lapiovra
Members-
Posts
403 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lapiovra
-
Na obecna chwile, rottki muszą pozytywnie zaliczyć testy psychiczne, ale bez udzialu pozoranta i to tyle z zakresu psychiki. Oczywisci ,jezeli ktos chce, to moze zrobic sobie kurs PT, pies towarzysz, co nie zwalnia go od zrobienia testow. Mozna iść dalej i robic z psziakiem IPO..........Rottki faktycznie uczą sie szybko, latwo zalapuja o co chodzi. Natoiast gdyby się rodzily takie idealne, to potem nawt w rekach niewlaściwych osob nie pokazaly by, ze potrafią byc grozne. Wiele pisano juz na ten temat. Wg. mnie nie jest to pies dla kazdego...............A tak do końca to nie wiem co szkoleniowiec mial na mysli, bo jesli samo szkolenie to sie z nim zgadzam.
-
Bo pewnie sobie pomyslala Ach, te kamery, a ja taka niuczesana, i trema ja zjadla,cha cha Szkoda, ze nie ogladalam, ale moze uda mi sie jakas powtorkę namierzyć. Lubie takie rpogramy!!!!!! U bostona bardzo charakterystyczna cecha jest unaszczenie. Musi miec biale znaczenia na kufie wokol nosa i strzalke no i na szyi, taki bialy kolnierz. Masz racje Joss, dla laika Bf i boston sa nie do odroznienia........
-
HEBULKO, dziekuje ci poraz kolejny, za wykonanie za mnie roboty. Trochę pisałam o moich psiakach, to teraz dogomaniacy sobie je zobaczą. Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam.
-
Ja lubię większość zwierząt, ale do szczurów i komarów mnie nikt nie przekona brrrrrrrrr.
-
Viris, fotki doskonale. Rottek podoba mi się, bo to rasa która lubie. Chart doskonaly, natomiast najlepszy ten kociak w misce chachacha. Jak masz jeszcze to dawaj.
-
Hebulko, moze wrzuc na te stronę kilka zdjęć Margotki, jak byla taka malenka no i potem jak jest już duza dziewczynka. Tylko tych nie wklejaj gdzie sa osoby........Z tych zdjęć ucieszy się chyba??? PW, bo LOLITA PW, to mama Margotki.
-
BF to bardzo towarzyskie psy, lepij im się zyje w gromadce. Margotka co prawda nie ma narazie towarzystwa w swojej rasie, ale jak kidyś bedzie miala swoje szczeniaczki, to napewno coś zostawię. Narazie ma rottki i dardzo dobrze się czuje z nimi. Szczególnie ze z Romą sa w tym samym wieku. Dzisiaj na spacerku znowu zbuszowaly caly śnieg.
-
[quote name='nefre']Przecudne macie psiaki, aż się napatrzeć nie można :) Ja póki co nadal się zastanawiam czy boston czy buldozek :)[/quote] Na pozor bardzo podobne. Ale sa roznice w budowie. Boston to kwadracik z prostym grzbietem, taki mini bokserek.Wagowo tez się róznia, w stosunku do buldoga są lżejsze. Piszą o nich ze sa z duzym temperamentem bardzo zywe, ale i inteligentne. Glowy niezwykle podobne. Natomiast biale,regularne znaczenia niezbedne. Poniewaz siedzi w nich trochę teriera, to nie wiem jak z zawzietością terierzą?
-
Julieczko. Po odbior rodowodu powinnas iść z psem, bo taki jest wymóg. Ale pisalam ci, ze jest to okazje, aby ci ktos wstepnie oceni l pieska, a wtedy bedziesz wiedziala, co w trawie piszczy. Moze nie do konca, bo on jeszcze mlodziutki, ale podstawa już będzie.Pozdrawiam.:lol:
-
Re=a, na to pytanie bedzie mi odpowiedziec trudno. Przeanalizuj sobie , jak bedzie zachowywać sie twoja suka jak na jej teren wkroczy inny pies? Jak się zachowuje, jak ktos przychodzi do ciebie z psem? Czy już probowalaś? Jezeli pracujesz zawodowo, to nie bedzie cię ileś godzin w domu, co wtedy? Buldozki, to takie male , ale zaczepne stworzonka, potrafią prowokować. ............Ja kiedyś juz o tym pisalam, ze stara suka jest bardzo ugodowa, wiec ją strasznie trzeba wyprowadzic z rownowagi aby nakrzyczala. Ale z tego co widze, to czesciej pokrzykuje na rotke, niz na Bf.Ale wydaje mi sie, ze tu bardziej chodzi o zagrozenie przejecia wladzy przez Romę. Natomiast Margotke broni ale ja nie wiem, czy dlatego ze mala, czy dlatego ze ja ignoruje- bo palmy dowodzenia sforą nigdy nie przejmie. Natomiast obie suczki przyjęla jak swoje szczeniaki ........ Młode wylądowaly u mnie prawie jednoczesnie, bo roznica w wieku jest miedzy nimi 1 miesiac. One do tej pory sa kolezanki. Chociaz sa momenty ze rottka odgania sie od Bf, prowokatorki zabaw ale i podgryzania. Jak bardzo dokuczy Romie, to ta potrafi na nia warknac. ...No i tu wkraczam ja, patrzę a jak trzeba to baby ustawię i jest spokój.....Opisalam ci jak jest u mnie.......Ale jednoznacznych wskazań sie nie podejmę.
