-
Posts
2509 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marka
-
[quote name='Owieczka']Jestes kochana że ją wzięłaś...[/quote] Coś Ty?!! Z nas dwóch to ona jest ta kochana!!! :P :D :lol: PS. Martwi mnie tylko ten jej wydęty brzuszek (mój TZ przezywa ją "Etiopia" :wink: ) - ale mała bardzo ładnie je, karmię ją co dwie godziny małymi ilościami (dostaje kurczaka z ryżem i marchewką + odżywkę witaminowo-mineralną) i rano były dwie całkiem ładne, choć rzadkie, kupki (sorry, jeśli ktoś wrażliwy i nie może takich tekstów czytać :lol: ), ale brzuszek tylko odrobinę mniej wydęty - czy ktoś wie, kiedy powinien wrócić do normy?
-
3 miesiące?!! :o to chyba niemożliwe - bo to by oznaczało, że ona będzie w przyszłości pieskiem wielkości najwyżej pekińczyka! Chyba się jednak skonsultuję z innym lekarzem, bo ostatnio miałam do czynienia przez trzy tygodnie z pięcioma 2-miesięcznymi szczeniakami flat coated retriever i dokładnie przez ten czas wymacałam im ząbki - i wg mnie ta mała ma mniej wykształcone... Co do charakteru Myszki - to jak na razie to ona bardziej przypomina pluszaka niż normalnego psa - jest taka grzeczna, że aż za grzeczna! Cichutka, nic nie gryzie, nie biega, najwięcej energii wkłada w cieszenie się, kiedy się do niej przyjdzie - ogonek wtedy tańczy jak oszalały po prostu :wink: Fela - wagi łazienkowej też nie poiadam, więc chyba podjedziemy do sklepu i poprosimy o zważenie małej :)
-
no właśnie - była u nas w schronisku bardzo podobna suczka - Mamba, która zapowiadała się na przepięknego dużego psa, ale niestety nie udało się jej uratować (parvowiroza...) I dlatego jak zobaczyłam miniaturkę Mamby w takim strasznym miejscu - pomyślałam, że tą już muszę uratować! Nie mam jak jej zważyć (nie mam wagi kuchennej, a do najbliższego sklepu mam 2 km...) - co tu zrobić? Bo ją trzeba jak najszybciej odpchlić, a ja boję się tak po prostu prysnąć na nią frontlinem, bo nie wiem ile, i czy w ogóle można na takie ok. 8 tygodniowe szczenię...?! Tym bardziej, że ona ma na całym ciele pod sierścią strupy od drapania się! Poradźcie! :help1:
-
Po dzisiejszej wizycie w schronisku w Ostrowi (o psach z tego schroniska - można przeczytać [URL="http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=27536&postdays=0&postorder=asc&start=0"]TUTAJ[/URL], a o samym schronisku - [URL="http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=26962&start=0"]TUTAJ[/URL] ) mimo, że nie pojechałam tam po psa - to jednak wróciłam z psem - maleńkim szczeniakiem (suczką), bo patrząc na nią po prostu wiedziałam, że muszę zabrać ją z tego miejsca... Malutka, którą nazywam "[B]Myszka[/B]", jest więc u mnie - jako domu tymczasowym - mam nadzieję, że niedługo uda mi się znaleźć dla niej wspaniały domek na stałe :P Na razie będę ją odkarmiać i wychuchiwać, żeby szybko stała się zdrowym, szczęśliwym szczeniakiem - na razie bardzo martwi mnie jej nienaturalnie wydęty brzuszek... :( A oto ten maluch: pierwsze miejsce, do którego trafiła w moim domu to wanna (bo z kąpielą postanowiłam nie czekać po tym, jak paniusia która weszła do autobusu, którym jechałyśmy z małą, na wstępie uprzejmie oświadczyła "[I]ale tu śmierdzi![/I]" :-? ). Ale żeby tą straszną wannę trochę oswoić - najpierw zorganizowana została tam stołówka :wink: [IMG]http://box.type.pl/foto/szczMyszka01.jpg[/IMG] no a potem czas kąpieli - mydlenie: [IMG]http://box.type.pl/foto/szczMyszka02.jpg[/IMG] i spłukiwanie: [IMG]http://box.type.pl/foto/szczMyszka03.jpg[/IMG] i jeszcze higiena pyszczka :) [IMG]http://box.type.pl/foto/szczMyszka04.jpg[/IMG] a tu już wycieranie: [IMG]http://box.type.pl/foto/szczMyszka05.jpg[/IMG] i suszenie przy kominku [IMG]http://box.type.pl/foto/szczMyszka06.jpg[/IMG] aż wreszcie ostatni przystanek na posłanku i zapoznanie z kolegą miśkiem :wink: [IMG]http://box.type.pl/foto/szczMyszka07.jpg[/IMG] Myszka jest grzecznym, przesłodkim, maleńkim słoneczkiem, które wygląda na to, że duże nie urośnie, ale na pewno będzie kiedyś przytulaśną suczką :wink: [B]Gdyby już teraz ktoś się w niej zakochał - proszę do mnie dzwonić: 0-507920043 [/B][SIZE=2](zobaczę, co się da zrobić w tej sprawie :wink: )[/SIZE]
-
Byłyśmy dzisiaj z Esperanzą i Tanitką w Ostrowi - to jest... nie wiem co napisać... to trzeba zobaczyć... Psy traktowane jak dzikie bydlęta... I faktycznie - ci ludzie nie zdają sobie w ogóle sprawy z tego, że coś tam jest nie tak... :o :( Zabrałam stamtąd do siebie jednego ze szczeniaków - małą suczkę, jedno z trzech szczeniąt, które było tam bez mamy-suki. Ta mała jeszcze nie jest w tak złym stanie, jak te dwa maluchy, które zabrała dziś Esperanza - ona ma (tylko :-? ) potworne pchły i strupy po drapaniu i brzuszek wydęty (jak takie dziecko z Etiopii...) - po tym jak widziałam miskę z jedzeniem, która stała w ich boskie, to jest to prawdopodobnie z głodu, bo w sobotę była przez Esperanzę odrobaczana, więc to już raczej nie od robaków. [b]Zostały jeszcze dwa, trochę większe od niej, cudne beżowe szczeniaki (chyba pieski) z czarnymi pyszczkami szczeniaki, które nadają się już do zabrania, a są bez matki - więc [color=red]bardzo proszę wszystkich, którzy moglibyście przyjąć do siebie takie szczenię, żeby je odkarmić, wychuchać i znaleźć mu docelowy dom - proszę - POMÓŻCIE!!![/color] Te psiaki, pozostawione tam same sobie, nie mają zbyt wielkich szans na przeżycie...[/b]
-
Właśnie... Pani Dyrektor Palucha ma nadzieję na resocjalizację i adopcję psów, które tam przebywają. Tylko skąd ona weźmie odpowiednich dla nich ludzi? Bardzo odpowiedzialnych, zrównoważonych psychicznie i emocjonalnie, z doświadczeniem z trudnymi psami, z dużą wiedzą na temat psiej psychiki, w odpowiednim wieku i... bez dzieci (no bo wiadomo, że dzieci są bardziej narażone na ewentualny atak z powodu nieprzewidywalności swojego zachowania). A, no i oczywiście ktoś taki jeszcze musiałby CHCIEĆ wziąć na siebie na ok. 10 lat obowiązek opieki nad takim psem, którego sam nigdy nie będzie mógł być do końca pewien... Wydając do adopcji takiego psa trzeba powiedzieć nowemu właścicielowi "nie ma pewności, że ten pies któregoś pięknego dnia się na pana nie rzuci..." Bo psy z taką przeszłością można resocjalizować, ale kto da 100-procentową gwarancję, że na skutek jakiegoś nagłego zdarzenia w psie nie obudzi się dawna agresja? Wiecie co - ja osobiście nie wiem, co tu jest najlepszym rozwiązaniem... Ale jak widzę oczy takich psów w schroniskach... One często bardzo tam cierpią...
-
Żądamy od ZG TOZ pomocy dla CELESTYNOWA!!!!!!
Marka replied to iza_szumielewicz's topic in Schroniska
[quote name='Kasiek']1500 psów pomim tego ze 9 wychodzi tygodniowo!!?? :o Nie do wiary! :([/quote] nic dziwnego - oni po prostu "obsługują" bardzo duży teren (mają umowy z wieloma gminami na wschód od W-wy) Asiaf1- z tymi adopcjami wirtualnymi to nie jest takie proste - tak duże schronisko musiałoby mieć chyba na etacie osobę, która zajmowała by się tylko aktualizajcą strony i współpracą z wirtualnymi-adopterami - to jest dużo roboty księgowo-finansowej i prowadzenia na bieżąco kontaktu z wpłacającymi (ludzie, którzy płacą na konkretnego psiaka zwykle chcą też na bieżąco mieć o nim nowe informacje, zdjęcia, itp. - to kupa roboty jest).- 462 replies
-
- celestynów
- remont
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Słyszałam, że w trakcie tej wystawy mają być zawody lub pokazy [b]obedience[/b] (nie jestem pewna co, bo z dwóch różnych źródeł słyszałam dwie różne informacje) - czy ktoś z Was coś o więcej tym wie?
-
[quote name='malgosia_1']Mam nadzieję, że tymrazem bilet wstępu dla zwiedzającego nie bedzie kosztowal 30 zl.!!!!!!!!?????? [/quote] [quote name='amigo']O jejku! :o Po raz pierwszy będe na wystawie warszwskiej , bo od niedawna tu mieszkam, ale nie spodziewałam się że bilet może tyle kosztować. W Czestochowie ulgowy był za 5 czy 7 złoty - niezła różnica :evil:[/quote] taaa, ale najlepsze było to, że międzynarodówka w W-wie była przez dwa dni, więc my drugiego dnia z bilecikami z poprzedniego w ręku szorujemy w kierunku bramy - a tu panowie ochroniarze mówią, że dzisiaj musimy sobie kupić nowy bilecik! Byliśmy we dwoje - i za dwa dni imprezy oglądania sobie piesków zapłaciliśmy 120 złotych!!!!!!!!!!!! oglądanie psów w Warszawie to bardzo ekskluzywna i droga rozrywka, kochani... :-?
-
MISTRZOSTWA POLSKI IPO I ZAWODY PUCHARU POLSKI PT
Marka replied to Etna's topic in Zawody i egzaminy
Ja wprawdzie nie pamiętam, kto sędziował kogo, ale na pewno wszystkie rozgrywki były podzielone na tury i sędziowane na zmianę przez Sędziego Szczepańskiego i Sądziego Rurarza - więc podejrzewam, że celowo tak ustawiono starty, żeby ojciec nie sędziował syna - nie sądzę, żeby Związek na to pozwolił :roll: -
MISTRZOSTWA POLSKI IPO I ZAWODY PUCHARU POLSKI PT
Marka replied to Etna's topic in Zawody i egzaminy
[size=6]Oto zwycięska para IPO 3[/size] : [img]http://www.drukarnia-art.pl/foto1/zwycIPO3_01.jpg[/img] [img]http://www.drukarnia-art.pl/foto1/zwycIPO3_02.jpg[/img] [size=6]A to zwycięzcy IPO 1[/size]: [img]http://www.drukarnia-art.pl/foto1/zwycIPO1_01.jpg[/img] -
Rewelacja! :klacz: Więc jednak czasem się udaje! Arka - a wiesz, wg jakiej podstawy prawnej to zamknęli? (znęcanie nad zwierzętami? nielegalna działalność zarobkowa?) Szkoda tylko, że w naszym ustawodawstwie nie ma przepisu, który dożywotnio zabraniałby takiego gościowi posiadania jakiegokolwiek zwierzęcia...
-
Dożek Amon za Tęczowym Mostem ;( [*][*][*]
Marka replied to Lagunka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mada/Kruk - rozumiem, że nikt na Paluchu Wam nie powiedział, że pies mieszkał z kobietą i jej kilkunastoletnią córką i został oddany do schroniska z powodu powtarzających się prób dominacyjnej kopulacji obu pań? I że został z tego powodu wykastrowany w schronisku, co samo w sobie nie przyniosło spodziewanych efektów... Ale z tego co piszesz - wszystko wskazuje na to, że masz wiedzę i robisz wszystko, żeby "naprawić" tego psa - więc trzymam za Was kciuki! :thumbs: -
[size=6]Drodzy Poznaniacy, poszukujemy do pożyczenia na najbliższy weekend kontenerka do przewozu niedużego psa (wielkość do kolana, waga do 15 kg)[/size] - Rodzina z Poznania chciałaby adoptować z pod-sochaczewswkiego schroniska suczkę, którą będą musieli przewieźć do domu pociągiem, a ponieważ sunia jest strachliwa uznaliśmy, że najlepiej i najbezpieczniej byłoby przewieźć ją do nowego domu w kontenerku. Tutaj jest topik o tej suczce: [url]http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=25146&postdays=0&postorder=asc&start=0[/url] [b]Dlatego proszę o pomoc - jeśli ktoś ma taki kontener i mógłby pożyczyć - dajcie znać![/b]
-
MISTRZOSTWA POLSKI IPO I ZAWODY PUCHARU POLSKI PT
Marka replied to Etna's topic in Zawody i egzaminy
[size=6]Oto wyniki IPO 1 i IPO 3[/size] (w IPO 2 nie było startujących): [img]http://www.drukarnia-art.pl/foto1/wynikiIPO2005.jpg[/img] Niestety nie byłam na zawodach 1-go dnia i nie widziałam startów w PT. -
Dożek Amon za Tęczowym Mostem ;( [*][*][*]
Marka replied to Lagunka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No cześć. Ja oczywiście bardzo się cieszę, że Amon opuścił schronisko, choć równocześnie zastanawiam się, na ile to była przemyślana z Waszej strony decyzja? No bo wieźliście tyle kilometrów takiego wielkiego psa, o którym nic nie wiedzieliście, do domu, w którym jest suka i samiec rottweiler?! Byliście pewni, że psy się polubią? A gdyby tak się nie stało - to jak rozdzielilibyście dwa walczące psy o takich gabarytach?? :o No podziwiam odwagę, naprawdę podziwiam... A dlaczego tak? Rozumiem, że pies z miejsca dostał to wszystko? No to bardzo szczodrze, ale ja bym się raczej zastanowiła nad przydzieleniem mu w domu np. jednego pomieszczenia, gdzie byłoby jego posłanie i nie pozwalałabym mu przynajmniej przez jakiś czas (do momentu ułożenia stosunków) włażenia do innych. No właśnie - Ciebie i nie tylko Ciebie - także resztę domowników. Ja nie jestem fachowcem, ale takich kilka podstawowych rad przychodzi mi do głowy: - dajcie temu psu spokój - on prawdopodobnie się Was obawia i testuje, na ile może sobie pozwolić (dominacja z wskakiwaniem na ludzi) i sprawdza do jakiego stopnia się boicie i dacie odstraszyć - więc niech Was na początek poobserwuje spokojnie z pewnej odległości - załóżcie mu wygodny kaganiec (np. skórzany, taki w którym będzie mógł swobodnie pić, ale nie będzie mógł chwytać Was zębami) i niech pies w nim chodzi cały czas - to pozwoli wszystkim domownikom poczuć się pewniej w jego obecności (bo nikt w domu nie może się go bać - psy to wyczuwają i on też będzie wiedział, kogo może sobie podporządkować) - taktyka oswajania i uspokajania tego psa poprzez podchodzenie do niego i obdarowywanie pieszczotami jest zła - on od początku musi wiedzieć, że na pozytywne nastawienie musi sobie zasłużyć (bo inaczej jest tylko obojętność) - więc karmicie go, głaszczecie tylko wtedy, jak podejdzie do Was na zawołanie, coś dla Was zrobi - a Ty - jako jego przewodnik - postaraj się już go szkolić - naucz go "siad" i "waruj" - to się zawsze przyda w sytuacjach, kiedy on będzie próbował jakiś nieporządanych działań - wyegzekowanie znanej komendy pozwoli "usadzić" psa i przypomnieć mu, "kto tu rządzi" A generalnie - na Waszym miejscu już zaczęłabym się rozglądać za dobrym psim behawiorystą w Waszym otoczeniu - bo tego typu pomoc będzie Wam niezbędna - wzięliście psa z problemam - on właśnie z ich powodu trafił do schroniska - bo został źle wychowany - i trzeba to jak najszybciej zacząć naprawiać! Myślę, że sporo pracy przed całą Waszą Rodziną - ale ten pies jest tego wart - więc trzymam kciuki! -
Szukam dogomaniaków z Opola do pomocy w znalezieniu domu dla dwóch wyżłów ze schroniska, bo dostałam na skrzynkę mailową taką informację: [b]Od: wyzly.pl .::Wyzlowe strony::. IV KLUBOWA WYSTAWA WYŻŁÓW BRYTYJSKICH OPOLE-GRUDZICE - STRZELNICA PZŁ 28 sierpnia 2005 tego jeszcze nie było... ->>>.. 28.08.05 od godz. 10:00 - bezposrednia relacja, wyniki, foty na [url]www.wyzly.pl[/url] i [url]www.seterkowo.pl[/url] [/b] i w związku z tym mam pytanie: czy jest tu ktoś z Opola lub okolic, kto mógłby wydrukować plakaty A4 o naszych czarnych wyżłach i powiesić gdzieś w okolicach tej wystawy? Może ktoś by się w ten sposób zainteresował tymi zwierzakami? Temat tych psiaków jest na [i]Psach w potrzebie [/i]- tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=23951&postdays=0&postorder=asc&start=0[/url] Jeśli ktoś może pomóc to proszę o mail pod adres: [email]psiapoczta@poczta.fm[/email] lub SMS z adresem mailowym pod numer 0-507920043 - przyślę Wam plik z plakatem do wydrukowania! [color=red]Z góry dziękuję za ew. pomoc![/color]
-
tak, faktycznie - to co się dzieje z adopcjami na Paluchu jest conajmniej dziwne :-? ja tam kiedyś dość często jeździłam i to co mnie najbardziej szokowało to to, co się tam dzieje w tym ich biurze - że totalny bałagan, a zainteresowany adpcją jest traktowany jak intruz (po prostu typowe biuro żywcem wyjęte z PRL-u - tam czas zatrzymał się chyba w miejscu... :evil: ) dziwię się Dyrektorce, którą uważam za bardzo sensowną (przynajmniej pozytywnie się przedstawia na tle całego korowodu poprzedników), że wprowadzając tyle zmian - tutaj ciągle pozwala na takie rzeczy... a cierpią z tego powodu właśnie psy...
-
Dożek Amon za Tęczowym Mostem ;( [*][*][*]
Marka replied to Lagunka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Obserwuję topik Amonka - i mimo, że stale okupuje pierwszą stronę forum - jakoś jednak bez efektów... :( Może dlatego, że jego dobry duch - Lagunka - go na chwilę opuściła? :wink: Ale pewnie o nim myśli - więc - Amon - wracaj na TOP! -
AniaP - dzięki! :P
-
[quote name='Asiabaloo']No i to jest moim zdaniem duży błąd hodowców: po co kryją sukę, jeśli nie mają zamówień na szczenięta?[/quote] święte słowa!
-
[quote name='martussia83']Ta przyczepa z owczarkami była też przed wystawą w Katowicach :o jak widać handel obwoźny :-?[/quote] o, taaak - obwoźny i to na dużą skalę - pod warszawską wystawą też stała i te owczarki tak samo pod nią leżały, szukając cienia... (ponad 30 stopni było...) Na warszawskiej wystwie było to samo - na terenie wystawy handel zabroniony - więc ustawili się przed stadionem - na pasach zieleni pod obu stronach ulicy :evil: Ale wyobraźcie sobie, że na warszawskiej wystawie dwa razy słyszałam, jak prowadząca przez megafon ostrzegała, żeby nie kupować psów od tych handlarzy - że z powodu warunków, w jakich przebywają - mogą być chore, że szczeniaki po szczepieniach powinny przechodzić kwarantannę, a nie być trzymane w takim tłumie psów - więc prosili, żeby dla swojego dobra nie kupować tam szczeniąt - niesamowite,co? Bardzo mi się podobała ta reakcja organizatorów na ten proceder!
-
A ja mam suczkę - prawie rasową kolaczkę (teraz, kiedy jest zadbana - bo przyszła do nas w okropnym stanie - wygląda właściwie jak kolak, ale nie ma tatuażu i papierów też ze sobą nie wzięła :wink: ), a psa mam takiego, którego sami nazywamy "pół-bernardyna" - to jak to właściwie zaklasyfikować? :wink: :lol: