Jump to content
Dogomania

mch

Members
  • Posts

    1617
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mch

  1. Nasz wet powiedzial ze nie ma roznicy czy przed czy po jedzeniu , byleby zachowac jak najbardziej 12-o godzinny odstęp miedzy podaniem leku . Tyle że my zażywamy ;-( forthyron .
  2. [URL]http://www.wozekdlapsa.pl/[/URL] [URL]http://dogxtension.eu/[/URL] [URL]http://lublin.olx.pl/wozki-inwalidzkie-dla-psa-i-kota-z-regulacja-iid-24382610[/URL] to tak na szybko znalazlam
  3. [quote name='evl'][url]http://picasaweb.google.pl/106125420131449752535/Wystawa13Czerwca#[/url] powinno działać :) Można się fotami częstować, tylko bardzo prosiłabym podpisać, że to Ewelina M. robiła ;)[/QUOTE] ale Grzeska z Larką wzielas na celownik ,super :)
  4. [quote name='Borówka16']A mnie dziś wkurzył dziad z yorkiem :diabloti: Idę z moimi chłopakami - Lucky na smyczy ,a Grey puszczony. Przede mną widzę faceta z suczką york na smyczy ,Grey podszedł tylko ją obwąchać - ja uznałam to za normalne. Facet zaczął wymachiwać łapami i uczył swojego psa latać - i to dosłownie , podniósł go do góry na smyczy.Na szczęście psiak miał puszorek. Ja krzyknęłam ,że prosze się nie bać ,bo on nic nie zrobi. Dziad doleciał do mnie i mówi ,że jak ja mogę takiego wielkiego psa puszczać - ta "wielkość" to zaledwie 10kg :evil_lol: Powiedziałam ,że Grey jak widzi mieszka z yorkiem ,a po za tym jest łagodny dlatego go puszczam ,a na dodatek to jest pole ,więc jest do przeznaczone do wylatania się. A on mówi ,że psu się nigdy nie ufa... No to ja na to ,że ja tam ufam :eviltong: I zakończyliśmy rozmowe...[/QUOTE] no tak , jesli do nas podbiegają obce psy to chamówa ,brak kontroli i ponizej krytyki wszelakiej . ale jesli nasz podbiega to przeciez ,,on chcial sie tylko przywitac " i ,,prosze sie nie bac on nie jest agresywny " :razz: Odrobiny samokrytyki zycze , aaaaaaaa no i ,,pan albo facet " a nie dziad :crazyeye:.
  5. [URL]http://www.kurierlubelski.pl/stronaglowna/253778,na-lubelszczyznie-beda-szczepic-lisy,id,t.html#pzw_44545[/URL] uważac powinnismy kilka dni .
  6. A na moim osiedlu wczoraj kot ( bez smyczy) zaatakowal yorka ( na smyczy) ,byla awantura mala poniewaz wlasciciel kota uwaza ze okolica jego bloku nie powinna byc kalana obecnoscią psow (na mnie tez sie kiedys wydzieral) bo mu sie koty nie mogą wyspacerowac .
  7. ja tez w tym tygodniu dostalam ksiązke ,z tym ze chyba uprzedzali ze ksiązka bedzie dosyłana w póxniejszym terminie . Natomiast klnę i kląc będe ,bo wyslalam email o adresie dostawy innym ,tuz po wplaceniu za prenumerate . juz pal go licho ze gazeta i tak przychodzi na adres z przelewu ,ale żeby odebrac ksiązke to juz musialam 5 osob zorganizowac , bo ja lud pracujący poza miejscem zamieszkania jestem .
  8. moje psy tez nie reaguja na psy strózujące na podwórkach czy balkonach . takze nie musze ich douczac w tym wzgledzie . ale kiedys przezylam traume prawie ,gdy musialam przejsc wąską uliczką ,zabudowa szeregowców , nie wiem czy przepisy wymagają czy taka moda , ogrodzenia o wysokosci 1 -1,2 m ,i co drugie podworko spory strózujący pies , a ja dusza na ramieniu bo kazdy z palcem w ... mógl wyskoczyc do nas . omijam z daleka juz to miejsce .
