-
Posts
1617 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mch
-
FILMIKI czyli nasze treningi i zabawy edukacyjne z psem
mch replied to 14ruda's topic in Owczarek niemiecki
karmic tylko na treningu np ? :evil_lol: -
ale różnorodna ta banda wasza :evil_lol:
-
przepraszam ,dopiero teraz doczytalam dalsze strony wątku, napisalam na szybko po zerknieciu na zdjecie ,ale z inf. dalszych wnioskuje ze to na bank ten psiak o którym pisalam powyzej .
-
chyba znam tego psa, kojarze ,moze sie myle . czy biegał ,błakal sie w dzielnicy czuby-błonie -łegi ,okolice orkana itd ? jesli tak to ja go widywalam na ogrodzonej posesji kolo nowowybudowanych blokow ,nie wiem czy tam jakis stroz mieszkal, czy jakis sklad czegos jest , w kazdym bądź razie pies najczesciej chyba byl gdzies zamykany ,bo widywalam go wieczorem ,na tym terenie sam biegal , potem juz czesciej chyba zwiewal stamtąd bo czesto biegal po smietnikach i dokarmial sie ,przyłączal sie do psow spacerujących z wlascicielami . jesli to on to kazdy dom i jakis opiekun bedzie lepszy od dotychczasowych warunkow.
-
dokladnie tak,karjo! :lol: wyrko pachnie tez pewnie bardziej niz podłoga ,,panciostwem" lepiej zniesc rozstanie no i mięciutkie i fajne :loveu:
-
śliczny bo śliczny jak to gówniarze onkowe ? czy w porządku ? jak oceniasz ? ja na eksterrieze sie znam po swojemu :evil_lol: ,znaczy nie zawsze podoba mi sie to co innym . mlodziak akurat jesli chodzi o budowe podoba mi sie bardzo , bo akurat niezbyt wyrosniety , nie ma etapu łaaaaapy długie i oczopląs przy bieganiu , ma prawie 6 mcy , sprawnosc i koordynacja , prędkosc ,zwinnosc jest super i przez ten pryzmat akurat oceniam jego budowe jako b.ok. parcie na żarcie :evil_lol: następne głodne wiecznie ten jak widac tez oszczekanie mlodziak leżący inwalida
-
nooo mi sie tez b.podoba , zwlaszcza ze w glowie tez wszystko na miejscu mocno ma chłopak poukladane :loveu: tak wygląda teraz [IMG]http://img100.imageshack.us/img100/4900/wok240.jpg[/IMG]
-
niezłe !!! nie spotkalimsy takiego pełnowartosciowego balwana na szczescie ! ale tak poza tym to niuski zżerają 2-3 marchewki surowe codzien ,a przy ich wiecznym nienasyceniu to nosisko balwanowe byloby zagrozne
-
hmmm tylko ja mocno pełnoletnia :placz:posiadaczka dwoch duzych psow , osttanimi czasy bardziej uwazam i dabm o bezpieczenstwo psow maluskich niz ich wlasciciele . i to nie jest tak ze moje gryzą czy atakują ,po prostu 40 kg ponad zaproszone do zabawy z 3 kg psa , moze mimo woli ,checi i zamiaru te 3 kg uszkodzic . a nie mam czasu checi ani potrzeby uzmyslawiac swoim psom ze co male to wolno mu wszystko , co mlode a i owszem , ale nie bede wymagac i nie mam mozliwosci uczenia ich zabawy z czyms malusim, co smiga dookola swawolnie pewne swego go przeciez jest niewielkie ,pyskując od czasu do czasu . no toz polska wolny kraj , mozemy sie omijac i chodzic swoimi sciezkami.
-
u nas nadal piękna zima :) [url=http://www.youtube.com/watch?v=Dm82dK73Sfc]YouTube - zimowo[/url]
-
forma jak na ten wiek i dolegliwosci o których wspominalas ,rewelacyjna ! super ! u mnie na osiedlu 5-6 letnie psy któe bawily sie w czasach szczeniecych z moją rudą ,juz sa uwazane za stare i gnusnieją bez zabawy wymagan i ogolnej radochy !
-
[quote name='Arden']A ma ktoś doświadczenie w podawaniu kw. hialuronowego w preparatach do przyjmowania doustnego? Wchłania się to, czy to bardziej chwyt reklamowy? Wiem że kw. hialuronowy ma np. cortaflex, a także różne preparaty dla koni - wiem że w ich przypadku akurat się to sprawdza. A u psów jak to wygląda..?[/quote] rozmawialam z wetem psiarzem , z wetem koniarzem i nie wrozą powodzenia zbytniego , inne wchlanianie ,inny przewód pokarmowy .
-
z tym nierownym traktowaniem to mocno zaawansowane jest niestety , jak na mnie kolo sklepu zawarczal i zajazgotal pudelek za to ze zatrzymalam sie przy jego panci i zamienilam kilka slow , to bylo ogolne , hihihohohihi jakie uroczeeeee malenstwo jak broni panci bla bla bla . a jak moje psy popatrzą , po prostu na kims zatrzymają na chwile wzrok to juz miny ooooooo, patrzcie panstwo ,szykują sie pewnie do skoku do gardla :evil_lol:. z prawdziwą agresją ze strony malych obiegiwaczy jazgotow do moich psow spotkalam sie kilka razy w sumie chyba , reszta to wlasnie te nieszkodliwe niby ,ale wkurzające szczekacze . no chocby dzisiejszy poranek , ide polna drogą , snieg ,pieknie slodko , zza zakretu pojawia sie piesek , biegnie do nas szczekając , wlasciciel pojawia sie gdy piesek jest juz 5 m od nas , noz kurcze czy to na prawde trzeba byc einsteinem zeby domyslec sie ze o tej porze tam co chwila jakis pies spaceruje ,i ze moze gdy zakrety ,ograniczona chwilowo widocznosc to mozna psa przywolac w swoje blizsze okolice , ze ktorys z kolei oszczekany tak -da sie zaprosic do zabawy , a chocby ganianki z moimi psami nie wyszlyby temu pieskowi na zdrowie na pewno . czy na prawde im dalej pies jest od wlasciciela tym bardziej udany spacer ?? jako ze niuśki nie wyrazily checi ani do odjazgotywania ani do odgonienia psiak dal sie w koncu przywolac panci , wziela na rece , i za zakretem widze piesek na glebę i ..... wystartowal w takim samym stylu do kolejnego nadchodzącego z oddali psa ,tym razem labka. co musi sie stac zeby babka pojela ze to głupota , pies musi zginąc w jakiejs paszczy ? zabic sie o ogrodzenie uciekając przed takim który sie wkurzy ? trzeba bedzie uspic jak jakies duze futro pacnie łapeczką w kregosłupik ?
-
no fakt ,poszukam jutro tych efektów grzechów mlodosci :evil_lol:. na razie przezywam bo źaba mial dzis dostawowo podawany hyalgan . spi ,jutro da mi popalic pewnie bo wyspany , to zeby sie dobic popyram na pawlaczu ;)
-
agnes ! no prosze ! jednak tradycja nie ginie w narodzie :) rozumiem druty i wzoreczki ale kołowrotek ??? no hoho
-
dobra dziewczyny , pieski pieskami , idzie wiosna , bede musiala zdjąc te tony kurtek i spodni z siebie , pytanie, jak odchudzic pancie ONków ??? jakies złote rady ? na silownie juz nie mam sily po ,,zabawach" z trzema psami ,a swieze powietrze słuzy apetytowi okrutnie :placz:,mojemu tez.
-
a ja schodze z psami z drogi biegaczom , mimo ze psy nawet ich nie zauwazają to uwazam skoro trening to trening , po co ma ktos zwalniac ,choc dziekuję czy usmiech porozumienia moze spotkalam z 5 razy na pare lat smigania z psami . ale co do schodzenia z drogi :evil_lol:, zejsc źle , nie zejsc tez nieciekawie . bylam sobie na spacerze nad zalewem naszym ,pora zimowa , ludków malo , tuptam z 3 ONkami , jako ze jeden młodszy mocno ,nie daj bóg zamerda silniej ogonem na widok przechodnia to na widok nadchodzących dwojga ludzi starszych , zeszlam z psami ze sciezki ,sytuacja od razu im sie skojarzyla ze smaczkiem który byc moze sie pojawi , wiec usiadlo towarzystwo . przechodzący ludzie zatrzymują sie i słyszę , aaa te psy to agresywne ze tak pani schodzi ??? a nie wyglądają . :crazyeye: . wiec ja w tłumaczenia uderzam ze psy są mile i lubią ludzi ,ale wiem ze nie wszyscy zyczą sobie mijania sie trzema duzymi psami, stąd tak a nie inaczej . usłyszalam , aaaaaaaaaaa bo myslalam ze agresywne :evil_lol:. natomiast przyznam wam ze uciązliwi bywaja rowerzysci wyczynowcy , którzy trase spacerową obrali za miejsce na wyczyny , i wszystkie atrybuty maja , kolorowe ciuszki , wypas sprzet itd , tylko sie cholerka dzwonka przy rowerze nie dorobili . nie raz i nie dwa w sekundzie słyszalam tylko swist kolo ucha i bziuuuuuu mijal nas rowerzysta . toz to niebezpieczne dla przechodniow . a jadą tak szybko, droga lesna , wiec nie wszystko da sie zauwazyc .
-
dorplant napisala : ,, po pierwsze nie zacytowalam personalnie, tylko samo stwierdzenie ktore mnie ubawilo bo ja akurat znam osobiscie wiele takich osob po drugie przenosze odpowiedz na priv bo widze ze zaczynaja sie ataki personalne a mysle ze nikt nie bedzie mial ochoty tego czytac po trzecie co cie tak urazilo tego nie rozumiem ?? ja mam swoj poglad na sprawe i tyle a kazdy moze miec swoje (inne) zdanie zapraszam na priv :p " gdybys napisala ,, szkoda ze nie znasz , bo ja tak" to bylaby inna bajka . a ty po prostu napisalas ze moja wypowiedź cię smieszy . no i nie napisalas tego do mnie na priv , baaa nawet nie w wątku w którym padła , tylko wyrwalas z kontekstu calej dyskusji ,zacytowas gdzie indziej i dopiero tu zaczela cię smieszyc . nie wyrazilas opini odmiennej do mojej ,nie napisalas ,jestem innego zdania ,nie napisalas ja uwazam ze są to : ...... , napisalas ze moja wypowiedź cie smieszy . nie moge posadzac o złe intencje , zamiar moze mialas inny ,ale w takim razie zwroc prosze uwage na dobierane słownictwo w kolejnych ,,smiesznych" dyskusjach . tak pejoratywne zabarwienie twej oceny tego jednego zdania błahego mego ,hmmm tylko patrzec jak wszyscy którzy osmielili sie nie krytycznie odezwac w temacie obozu ipowskiego kolo kozienic tez bedą znajdowac takie smaczki , i wiadomo nie na owczarku , tylko gdzies indziej ,bo smiejszniej ,wiekszy ubaw. :evil_lol:
-
[quote name='dorplant']moja lista tez sie tak zaczyna E S:loveu::loveu: dr H R :loveu: ale to nie koniec znam wielu pozorantow -szkoleniowcow- zawodnikow w jednym ayshe nie chodzi o wybitnosc bo wybitnych osob wogole jest niewiele tylko o to (moim zdaniem) ze najlepszy szkoleniowiec to praktyk tzn sam szkoli swoje psy, (nie tylko cudze) , startuje, no i pozoruje . wogole to generalizuje oczywiscie, to tylko w odniesieniu do tego zdania ze nie ma takich ludzi laczacych to w jednym .[/quote] TO ZDANIE BRZMIAŁO ,,CHCIAŁABYM TAKIEGO SPOTKAC" ,A NIE ZE TAKICH NIE MA . BARDZO PROSZE NIE DOKLADAC INTERPREATCJI PASUJĄCEJ CI AKURAT DZIS I TERAZ ! PRZEKŁAMUJESZ MOJĄ WYPOWIEDŹ ! TAK SIE NIE ROBI ! ps a moze w wolnej chwili zamieszcze tu swoją interpretacje skąd taka zlosliwosc ? :evil_lol:
-
[quote name='dorplant']w tym roku nie :-(:-( i jestem niepocieszona . cos wam skopiuje z innego forum, bo mnie to zdanie strasznie rozbawilo :diabloti::diabloti::diabloti: "pozorant-szkoleniowiec -zawodnik i we wszystkim tak samo dobry ,hmmm, chcialabym takiego spotkac" :evil_lol::evil_lol: znacie moze takich ? ;):razz:[/quote] jako ze ja nie znam osobiscie , osmielilam sie to napisac :evil_lol: ,wyjasnisz mi w czym problem ?? ze co ? ze nie bazuję na przesadnej czyjejs auroreklamie i lanserce ? i nie przytakuje bo akurat to jest dobrze widziane ??? wyjasnij mi bardzo prosze co takiego w tym smiesznego .
-
gdyby mój pies zaginał i odnalazłabym go u kogos to raczej bym proponowala zwrot kosztów za opieke a nie odsprzedawala . mysle ze sensownym bedzie zbieranie rachunków od weta ,i jasna prosta deklaracja , oddajesz psa po pokryciu wszelkich kosztów weterynaryjnych + koszty utrzymania psa przez ten czas gdy jest u ciebie . jesli nie , a mniemam ze tak moze byc , popros o zrzeczenie sie psa na twoją korzysc . inaczej nawet jesli teraz facet odpusci , to bedzie cie nachodzil przy kolejnych brakach gotówki . a to bedzie mocny dyskomfort dalszego zycia z psem.
-
:diabloti: ale jakas nadzieja na ten móżdżek chocby maluśki jest ???:eviltong: co mówią lekarze ? :evil_lol: jest szansa ?
-
[quote name='badmasi']Codziennie na spacerze wita nas "sympatyczny" golden o imieniu Dodo. Skacze sobie na mnie i moje psy.Ostatnio skoczył też na moją córkę(pyskiem sięgnął do jej twarzy) spacerującą ze szczeniakiem.Byłam też świadkiem jak chwycił zębami rękawiczkę przechodzącej kobiety.Jeszcze tak niedawno był zabawnym szczeniakiem, teraz ma rok i jego pan nie zauważył że piesek jest już całkiem duży.Dzisiaj zauważyłam też zmianę w jego zachowaniu-pies zaczął warczeć na przechodniów. Właściciel nigdy nie wyprowadza psa dalej niż pod blok, puszcza go luzem, nie umie go przywołać, pozwala na zbieranie odpadów podblokowych(pies je to na oczach właściciela), pies ma dodatkowo kolczatkę(ciekawe po co skoro nie ma smyczy), pozwala na zaczepianie ludzi i zwierząt, nie reaguje na prośby o zabranie psa.Co z tym dziadem zrobić? To mój sąsiad.......[/quote] zgłosic sm,adm ,dzielnicowy ? u mnie grzeczne zwracanie uwagi nie pomoglo definitywnie wiec w koncu skonczylo sie na pouczeniach od dzielnicowego i sm , i na razie widuje psa tylko na smyczy , jesli ludzie odpuszczą ,to znów zaczne wydzwaniac ,ale tylko do sm, dzielnicowy wygląda mi malowiarygodnie niestety w tej sprawie . teraz mam na oku labradorke , jak sie okazuje tez biega bez smyczy zawsze i wszedzie , wazy mysle ok 50 kg, dawn o nie widzialam tak zapasionego psa :crazyeye: , wychodzi tylko kolo bloku , i nic dziwnego ze na widok innych istot zaczyna sie to cieszyc to szczekac i podbiega . na razie pan jest po 2 moich grzecznych prosbach ,ale widok zdumienia na jego twarzy bezcenny , guuupia jakas jestem noooo ,jak mozna sie czepiac labradora !
-
pare zdjątek ze spacerków weekendowych ,a snieg padal i topil sie i padal i znów topił [url=http://pl.youtube.com:80/watch?v=yBL8Wkn9-GE]YouTube - weekend psi[/url]
-
:evil_lol:a ja prosze i prosze i moje buurki nie chcą spac ze mna w łóżku ,o dziwo zupelnie inna bajka poza domem , nocleg u znajomych , w osrodku wypoczynkowym , pierwsze co robią pakują sie do wyrka , ale w domu nie :( . nawet jak na zasadzei komendy ,to chwile trwa i uciekaja . tyle mojego ze jak nakłonie do polegiwania na w dzien na kanapie to naciesze oczy ,bo onek na kanapie wygląda bosko. nie wiem czemu dla nich wyrko puste ok, mozna polegiwac , wyrko z pancia jest beeee :evil_lol: ,moze ie rozpycham albo chrapie ??? :lol: