Jump to content
Dogomania

ara

Moderators
  • Posts

    1257
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ara

  1. [b]Czy ktoś z okolic Tarnobrzegu wybiera się na tą wystawę? Dwa szczeniaczki proszą o transport w drodze powrotnej[/b] :modla:
  2. [quote name='Nati5']nie ma tu pitów o ktorych jest tak glosno. Wszystkie te psy maja swoje udokumentowane pochodzenie. Jest selekcja wsrod nich psow agresywnych, nie ma psow z chorobami psychicznymi ...[/quote] Po bądź uprzejma podać mi linka do opisu testów jakim są poddawane...
  3. [b]KAŚKA[/b], mówisz psy do towarzystwa... bo ktoś się rozmiarów np. doga przestraszy :roll: A osoby o wybitnym wzroście i posturze? Jadąc komunikacją miejską widzę że niektóre osoby się "ewakuują" na bezpieczną odległość... jeżeli ktoś ma takie bezpodstawne lęki to trzeba mu pomóc a nie jeszcze w nich umacniać... I jakich konkretnie psów nie powinno jeszcze być w miastach? Użytków? Czyli ras stworzonych właśnie do pracy z człowiekiem? A co do "wypowiedzi" Nati5... Możliwości pracy nad relacjami człowiek-pies masz od metra, pies-pies na tyle dużo żeby z przeciętnym czworonogiem osiągnąć niezłe efekty, pies-wiewiórka praktycznie żadne...
  4. Ok, Vectra. Ale wyjaśnij mi dlaczego tak Cię uraziła moja uwaga na temat wygaśnięcia pitów w przypadku wysterylizowania wszystkich psów niehodowlanych? Nie odbieraj tego co piszę jako jakiś ataków... bo mimo iż uważam że dla psów o takich a nie innych skłonnościach nie ma miejsca w "normalnym" świecie to próbuję też zrozumieć dlaczego wydawałoby się poważnych i odpowiedzialnych ludzi tak one pociągają. Tylko jak na razie właściciele takowych albo mi piszą że "mają je do kochania" albo twierdzą że te rasy wcale takich zapędów nie mają... To drugie uważam za zwykłe kłamstwo którego nawet komentować mi się nie chce... A to pierwsze... no powiedz mi czy pointer powinien być w rękach "mieszczucha" :wink: czy myśliwego? Czy jedyną rozrywką "zaprzęgowca" ma być kółko dookoła bloku? Czy użytek powinien tylko grzać kanapę czy pracować w jakiś służbach lub "realizować się" w sporcie? I przetłumacz mi to na bullowate... przykłady które podałam (może poza pointerem) to psy które mogą pracować ale nie musisz podbijać Alaski czy zakładać munduru żeby pies robił to do czego jego rasa została stworzona bo są sporty w których może się wykazać i praktycznie na jedno wyjdzie. A bullowatemu nie zafundujesz "psiego pozoranta"... jeżeli będzie typowym "bojowcem" uczepisz go na smyczy, założysz namordnik i tak do końca życia... to jest ta miłość? To ja się cieszę że mnie nikt w tak chory sposób nie kocha... pewnie nienawidząc robactwa spędzałabym życie w jakiejś "owadziarni" a żebym dziadostwa nie mogła wytłuc założonoby mi kaftanik :roll:
  5. Vectra, jak któryś z kolei raz czytam takie pytanie to ciśnie mi się na klawiaturę "usiec wszystkie"... [b]Wprowadzić testy psychiczne dla psów hodowlanych[/b], kurza twarz, masz dobka z papierami, hodowcom korona z głowy nie spadła że rodziców na owe testy doprowadzili i z czego tu cyrk robić??? To nie jest żadna dyskryminacja... normalni ludzie cieszą się że kupują psa którego psychiki mogą być praktycznie pewni a przynajmniej ryzyko że ich słodkie szczenię wyrośnie na agresora jest minimalne! Komu o zdrowych zmysłach zależy i w jakim celu żeby takie agresywne osobniki rozmnażać??? Wyobrażasz sobie żeby miot po psie w typie tego o którym pisał Berek "rozszedł się" po Twoich sąsiadach??? W takich przypadkach żadna praca nie rozwiązuje problemu do końca... uwierz mi albo przyjedź pogadać z co normalniejszymi właścicielami psów po wątpliwych przodkach... niech Ci powiedzą co z psami robili a i tak problemu nie rozwiązali. Dodatkowo ograniczenia, nie każdy tego typu psa może mieć... jeżeli masz inny pomysł to po prostu napisz bo widzę że rozsądne rozwiązania nie bardzo Ci pasują :roll: już parę razy się "krzywiłaś" na wygaszenie pitów, napisz otwarcie o co Ci chodzi bo taka ciuciubabka niczemu nie służy.
  6. Pani Zofio, mi się podoba rozwiązanie francuskie, niesterylizowanych, nieoznaczonych nie szczepić... bo o to jednak większość ludzi dba, część ze względu na kary, część dla własnego bezpieczeństwa. Ale wybiegi na terenach podmiejskich dla sporej części "psiarzy" mogą być dostępne tylko w weekendy. Przecież ludzie pracują, nie każdy ma samochód i dojazd w takie miejsce komunikacją zajmie sporo czasu. Ja np. nie dam rady poświęcić 4 godzin dziennie na jeden spacer :roll: a tak mi wyszło licząc godzinkę w każdą stronę+2 godzinki na wybieganie...
  7. [b]Robull[/b], jasne że rozumiem, w końcu za to moja "ukochana" :evilbat: rozmnażaczka śle pod moim adresem (chociaż w oczy nie ma odwagi) wiązanki kwiatów polskich :lol: Jej suka jest wyobraź sobie "po championach" a ja bezczelna głoszę że to nawet rasa nie jest o tytułach więc mowy nie ma tym bardziej i jeszcze głodnym wiedzy jednostkom to udowadniam 8)
  8. [b]Robull[/b], ale ja pytałam o pity hodowlane a nie chodoflane :wink: a psy z rodowodami i uprawnieniami PKPR czy IDBA zaliczam do tej drugiej kategorii... [b]Vectra[/b], ale my nie żyjemy w USA... :roll: jak będziesz miała pity tam to ja naprawdę nie będę się na temat ich sterylizacji itd wypowiadać.
  9. [quote name='Vectra']A(leksand)ra&Ar(i)a ale ASTy sa uznawane prze ZK a przecietny zjadacz chleba nie rozrozna ktory ASt a ktory Pit pozatym [b]niektore ASTY maja podwojny rodowod i sa zarowno AST i PIT[/b] bo pod wzgledem wygladu nie ma roznicy a jedynie papierek decyduje ktory jest AST a ktory PIT[/quote] Związek wystawia podwójne rodowody :o Oświeć mnie proszę co dokładnie masz na myśli... bo jak na razie nie łapię :roll:
  10. [quote name='Robull'][quote name='A(leksand)ra&Ar(i)a']A znasz jakiegoś pita hodowlanego? :lol:[/quote]Ja znam[/quote] Uznawanego przez nasz związek :o
  11. Ze wszystkim się zgadzam do tego momentu [quote name='Mrzewinska']To sa moim zdaniem podstawy - wbrew obawom wielu, mozliwe do przeprowadzenia, chetnie odpowiem na wszelkie merytoryczne uwagi. [b]Dopiero potem bedzie mozna dobijac sie o wyznaczenie parkow czy miejsc zielonych, gdzie zwierzeta mozna puszczac luzem, bez kaganca i smyczy, o ile wlasciciel sprawuje nad nimi pelna kontrole.[/b] Oczywiscie - sprawa edukacji kynologicznej i pokazywanie, ze pies nie jest potworem - to jest odrebny, szalenie wazny problem. Ja na razie robie jedno, co i Wam polecam - aby nieco lagodzic obraz psa w oczach przypadkowych ludzi, codziennie na roznych ulicach miasta przeprowadzam trening mojej suki - oczywiscie na smyczy - sportowe chodzenie przy nodze, zatrzymania, komendy na odleglosc, aportowanie itp. - przy kazdej zyczliwej uwadze nawiazuje rozmowe i jesli ktos wyrazi na to ochote - pozwalam glaskac i podac mojej suce smakolyki, ktore mam w tym celu przygotowane. To dziala lagodzaco, przekonajcie sie sami. [/quote] W tej chwili psy muszą gdzieś biegać... ciężko jest szkolić psa który spragniony ruchu nie jest w stanie się skoncentrować na przewodniku... puszczane w kagańcu nie mając żadnych rozrywek często zaczynają oszczekiwać co się rusza... widzę również jak zmienia się próg pobudliwości mojej suki kiedy "jest wystana"... Dlatego też nie wyobrażam sobie żeby tą sprawę można było zostawić "na koniec"...
  12. [quote name='Vectra']hmmmmm to znaczy co ja majac w domu PITTA DOBERMANA I ON jestem gorsza??? tak wlasnie to odczowam na kazdym kroku dlaczego ja jakos odpowiedzialny wlasciciel nie mam miec prawa do trzymania w domu ras psow ktore kocham??? to ja mam propozycje likwidacji wszystkich malych kundli ktore sa bardzo agresywne ktore nie podlegaja zadnemu prawu bo nie sa na liscie ras agresywnych i moga ganiac bez smyczy i kaganca atakowac mnie i moje psy a i tak ja zostaje oskarzana ze ja mam "morderece" a te kundle z wyszczozenymi klami tylko sie go boja i dlatego atakuja chyba nadal malo kto rozumie problem mamy demokracje i rownouprawnienie wiec nie tylko moje psy maja chodzic na smyczy ale wszystkie i nie bedzie problemow az takich i KARY DUZE KARY za nieprzestrzeganie tego[/quote] Nie rozśmieszaj mnie... akurat mam dobkę i jakoś żyję... jak ktoś ma obiekcje to informuję go jakie są wymogi hodowlane, do większości ludzi dociera, reszcie okazuję współczucie i doradzam leczenie fobii u specjalisty :wink: nikogo do kontaktów z moją suką nie zmuszam (nawet nie mam na takowe wielkiej ochoty) ale osoby "upośledzone" nie mają co liczyć że będę im schodzić z drogi :-? Tylko o ile ja mam czym ludziom gębę zapchać to Ty z pitowatym psem nie... a tak z ciekawości, chociaż reszta Twoich psów jest rasowa? I jeszcze jedno... moja znajoma ma problemową pitbullkę, suka jest wysterylizowana, dziewczyna stara się żeby nic nikomu nie zrobiła a jeżeli zdarza jej się wpadka to najczęściej udaje jej się załatwić sprawę polubownie... ale już "rozmnażaczce" zakładają sprawy... może warto się zastanowić dlaczego?
  13. Vectra, podany przez Ciebie przykład tylko potwierdza konieczność sterylizowania psów niehodowlanych... ONy są poddawane testom w celu wyeliminowania takich "bardzo agresywnych" osobników... Ja po raz kolejny napiszę że mam w sąsiedztwie potomstwo pita który jako z tego co wiem jako jedyny w tej "chodofli" nie nadawał się do wypuszczania z klatki... jakiej rasy niebyłby przedstawicielem na wystawę takiego świra nie zabierze, reproduktorem nie zostanie. Uważasz że to nie jest chociaż krok do przodu? Niedawno ludzie uśpili po konsultacjach jednego z jego potomków, agresję do ludzi odziedziczył po "tatusiu"... cóż... jego geny są przekazywane dalej, otwiera mi się druga rozmnażalnia psów "z jego lini"... już pogryzień psów jest coraz więcej a doszło do sytuacji w której ucierpiał człowiek... nawet nie chcę myśleć jak tu się będzie żyło jeżeli z kolejnego miotu kolejne małe mutanty zostaną w okolicy :-? Chyba sie rozgadałam... powiedz mi jakim cudem chcesz kastrować psy niehodowlane a utrzymać pity??? Bo wyraźnie do tego zmierzasz...
  14. [quote name='Vectra'][quote]Ja jezdem za Jak wszystkie niehodowlane zwierzęta będą obowiązkowo sterylizowane świat uwolni się od pitów [/quote] a czemu Pity??? to co innych psow to nie dotyczy??[/quote] A znasz jakiegoś pita hodowlanego? :lol:
  15. [quote name='Vectra']ja staram sie przekonywac ludzi do sterylki kastracji ale to nie jest takie proste sa owszem ludzie ktorzy po obsypaniu przezemnie tysiacami argumentow wykonuja zabiegi ale wiekszosc nadal wiezy tylko w mity a moze wniosek do ustawy o STERYLCE z URZEDU????[/quote] Ja jezdem za :D Jak wszystkie niehodowlane zwierzęta będą obowiązkowo sterylizowane świat uwolni się od pitów :lol:
  16. Ktoś tu miał wątpliwości czy zdaża się że pies testy oblewa... otóż tak, w ciągu ostatniego roku kilka dobków nie zdało... i w końcu ludzie świadomi "braków" swojego psa najczęściej nawet nie próbują do takowych podchodzić.
  17. [quote name='PIKA'][quote name='nice_girl'] Zauważ, proszę, że ta pani mówiła o tym, że wszystkie z listy należy bezwzględnie sterylizować, co doprowadzi do tego, że dana rasa zacznie wymierać. Jako przykład podała Niemcy, gdzie tam psy są obowiązkowo sterylizowane. I trochę myliła się z prawdą, mówiąc, że rottweilerów i dobermanów jest dzięki temu w tym kraju coraz mniej. Zapomniała chyba o tym, że te rasy nie zaliczają się według niemieckiego prawa do ras agresywnych.[/quote] .[/quote] [b]Sterylizacja miałaby dotyczyc wszystkiech NIEHODOWLANYCH [/b] [/quote] Czyli psów najczęściej będących odpadem hodowlanym... często ze względu na psychikę... czy to naprawdę jest takie bulwersujące :o
  18. [quote name='PIKA']Mowa tez była o przymusowej sterylizacji psów niehodowlanych z ras tzw groźnych, właśnie po to aby zmniejszyć ich popluacje Była wprawdzie mowa o wygaszeniu rasy pitbull, ale tylko i wyłącznie o nich a nie o wszystkich bułowatych :roll:[/quote] No tak... ale czytałaś już pewnie wypowiedzi niektórych forumowczów... bullowate są fenomenem który cech psychicznych (takich jak agresja) nie przekazuje :roll: chyba że piszą o wspaniałym stosunku do dzieci i ludzi, bo to już ich zdaniem dziedziczne jest :wink: zaczynam odnosić nieprzyjemne wrażenie że pewne osoby taki potencjał po prostu kręci :roll: więc dla nich zachowanie pitowatych (jako nie podlegającej żadnej kontroli) ma znaczenie szczególne...
  19. [quote name='Kiara'] Zrobcie cos, by rasa, ktora kochacie nie trafiala w rece ludzi nieodpowiedzialnych, bo taka akurat jest moda, a nie wyzywajcie kynologa, ktory narazajac sie wlasnie na takie bezsensowne oskarzenia powiedzial bolace, ale prawdziwe informacje...[/quote] :klacz: :klacz: :klacz:
  20. [quote name='jostra']Bidaczki - współczuję :( Ale czy sugerujesz, że to moja wina??? :evilbat: Ale i tak gratki, CWC piechotą nie chodzi :P[/quote] Wina nie wina :lol: ale to w końcu Ty wykrakałaś :wink: [quote]Jak nie zaśpimy :evilbat: [/quote] Ale i tak dziękujemy :D kondolencje nam parę osób na wystawie złożyło a tylu miłych słów to jeszcze w życiu od sędziego nie usłyszałam :D
  21. [b]Jostra[/b], jak mogłaś???? Zaspaliśmy... ku wielkiemu żalowi sędziny... nie mogła odżałować że [b]taka[/b] suka, z [b]takim[/b] opisem rasy nie wzięła... i z przykrością dała nam tylko CWC...
  22. Mi pogoda jaka by nie była nie przeszkadza :D właśnie znajoma z gier po wystawie zaprosiła nas na kawkę więc w najgorszym wypadku szybciutko się rozgrzejemy :lol: Ale podobno tam są raczej zabudowania... więc może faktycznie to halówka będzie?
  23. Oj, powiadomienie mi nie doszło :-? Z tym psiakiem istnieje ryzyko że zamiast dać obejrzeć zęby wystawi podwozie do drapania :wink: I całkiem miło z tym kłusem... nie będę samotnie ganiać z moją suką :lol:
  24. A mi pan nie chciał zdradzić stawki :-? czyli podać jednej suki bo drugą znam :wink: Wie ktoś może cóż za tajemnicza postać będzie dobki sędziować? Druga p. Jabłońska ma na imię Jolanta...
  25. Ja mam w bliskim sąsiedztwie podobne dwa okazy.Jedni po jakimś czasie zaczynają puszczać psy samopas, pierwszą ich sukę którą namierzyłam zabrałam do siebie i znalazłam dobry domek, z drugą nie wiem co się stało, później załatwili sobie staffficzkę która również się poniewierała i dodatkowo gryzła (najczęściej psy), teraz mają pitbulowatą którą zamierzają rozmnażać... i wyprowadzają ją dzieci. Jeszcze świeży towar, niedługo pewnie ją też będą "wypuszczać na spacerki"... Druga psów się pozbywa wyrzucając je gdzieś (dowiedziałam się spotykając w stajni psa który podobno na jej oczach wpadł pod samochód), teraz ma trzy pitowate które mnoży, ma kilka spraw o pogryzienia, psy już jej mieli zabrać ale... no właśnie, nadal są. I co można w tej sprawie zrobić? Przecież są dowody a stanęło to wszystko jakoś w miejscu... Acha, u tej drugiej również wyprowadza psy dziecko na zmianę ze starszą panią której się "wyrywają"...
×
×
  • Create New...