lapiovra
Members-
Posts
403 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lapiovra
-
Monika3. Fotki śliczne. Natomiast eksterierowo lepsza zdecydowanie jest młodsza suczka. Oczywiście jest to ocena na podstawie zdjęcia. Czy zgadasz sie ze mną??? Pozdrawiam cie cieplutko. Zaglądaj tu do nas, bo my tu tylko na stale z Asiunią jesteśmy.
-
Powiedz mi jakiej muzyki słuchasz?.... Ja słucham Dżemu, oczywiście nie wszystkich kawałkow, ale mam wybrane, które uwielbiam. Zaznaczam Asiunia, ja mam syna w wieku 27 lat. Takze jak "policzysz na paluszkach" to mniej więcej cos ci wyjdzie. Muzykę kocham. Oczywiście taraz też leci Dżem.....Moj syn ma z 50 ich piosenek. A swoje największe przeboje nagrali w paru wersjach. Tak jak np. Autsajder.... a w operze jest juz doskonały. Bardzo lubię też ich piosenkę "Boże daj mu dom" tekst jest naprawdę świetny, a melodia mila. .... Wpadlam na taki wątek, mam nadzeje ze mnie nie pogoni Admin., bo to moje pisanie nie ma nic wspolnego z rottkami. Blusem zarazil mnie starszy syn...
-
Oj asiunia Co ty jej na główę założyłaś. Swoja nogę???????????Mimo to jest zadowolona...... A jak jej humorek dzisiaj, grzeczna czy też może zbuntowana nadal?:diabloti:
-
Cieszę sie, bo będzie większe towarzystwo do rozmów..... Tina /stara suka/ jada nawt z ochotą polędwicę, a jak... Mieso gotowane już nie wchodzi. Jutro spróbuje jej dac surowej wolowiny, bo wędlina z tymi konsarewantami, to dla ludzi jest dobra, a dla psa może niekoniecznie. Ale czy będzie chciala jeść, tego też nie wiem......Dzisiaj mialam pracowity dzien. Do południa zajęia domowe,potem wywiadówak u młodszego synusia, a potem związek. I zeszło........Ciebie też pokazywałam na zdjęciu.
-
Ja dzisiaj będąc w związku weszłam na nasz topik, bo chciałam pokazac zdjęcia Romci, a w szczególności pozycje jej w czasie snu. Jak bym wiedziała ze będzie tak mało ludzi, to bym ja zabrała ze sobą. Dawno z nimi nie byłam. Ale pokazałam i twoją suczkę na róznych fotkach. Bardzo sie też podobala.
-
Co to znaczy "chory snobizm"???????????? Jak się zna przepisy ZK, to się powinno wiedzieć, ze takie zachowanie grozi wywaleniem ze Związku. I mnie o nic innego nie chodzi tylko o skrytykowanie takiego postępowania!!!!
-
Nawet nie mam jej zdjęć, bo syn mój pstryknąlł tylko młodym, a ja nie mam ani aparatu ani kamery cyfrowej. Ostatnio nakręciłam wszystkie 3 , ale zwykłą kamerą, bo w ruchu jak są to jest taki fajny filmik. Tymbardziej, ze młóde to sie tak wściekają, ze ja sie z nich zaśmiewm.
-
Asiunia, cos sie dzisiaj pózno włączylas. Czekam tu na ciebie i czekam. Bo to my pisząc sobie nabiłyśmy trochę postów. Niektórzy tu od czasu tylko coś dziubną...... A z suką nistety bez zmian. Wczoraj nic nie jadła , a dzisiaj 6 cieńkich plasterków wedliny. Jest mi juz obojetne co, byle cokolwiek zjadła. Chciała wędline. to niech będzie. Jeszcze wieczorem musze jej dac antybiotyk. Może jakos w nia wmuszę. A potem znowu spróbuję jej dac parę plasterków.
-
Dzięki za słowa wsparcia Zaba......Jeśli chodzi o psaia tragedię, to uważam, ze nie wszyscy muszą mieć psa, kota, czt jakiekolwiek zwierzę. Ale jeśli sie już zdecydowali, to go maja do końca jego życia.
-
A nie da sie wcisnąć jakiejś informacji na allegro, ze to nie są buldożki, tylko mieszańce? Bo sobie myślę, ze jak ktos kupi, to jeden pogodzi się ze ma miszańca, a drugi go wyrzuci...Bo oni wciskają ludziom straszny kit, o kopiowaniu ogona.
-
Z tego co przeczytałam, to na kardiomiopatię wcale nie zapadają najczęściej psy krótkonose, z nich wymieniony jest tylko bokser. Przyczyn tej choroby jest jak zwykle, parę....Dzięki Atenko za post i ten link.,Pozdr.
-
Weszłam na wątek "zaglodzony chart" zobaczyć co się dzieje i niestety charcica też nie żyje. Bardzo to wszystko smutne.:placz:
-
Asiunia, będę kończyc na dzisiaj, bo rano o 7 pobudka. Jutro syn idzie na 8 do szkoły, więc muszę wstać i go wyprawić/ma 13 rok/ taki maluszek 170 cm wzrostu, ale w sumie jeszcze dziecko......Natomiast jedna z zon i tak zostanie, Margotka śpi w naszych nogach. Romeczka niestety będzie musiała opuścic łóżeczko. Z tym ze z zejściem nie ma problemu. Jak jej mówię schodż, bo teraz ja, to bez protestu opuszcza wyrko. Pa,Pa Pa.
-
[quote name='elżbietarusos']To śliczne kundelki. Z pewnością nie buldożki. Widziałam u buldogów dłuższe nieco ogonki , ale o zupelnie innym kształcie.[/quote] Tak samo twierdzę, bo nie rzecz tu w samym ogonie, tylko w całości.
-
Ja tracę nadzieję, bo suka wygłąda żle. Ile można na samych kroplówkach być? Ja wam juz pisałam, ze nie widze w niej obecnie woli życia.....Humorek mi poprawiasz takimi fotkami..... A teraz wam opowiem, bo zeszłam do naszej sypialni, mąz się już polożył spać, no i ,ma dwie żony zastępcze na łóżku, Roma i Margotka porozwalane. Roma w swojej ulubionej pozie, czyli kołami do góry. A Tinka przy łózku, bo to jest jedyna suka która sie nie pchała nigdy na łóżko. Strasznie smieszny widok.
-
Asiunia, zaskoczyłaś mnie mile, zrobiłaś to przepieknie.!!!!!!!!!!!!!! Dzięki wielkie.....Romeczka -fijołek w takich słodkich różach...Dzisiaj wszystkie psiaki maja ciężki dzień, bo nie tak dawno Roma przewróciła mi tą starą sukę, bo się przepychała. Bo ona musi byc pierwsza i już...Dlatego piszę o nie fijołek. Ma odromny temperament i nie jest łatwa w prowadzeniu.
-
Julieczko, witam cie serdecznie. bo tak naprawdę, to my z Asiunią tylko tu piszemy.... Niestety to nie depresja. U Tinki kłopoty zaczęly sie zaraz po rui. Jest to chyba ropomacicze. W 3 dniu jak przestała jeśc, zaczęla być leczona. Wet, chciał jej zrobić od razu kroplówkę, ale niestety nic z tego nie wyszłó. Następnego dnia tez. Dopiero w 3 dniu udało sie trochę w nią włać. Poprostu tak byłó jakby sie jej zyły zapadły.Potem parę dni było lepiej, nawet zaczęla jeśc małe porcje. Ustaliliśmy z wetem, ze jak będzie mocniejsza to się ję zoperuje. Niestety potem już byłó coraz gorzej i tak jest do dzisiaj. Połóżenie jej i operowanie wiąze się z ryzykiem, ze się nie wybudzi z narkozy. A sposób podania narkozy nie ma tu żadnego znaczenia. Nawet jakby była pdana wziewna. Rozmawiałam o tym z lek medycyny.
-
Bardzo mozliwe, ze odzyskala wigor i pewnośc siebie. Napewno hołubiliście ja, bo chuda, biedna, itp. ... Ja mialam przypadek, ze pies-samiec, sprzedany jako 7-tyg. szczenię wróciłdo mnie jako roczny psiak. Więc chodilam kolo niego "na paluszkach", zeby się przyzwyczail i nie tęsknił. Ale piesek mial charakterek, i im z nim delikatniej, tym jemu większe rogi rosły. Jak zacząl pokaztwać zęby i warczec, to włączy się mój mąż i pieskowi skroił skórkę, wzorem przywódcy stada, i zostal wywalony do piwnicy, zeby sobie przemyśłał. Po jakis 20 minutach zawolaliśmy go i juz nigdy nie usiłował przejmowac władzy. Do końca pozostał fantastycznym psem.... Niestety był moment brutalny, ale do niego trafił bardzo skutecznie.
-
A ja wam zaręczam, ze to wlasciciel suki będzie mówil, ze szczeniaki są po championie, bo przecież nie powie ze po jakims kundlu...... Może tędy droga do udowodnienia właścicielowi championa, ze to jego pies pokrył?
-
Ona miala ektremalną sytuację, bo była zajęta innym psem. Na drugi raz podchodz wolniej, zeby skojarzyla ze to ty.. Moze jej sie w tym napięciu coś pokręcilo?... Ja cofnęlam się do twoich postów wczesniejszych, wiem ze jesteś jej 3 wlasciilem. Napewno jest to suka po przejściach. Nie wiem z kolei ile ty ją juz masz u siebie....Bardzo dobrze zareagowalas. Brawo. ....A to ze moze usilować pokazać, ze ona tu rządzi to też możliwe....Nalezy jej pokazać, ze niestety,.. nie ona.
-
Natomiast te szczeniaki mają przedewszystkim nie buldoże główki, a przynajmniej te dwa które widać dość dobrze.....Co na to reszta znawców tematu?
-
Wzorzec na temat długości ogona mówi tak: krótki. osadzony na zadzie........Ogon dłuzszy / nie przekraczajacy końca stawu skokowego/,złamany i cienki jest dopuszczalny, ale niepożądany. .....Brak ogona jest wadą dyskwalifikującą psa......Jeżeli wzorzec przewiduje taki opis, to znaczy ze ogony dłuższe się zdarzają. Dyskwalifikacja dotyczy tez ogona kopiowanego u BF.
-
Odeszłam na troche od kompa, bo musialam trochę posprzątać i zrobić koło tej chorej suki. No i chcialam, zeby coś zjadla ,,,,ale niestety nic, a nic już nie chce jeśc. Nie przewiduje tu nic dobrego.......Natomiast twoja historia mnie zaskoczyła. Musisz przemyśleć całą tą sytuację, dlaczego do niej doszło, dlaczego tak zareagowała, co jej sie nie spodobało? Zastanów się np. czy nie jest to okres 2-mcy po rui, czyli takiego jakby porodu. Bywa, ze suki są wtedy rozdrażnione. Nie wiem, usiłuje ci tylko coś podpowiedzieć..... Natomiast twoja reakcja w takim przypadku musi być natychmiastowa, musisz jej pokazac ze stadem jej dowodzisz ty, a nie ona. W takim przypadku musi napotkac twój twardy opór. Jak w stadzie np. wilków jedno podskakuje, to przywódca zaraz mu pokazuje gdzie jest jego miejsce, nie koniecznie używając zębów... Pozdrawiem cię.
-
W molosach tak dlugo żyjących się nie spotyka. Ewenementy jak wszędzie są, ale generalnie,,, niestety...dość szybko schodzą.
-
Atenko, a ile lat ma twoja suczka? czy choruje od szczeniaka , czy tez objawy i choroba zaczęła się póżniej?,,, Sama mam BF i jestem ciekawa. U beznosych psów jest skłonnośc do chorób serca.