-
Posts
2509 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marka
-
Bodziulka - nie przesadzaj - wystarczy zabezpieczyć kawę i ciasteczka na cotygodniowe odwiedziny cioci Marki u swojego słoneczka! :wink: :lol: :lol:
-
Na tamtym zdjęciu - to napawdę rękawiczka, taka z futerkiem na końcu (moja suka ją kiedyś znalazła :D ) tyle, że częściowo wywalona na lewą stronę (wiele już przeszła dzięki Myszce :wink: :lol: ) Myszka łobuzuje coraz bardziej, więc postanowiliśmy zacząć powoli wychowywać psiaka, żeby do nowego domu nie poszła taka całkiem rozbestwiona (ach, jak ja uwielbiam rozpieszczać maluchy! :roll: :lol: ). Na początek Myszka przyzwyczaja się do szelek - bo niedługo będziemy chodzić na smyczy: [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka19.jpg[/img] te szelki dostaliśmy chyba po jakimś kocie, ale jak widać na Myszkę pasują jak ulał :lol: : [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka20.jpg[/img] a tutaj - Myszka zdobywca świata pędem biegnie po pomoc po tym, jak usłyszała przerażające pianie koguta :wink: :lol: [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka21.jpg[/img] i jeszcze taki portrecik: [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka22.jpg[/img]
-
Czytalam o melatoninie - ale nie bardzo widzę związek pomiędzy chorobą Czarcika a zastosowaniem melatoniny. Poza tym myślę, że gdyby miała znaczący wpływ, to na pewno w gabinecie Doktora Garncarza bym się o tym dowiedziała - ale dopytać zawsze można. Dzięki.
-
Nie - Myszka na razie nigdzie nie jedzie - z szukaniem domku musimy jeszcze chwilę zaczekać, bo mała była dziś u weta i musimy jeszcze zająć się jej skórą (zdaje się, że jakieś grzybki nas wciąż atakują :-? ). Na razie czeka nas smarowanie i kąpiele lecznicze. Ale na szczęście humor i apetyt dopisuje, więc mała rozsmakowuje się w rozrabianiu :wink: :lol: To Myszka-aporter rolek od ręczników papierowych: [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka16.jpg[/img] fajne są takie rolki - można je obgryzać i dzielić na małe kawałeczki [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka17.jpg[/img] ale hit ostatnich czasów to skórzana rękawiczka przywiązana na sznurku - cudownie się ją szarpie oraz ogryza sznurek (niedługo zdobycz już będzie nasza :wink: :lol: ) [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka18.jpg[/img]
-
no właśnie - też myślę o gazecie, co do allegro - to nie mam za bardzo złudzeń - tam ludzie szukają rasowych i zdrowych psów, ew. ślicznych szczeniąt... ale pomyślę... Czarcik czeka na dom!
-
Beti mamą Myszki? A wiecie, że to może tak być, bo coś znajomego widzę w pyszczku tej suni! :D a propos - Myszka ma się świetnie (jeszcze czasem pokasłuje i na przegląd skróry jeszcze pojedziemy - a jak wszystko będzie OK, to będziemy szczepić! :D ), mała coraz więcej rozrabia, a przedwczoraj odkryła w sobie pasję szczekania (a to szczekanie brzmi tak, że boki zrywać :lol: ) Co do psiaka, który jest u Tanitki - to wiem, że w sobotę był kryzys, ale zaprzyjaźniony Pan Doktor walczył o malucha z niezwykłą determinacją (bo już i domek jakiś tam dla niego wynalazł! :D ) i wczoraj wieczorem maluch już znowu zaczął jeść! :D Chyba najwyższy czas, żeby Tanitka nadała mu jakieś imię! :D Dziewczyny kochane - mam prośbę - ponieważ będę dawać niedługo ogłoszenia w poszukiwaniu tego najlepszego z najlepszych domku dla Myszki - mam wielką nadzieję, że dzwoniących ludzi chętnych na szczeniaczka będzie dużo - dobrze by więc było, gdybyście w tym tygodniu będąc w schronisku dokładnie sfotografowały każdego szczeniaka, który za tydzień będzie się nadawał do adopcji (z zaznaczeniem płci) - bo gdybym już miała domek dla Myszki, a zadzwoniłby ktoś fajny, to mogłabym od razu zaproponować inne szczenię z Ostrowi! Co sądzicie?
-
Wczoraj miałam okazję podawać Czarcikowi krople do oczu - nietety dla jednej osoby to jest bardzo trudne - psiak po przeżyciach w gabinecie lekarskim boi się wszystkiego, co się robi przy jego oczach... :( A w schronisku codziennie jest tylko jedna osoba -dlatego boję się, że w tych warunkach nie uda się jednak uratować wzroku Czarcika... :( [size=6]On dramatycznie potrzebuje domu..![/size]
-
a tak - odkryliśmy rasę Myszki - otóż to typowa przedstawicielka rasy "wiejski pies na słonie" :wink: :lol: Myszka bowiem doskonale aportuje i rozszarpuje słonie różnej wielkości :lol: [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka15.jpg[/img] a poza tym jest wesolutka, ma apetyt i strupki na skórze też powoli się goją (pokasłuje tylko czasem, ale to chyba z powodu robaków - dzisiaj dostała drugi proszek na odrobaczenie - mam nadzieję, że tym samym zakończymy żywot wszelkich intruzów w organiźmie Myszki!)
-
To na zakończenie wątku o moim TZ-cie - zamiast komentarza - ta fotka pt. "[I]sjesta[/I]" : [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka13.jpg[/img] :wink: A poza tym donoszę, że Myszeńka zdrowieje - zastrzyki dzielnie znosi, apetyt jej dopisuje, a ostatnio nawet zaczynamy troszeczkę rozrabiać :D [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka14.jpg[/img] Mówię Wam, to jest cudo, a nie pies! :D
-
Mam wrażenie, że zapomniałam napisać o jeszcze jednej ważnej rzeczy a propos Czarcika - jak wygląda jazda samochodem z nim - otóż całą drogę powrotną Czarcik siedział koło mnie na tylnym siedzeniu i co 2 minuty lizał mi twarz - wyobraźcie więc sobie, jaka czysta wróciłam tego dnia do domu! :wink: :lol: Czarcik jest naprawdę świetnym psiakiem! Warto się z nim zaprzyjaźnić! :)
-
:lol: :lol: :lol:
-
no właśnie - biedak wygląda jak staruszek, a ząbki ma śnieżnobiałe! :D no i faktycznie żywy jest jak czterolatek - a nie jak staruszek :D Co do kosztów - to za wszystkie badania Pani Doktor nie wzięła od nas grosza!!! Zapłaciliśmy tylko 60 zł + 30 zł za krople do oczu (dwa specyfiki) - a to też dzięki wsparciu tych, którzy wpłacali pieniążki na "Akcję Pchła", z której jeszcze zostało troszkę pieniędzy! Prawdopodobnie trzeba będzie jeszcze raz ponieść taki wydatek, bo po jednej buteleczce to będzie za mało - ale powinno nam wystarczyć. [color=blue]Bardzo WSZYSTKIM za to dziękuję w imieniu swoim i Czarcika! [/color] :Rose: :modla: :Rose: [b]Teraz czekamy na dom dla niego...[/b]
-
[quote name='Bea1']Ona jest prześliczna :D ...cięzko Ci będzie Mareczko oddać tego "pluszaczka"..trzymam kciuki za wspaniały domek dla malutkiej szczęściary :D[/quote] oj ciężko, na pewno - na szczęście moja suka nie pozwoli na zostawienie jej u nas - a nie mogę małej całe życie izolować w jednym pokoju! (na szczęście, bo tym sposobem to nasze stado powiększałoby się w tempie zatrważającym :wink: :lol: ) Ale zrobię wszystko, żeby znaleźć jej NAJLEPSZY dom - taki badzo kochający psiaki! :P
-
Kandydatury domków dla maluszka już przyjmuję, chociaż z wyborem poczekamy do zakończenia leczenia. Bodziulka - moje psy znają Myszkę tylko z zapachu, który przenoszę na swoim ubraniu :lol: (nie mają do niej dostępu - Kola jest zbyt zazdrosna o swoją pańcię, a Beny całą Myszkę zmieściłby w swojej paszczy, gdyby chciał ją polizać - więc nie mogę narażać małej na takie stresy :lol: [quote name='sylwia_k']Marka! Jak ja Cie kocham za to wszystko co robisz dla tych psiaków :D :oops: [/quote] Sylwia - bardzo bym chciała, żeby mój mąż też mnie właśnie ZA TO kochał! :wink: :lol: (ale on zdaje się woli inne moje zalety :wink: :lol: ) [quote name='sylwia_k']a mała jest istnym cudem!!![/quote] - prawda? :D [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka12.jpg[/img]
-
[quote name='voc']co sie dzieje z Bernardynką, bo albo nie doczytałam albo nic nie pisałyście. Ona jest tam jeszcze? czy poszła do jakiegoś domku? ma leczone oczka? jakoś mi te oczka biedne utkwily w pamięci?[/quote] Udało mi się załatwić przyjęcie bernardynki do kliniki na leczenie. Jutro pojedziemy po nią z Tanitką (o ile na pewno będzie mogła się wyrwać z pracy - jeśli nie - będę apelować o pomoc w transporcie!) [b]Od tej pory chciałabym ją wziąć "pod swoje skrzydła", pilotować jej leczenie i szukać odpowiedniego domu[/b] - mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko temu - Esperanza, Owieczka? Będę też prosić dogomaniaków o wsparcie finansowe, bo jej leczenie na pewno będzie kosztowne...
-
[B]Wśród ponad stu psów w schronisku "Azorek" jest jeden, który choruje na oczy. Nazywamy go Czarcik.[/B] Pies jest mixem sznaucera średniego - chyba miał być sznaucerem, bo ktoś obciął mu ogon (ale zupełnie nie wiedział, jak to zrobić, bo ogon psa jest teraz ani długi ani krótki - taki 1/2). [img]http://box.type.pl/foto/Czarcik05.jpg[/img] Zawsze wydawało mi się, że Czarcik to stary pies, bo taką ma urodę - sierść na pysku jest jakby oszroniona, więc można by sądzić, że psiak ma już swoje lata. Jednak wczoraj u weterynarza okazało się, że to całkiem młody jeszcze pies - [B]Czarcik ma między 4 a 5 lat[/B]. [img]http://box.type.pl/foto/Czarcik06.jpg[/img] Od kilku miesięcy stan oczu Czarcika zaczął się pogarszać. Zaczęło się od mętnienia, potem doszło ropienie, a ostatnio oczy wyglądały już naprawdę źle. [img]http://box.type.pl/foto/Czarcik02.jpg[/img] Patrząc na Białaska - psa, który też jest rezydentem naszego schroniska, a jest zupełnie niewidomy - postanowiliśmy coś zrobić. Zamówiliśmy Czarcikowi wizytę w gabinecie najlepszego okulisty-weterynarza - Doktora Garncarza. Przyjęła nas Pani Doktor E.Buczek. Dla Czarcika już półtoragodzinna podróż do W-wy była wielkim przeżyciem, a co dopiero badanie! Pies w tej chwili widzi już tylko 10-20% (światło, cień, duże kształty) więc sytuacja kiedy nagle otacza go tyle osób, które chcą zaglądać i dotykać jego oczu - była strsznym przeżyciem. [img]http://box.type.pl/foto/Czarcik03.jpg[/img] [B]Czarcik jest bardzo miłym i przyjaznym psem[/B], ale na czas wizyty musieliśmy - dla bezpieczeństwa lekarzy - założyć mu kaganiec i do badania tętna w gałce ocznej "powalić go" na stole. [img]http://box.type.pl/foto/Czarcik04.jpg[/img] Pies bardzo się zestresował, dyszał i ślinił się, ale przez cały czas mimo wszystko machał tą swoją połową ogonka do nas - ludzi... Wynik badania okazał się z jednej strony szczęśliwy, z drugiej - nie do końca... Czarcik ma nietypowe schorzenie oczu - "limfocytarne zapalenie spojówek i rogówek" - jest to choroba genetyczna, wywołana przez nieprawidłową reakcję alergiczną organizmu - organizm Czarcika zidentyfikował białko jego własnych oczu jako czynnik zagrażający i rozpoczął ich zwalczanie! To choroba genetyczna, najczęściej występująca u owczarków niemieckich (i u Czarcików - jak się okazuje :wink: ). Na szczęście odpowiednimi kroplami, podawanymi 2 razy dziennie można ten stan cofnąć o 100%, tak, że psiak będzie za ok. miesiąc normalnie widział! :D Niestety jest też gorsza wiadomość - tej choroby nie da się zupełnie zwalczyć - to znaczy, że tego typu reakcja organizmu psa będzie nawracać (nie da się określić jak często - może się pojawić znowu za 2 miesiące, a może za 2 lata - wiadomo tylko, że jednym z czynników wywołujących objawy są promienie ultrafioletowe, dlatego psa trzeba chronić przed nadmiernym słońcem - nie może długo przebywać na pełnym słońcu). Gdy reakcja nawróci - po prostu podaje się znowu te same krople i "odwołuje" alarm układu odpornościowego. W schronisku pies tym razem zostanie mam nadzieję wyleczony. Ale temu psu do utrzymania zdrowia potrzebny jest człowiek! Człowiek, który będzie stale czuwał nad stanem jego oczu. W schronisku, gdzie pracowników jest za mało, żeby zajmować się każdym psem oddzielnie - jest to niemożliwe... Dlatego - my teraz uratujemy jego oczy. [B]Ale kto uratuje jego?![/B] Kto zaopiekuje się tym psem i nie pozwoli, aby ryzyko utraty wzroku znowu się pojawiło! Czarcik MUSI MIEĆ DOM... [img]http://box.type.pl/foto/Czarcik01.jpg[/img] [I]Jeśli możesz mu pomóc - zadzowń 0-507920043 lub napisz: [/I][EMAIL="psiapoczta@poczta.fm"]psiapoczta@poczta.fm[/EMAIL]
-
[quote name='jambi']Jak Myszka? czy już czuje się lepiej? [/quote] zdecydowanie lepiej: [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka11.jpg[/img] i brzuszek zaczął normalnie wyglądać :D Jambi - Ostrów Mazowiecka jest ok. 50-60 km od W-wy na północny wschód (droga na Łomżę) - a co do transportu - być może będzie jeszcze potrzebny!
-
Wczoraj o 13-tej Myszka odmówiła przyjmowania pokarmów i zrobiła się osowiała... A brzuszek napęczniał jeszcze bardziej :( Masowanie przyniosło ulgę tylko na tyle, że mała usnęła, ale potem było to samo. [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka08.jpg[/img] Zapakowaliśmy więc malucha w samochód i wyruszyliśmy w drogę. A musieliśmy jeszcze tego samego wieczoru zabrać ze schroniska w Sochaczewie ślepnącego psa, któremu zamówiliśmy wizytę w gabinecie Doktora Garncarza - tak więc mała musiała w koszyku wyczekać wielogodzinne podróże, zanim sama znalazła się na lekarskim stole: [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka09.jpg[/img] po dokładnym badaniu nasza Pani Doktor (ta sama, która zszywała kiedyś naszą sochaczewską Tosie :P ) stwierdziła duże prawdopodobnieństwo zakażenia bakteryjnego jelit, tak więc maluszek dostał z miejsca trzy zastrzyki, a przy okazji zostały wyczyszczone uszka (które też nie wyglądały za ciekawie). [img]http://box.type.pl/foto/szczMyszka10.jpg[/img] Dostaliśmy też drugi proszek na odrobaczenie do podania w sobotę, Pani Doktor odmierzyła nam ilość frontlineu do wkroplenia między łopatki (Myszka waży 2,25 kg :D ) oraz dała nam specjalny szampon, który pomoże wygoić skórę. Ta wizyta już w nocy postawiła małą na nogi, a nas razem z nią, bo sunia zupełnie nie rozumiała, co tu tak nagle się nudno zrobiło w tym lokalu :wink: :lol: Odsypia teraz... Ja nie... :-? :wink: :lol: Niestety nie mogę jej dać jeść aż do 12-tej (co chyba ja bardziej przeżywam niż ona :wink: ). A najgorsze jest to, że muszę jej przez trzy kolejne dni dawać dość bolesne zastrzyki :( Trudno - to dla jej dobra - chociaż kłuć dorosłego psa to co innego, niż takiego malucha - serce się kraje... :( Owieczka - miałaś rację - moja Pani Weterynarz też stwierdziła, że mała może już mieć nawet 3 miesiące! (boziu, a ona taka maleńka!!!) I dzięki wielkie za wsparcie - jakby co - będę korzystać! :D
-
aaa, to dzięki, już jestem spokojniejsza :) na razie ten brzuszek delikatnie masujemy, bo Myszka bardzo to lubi :) *** Do tych, którzy czytają ten wątek, a nie czytali jeszcze mojego apelu na wątku o psach z Ostrowii - Tanitka zdecydowała się wziąć do siebie dwa słoneczka, które zostały w schronisku (i są bez matki) - potrzebny jest tylko transport!!! [b]Czy ktoś mógłby pomóc i przywieźć szczeniaczki z Ostrowii do Warszawy? PROSIMY![/b]
-
[quote name='Agnieszka_P']dziewczyny a moze by zainteresować TOZ ,albo telewizje ,proponuje powysyłać zdjęcia i maile i koniecznie zadzwonićtez do prasy,naprawde czasami ktos zainterweniuje ,mysle ze taki Fakt czy Superekspress ,mógłby zrobić szum ,albo TVN Uwaga,to jedyna szansa na poprwaienie warunków,moge spróbować pomóc przez Krakowski TOz jak mi dacie konto to tez cos wpłace,nie mozna odpuścic tematu \naprawde zainteresujcie prase same sobie nie poradzicie[/quote] Agnieszka - w tej chwili to nie jest dobry pomysł - wczoraj w schronsisku był na kontroli Powiatowy Wet i dziennikarz z jakiejś lokalnej gazety - i to na razie wystarczy - jeśli wokół schroniska, na skutek naszych tam odwiedzin, zrobi się afera - to po prostu zamkną tam przed nami bramę i [b]już żadnemu z tych psów nie pomożemy[/b]!!!
-
Kochani - Tanitka po nieprzespanej z powodu tego co wczoraj widziała nocy, zdecydowała się przyjąć do siebie jako do tymczasowego domu te dwa beżowe szczenięta, które wczoraj zostały w boksie (szczeniąt poza tym w schronisku jest jeszcze sporo, ale są zbyt małe, żeby je zabierać i są z matkami). [size=6]Dlatego: pilnie potrzebujemy transportu maluchów z Ostrowii do Warszawy (bo do weekendu maluchy mogą nie dożyć...) - czy ktoś, kto dysponuje czasem i samochodem mógłby przywieźć stamtąd te dwa szczenięta do Warszawy?! [color=red]Bardzo prosimy o pomoc!!![/color][/size]