez metryk (nieraz jedno i drugie). Zresztą sam mam zawsze dylemat - w końcu jeżeli traktuję hodowlę jako hobby to powinienem nadmiar szczeniaków po prostu rozdawać po znajomych, bo jak sprzedaję psa to staje się handlarzem, jakby na to nie spojrzeć... Bezpieczniej jest zatem potraktować szczeniaki jako towar: ma swoją wartość, aby go wyprodukować musisz zainwestować (pieniądze, czas), a rzeczywistość jest taka, że większość urodzonych szczeniaków hodowca musi się jakoś pozbyć. Mi z zaniżaniem cen chodziło o to, że doszło do tego, że psy po dobrych, zdrowych skojarzeniach sprzedawane są za kwoty rzędu 700 zł. A jaki jest tego efekt? Ano taki, że o psa się dba proporcjonalnie do kwoty, jaką się w niego zainwestowało (i to jest dla mnie mocny argument, zresztą sama wiesz jak jest). Pomijam już to, że do wyhodowania i odchowania miotu potrzebne są pieniądze i to czasem niemałe. Dobra kończę wywód bo może nie mam racji i nie ma sensu odbiegać od tematu. Ogólnie moje zdanie jest takie, że fajne byłoby profesjonalnie zrobione miejsce na ogłaszanie miotów, bo sam pamiętam jak szukałem pierwszego szczeniaczka i ile się nadzwoniłem... Błagam, nie szlachtujcie mnie, ja dziś może za dużo przed kompem spędziłem... :-)
-
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
HUSKYTEAM replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
No cóż, ja nic lepszego o operacji rzeszów nie mogę powiedzieć... ale niektórym nieco drastyczne warunki i wytrwałość na stanowisku przyniosły 1 miejsce ;-) Na zdjęciu prowizoryczna klatka wykonana z krzesła i nóg wystawcy :-) [url]http://img73.imageshack.us/img73/9819/pict00449cj.jpg[/url] -
Ja w sprawie wycinania linków - też uważam, że to paranoja ciąć wszystko jak leci, bo tym się różni człowiek moderator od cyfrowego algorytmu, że może interpretować daną sytuację i podejmować decyzję o usunięciu bądź nie linków. Ale może ja się starzeję...
-
Dzięki, spoko będzie, w końcu trasę, którą zrobiłem w ponad 3 godziny Andrzej machnął w półtorej... AAaaaaaaa to niemożliweee on ma dopalacz jakiś tajny w saniach! Na Turbacz w 15 minut, chyba skuterem w tyle by nie dało rady. No nic, trzeba trenować żeby za rok było lepiej niż w tym...
-
Witam, Jeżeli jesteście zainteresowani relacją laika z imprezy, to już wrzuciłem sprawozdanie na stronkę, zapraszam. My od pojutrza zaczynamy przygotowania do następnego średniego, oczywiście pech chciał, że wypada w ten sam weekend co klubówka, ale tydzień po są zawody na dystansie 180 km - oczywiście spóbujemy przejechać, może uda się skombinować więcej psów (ze schroniska? w sumie niegłupi pomysł i duży wybór ;-) ) Pzdr
-
Aaaa no tja starość nie radość :-) dzięki...
