Jump to content
Dogomania

Jonquil

Members
  • Posts

    309
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jonquil

  1. Robi się z tego serwis prawniczy... Rozumiem Flaire, że również nigdy nie przekroczyłaś prędkości jadąc samochodem, nigdy nie przeszłaś przez ulicę nie na pasach dla pieszych? Nie znam ludzi, którzy nigdy nie złamali żadnego prawa. Takich ludzi po prostu nie ma. A jeśli ktoś mówi inaczej to oszukuje samego siebie lub po prostu nie widzi swoich błędów. Każdy chciałby, żeby inni przestrzegali tych przepisów, które im osobiście ułatwiają życie. Ja bym np. chciała, żeby respektowano ciszę nocną. Żadnych imprez po 22.00. Co mnie obchodzi, że jest sobota czy sylwester? A prawa autorskie? Jak będę zarabiać tak jak w Stanach to obiecuję, że powymieniam wszystkie kopie na oryginały.
  2. Jonquil

    NUTRO CHOICE

    U nas w żadnym sklepie nie ma. Ja musze się chyba przerzucić na lamb&rise bo mi pies się za bardzo drapie. No i te pierdnięcia :o ... nie ma jakiejś karmy, co daje zapach róż, albo jakichś innych kwiatów? :wink: A znów nie chcę komplikować sobie zycia poprzez jakieś zdobywanie karmy. Dla mnie najlepiej jakby była w sklepie za rogiem.
  3. Jonquil

    NUTRO CHOICE

    Ojej nareszcie myślałam, że się dowiem, gdzie można nabyć tę karmę i nic. Napiszcie jakieś namiary. Przeglądałam sklepy internetowe i jest bardzo krucho. A karma jest bardzo znana w europie w przeciwieństwie do nutram i nutra nuggets, których w zachodnich sklepach internetowych brak. Interesuje mnie właśnie lamb&rise. W tej chwili jesteśmy na RC large adult. Dopóki byliśmy na junirze było ok, ale teraz pies zaczął się drapać i nie podoba mi się to. Jeśłi ktoś może napisać mi na priva namiary na karmę, w jakich opakowaniach występuje i ceny - to będę bardzo wdzięczna.
  4. I ja też się wybieram. Mamy debiut z erdelkiem ( i ja i pies - na starość zachciało mi się zabaw). Oby wszelkie przepowiednie pogodowe się sprawdziły, bo nam nie pasuje ani gorączka ani deszcz.
  5. A nam właśnie idzie czwarty tydzień cieczki ... i kto powiedział, że to trwa tylko 3 tygodnie? Ja już mam serdecznie dosyć. No i pies mi kolor zmienia! [b]Ramir[/b] pamiętasz to coś, co po trymowaniu miało zmienić kolor? Zmianiło! tylko nie w tę stronę! A włos zrobił się taki sztywne, że zaczynam to uważać za lekką przesadę :wink: A poza tym nic się nie dzieje, żadnych chorób, problemów ... no nie mam o czym pisać. Ostatnio też na sobie kleszcza przyniosłam, na szczęście nie zdążył się jeszcze wbić. I ponieważ strasznie boję się robavtwa to nawet miałam pomysł wysmarowania siebie adventixem. Myślicie, żeby pomogło ... ? problemem mogłoby być nie kąpanie się przez dwa dni ... ale czegóż to się nie robi ... :P
  6. A mojej Hondzi poprzewracało się w głowie o 180 stopni. Z niejadke stała się pochłaniaczem i zupełnie jej obojętne czy w misce akurat znajduje się sucha karma czy co innego: aby było tego dużo i często. Mnie już ręce na nią opadają. Może weszłą w inną fazę cieczki albo co. Ja już przestałam mieszać i maczać karmę. Właśnie po tym mieliśmy problemy. Ona coś nie może tłustego jeść, a wywarki były na ogół bardzo tłuste. Dzisiaj jako urozmaicenie dostała trochę twarożku. ' Poza tym nie nadążam ze sprzątaniem mieszkania. Latam z mopem co 10 minut. Moja poprzednia suka tak bardzo nie krawiła, a z Hondy leci, jakby ktoś kranik odkręcił.
  7. Od wczoraj kupy są ok. Ostatnio byliśmy na wetowskim RC, a teraz Honda je Eukanube. Muszę po prostu być bardziej stanowcza. Żadnego mieszania karmy z dodatkami smakowymi. Może dostać coś innego, ale oddzielnie a nie jako dodatek do karmy, bo potem bez dodatków nie będzie jej jadła. Rzucanie w nią granulkami trochę pomaga. Wiem, że to głupio brzmi, ale piesek sobie leży na podłodze, a ja w nią rzucam karmą :wink: Jej coś nie pasuje zapach karmy i wierzchni smak. Ale jak już rozgryzie jakiegoś granulka, to stwierdza, że nie jest tak źle i chodzi i wybiera resztę z podłogi. Na początku kombinowaliśmy z puriną i bento kronen, ale nie chciałą za bardzo tego jeść, właśnie wtedy zaczęly się mieszanki. No i za bardzo tłustego nie może. Zauważyłam, że problemy były, gdy polewałąm karmę wywarem po gotowaniu np. karczków z kurczaka. Wywar był bardzo tłusty. Kiedyś na stawy kupiłam jej kurze łapki. Wybierała je z miski i przynosiła je do pokoju kładąc pod moimi nogami z miną "sama se je zjedz" :D Uwielbia ser żółty :evil: ale po nim od razu dostaje łupieżu, więc mamy zakaz podawania jej sera. Ona w ogóle uwielbia wszelkie mleczne produkty: jogurty, kefiry, lody, mleko. Zawsze się śmieje, że wy na wystawach wkładacie miąsko do kieszeni, a ja powinnam tam wlać jogurtu :wink: [b]Ramir[/b] pytanie do ciebie: skąd u niej taki pociąg do kawy? kiedyś ją przyłapałam z ozorem w kubku z kawą. Niskie stoliki stały się u mnie mało funkcjonalne.
  8. No i tu jest problem z surowym mięsem. niby łatwiej podać, bo nie potrzeba obróbki. Natomiast zdobyć coś naprawdę pewnego... moja suka nawet nie spojrzy na surową wołowinę. Surowe piersi z kurczaka i owszem, ale też bez przesady. Surowe musi być naprawdę bardzo czyste. Co do kupowania dużych ilości i mrożenia: trzeba w odpowiednim momencie wyjąć i odmrozić, a potem sprawdzić czy na pewno dobrze się odmroziło. Pies naszych znajomych zdechł po podaniu nieodmrożonego kawała mięsa: zamroził sobie żołądek. Honda woli gotowane i nic na to nie mogę poradzić. I jeśli będzie za tłuste to też ją przeleci. Dlaczego ryż? Bo ma kłopoty z jelitami, wszystko jej tam jeździ. Kleik ryżowy oblepia jelita. A na diecie BARF po prostu bym zbankrutowała ... 400 gram mięsa surowego dziennie plus dodatki: podroby, warzywa, trawy ... przede wszystkim skąd mam wziąc czas, żeby dobrze pobilansować jedzenie? Sucha karma jest zbilansowana i nie muszę się martwić o witaminy i minerały. A powiedzenie, że wilk je tylko mięso i żyje jest nieprawdą. Też pewnie zżera jakieś, trawy, korzonki, sam sobie bilansuje jedzenie. No może ryżu gotowanego nie je ;-)
  9. taaa nie stać mnie na drugiego psa :wink: ale tak siedzę właśnie, myślę i wpadam na pomysły. Na przykład przed chwilą zadziałalo "polowanie". Wzięłam dwie garście karmy i rozsypałam ją po całym mieszkaniu. Honda chodziła sobie z kąta w kąt i wyjadała z podłogi wszystko co znalazła, no może nie wszystko. Ale trochę pojadła. Może to jest sposób. W ogóle nie dawać nic do miski, tylko rozrzucać. Trochę to może bałaganiarskie, ale i tak odkurzam prawie codziennie :wink: Jak jadła same suche, nie było problemu z kupami :cry:
  10. I jeszcze co takiego jest w ciasteczkach eukanuby, że z różnych radzajów suchego (jak tak rzucam jej, chcąc ją trochę oszukać) to wyławia tylko je. Dodam, że sama karma eukanuby jest już "be", tylko ciasteczka. A ja je kiedyś próbowałam i są badziewne w smaku, takie tłuste i mdławe, aż mi się wierzyć nie chce, że karma jest jeszcze gorsza
  11. Przegłodzić? to nie działa! ona wtedy zjada porcje głodowe, tak tylko, żeby się utrzymać przy życiu - ze 100 gram i w końcu patrzę jak jej boki zapadają i się przełamuję. Zawsze jak miała dosmaczane czymś to jadła, ale ostatnio nawet tego nie chce. Fakt, że często mamy problemy z kupami i pies nie powinien mieć dosmaczanych karm :cry: wybiegać się też nie może bo ma cieczkę :evil: długie spacery jej nie cieszą bo i tak nie może pobawić się z innymi psami, a to już jest kara, więc przychodzi do domu obrażona.
  12. Pomocy! Pies nie je suchej karmy, ani czegokolwiek co ją zawiera. Żadne mieszanki już nie pomagają. Jak tylko poczuje zapach karmy, to odwraca głowę :cry: A jak podałam jej sam ryżyk z marchewką i piersią z kurczaka to spałaszowała, jak tylko zmieszałam z karmą nie chce na to patrzeć nawet. nie wiem co robić, ja nawet sobie nie gotuję :cry:
  13. o bosz ... jak jest gorąco ... u nas 27C. Poszłam z psem na spacer, ale po pół godzinie już ciągnęła do domu, nie chce jej się łazić, w ogóle jakaś smętna jest. Ja też jestem smętna, jakieś przesilenie wiosenne czy co ... nic mi się nie chce robić.
  14. A Płocki katalog też jest na bieżąco uzupełniany. I widzę, że oprócz nas będzie jeszcze jeden "ramirek" w klasie pośredniej. Hondzia leży i jęczy, brzusio boli ... :cry: Biedna nie może się wybiegać, a mnie też szkoda ją męczyć ustawianiem, bo jest zmarnowana przez tą cieczke.
  15. hehehe A ja głupia myślałam, że tylko ja miałam takie problemy ... A teraz suka cały czas w oknie siedzi. A wracać to chce i owszem, jak widzi, że z biegania nici i chcę ją przeciągnąć chodnikiem przy ulicy naokoło osiedla. To po takiej przechadzce ma dosyć spacerów. A dzisiaj zapowiedziała strajk głodowy. Nie spodobało jej się to co miała w misce. A ja dzisiaj też w nie najlepszym humorze, więc żarcie zostało wywalone i w misce pojawiła się sucha karma bez żadnych dodatków. Zobaczymy kto się pierwszy złamie. Niedługo będzie 24h bez jedzenia.
  16. [b]Nitencja[/b] na konie działa bardzo dobrze, jasne że czasem się potykają ... tylko tak czasem myślę, czy te belki to po to by koń nauczył się tak chodzić, czy jeździec? ;-) wydłużony kłus jest piękny. I powiem Wam, że erdele podobają mi się szczególnie dla tych koniopodobnych chodów ... piękny kłus, wspaniały galop ... nawet zauważam zmianę nogi prowadzącej ... hehe [b]Ramir[/b] no to moja zachowuje się jak Rachela ... szczeka cały czas, puknę w coś a ona już na nogach. Cały czas chodzi za żarciem (dodam, że moim, bo jej leży w misce nietknięte) i jest przy tym tach nachalna, że się boję jakiegoś ataku czy co ... Poza tym Honda jest specyficzna, bo jej przymilanie się raczej nie jest zbyt przyjemne. Ona nie potrafi lizać, czy się ocierać, tylko od razu na mnie skacze i łapie mnie za ręce, a jak próbuję ją z siebie zwalić to przytrzymuje się pazurami. Jestem tak podrapana, że czasem zastanawiam się czy mam w domu psa czy kota.
  17. Nitencja: co do ustawiania belek w celu nauki chodzenia ... w ten sam sposób uczy się konia wydłużonego kłusa. Jeśli chodzi o konie nigdy nie uważałam, że to coś złego. A my mamy pierwszą cieczkę! pies nie chce jeść, jest nadmiernie pobudzony (w tę złą stronę - czyli reaguje na wszystki odgłosy jakąś nerwowością) niepodoba jej się na dworzu, chce wracać, no a w domu leży i mruczy cały czas (ja to nazywam burczeniem, bo mruczenie kojarzy mi się z przyjemnością, a to tak nie wygląda).
  18. [b]Aluzja[/b] to znaczy, że potem się wszyscy szybko zmyli, albo bardzo poukrywali swoje psy. Kurcze, specjalnie się rozglądałam, bo wtedy jeszcze Erdela znałam tylko ze zdjęć i tak bardzo chciałam zobaczyć, jak wygląda z bliska. [b]Ramir[/b] zapraszam serdecznie, będę bardzo wdzięczna :lol: Uprzedzam tylko, że pies jest rozpaskudzony, bierze mnie zawsze na litość: robi krowie oczka, które mówią: "nie, nie, plis, plis". Na mnie to działa, od razu się współczucie włącza.
  19. No i wszyscy przed ringiem dostawali jakiejś drżączki :wink: , ja kibicowałąm wam tylko do suk młodzieży, potem przeniosłam sie na kerraki. Poza tym w jednej chwili miałam nadmiar informacji, bo każdy zaczął się przedstawiać :-?
  20. A co do zadawania pytań na wystawie ... ja nie zdawałam sobie sprawy, że z młodą Misią to ty jesteś. A jak spojrzałam na Fukę i zobaczyłam te szaleństwo w oczach, to wolałam się stamtąd szybko zmyć. :wink:
  21. [b]Flaire[/b] :D Na razie jestem uziemiona przez zapalenie oskrzeli (swoje dodam a nie psa). Wszyscy zamierzacie wystawiać swoje psy? kurcze, wrzućcie je do pośredniej no! Płock był zawsze kiepsko obstawiony, w tamtym roku ani jednego Erdela nie widziałam (dodam, że specjalnie poszłam akurat je pooglądać). Nie wiem co prawda kto sędziował w tamtym roku, teraz się zapowiada atrakcyjnie, choć słyszałam, że pani Chwalibóg jest dosyć surowa.
  22. [b]Ramir[/b] to znaczy którą wersję wypróbować? ze skubaniem do gołego (to mi sie mniej podoba) czy podtrymywaniem co tydzień ( to jest do przeżycia, tylko właśnie czy dobrze ocenie ilość wyrwanego włosa). To akurat mogłabym robić sama, do reszty muszę kogoś zatrudnić, bo na pewną spaprze. I na pewno włos by był za długi znajac mnie. Ja tam boję sie do łysego
  23. To wszystko zalezy od tego jak erdel powinien wygladac, bo moja w ogole siostry nie przypomina. W porównaniu do tej kruszyny, to moja to kobita, inny włos ... no w ogole inna.
  24. [b]Flaire[/b] my i tak nie mamy szans, bo pies się ustawiać nie chce. Ale musi zacząć się przyzwyczajać do tych tłumów. No i ładnie kłusuje na smyczy, a jak tylko założę ringówkę to pies opór zaczyna stawiać.
  25. Z tym bujaniem to ja nie jestem pewna czy to zapalenie stawów. Kuracja antybitykowa jest z zupełnie innego powodu i z tego, co zaobserwowałam, to właśnie ona wywołała to kulenie. Psa nic nie boli, bo szaleje jak zawsze, tyle że się buja. Może to jakieś osłabienie po antybiotykach. Zobaczymy na dniach, bo już skończyliśmy z zastrzykami. Wy mi lepiej powiedzcie, co zrobić z jej sierścią do 5 czerwca. Wg mnie w tej chwili ma idealną, ale za 1,5 miesiąca zarośnie. A to co jest, wcale nie chce się wyrwać. Możliwe, że ja mam niewprawną rękę i boję się wyrywać żywy włos :cry: będzie boleć :bigcry:
×
×
  • Create New...