Jump to content
Dogomania

Jonquil

Members
  • Posts

    309
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jonquil

  1. A ja się ciągle zastanawiam, czy jechać na urlop do znajomej do Kalisza (tu jest problem czy moja sucz zniesie taką podróż i jak będzie się zachowywała w obcym domu) lub też zostać w domku a w sobotę wybrać się do wawy pooglądać psiunki i przy okazjo wstąpić na zoomarket. Z tym wyjazdem to jest jeszcze taki problem, że znów ominiemy jakieś szkolenie, a nie widzi mi się to jakoś :-?
  2. Skubania? hmm a ja już miałam się zapytać, co ty jej zrobiłeś :wink:
  3. Flaire - umówiłaś się jakoś z Czaplą? Wasz postój w Płocku jest nadal aktualny?
  4. Znów o jedzeniu ... co znaczy sztuczne żarcie? Sucha karma? kurczaki podtuczane sztucznym żarciem? warzywa genetecznie zmodyfikowane? Dzisiaj nie ma naturalnego jedzenia, chyba, że specjalnie sobie w przydomowym ogródku warzywka sadzicie i kurki hodujecie. Dlatego wszelkie dyskusje na temat szkodliwości suchej karmy w stosunku do tego "naturalnego" jedzenia ze sklepów uważam za największą bzdurę na świecie! CO do szczepień - kiedyś będąc u laryngologa pytałam się o szczepionki na grypę, bo mnie na początku roku wszystko się ima. I pani doktor powiedziała mi, że będąc na jakimś sympozjum wysłuchała opinii amerykańskiego naukowca na temat takich szczepień i on twierdził, że mogą po nich wystąpić powikłania, a nawet mogą być przyczyną raka w przyszłości. hmm ... najlepiej nie jedzmy, nie bierzmy żadnych leków, nie oddychajmy, bo powietrze szkodzi ... ja bym się też z domu nie ruszała, bo na zewnąrz jest strasznie niebezpiecznie - mordercy, samochody, psy ... Nie wiem, jak to jest ze sterylizacją u psów. Ale miałam sukę, która zdechła na raka płuc - miała przerzuty z guzów sutka. Guzy sutka powstały na skutek częstych ciąż urojonych. Ciąże urojone były tak ciężkie, że nic nie pomagało tylko zastrzyk hormonalny. Tak więc przy okazji nabawiła się ropomacicza. Pies w ostatnich latach swojego życia na pewno cierpiał, nawet jak nie chciał nam tego okazywać. W którym momencie wg was należało ją wysterylizować? Jak wyłapać ten moment, żeby mieć 100% pewności, że nie doszło do żądnych przerzutów? Po której ciąży urojonej wzrasta ryzyko? Każdy pies jest inny! Jedna zuka będzie miała ciąże ur. przez całe swoje życie i zdechnie ze starości, a drugiej wystarczy jedno ciężkie przejście, żeby nabawiła się powikłań.
  5. Mnie się wydaje, że u suk, to nie ma znaczenia. Zwłaszcza, że suka sterowana jest ciągle zmieniającymi się chormonami. Najpierw cieczka i chęć na "facetów" , a potem znów ta ciąża urojona i brak jakiegoklwiek zapału. Więc może sukom po sterylce po prostu zrównuje się charakter, bez takich strasznych wahań w zachowaniu ?
  6. AAA, tylko nie myślcie, że jestem przeciwko kastracji czy sterylizacji, ale raczej z przyczyn pro zdrowotnych - w celach zapobiegania pewnym chorobom.
  7. Ktoś się pytał o konie, chyba Flaire - więc odpowiadam. Jeśli chodzi o wyścigi konne, biorą w nich udział 2 i 3 letnie klacze i ogiery - tylko ogiery. Natomiast w skokach klacze i wałachy. Konia, który nie rokuje na reproduktora kastruje się po ukończeniu 3 lat (chyba, że nie będzie się ścigał to i wcześniej). Ale koni do psów nie można porównywać! Pobudzony ogier jest śmiertelnie niebezpieczny dla człowieka, a jeździć może na nim jedynie doświadczony jeździec. Przykład stajni: w hodowlach koni są tylko klacze i młode, ewentualnie oddzielne oddalone od reszty boksy dla przejezdnych reproduktorów. Oprócz hodowli są tzw. stajnie ogierów (np. stajnia ogierów czystej krwi arabskiej w Łącku obok Płocka) gdzie są trzymne tylko ogiery. Wracając do psów: kiedyś oglądając jakiś program obiło mi się o uszy, że do pracy w policji (chodzi o psy, które mają brać udział w akcjach policyjnych i muszą być psami obronnymi) biorą najczęściej psy i nie kastrują ich, gdyż wraz z kastracją tracą zapał do walki, pogoni, gryzienia itp. A porównując ludzkie sporty. Myślę, że wstrzemięźliwość wymuszona powoduje nazbieranie się testosteronu i tym samym wyłączenie części świadomości. Facet zaczyna reagować instynktowanie (wlącza się podświadomość, która ma to do siebie, że jest w stanie przetworzyć znacznie więcej informacji niż świadomość). i to jest korzystne w takich sportach, w których ważna jest szybkość reakcji. Zupełnie nie sprawdza się tam, gdzie potrzebna jest precyzja np. szachy. Nabuzowany facet nie myśłi tylko działa :wink: Moja opinia. Niestety z kastratami się nie zetknęłam i nic o nich nie mogę napisać (oprócz tego, że operacja ta przeprowadzona w młodym wieku wstrzymuje mutację u mężczyzn).
  8. Dokładnie swallow - też na to zwróciłam uwagę. INA - sama robiłam projekt ustawienia mebli, jak robiliśmy remont i wszystkie komputery ustawione są tak, żebym ja widziała ekrany, a "wyższy" szef nie ;-) Staram się przy nim na dogo nie rozmawiać, ale portale i owszem, nawet czasem druknę mu coś fajnego ;-)
  9. Hmm, a czy to nie jest tak, że wraz z kastracją pies jednak traci trochę tej energii? Ja na podstawie swojego psa stwierdziłabym ,że AT to najbardziej zmienne psy, jakie widziałam. Stoi takie cielę przy nodze i nawet się nie ruszy, a nagle coś jej odbije i zaczyna latać jak szalona za innym psem. Niestety w zabawach z innymi psami muszę zakłdać kaganiec, bo ludzie się zaczynają na mnie obrażać. Honda ma dziwne zabawy - symulujące atak na jakiegoś zwierza - podskakuje do ofiary i ją kąsa. Robi to bardzo szybko i czasem się zdarzy, że pies zacznie piszczeć, jak złapie go za ucho np. Przy tym wygląda to dosyć agresywnie i muszę ją uspokajać. Za chwilę znowu stoi jak ciele. Ppo czym zauważy jakiegoś zająca, albo małego uciekającego psa i ... tyle ją widziałam. Właściwie ona to wraca, tylko właściciele tych uciekających mają problem. A co do powrotu z pasją - to chyba już jest kwestia wychowania. Przewodnik musi być atrakcyjniejszy dla psa od czegokolwiek innego. I tego nie potrafię się nauczyć :( Wszystko jest atrakcyjniejsze od Panci, chyba że Pancia trzyma jeszcze piłkę w ręku ... ale jak już ją rzuci ...
  10. Też używam pierwszej maty. Zakupiona w Karusku. To dosyć gruby materiał, ale faktycznie śliski. Znów gdyby nie to, tak łatwo by się nie strzepywało piachu. Faktycznie można suwakiem odpiąć kawałek by usiadła osoba obok ... ale ... będzie siedziała na tej macie! To akurat strasznie nieprzemyślane jest. I nie ma otworów na pasy. Jeden otwór robiłąm nożyczkami, ciekawe kiedy mi sie rozsiepie w tym miejscu. Mój pies niestety musi jeździć w pasach, bo nauczył sie wchodzić po matę i przechodzić do przodu.
  11. Flaire - weź Misię. Z tego co słyszę ona jest taka grzeczna, żę nawet nie zauważysz jej obecności, a chociaż nie będziesz się spieszyć do domu. A wiesz, Api wygra, będziesz czekać na porównanie, a później będziesz musiała zostać do końca, to na pewno nie zatrzymasz się w Płocku.
  12. Będę śledzić ten wątek i jakby coś też deklaruję spotkanie (i ewentualna pomoc w dojechaniu do Czapli, bo nawet ja za pierwszym razem się tam zgubiłam :wink: )
  13. Flaire - zazdroszcze ci psiaków. Ja powinnam swoją oddać na szkolenie zaraz po zakupie - i tak już była "wyrośnięta". Niestety zakup psa, całej wyprawki nadwyrężył moje fundusze i musiałam z tym poczekać. Honda potrafi być słodka, ale dzisiaj jestem na nią zła i nic dobrego mi nie przychodzi do głowy. Jakieś przesilenie się zbliża, bo suce strasznie odbija - wychodzi z niej jakiś diabeł. :evil:
  14. [b]Martini [/b]- dokładnie. Z tą nielogicznością, chodziło mi o to, że w angielskim nie ma podwójnych zaprzeczeń i zagadka jest o wiele łatwiejsza. [b]Jura [/b]- mój pies dziś rano wytarzał się w ludzkich odchodach. Od dzisiaj chodzi wyłącznie na smyczy. [b]Martini[/b] - co do tego forum, to jakoś tak mi skojarzyło dlaczego nie wybrałam pewnej rasy, na którą byłam napalona przez cały rok, zanim w końcu nie zamieniłam jej na AT. Bardzo chciałam mieć Rodesiana. Kontaktowałam się z różnymi hodowcami telefonicznie i pocztą elektroniczną. Co mnie zniechęciło? Ogromne zróżnicowanie cen (ja spotkałam się z cenami od 3500 do 1800, gdzie każdy uważał swojego psa za wystawowego). Stwierdziłam, że nie jestem w stanie sama osądzić, który pies jest wart tej ceny. A druga i ważniejsza rzecz - kłamstwa hodowców. Każdy pisał, jakie to są wspaniałe psy i jak dobrze zachowują się w domu, nie ma żadnych problemów, żeby zostały same, gdy ja będę w pracy. No pies ideał. I kiedyś trafiłam na forum o rodesianach. A tam rankink - jak szybko wasz pies potrafi zdemolować mieszkanie, zjeść kanapę itp. I nie było ani jednego właściciela, który by stwierdził, że jego pies to aniołek i zupełnie nic nie zrobił. Opisy zdemolowanych mieszkań tak mnie przeraziły, że dałam sobie spokój. Zanim kupiłam AT przeczytał mnóstwo stron, forów, artykułów. Normalny człowiek decydując się na psa za taką cenę (chociaż w przypadku AT nie uważam, żeby była zbyt wygórowana) będzie chciał jak najwięcej wiedzieć, co kupuje. I zgadzam się, że brak informacji zniechęca - tak samo jak sprzeczne informacje.
  15. Ciekawe - bo border collie w tym rankingu są na pierwszym miejscu, więc ich dobre lokaty raczej mnie nie dziwią. A w Polsce jest to raczej mało popularna rasa i z braku odpowiednich warunków (mieszkania, małe ogródki, brak czasu - bo trzeba ciężo się natyrać, żeby zarobić) raczej trudna do utrzymania. Zupełnie niecelna uwaga moim zdaniem, potwierdzająca raczej, że jest coś w tym rankingu, który wcale nie mówi o domowym posłuszeństwie. Cyt.: "Trudno uwierzyć, ale psom o wyższym poziomie inteligencji szkolenie jest znacznie bardziej potrzebne niż psom mniej bystrym, ponieważ trudniej jest zmusić je do karności." Trochę jak u ludzi: im wolniej się uczysz - tym mniej się uczysz, bo nie starcza ci czasu. Wiem, że głupi może pszykład, ale np. pudle każdy wie, że da się nauczyć mnóstwa niepotrzebnych sztuczek. Uczą się bardzo szybko i więcej zapamiętują. Niektóre psy skończą tylko na : siad, waruj, zostań. I jeśli nie będziemy często powtarzać ćwiczeń, to będą szybko zapomniane. Każdego psa da się czegoś nauczyć. Jeden się nauczy w dzień, inny w miesiąc. Tylko ten pierwszy w ciągu miesiąca nauczy się 20 innych komend.
  16. Pewnie też bym tak uważała, ale wyniki różnych konkursów dają dużo do myślenia. I "szkolenie" to zdecydowanie za szerokie pojęcie. Mówimy o podstawowym posłuszeństwie, tak zwanym PT. Bo nikt mi nie wmówi, że ONa można wyszkolić na psa myśliwskiego. I mówienie, że każdy pies niezależnie od rasy tak samo współpracuje z człowiekiem, jest totalnym zaprzeczeniem podziału psów ze względu na użytkowość. Psy obronne, myśliwskie, pasterskie są dużo bardziej nakierowane na pracę z człowiekim niż gończe. I może da się z każdego zrobić posłusznego pupila, ale nie sądzę, że tym samym nakładem pracy.
  17. Flaire - prawdę mówiąc szkoda mi pieniędzy na benzynę, bo za chwilę znów pójdzie w górę (Rosja podniosła cło). A chciałabym we wrześniu pojechać gdzieś na urlop i muszę się liczyć z kasą. Gdyby nie to, pewnie bym przyjechała. Gosia&Luka - może ten z oklapniętymi uszami mniej słyszy? :D :D :D Fajną zagadkę dzisiaj czytałam gdzieś na forum. Przełożona niestety z angielskiego dlatego po polsku mniej logiczna: "co jest większe niż Bóg, gorsze od diabła, szczęśliwi tego pragną, a biedni to mają?"
  18. No proszę Flaie - wspaniały szkoleniowiec z ciebie. A ON nawet nie zauważy tego zająca, bo jest tak wpatrzony we właściciela. I to jest ogromna różnica. Ja nie chciałąm mieć ONa ani pod względem charakteru, ani wyglądu. Dlatego wybrałam AT. Uważam, że AT mają świetną pamięć. Gorzej jest z posłuszeństwem. Honda jak nie chce czegoś wykonać, a nie daj panie jest jeszcze spuszczona ze smyczy - to nie wykona! A wystarczy, że ciągnie się za nią linka 10-metrowa i zauważy, że się właśnie po nią schylam - i zaraz zamienia się w aniołka.
  19. Flaire - naucz tego husky :wink: albo borzoja, któremu właśnie przelatuje zając przed nosem. Przykro mi, ale niektóre rasy mają tak silny instynkt nastawiony zupełnie na co innego niż człowiek, że trzeba wybitnego szkoleniowca, żeby dojść z nimi do czegokolwiek. I to nie znaczy, że te psy są głupie i do niczego się nie nadają. Bo ja znam świetnego zupełnie bezkonfliktowego borzoja, ale szkolenia PT pewnie by nie przeszedł.
  20. A ja mam tę książkę. I kierowałąm się nią w doborze psa. Czyli chyba nie jest tak źle. Stanley Coren dokładnie w niej wyjaśnia o co chodzi z tym rankingiem. Wyróżnia jeszcze coś takiego jak inteligencja instynktowna, czyli podział ras na różne cele, do których został stworzony, inteligencja zapisana w kodzie genetycznym psa. Inteligencja adaptacyjna - szybkość uczenia się i zapamiętywania oraz rozwiązywanie problemów. I nie wszystkie rasy z czołówki rankingu są dobre w obu rzeczach, np. retrivery są świetne w szybkości i zapamiętywaniu a mają duże problemy w samodzielnym rozwiązywaniu problemów, z którymi się wcześniej nie zetknęły. Ten ranking przedstawia rasy w kolejności jak łatwo współpracują z człowiekiem i jak szybko poddają się jego wpływowi. I ja się wcale nie dziwię, dlaczego AT jest trochę dalej. Patrząc po moim psie, to potrzeba dużo cierpliwości, żeby dojść do tego, do czego dochodzą ze swoimi psami właściciele ON i retriverów. AT mają swoje "rozumki" i nie reagują ślepo na komendy. One muszą "przemyśleć" czy człowiek się nie myli i czy koniecznie muszą wykonać polecenie. A co brano pod uwagę? szybkość uczenia się, szybkość wykonania komendy oraz odległość z jakiej może być podana, żeby pies wykonał polecenie po pierwszej komendzie.
  21. Szkoda, że zdjęcia nie oddają zapachu. Bo właściwie jak pies się w padlinie wymaże to tego tak nie widać, ale czuć na 20 metrow.
  22. Możliwe, ale to znaczy, że ja nie mogę mieć w domu ładnie pachnącego psa? Tylko smrodliwego sierściucha? :evil: To po co te wszystkie perfumy dla psów? kto to kupuje? znaczy się są psy, które to znoszą jakoś?
  23. Kurcze, nie chciałabym jej wiecznie na smyczy trzymać. Ale też się zastanawiam jak długo jej sierść wytrzyma takie codzienne kąpanie. A u nas na osiedlu to ludzie są świnie i wyrzucają wszystko, co popadnie.
  24. Błagam pomóżcie, bo mi już nerwy puszczają! Honda dwa razy w sobotę się wytarzała w jakimś paskudztwie i dzisiaj to samo. Ja już nie wiem, co mam z nią robić. Niby jak krzyczę to się kuli i potem boi się mnie. Ale tylko zmienię ton i zaraz jej przechodzi i następnego dnia robi to samo. Powiecie, że może nie wie o co mi chodzi. Ale w sobotę to ja musiałam ją ściągać z tego paskudztwa, bo w ogóle nie reagowała na moje krzyki. Patrzyła tylko jak tu najszybciej i najdokładniej się umazać. Wszyscy już się śmieją, że ona strasznie lubi się kąpać, bo jak ich psy nie lubią się kąpać, to nawet kałuże omijają. Jak nauczyć psa, żeby się nie tarzał? Ja już nawet w trawie jej nie pozwalam tego robić, żeby jej w głowie nie pomieszać, dlaczego raz wolno, a raz nie. Ale widzę, że to nic nie pomaga.
  25. Sortis - dzięki. Takoż my w Niemczech jesteśmy skreśleni :wink:
×
×
  • Create New...