  9. [quote name='Basia1244']A ja zmienię temat - powkurzam się na tych, co rozbijają szkło! I niech ich trafi i niech im będzie itd itp - mój pies ma po raz 5 bandaż na łapie - a żyje niespełna trzy lata, ile razy jeszcze będzie miał łapy w bandażach przez ***xyz ***??? raz nawet miał szytą , bo tak głęboko rozorał! szlag mnie dziś trafia - po cudownym weekendzie w plenerze, w przestrzeni, w prawdziwie pięknym otoczeniu przyrody na ścieżce powrotnej co? Szkło! o innych śmieciach nie wspomnę :([/QUOTE] a wyobraź sobie ,że może będzie lepiej jednak. Ostatnio ze znajomym rozmawialismy ze mimo ,iz ,,nasz" psi wąwóz pelen szkiel niestetey ani moje ,ani jego psy od roku - dwóch nie mialy zadnego skaleczenia . Doszlismy do wniosku ze po prostu z wiekiem stwardnialy im opuszki i sa odporniejsze na te swinstwa . nasze psy maja 5-8 lat . Takze będzie lepiej !!! A skoro to narzekalnia to sobie z rana ponarzekam , w weekend wiecej czasu mialam na obserwacje okołobalkonowe. No i jest b.blisko tego,ze bedę czatowac i opierd.....c ile wlezie , a kogo ? A 3-4 wlascicieli malych psow jazgotów , którym to absolutnie nie zabraniają ,nie korygują , doskakiwania ze szczekiem do naszego balkonu ( parter) .Zauwazylam ze nawet gdy nie ma tam moich psow ,psiaki te są juz przyzwyczajone ze do tego balkonu biegniemy pedem z pianą i szczekiem ,bedzie super zabawa . Nawet moja sąsiadka ( nie psiara) wczoraj zwrócila na to uwage . Takze mamy na celowniku trzy cosie kudlate i jajnika, a raczej ich wlascicieli . Najpierw będe pytac czy dobrze się bawią , potem czy sądzą ze moje psy mają nerwy ze stali ,a potem juz nie wiem , wiadro z wodą postawię na balkonie ?
  10. nie znam weta specjalizującego sie w temacie padaczki. mam dwa psy , rozne sprawy się trafiają , nie wszyscy pewnie kochają naszego weta ze wzgledu na jego specyficznosc ;-) , prowadzi moje psy od jakichs 4 lat , gdy trzeba konsultuje z wyspecjalizowanymi w danych tematach lekarzami. ma ogromne doswiadczenie ,sama czasem zalecilabym jakies badania ,a okazalo się ze zaufac nalezalo jego wechowi ,wyczuciu itd. pewnie nawet nasz lekarz rodzinny dla nas, nie jest tak wybierany ,zmieniany jak wet naszych psów my wybralismy dr Kutrzube , w tygodniu mozna go zastac na klinikach na Głebokiej , 2-3 razy w tyg . jest w gabinecie na Nałkowskich . Trzeba jednak naciskac czasem trzeba na wnikliwsze spojrzenie na temat dany .Po dobroci bez pouczania .
  11. kliniki na szmaragdowej nie polecam, jesli nie jest 23-a godz weekend i nie trzeba naglej diagnostyki to omijam . nasz wet mimo ze ogolny, ze niby serce , ze niby choroby zakaźne ujął mnie faktyczną troską o psy . słucha mnie , moich watpliwosci itp. padaczka często nie jest chorobą samą w sobie, no chyba ze rasa predystynowana ku temu. czesto ataki sa po prostu efektem ,wyladowaniem jakiejs choroby . nalegalabym na pelna diagnostyke , wszelakie badania , czy cos nie szwankuje w psim organiźmie , a daje efekty w postaci ataków .
  12. [quote name='evl']Dzisiaj - o dziwo - pewien pan udowodnił, że nie wszyscy psiarze u mnie na osiedlu to beznadziejni kretyni :cool3: Panu sharpik uciekł i podleciał do mojej suki, więc go złapałam jedną ręką za szelki, w drugiej trzymając smycz z Zu, pan do mnie leci i mówi, że nic nie zrobi, na co ja, że no tak, tak, ale ona jest po operacji... Toteż pan zabrał swoją świnkę i mnie przeprosił... Ha! A jednak się da. Tylko dlaczego nie ma takich więcej w okolicy :shake:[/QUOTE] oo widze ze lubelszczyzna :-) zapewniam ,ze jak moj pies podejdzie do was jak sie nam sciezki skrzyzuja to tez przeprosze , i od razu uprzedzam ,on nic nie zrobi :)
  13. badmasi- oczywiscie ze napaleni na te piekne historie opetani wrecz politpoprawną bezstresowoscią przekombinowujemy czasem . we wszystkim jednak musi byc umiar po prostu . ja np po dobroci przypominam psu ze ten dywanik w przedpokoju jest po to by na nim usiąsc a nie zaaportowac , ale nie wyklikam mu pozytywnie ze nie gonimy kotów ;-))), tzn klikne go raz a dobrze ;-))) . Wszelkie psie zachowania uwazam ,ze mają swoja range . są te które są najwazniejsze i te na które czasem przymykamy oko, bo swiat sie od tego nie zawali .
  14. dokladnie ! nie psuj tego co pies ma w genach ! po co psu patyki ( ryzykowna zabawa ) skoro kocha pilki ! Pilke mozna rzucac, pilke mozna chowac , pilką mozna nagradzac wszelkie cwiczenia i sztuczki . Kup dwie dobre pilki na sznurkach ( najlepiej gappay) i nie pozwalaj by inne psy zabieraly je wam !
  15. [quote name='Juliusz(ka)']A rowerzyści/stki? Kiedyś nie wytrzymam i kij między szprychy właduję... I będę patrzeć jak leeeeeci i robi wielkie bolesne bum! Gdzie człowiek ma oczy? Dwoje. Z przodu głowy, prawda? No to, do jasnej ciasnej, jakim cudem ma widzieć, że z tyłu rower jedzie? Rowerzysta/ka oczywiście nie czuje potrzeby ostrzeżenia człowieka dzwonkiem(1/1000 to margines błędu statystycznego). Ostatnio opieprzyłam babcię... Idziemy z psem wąską ścieżką w lasku, tak wąską, że gęsiego drepczemy i nagle słyszę: a ruszże Ty się, dziewczyno! Obracam się, a tam, na rowerku babcia pedałuje. Przywołałam psa do lewej, bez pośpiechu - czasu na reakcję mi kobieta nie dała, a ja się w krzaki rzucać NIE będę. Babcia musiała wyhamować i w efekcie zejść z roweru. Dramat. I oburzenie: no żebym ja musiała z roweru schodzić, bo jedna 'taka owaka' mi ustąpić nie może! Zeźliłam się i ostro odpyskowałam. Miło i grzecznie to ja mogę, ale jak mi druga stronę szansę da! Pies bez smyczy - źle. Pies na smyczy - też źle, bo jak ktoś śmie mieć kilkumetrową?! Za to wczoraj Pani labradora odłowiła na moją prośbę, nawet nam współczuła, że Pychol ma problemy. Goldena dziewczyna przytrzymała jak nas mijali, a Pan beagla na dłuuugiej lince opanował :). No da się jednak, da![/QUOTE] oj z rowerzystami to ja sie mam nad zalewem . nie chodzimy scieżką która bylaby podpisana ,,rowerowa " , no ale sciezka lesna jest stalym miejscem rekreacji i wyczynu rowerzystów. co gorsza coraz czesciej sa tacy wyczynowcy którzy nie dotleniają sie ,ale chyba serio trenują ,wiec pędzą okrutnie a sciezka jak to lesna : zawijasy , krzaki - drzewa zaslaniają widok. dzwonkow nie mają przy rowerach , juz pare razy pytalam :cool3: . natomiast od rekreacyjnych rowerzystow czy biegaczy dostalam pare razy podziekowania za zejscie na bok , ja chetnie zejde, tylko trzeba mi dac szanse ;) i te pare sek na zorientowanie sie ze za plecami cos nam pędzi .
  16. o jakie pieknosci !!!
  17. my kupilismy używany sytem , po prostu u kogos zdal egzamin , psy zauczyly sie nietykalnosci ogrodzenia i sprzedawal . u nas jest canfigue ,cos takiego [URL]http://www.easypet.pl/cat-115.aspx[/URL] . w tym watku jeszcze byla mowa o tym : [URL]http://www.dogomania.pl/threads/123850-ogrodzenie-i-lokalizatory/page6[/URL]
  18. [quote name='Diuna B.']mch-mogłabybyś napisać,jak elektryczne ogrodzenie zdało egzamin?Mam bardzo podobny problem,bardzo duży teren CTR naminnie ucieka.Przymierzam się do zakupu ,,elektryka" ichętnie poznałabym opinię kogoś ,kto go stosował.[/QUOTE] ale to bylo dawno temu :-) od dnia zamontowania systemu i założenia psom obróż problem znikł zupelnie . Przewody są zakopane wzdłuż ogrodzenia i jedne puszczony górą , psy mają obroże , noszą je do tej pory ,choc system nie jest włączany juz b.dawno . Mysle ze dobre bardzo bylo to ,ze jakby strefa dostepu do ogrodzenia jest bardzo czytelna, rząd choinek , jesli tam dochodziły byl dźwięk ostrzgawczy , jesli przekraczały impuls . Moze to nie jest recepta dla wszystkich ,ale u nas zdalo egzamin świetnie . Oba psy zyja i mają sie dobrze,ucieczki sie skonczyly . Tak na prawde to wazna jest baza + obroza dobra , dostępnosc baterii, akcesoria typu przewód ,chwytaki itd dokupuje sie w sklepach elektrycznych .
  19. z informacji uzyskanych od p.Szewczyk ( znanego hodowcy ON) wyglądac moze ze pies pochodzi z hodowli zrzeszonej w KHRON , anie ZK i to nazwisko jak najbardziej moze sie kojarzyc z KHRONem. Napisalas : W prawym uchu ma tatuaż rozpoczynający się literemi AP. inf. od hodowcy : ,, AP to nie jest Łodzki tatuaz. .... Łódzki tatuaż zaczyna się cyframi i kończy literą K np.xxxxK "
  20. [quote name='KrzysiekM'] 2. Owczarek niemiecki, tutaj też jest problem, bo duża część owczarków ma własne organizacje i też nie należy do FCI, do tego bardzo popularna linia owczarków długowłosych nie jest uznawana przez FCI. Do tego hodowcy owczarków podkreślają, żeby nie brać psów po czempionach bo są mało użytkowe, tylko po wyszkolonych rodzicach, co przynajmniej w Polsce często się wiąże z brakiem rodowodu FCI. [/QUOTE] skąd takie wiadomosci ??? szok szok szok , toż wlasnie wszelkie inne organizacje hoduja li i jedynie eksteriery , bazując tylko na jak najdluzszej siersci i wielkich gabarytach . hodowle uzytkowe to domena FCI . Tkwisz w bledzie powaznym i jeszcze te głupoty rozpropagowywujesz ! az wstyd ! a jak jestes zwolennikiem ras uzytkowych , to az dziwne ze tak brak by ci bylo wystaW , milosnicy uzytkow spotykają sie raczej na placach szkoleniowych ,seminariach ,zawodach , a tam najczesciej nie patrzy sie na pochodzenie psa. szukasz dziury w calym, zaprzczasz sam sobie opisując swe oczekiwania , piszesz bzdury , nie szkoda ci klawiatury ???
  21. czy gdzies jest informacja na temat jakie operacje czekają sunie z dysplazją 4 łap ?? jakie są rokowania dla suni ? nie dla wlascieiela przepraszam nie przejrze 33 stron w tej chwili .
  22. uf czekamy więc na pomyslny obrót sprawy dla psiaka ! na wiesci
  23. zacytuje kolezankę z forum owczarkowego : ,, Mam wiadomości od znajomych z Krakowa, którzy bardzo chcą adoptować Bonzo. Problem w tym, że już trzeci dzień czekają na umówioną wizytę przedadopcyjną i nic. Ktoś z nimi ustalił termin i cisza. To są odpowiedzialni ludzie, którzy mieli już psy. Mają odpowiednie warunki ( dom, ogród). Bardzo chcą pomóc, a takie podejście obecnych opiekunów pieska, może tylko zrazić potencjalnych psiarzy. Proszę o pomoc, bo pewnie na tę wizytę ma się udać ktoś z Krk. Znajomi dzwonili do schroniska w Cieszynie, gdzie przebywa Bonzo i tam poinformowano ich o tej koniecznej kontroli. Siedzą jak na szpilkach, bo bardzo chcieliby już jechać po ONka. Takie "olewanie" porządnych ludzi działa na niekorzyść zwierząt. Przecież zawsze można zadzwonić i wyjaśnić, czemu wizyta się odwleka...Może ktoś z Forum wie, jak to działa..." czy wiemy kto jest odpowiedzialny za ten stan rzeczy ? tzn o te wizyte , ustalenie terminu, niedotrzymanie go itd ? [URL]http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=16092[/URL]
  24. [quote name='Juliusz(ka)'] [B]filodendron[/B] - już piszę co było inaczej!:) Dobijam do 30stki, więc '20lat temu' to moje szczęśliwe dzieciństwo.:evil_lol:. Ludzie mieli mniej roszczeniowe podejście do wszystkiego i wszystkich. Ponad 20lat temu mój ojciec otwarcie mnie uprzedził, że jeżeli będę leciała z łapami do obcego psa, bez pytania, czy wolno, i taki pies mnie ugryzie, to jeszcze w tyłek dostanę. Uwierzyłam mu. Facet wiedział, co mówi i wiem, że zrobiłby, co obiecał. Lepiej zapobiegać, niż leczyć. Bezstresowe wychowanie jest do du...szy:mad:.[/QUOTE] ilu z nas w dziecinstwie hapnął pies sąsiada bosmy łapy pchali gdzie nie trzeba ? a ile z tych spraw skonczylo sie w sądzie czy jakimis odszkodowaniami ? kiedys jak pies szczekal to bylo oczywiste bo kuźwa przeciez miauczec nie umie ;) , teraz jak szczeka to znaczy ze agresor i na dodatek zakłóca cisze . bylo psow mniej ,media nie szalaly z mrożącymi krew w zylach historiami o psich mordercach , czesciej chyba tez psy albo mialy pilnowac podworka i nikt ich nie prowadzal na spacery ,albo mialy byc mile i nieklopotliwe . po prostu pewne psie zachowania przyjmowano jako naturalne , oddawano psom co psie .ile bylo 20 lat temu mieszanek kaukazowatych ,astowatych ,rottkowatych ? teraz wiele osob przegina , i wlasnie mocno roszczeniową postawą wiele psuje , sama od paru m-cy walcze z idiotami uwazającymi ze ulice to ich prywatny folwark i ich pies moze tam byc zawsze sam i robic co mu sie zywnie podoba . a nie powinnam bo przeciez piesek musi sobie pobiegac nie ?
×
×
  • Create New...