-
Viris, świetne te zdjęcia a w polaczeniu z opisami to niemal serial.
-
Swietne zdjęcia , poprostu świetne!!!!!!!!
-
Ka-Ka widze ze tu tez urzędujesz. Faktycznie takiie wiadomosci to wierutna bzdura. Ja to tej pory nie spotkalam rottka, zeby urodzil sie z takim ogonem. Chyba ze się gdzieś urodzil a hodowca nie powiedzial.
-
[quote name='ats']lapiovra! Witaj! dobrze, że choc tu możemy sie zobaczyć! ja najczęścij jestem własnie w buldożkach, ale teraz próbuję znaleźć chwilę wytchnienia wśród właścicieli innych psów. pozdrawiam właścicieli rottków![/quote] Witaj ats, fajnie ze czasami wpadniesz tu do nas.Z tego co czytałam właśnie na buldożkach/ ja tam jestem czesto,,,, czytam i czasami cos napisze/ jestesmy zgodni przynajmniej w jednej kwesti "pojedynku" jaki odby się na stronie BF. Jak widzisz jestem za hodowlą psa rasowego/ co nie znaczy, ze innym psinom bym coś zrobila, bo bardzo lubię psy/ i za pokazywaniem go na wystawach. Jezeli mogę doradzić komuś to chetnie to czynie.
-
Julieczko. :lilangel: Proponuję abyś wcześniej zadzwoniła do zwiazku i zapytala kiedy bedzie mozna zastać P. H. Jurka, no i czy przyszedl już rodowód, bo wydaje mi się ze jeszcze go nie odebralaś.:lol: Ciesze sie ze Borg umie juz tak ladnie stać, poniewaz to już jest jeden z elementow ładnego pokazania psa. Jak to bedzie na wystawie to się okaze, ale radzę ci abyś zaczela wcześniej. Tak jak ci pisalam i tobie i psu potrzebne bedzie obycie z ringiem:lol: Faktycznie to fyba większość rottkow lubi zajadac snieg. Moje momozawsze stojacej wody w misce tez z lubością zajadają śnieg. Co w nim jest nie wiem, ale tak jest.
-
Julka,zalozylaś topik no i gdzie jesteś? A gdzie jest reszta uzytkownów tej strony.?:placz:
-
Hebulko. Na wstepie o suni. Obecnie jest ok.ale trzymam reke na pulsie, poprostu ja obserwuje. Dzieki.:lol: U nas w oddziale tatuaze robi kolega kynolog.Czasami to wzdaje mi sie ze tak delikatnie, ze az ich po pewnzm czasie nie widac.A my sie z niego nabijamy, ze jak dorosna to go pogryza za ta kzywde co im robi. i bedzie tak :placz: :placz: Kto chipuje, to wybor wladz oddzialu. Poza tym jest wzgodniej, bo hodowca ma to robione za jednym zamachem, no i chyba mniejszy koszt. ale trgo nie wiem napewno.,,,,,Czesto na poczatku roku sa wprowadzane zmiany w regulaminie hodowlanym, moze teraz przyjdzie kolej na oznakowanie- Wszystko sie niedlugo, poniewaz zjazd hodowlanych bedzie 28.01.06, a wczesniej byly dyskusje na ten temat.
-
Julieczko, ten posąg o którym ci pisałam, to PRISKA. Ja wiem, ze to trudne no ale jak ladnie wygłada.:bigok:
-
Re-a masz racje i już.:n00b:
-
[quote name='Hebulka']Zgadzam się z Tobą,ale chip spełniałby taką samą rolę-a nawet lepszą bo łatwiej można go odczytać.York miał 8 miesięcy. Nasze szczeniaczki miały robione tatuaże w pachwinie,niczym nie były znieczulane,wet wyjał cos co przypominało sredniowieczne narzędzie tortur ,czym przedziurawił szczeniaczkom skóre i wtarł w to tusz.To nie był pisk ale krzyk !!!!![/quote] Hebulko, dyskutuje z tobą,ponieważ umiesz rozmawiać spokojnie i rzeczowo. Jeżeli miałyby nastąpić zmiany w kwesti oznakowania psów, to trzeba to zrobic z głową. :cool1: Chipa może zrobic tylko lek wet., więc zanim byłby przegląd trzeba by szczeniaki zaczipować. Potem wpisuje sie te numery do wszystkich dokumentów psa. A więc: wizyta u weta a potem do związku, no chyba ze przegląd w domu. Tak jak pisałam chipowaniu poddane byłyby małe szczeniaki, między 6 a 7 tygodniem, to tu się zastanawiam jak one by to zniosły. Szczenieta dużych ras pewnie bez kłopotu, ale małe rasy? Widzisz ten York miał 8 m-cy, to juz duzy psiak, jak na tę rasę. A mały -7 tygodniowy? Miałam niedawno maltańczyka, to nie bardzo mogłam mu obejrzeć zgryz, takie to malęństwo. Więc pod tym kątem sie zastanawiam. Czy w jego przypadku nie byloby tak:placz: :placz: Natomiast z odczytaniem, to kazdy oddział musiał by posiadac czytnik.Wtedy ok. Pozdr.
-
Ka-Ka, faktycznie masz bardzo ładnego psa,a ja juz sobie go przypominam, rodziców też. Szkoda, ze coś przeoczyłaś po drodze i taki jest ostry w stosunku do innych psów. :lol: Natomiast rodzeństwo imponujące, szczególnie PRISKA. :lol: Dzięki za zdjęcia, zawsze ogłądam z przyjemnością i trenuję oko. :lol: Mam pytanie, czy w dakszym ciągu będziesz należała do ZKwP?
-
Juleczko, Sekcje moloba w Poznaniu prowadzi Sędzia Henryk Jurek, chyba w rzecie piątki każdego miesiaca, ale to sprawdż, To doskonały znawca rottków.
-
Hebulka, wymóg tatuowania jest wymogiem. Numer nadany idzie z pieskiem od początku do końca. Jest potrzebny numer, nawet i po to, ze jesli by ci psa ukradli lub by go znaleziono, to po tym numerze i literze, znajdzie sie dane hodowcy, a w przypadku ukradzenia psa masz dowód, ze to twój a nie kogoś. Tatuaże u nas robia stosując środek znieczulający ucho. Szczeniaki dużych ras wcale nie piszczą, a z małymi różnie.:lol: Natomiast napisz, w jakim wieku był York o którym wspominasz? Chip jest robiony podskórnie, może dlatego mniej boli. :lol:
-
Ka-Ka, ale mi zabiłaś ćwieka. Myślę i myślę i za nic nie mogę sobie ciebie przypomnieć. Ale juz sie tłumaczę. Ja jestem wzrokowcem, twarze doskonale pamietam, natomiast imion i.t.d. niestety. Pewnie jak zobaczyła bym fotkę to by mi sie rozjaśniło. Rodziców pewnie tez bym poznała jak bym ich zobaczyła. :lol: Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, PRESTON Marxel, czy Marstal, bo piszesz coś o takim przydomku. Czy wystawiacie Prestona , bo przecież to już dorosły facet? Wymogów hodowlanych w stosunku do rottków jest wiele, więc co zamierzasz?:lol: Mnie z Romci wyrosło kawał baby, jest w górnej granicy wzrostu, ale ma doskonała kość, jest mocna, z szeroką i głęboką klatą i bardzo ładną głową. Championat Młodzieżowy już mamy, teraz muszę ją troche zrobic, bo dokazuje mi na ringu. Podskakuje , łapie za smycz i jest wesolutka, taki trochę podrośnięty szczeniak w zachowaniu, Dlatego za to dostałyśmy kare na wystawie w Kielcach, ocenę dostała doskonała, stawke wygrała ale za zachowanie niedostała CWC. Zaglądaj tu często, bo tak to męczę samą Juleczkę.
-
Zawsze chciałam, aby psom odemnie było dobrze, a i tak po "spowiedzi" kupujacych, nie do końca trafiałam dobrze. Niektórzy po zakupie znikali i nie odpowiadali. Jak ja nie zadzwoniłam to oni nigdy. :lol: W Poznaniu jest Klub Rottka, prowadzi go Sędzia Henryk Jurek. To dobry fachowiec. Natomiast nie wiem kto prowadzi sekcję, ale jak podaja na stronie, to można sie dowiedzieć, no i kiedy mają dyżur. :lol: Dlatego chcialam, abys podala mi miasto.