-
[QUOTE]Ale z drugiej strony czy w ten sposób nie robisz reklamy hodowli, ktora ma szczeniaki na okragło, a ich wartość często jest dyskusyjna?[/QUOTE] Wiesz, wprowadzenie jakiejkolwiek oceny miotu, nawet na zasadzie totalnie prostego podziału na typ zaprzęgowy/typ wystawowy i tak poskutkuje tym, że z rzeczywistością to nie będzie miało nic wspólnego. Sam pomysł uważam jednak za jak najbardziej ok - w końcu o to chodzi, żeby ludzie kupowali szczeniaki od hodowców, a nie handlarzy. Dodatkowo można by podawać sugerowaną cenę szczeniąt. Byłoby to o tyle korzystne, że nie dochodziło by do zaniżania kosztów rasy: jeżeli ktoś by zobaczył, że rasowy szczeniak husky kosztuje w kilku hodowlach od 1200 do 2000 zł, to by się zastanowił na czym "hodowca" przyszczędził jeżeli jest gotów sprzedać 8-miesięcznego psa za złotych 500. [QUOTE] Problem w tym, ze nie sprawdzam potem gdzie i ile jest jeszcze szczeniaków[/QUOTE] Sposobem byłby edytowalny formularz, gdzie hodowca wpisywałby aktualny stan "pogłowia". Ale z drugiej strony prosta informacja typu "dnia xxx urodziło się xx szczeniaków po takich rodziacach - odbiór w dniu xx" wisząca na stronie powiedzmy 4 miesiące od narodzin szczeniąt dawałaby jakiś tam pogląd na to, co dostępne na rynku... [QUOTE]Sama nie potrafie podjac decyzji. Mam nadzieje ze zechca sie wypowiedziec w tym temacie m.in. Cyraneczka, NigdyNigdy, SH, AdrianY, basia, HT, USH, sh_maniak, NN...[/QUOTE] ****, nie załapałem się na listę ;-) A Cyraneczki to bym o zdanie nie pytał bo się kompletnie nie zna :P
-
Witam, A ja właśnie wrócilem... po tych zawodach chyba mnie żadne podjazdy nie przestraszą ;-) Po prostu totalny hardcore, ale trasa, widoczki, wrażenia, warunki... no po prostu rewelacja. Przy okazji wielkie dzięki bardziej doświadczonym ode mnie zawodnikom za pomoc i rady podczas wyprzedzania/mijania - już wiem czemu maszerowi jadącemu pod górę łatwiej jest zhaltować swoje psy i puścić "bombę" lecącą z góry :-) Jutro wrzucę szczegółową relację na stronkę, a na razie idę spać bo sam jeszcze nie wierzę, że się udało w jednym kawałku dowieźć psy i siebie do mety ;-) Ps. Ewaka, miałaś rację z tym kłusem - pod górę żeśmy szli/podbiegali/wlekli się na piechotę, w dół spadaliśmy galopem, kłusu było może z 5% dystansu... Ech i weź tu nie posłuchaj kobiety ;-)
-
Witam, Gratulacje dla wszystkich, przy okazji dziękujemy Wam za ciekawy, emocjonujący i pełen ciekawych "zwrotów akcji" sezon. Szczególne podziękowania kieruję do hodowców Kronosa i Hery, czyli Żanetki i Piotrka z hodowli Arktogea oraz do wszystkich, którzy pomagali nam przygotowywać psy podczas wystaw, a dla których stanowliśmy nieraz bezpośrednią konkurencję (że wspomnę tylko Wilno, Białystok czy Wroclaw)! Tradycyjnie bardzo dziękuję też wszystkim tym, którzy nas nie lubią i za plecami obgadują - dzięki Wam wiemy, że warto się starać. Poniżej wygrzebane zdjęcie naszej zwycięskiej parki zaprzęgowej... a może by tak miocik na wiosnę ;-) ? [IMG]http://img368.imageshack.us/img368/1009/kronihera0yj.jpg[/IMG]
-
Naka, nie wiem co Ci poradzić z puszczaniem psa, ale może rozwiązaniem byłoby niespuszczanie dzików? [QUOTE]no dobra niech będzie ufać w ograniczonym stopniu[/QUOTE] "Ufam, więc sprawdzam" jak mawiał towarzysz lenin ;-) Pamiętam, jak podczas podpinania do treningu w ogólnym zamieszaniu zerwał się nasz Joker. Wyciął długą w takim tempie, że nawet nie liczyłem, że go kiedykolwiek zobaczę (nigdy nie był puszczany luzem), ale po 5 minutach w takim samym tempie wrócił - wyraźnie przekonany, że zapomniał o reszcie stada :-), po czym... ustawił się do podpięcia niczym psiaki z filmu [I]Śnieżne Psy[/I], jak gdyby nigdy nic. I weź tu rozgryź psychikę haszczaka!
-
Witam, Wygląda na to, że impreza odbędzie się. Na dzień dziesiejszy zgłoszonych jest około 10 załóg, ze swojej strony chciałem zaprosić i zachęcić do kibicowania, co w przypadku niektórych może się baaardzo przydać ;-) Trasa wg organizatorów: [I]trasa liczy 40 km . start na wysokości ok. 65o mnpm - najwyższy punkt na trasie 1310 mnpm to jest gdzieś na 9 km trasy potem zjazd na 980 mnpm / jest to mniej więcej połowa trasy / po czym wspinamy się powoli na wysokośc 1310 mnpm - to jest ok 30 km po czym następuje zjazd do mety.[/I] Także zapowiada się niezła zabawa. Zawody mają miejsce w najbliższy weekend w okolicach Nowego Targu. "Herzlisch willkommen" czy jak to się piszę ;-)
-
Heloł, Ja ze swojej strony mogę polecić wspomaganie jedzenia poprzez porawienie walorów smakowych - suchą karmę można polać łyżką oleju słon. lub rzepak., wbić jajko albo dodać trochę mięsa (najlepiej wołowina z niedciągniętą krwią - pożerają aż się dymi). A jeżeli wszystko zawiedzie, to pozostają dwie metody: "nauka przez naśladownictwo", polegająca na pokazaniu psu że eukanuba jest tak naprawdę pyszna także dla ludzi oraz "bawiąc - uczyć" czyli karmić z ręki w formie zabawy, rzucania psu (chyba każdy ma odruch łapania w locie). Definitywnie sprawę niejedzenia rozwiązuje zwiększenie ruchu psa o 300% lub dokupienie kolejnych kilku psów dla rywalizacji - wtedy głodówka oznaczać może tylko chorobę... :-) Tradycyjnie pozdrawiający wszystkich,
-
Kasiu, a propos absurdów - kilka lat temu znajomy został potraktowany przez sąd jako "winny"... spowodowania wypadku na odcinku specjalnym rajdu (zmarł wtedy pilot). Uzasadnienie biegłego: niezastosowanie się do warunków panujących na drodze i nadmierna prędkość pojazdu. Spoko. A co to opinii ludzi spotykanych na treningach to dokładnie tak, jak piszecie: kilka razy zdarzyło mi się słyszeć, że męczę psy. Najlepszym sposobem ucięcia wszelkich rozmów jest przytaknięcie i stwierdzenie, że nie mam serca ich bić i lepiej je w ten sposób ukarać za wybryki. Pzdr!
-
[QUOTE]Czy to wszystko może być takie jak dla ludzi czy są jakieś specjalne dla psów?Daję mu jeszcze witaminy raz dziennie. Ktoś pisał, że daje psu siemie na sierść-czy to pomaga i trzeba? Jeśli tak to niech ktoś napisze jak je przygotować.[/QUOTE] Generalnie zawsze jest tak, że to samo dla ludzi jest trzykrotnie tańsze, więc polecam wizytę w aptece i zakup tabletek wapna i najtańszego tranu w butelce. Siemie lniane tak, ale mielone, też kupisz w aptece. Jakby Ci pani przemądrzalska w aptece mówiła, że psom się nie podaje wapna, to powiedz, że potrzebujesz dla siebie ;-) Pzdr
-
Ja radzę kramić 4 razy dziennie do około 4 miesiąca, potem przejść na 3 razy do 1 roku życia, potem 2 razy. Jeżeli chodzi o szczeniaczka, to pamiętaj, żeby dawać dużo wapna (3-4 pastylki dziennie) + łyżkę oleju dziennie do karmy + łyżkę tranu. Ilość jedzenia? Tyle, żeby był dobrze nabity ;-), troszę bardziej niż dorosły pies (sprawdzaj po żebrach i brzuchu), ale broń Boże nie zapaś psiaka, bo spowodujesz zapadnięcie kręgosłupa lub problemy ze stawami... Jaką suchą karmisz? Pzdr
-
Witaj! [QUOTE]Efekt 3 szwy , które niestety szybko usunął, na szczęście troche załapało, ale po kolejnych 2 dniach lipa-rana sie rozeszła. Obecnie pies jest pod stałą kontrolą weta[/QUOTE] A wet nie zaproponował bucika? Jak się całość odpowiednio zabandażuje i sprytnie zabezpieczy plastrem + bucik (taki zaprzegowy) na spacery to masz święty spokój i szybko zasklepioną ranę. A jak się poducha zrasta bez szwów, to trwa to strasznie długo - i nieprawdą jest, że to dobrze jak pies sam sobie ranę wylizuje: w warunach miejsich wprowadza do niej więcej syfu niż korzyści. A co do tego, czy pies się katuje chodząc na smyczy... husky jest taką rasą, która robi to, do czego jest przyzwyczajona. Jak psa biegającego w zaprzęgu zapinasz na smycz, to przez pierwszą godzinę masz totalną jazdę. Z drugiej strony pamiętaj, że robiąc długie spacery bez smyczy w końcu sama nie dasz rady uszczęśliwić haszczaka: w miarę czasu i biegania będzie mu wzrastała kondycja, więc będzie Ci odbiegał coraz dalej i dalej. Pies ma doskonałą orientację, lepszą od człowieka, więc będzie przekonany, że wróci. Ale niestety nie przewidzi ulicy, wnyków, chycla ze schoniska lub nawalonego leśniczego...
-
Hehe, dokładnie, dlatego niezawodnym sposobem na pozycję wystwową jest ostentacyjne wyjęcie, zza poły marynary, big maka, i rozpoczęcie konsupcji. Pies ma wszystkie mięśnie napięte, uszy stoją wyżej niż przewidział sam konstruktor, kątowanie poprawia się o 90 stopni a sam futrzak zdaje się mówić "stary, daj kawałek to rozwalę konkurencję na 4 łapy"... ;-)
-
Szamanko, nie uderzajmy w skrajność :-) : idąc tym tokiem rozumowania, psa lepiej w ogóle nie mieć a samemu też nie ma sensu zbyt często wychodzić z domu, bo można się potknąć i przewrócić uderzając głową w krawężnik ;-) Pzdr i wszytskiego dobrego w nowym roku, chyba dziś 1 jest.
-
Ja wychodzę z założenia, że lepszy husky na smyczy niż żaden. Po kilku akcjach opłaconych totalnymi nerwami i kilkugodzinnymi poszukiwaniami stwierdziłem, że mam dość. To jest zresztą używanie błędnego słowa: "ucieczka". Husky nie ucieka od właściciela, tylko robi sobie wypady spowodowane instyktem łowicko-ciekawsko-kombinatorskim i oczywiście z zamiarem powrotu. Co jednak będzie, jak wpadnie we wnyki albo go ktoś ukradnie? Zwabić haszczaka jest łatwo... Nic nie da gwarancji niestracenia psa (w końcu bywa że i z zaprzęgu się pies zerwie, a jest przecież przymocowany w dwóch miejscach...), ale jeżeli można to ryzyko ograniczyć, to osobiście wolę skorzystać z tej możliwości. Pzdr
-
[QUOTE] Jak bez psow? A co ja z psem zrobie?[/QUOTE] Mam pomysł: spijemy Flashkę albo Lidkę bo ma urodziny i puścimy na ring honorowy z Twoim psem ;-) Będzie jeszcze weselej niż w Sopocie :-)