-
Posts
2509 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marka
-
Avii - ja też trzymam kciuki, żeby ta aukcja na allgero chociaż JEDNYM telefonem zaskutkowała - ale takim szczęśliwym...
-
Kochani: [b]Irma, Chrupek, Bea1, gdgt, Linee, Blondella, Ines1313, Agat21, Kornelia[/b] ... i Ci, którzy pomagają Czarcikowi rozpowszechniając jego banner, a ja jeszcze tego nie zauważyłam (nie jestem w stanie przeglądać całego dogo :oops: ) [b][color=red]serdecznie Wam dziękuję!!![/color][/b] Każde kolejna mordka Czarcika, na którą się natykam na forum, daje mi iskierkę nadziei na dom dla niego! [i]Dziękuję![/i] :P :Rose:
-
Bodziulka - postanowiłam nie czekać do soboty :wink: Avii - [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=72888339[/url] :P
-
[quote name='orsini']071 to Wrocek:))))) juz sprawdzone to nie jest lipa!!!hodowla ta juz wiele lat istnieje wiec nazwa mnie nie dziwi dziwi mnie ta jawnosc tych lewych miotow!pewnie kryje cieczka w cieczke[/quote] ale zaraz - czy tu nie wystarczy zawiadomić ZK? Przecież to chyba zabronione, żeby zarejestrowana tam hodowla sprzedawała szczenięta bez rodowodu - czy się mylę?
-
Czarciku - nie spadaj...
-
ZBIERAM INFORMACJE NA TEMAT OBROŻY Z IMPULSEM ELEKTRYCZNYM
Marka replied to westa's topic in Wychowanie
[quote name='argenta']Pomoze - ja wlasciciel zalozy sobie to cudo techniki, dozna wstrzasu mozgu i pomysli o prawidlowym wychowaniu psa... [/quote] ja zakładałam sobie obrożę mojego psa w zgięciu łokcia (delikatne miejsce) i wypróbowałam na sobie wszystkie stopnie natężenia impulsu - więc mogę autorytatywnie stwierdzić, że choćby się chciało - nawet najlżejszego wstrząsu mózgu się od tego nie dostanie! :wink: :lol: A o prawidlowym wychowaniu psa też myślałam - i to intensywnie - bo poprzedni właściciel mojego bernardyna nie zrobił w tej sprawie kompletnie NIC, więc adoptowany przeze mnie, 4-letni, 60-kilogramowy pies był zupełnie DZIKI, a do tego agresywny na różnych tłach. I gdyby nie profesjonalny treser i półroczne szkolenie - musiałabym go uśpić albo zamknąć w metalowej klatce dla naszego bezpieczeństwa (ale obroża była tylko jednym z elementów tresury). [b]Westa[/b] - ale taką obrożę trzeba umieć stosować! (a cały patent polega na tym, żeby wiedzieć KIEDY nacisnąć guzik) - więc na własną rękę raczej radzę kolczatkę i metodę gwałtownego zatrzymywania się, jak pies zaczyna ciągnąć i komendę "siad" na skakanie (tylko w tej pozycji się z nim witamy) - tak w skrócie. [b]Seb[/b] - ja mam - poza moim dzikim benrardynem - także bardzo szczekliwą kolaczkę (to jest pierwotna cecha tej rasy, jak się dowiedziałam) - suka jest po prostu bardzo ekspresyjna - i potrzebuje to przekazywać szczekiem w wielu sytuacjach - a ja - nie chcąc jej tej ekspresji tłumić - próbuję to... polubić :wink: :lol: -
[quote name='psowaty'] mojs Maxi strasznie gryzie smycz nawet jak wracamy z 2 godzinnego spaceru (...) jak puszcza chwale daje smakolyk i zaraz to samo[/quote] za każdym razem, po tym, jak pogryzie i wypluje smycz - dajesz jej smakołyk? :o no to bardzo ładnie i skutecznie nauczyłeś psa, że gryzienie smyczy jest nie tylko fajne, ale i opłacalne! :lol: PS. Naprawdę łańcuszkowa nie skutkuje?? Nie chce mi się wierzyć, że masz psa, który uwielbia gryźć metal... :hmmmm: Może jednak za wcześnie się poddałeś? U mojego pierwszego psa to doskonale poskutkowało - spróbował tylko kilka razy, a po jakimś czasie do tego stopnia zobojętniał na tą zabawę, że i skórzane przestały być atrakcyjne :D
-
A ja przy tej okazji proszę: nie mówicie i nie piszcie sterylizacja, kiedy macie na myśli kastrację! U suki zabieg wycięcia organów rozrodczych to [b]kastracja[/b]! Sterylizacja - to tylko podwiązanie lub podcięcie jajników (u samców - nasieniowodów)- i to tylko metoda antykoncepcyjna - nie zabezpiecza w żaden sposób przed chorobami! Ja też niestety dopiero niedawno się o tym dowiedziałam, przez to, że nawet weterynarze używają złej terminologii - a przecież to jest kolosalna różnica! (przede wszystkim w skutkach zdrowotnych) Dlatego też warto dowiadywać się w schronisku, z którego się bierze zwierzaka, czy był on poddany sterylizacji czy kastracji! PS. Ten mit o konieczności doprowadzenia do urodzenia przez sukę pierwszego miotu jest tak żywy, że to aż przerażające! Ciągle o tym słyszę, także od inteligentnych i wykształconych ludzi...! Ręce opadają... :roll: :evilbat:
-
Bardzo ładna stronka (i co najważniejsze - szybko działa!) - [b]GRATULACJE[/b]! :Rose: :D (tylko tych "w nowych domkach" jakoś mało - nieprawda? a przecież macie się czym pochwalić! :wink: :D ) Warto by było ten adres podesłać do lokalnej prasy i zamieścić na lokalnych forach - żeby się ludzie dowiedzieli wreszcie, że mają szansę zrobić coś dobrego w tej sprawie!
-
[size=6]UWAGA: proszę - jeśli chcesz - pomóż biednemu Czarcikowi - rozpropaguj banner, który jest odnośnikiem do jego wątku![/size] Tak wygląda ten banner, który możesz wprowadzić do swojego podpisu: [url=http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&p=1182568#1182568] [img]http://www.drukarnia-art.pl/foto1/banner_Czarcik.jpg[/img][/url] a to jest kod, który w tym celu należy skopiować i wkleić w swoim [b]Profilu[/b] w polu [b]Podpis[/b]: [code][url=http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&p=1182568#1182568] [img]http://www.drukarnia-art.pl/foto1/banner_Czarcik.jpg[/img][/url][/code] [size=6][color=red]Może dzięki Tobie ktoś go wreszcie zauważy...??![/color][/size]
-
Czy Ktoś zechce spojrzeć łaskawie w te biedne psie oczy...? :(
-
[quote name='gdgt'][quote name='Marka'] [img]http://www.drukarnia-art.pl/foto4/szczMyszka28.jpg[/img] [/quote] jak sie robi psu takie zdjecia? bo moj pies sie wierci i kreci, a jak ktos stoi z boku z aparatem, to sie wykreca...[/quote] aaa, to nie takie proste - trzeba mieć warczące traktory za oknem - tutaj Myszka obserwowała pracę traktora na polu :lol: [quote name='AśkaK'] Czy mi się wydaje czy też ciocia Mareczka napisała o sobie "Pani" :o :D [/quote] a jak miałam napisać? "Mamusia"??? :wink: :lol: :lol: już i tak się tak czuję, jak to małe biega wszędzie za mną i liże po buzi, jak chce jeść! (czyli ciągle) :wink: :D :lol: [quote name='Bodziulka']Hehe o ile Beny już się do Małej przekonał, jestem ciekawa, jak Marka poradzi sobie z zazdrością Kolki [/quote] ja to bym sobie z Kolką poradziła - ale Myszka - na pewno nie - cała by z tego nie wyszła - raczej poraniona na duszy i ciele... :( [b]Dlatego - szukam domku dla Myszki !!![/b]
-
Myszka była ze mną wczoraj znowu u Pani Doktor, bo wciąż zmagamy się z jej problemami skórnymi - skóra małej była zaatakowana grzybami, z którymi już sobie poradziliśmy, ale wciąż nie chcą jej zostawić w spokoju pasożyty :evil: Dlatego mała wciąż jest nacierana różnymi specyfikami, którymi zwalczamy najeźdźców :wink: Sama Myszka jakby nie zdaje sobie z niczego sprawy i jest wesołym, żwawym i wiecznie głodnym szczeniakiem, który rośnie jak na drożdżach (choć bardziej wzdłuż niż wzwyż - przez co obecnie jest postury małego jamnika :wink: ) Tak wygląda jej myszowatość w całej okazałości: [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka27.jpg[/img] [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka28.jpg[/img] a tak - jak sobie śpi na nogach Pani (mała w ogóle uwielbia pchać się na kolana - tam czuje się najbezpieczniej i z tej pozycji chętnie odgraża się całemu światu, gdy ją coś zaniepokoi, udając niezwykle groźnego psa :wink: :lol: ) [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka29.jpg[/img] apetyt ma nieustannie - i za swoją ulubioną kość jest w stanie nawet stawać na dwóch łapkach :D [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka30.jpg[/img] a tu już ze swoją zdobyczą: [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka31.jpg[/img] Leczenie Myszki (czyli nacieranie co 3 dni lekarstwem) potrwa jeszcze ok. miesiąc. [B]Sunia już dziś mogłaby trafić do nowego domu, pod warunkiem, że nie będzie tam innych zwierząt [/B](bo mała chciałaby się bawić ze wszystkimi, a przez tak intensywny kontakt może zarażać - więc w grę mógłby wchodzić ew. jakiś nietowarzyski kot, który nie chciałby się z Myszką bawić :wink: ) Zainteresowanym przypominam swój telefon: 0-507920043 :)
-
Więcej relacji z burzliwych spotkań Myszki z Benym można zobaczyć na filmikach - pliki do ściągnięcia tutaj: [url]http://www.drukarnia-art.pl/foto1/straszny_potfur_atakuje1.wmv[/url] (1,3 MB) [url]http://www.drukarnia-art.pl/foto1/straszny_potfur_atakuje2.wmv[/url] (1,9 MB) :D
-
Korni - no to poczeka - nie przejmuj się - może to właśnie w przyszłym tygodniu tą gazetę kupi ktoś, komu zrobi się żal psiny? Ja wierzę w przeznaczenie - i wciąż mam nadzieję, że przeznaczeniem Czarcika nie jest los ślepego psa w schronisku...
-
[quote name='Bodziulka']No zdjęcia koniecznie! Ja muszę to zobaczyć!! :lol: [/quote] Bodziulka - specjalnie dla Ciebie - Myszka z Benym :D Myszka jest wścibskim szczeniakiem i zagląda wszędzie - także do cudzych bud [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka25.jpg[/img] potem zwykle pędzi na niego i obskakuje znienacka [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka23.jpg[/img] więc Beny w jej obecności zwykle ogląda się z niepokojem na wszystkie strony, próbując uniknąć wskoczenia na głowę [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka24.jpg[/img] ale czasem się to nie udaje :wink: :lol: [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka26.jpg[/img] - ten wybryk spotkał się jednak z cichym warknięciem - poważne psy nie lubią, jak im gnojki wchodzą na głowę :wink:
-
Ja kupiłam - i faktycznie - we wczorajszym "Życiu" znowu była notka o Czarciku i to z fotką! Niestety - nie było ani jednego telefonu... W sobotę w schronisku widziałam, że stan oczu Czarcika poprawił się tylko nieznacznie... Jednej osobie jest trudno przytrzymać w miejscu psa i jednocześnie precyzyjnie zakroplić kropelki... Zdaje się, że Czarcik jest skazany na schronisko i ślepotę... :cry:
-
[quote name='Bodziulka']Marka, a nie dało by sie napisać do tego redaktora i poprosić, żeby najpierw był Czarcik a potem Bafi?[/quote] Spróbuję - chociaż nie wiem, czy to nie za późno - gazeta ukazuje się już we wtorek rano. Czarcik ma zdaje się jeszcze szansę ukazać się jeszcze raz w poniedziałkowym Życiu Warszawy - tym razem ze zdjęciem - ale też nie mam pewności, czy go zamieszczą... [b]Biedny ten pies - nie-mały, nie-młodziutki, nie-piękny, i do tego ślepnący...[/b] Nie ma nikogo, kto chciałby go uratować... Smutna bezsilność... :(
-
Oj, szkoda... A ja w piątek wysłałam im kolejnego psa - rottkę Bafi - więc teraz już sama nie wiem, którego psiaka teraz zamieszczą... Mam nadzieję, że jednak Czarcika - bo jemu to jest bardzo potrzebne... :( Korni - dzięki za info!
-
[quote name='Bodziulka']Hopaj Czarciku! Musisz znaleźć dom... Kropelki to nie taka trudna rzecz! Jak się okaże psu choć trochę pozytywnych uczuć i po każdym zakrapianiu da się coś dobrego, to on to będzie traktował jako coś, co w efekcie końcowym jest pozytywne - to nie takie trudne!![/quote] święte słowa!!! A dla tego psa to jest kwestia widzieć albo nie widzieć... :cry:
-
Niestety anonse prasowe jak na razie nie zaowocowały żadnym telefonem... :( Nikt nie chce psa, któremu trzeba dwa razy dziennie wpuścić kropelki do oczu... :( Nawet, jeśli ten pies kocha ludzi...
-
[quote name='gdgt']Watek jakos umilkl, chyba zanosi sie na to, ze Marka zatrzyma swoje sloneczko...[/quote] taaa, podtuczę małą jeszcze trochę, a potem otworzę drzwi do pokoju i zrobimy bezpośrednią konfrontację z moją suką - niech ustalą między sobą, która ma mieszkać w domu (he,he, taki okrutny żarcik :wink: ) a co z Myszką? - jak na razie trenujemy wsmarowywanie kolejnego specyfiku, żeby się mała przestała drapać w końcu (zaczynam się zastanwiać, czy ona nie ma na coś alergii :-? ) poza tym wczoraj była pierwsza kupa zrobiona na dworze :lol: a dzisiaj zapoznanie ze straaaaaasznym Benym (naszym bernardynem) - przez siatkę i na kolanach cioci Marki :wink: - na początku było przerażająco (psina się cała trzęsła z emocji), ale po tym, jak Beny zaczął się kłaść płasko na ziemi, żeby udowodnić, że nie jest wcale taki wielki - strach powoli odpuszczał i to spotkanie zakończyliśmy powąchaniem jego... łapy :lol: może przy następnym spotkaniu uda się zrobić zdjęcia
-
KRUSZYNKA dziś odeszła...:-( [*][*][*]
Marka replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
uff! :BIG: Asiulka - tak się cieszę!!!! :D (mam nadzieję, że dzięki temu, że wszystko tak dobrze poszło, nie będziesz miała mi za złe tego nocnego telefonu terrorystycznego? :wink: :lol: ) :popcorn: Za powodzenie siostrzyczek - też są cudne!!! :iloveyou: -
KRUSZYNKA dziś odeszła...:-( [*][*][*]
Marka replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='AMI']Boże jaki słodziuch :) . Czy ktoś gdzieś dawał jakieś ogłoszenia o niej a może są już chętni? I takie szkraby tam siedzą :cry: ? AMI - no właśnie takie maleńkie szkraby tam siedzą, w warunkach, które pozostawiają tak wiele do życzenia, że... szkoda gadać (wszystko jest w topiku o psach z Ostrowii Mazowieckiej na PWP i INNYCH). Dlatego tak ważne jest, żeby te najmniejsze (najmłodsze) zabierać do domów tymczasowych, bo one nawet jeśli nie są jeszcze chore, to nie mają tam szans na odpowiednie wyżywienie!!! Może patrząc na moje szczęście (mam u siebie Myszkę z Ostrowi, którą leczę) i słodzinkę Aśki - komuś z Was zmięknie serce i przyjmie malucha, żeby go odchuchać i znaleźć mu dobry domek? -
W poniedziałek w Życiu Warszawy ma być wydrukowany tekst o Czarciku, a we wtorek w sochaczewskim Echu Powiatu powinien ukazać się tekst ze zdjęciem - może to pomoże nam znaleźć wybawiciela dla Czarcika...? :sadCyber: